KU: Programowanie Hybryd Ludzko-Pozaziemskich

Sezon 10, Odcinek 11

Data publikacji: 01 maja 2018

DW: David Wilcock

ES: Emery Smith

DW: Witam ponownie w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock, jestem gospodarzem programu i goszczę w studiu naszego specjalnego gościa Emery Smith’a. W tym odcinku będziemy rozmawiali na temat hybryd ludzko-pozaziemskich oraz o bardzo dziwnych rzeczach,  w które był zaangażowany. Witaj ponownie Emery.

ES: Dziękuję David za zaproszenie do studia.

DW: Gdy mówisz nam o pracy polegającej na przeprowadzaniu sekcji zwłok nad ciałami pozaziemskimi, jest to dla mnie bardzo ciekawe, gdyż muszą one oczywiście skądś się brać.

ES: Zgadza się.

DW: Jednak ich liczba, o której mówisz – włączając w to próbki poszczególnych tkanek – to 3000, tak mniej więcej …

ES: Tak. Były to próbki tkanek, poszczególnych organów, części ciała oraz całych istot.

DW: Czysta różnorodność materiału genetycznego oraz pomysł, że bariera prędkości światła w podróżach jest nie do pokonania (nie współgrają ze sobą). W jaki sposób mogłoby nam wpaść w ręce tak wiele Istot Pozaziemskich? Albo może inaczej zapytam. Czy zgodnie z twoją wiedzą prędkość światła nie jest tutaj barierą?

ES: Och, prędkość światła definitywnie nie jest żadną barierą dla Istot Pozaziemskich.

Jest to dobry argument, by skorelować to z liczbą próbek, na których przeprowadzałem badania oraz z liczbą sal operacyjnych, które działają (w tamtych laboratoriach) 24 godziny na dobę …

DW: Zgadza się.

ES: … oraz z liczbą zamieszkałych światów tylko w naszym Układzie Słonecznym.

DW: Zgadza się.

ES: Liczby nie wydają się zbyt wielkie. Patrzymy na to, jakby było tam strasznie dużo tych sal operacyjnych, jednakże, jak słusznie zauważyłeś, ze wszystkim co się dzieje we Wszechświecie i wliczając w to wszystkie zamieszkałe światy, których istnienie już jest udowodnione, to gdy sobie o tym pomyślisz, nie jest to wcale zbyt duża liczba, jak na jedną małą planetę z różnorodnością gatunków biologicznych.

Nie mówi się tutaj, że wszystkie te próbki pochodzą z Przestrzeni Kosmicznej. Być może pochodzą one z różnych lokalizacji z Wnętrza Ziemi? Być może otworzono tam pewne puste, szczelnie zamknięte przestrzenie, gdzie znaleziono te wszystkie rzeczy?

A może niektóre z tych gatunków biologicznych przybyło do nas przez portale (sieci kosmiczne), a my po prostu jesteśmy tego nieświadomi podczas zbierania próbek do analizy, co jest całkiem innym tematem do omówienia.

Jednak w rzeczywistości, to co ma miejsce to: POSIADAMY (pozaziemskie/nieznanych nam gatunków) próbki biologiczne. Pobiera się z nich DNA i krzyżuje z ludzkim, a następnie pracuje się, by stworzyć człowieka potężniejszego, silniejszego i wprowadza się te elementy do programu szkolenia super-żołnierzy, by mieli oni mocniejsze szkielety, szybciej myśleli i tego typu rzeczy.

DW: Ponownie przytoczę to co nam mówiłeś wcześniej, że widziałeś istotę Reptyliańską, która była więźniem i pilnowana była przez dwójkę ludzi. Mówiłeś, że miała ona ponad 3 m wzrostu i już w tamtym czasie mogła być ona produktem naszych eksperymentów genetycznych lub czymś co sami wyhodowaliśmy.

Nie byłeś wtedy przekonany, że była to Istota Pozaziemska. Co sprawia, że tak stanowczo twierdziłeś, że sami moglibyśmy uwieńczyć sukcesem takie przedsięwzięcie?

ES: No cóż, po pierwsze: po prostu, gdy widzę coś takiego, to nie bardzo w to wierzę. W to co jest pokazywane publicznie, „na otwartym widoku”. Zazwyczaj jest to robione celowo.

Po tym, jak pracowałem pewien czas nad kolekcjonowaniem komórek, zostałem później wcielony do programu opracowującego hybrydowe DNA na potrzeby super-żołnierzy. Przeprowadzano tam również programy osseointegracji, gdzie mieszali tkankę kostną z tytanem po to, by ich struktura się zrosła i wzmocniła układ kostny.

DW: W jaki sposób to działa? Wydają się to być bardzo zaawansowane rzeczy. Wydaje się, że tytan nie może zintegrować się z żywą tkanką sam z siebie.

ES: Tak też wszyscy myśleliśmy, jednak wraz z nadejściem nowych materiałów oraz nanocząsteczek z powierzchni tytanu, doprowadzili do perfekcji odtworzony szpik kostny.

Wiesz o co mi chodzi, jest to ta tkanka, która znajduje się wewnątrz kości, gdy przetniesz steaka i dojdziesz do tej gąbczastej, miękkiej papki.

DW: Jasne.

ES: No cóż, udało im się odtworzyć szpik kostny w oprawie tytanowej. Następnie wprowadzono komórki podstawowe oraz inhibitory wzrostu, oraz tkankę kostną, po czym zaczęło to rosnąć i miało się dobrze wewnątrz tytanu.

DW: Naprawdę?

ES: Ciało zaakceptowało to jako naturalny materiał … i nie odrzuciło tytanu.

Jak więc widzisz stal i tytan są powszechnie używane w medycynie. Nauczono się tam, że będzie to doskonały sposób na wzmocnienie kości ludzi po to, by wytrzymać większe ciśnienie.

Doświadczono tam problemów z mięśniami i ścięgnami, ale mięśnie można odtwarzać bez końca.

Ścięgna były tutaj problemem, ponieważ fibroblasty ścięgien są najtrudniejszą tkanką do regeneracji i nie mogły one utrzymać dodatkowej masy kostno-tytanowej oraz mocniejszych mięśni.

Zaczęto więc patrzeć w stronę hybrydyzacji DNA, by stworzyć mocniejsze ścięgna wzorując to na innych żyjących stworzeniach.

DW: Przeleciałeś tutaj szybko przez bardzo wiele rzeczy. Zwolnijmy trochę i rozbijmy na mniejsze porcje informacji.

Po pierwsze: to prawda, słyszałem o ludziach mających wewnątrz siebie tytanowe pręty w nogach oraz tytanowe śruby łączące kości ze sobą. Jednak nie jestem pewien, czy mówimy tutaj o czymś, co zostało wprowadzone do zdrowej, dorosłej osoby czy może o czymś, co zostało wyprodukowane w połączeniu z biologicznymi tkankami w miarę ich wzrostu, jakby zaprojektowaną istotę?

ES: Dokładnie tak. Kiedyś robiono to tak: wzmocnijmy daną osobę, więc połóżmy ją na stół operacyjny i zróbmy to chirurgicznie … co jest bardzo brutalną metodą.

Obecnie, wraz z nadejściem drukarek trójwymiarowych produkujących organy oraz tkanki, wszystko, czego potrzebujemy to kompletna nić DNA i możesz wydrukować w ciągu 9 miesięcy twoje kompletne ciało wraz ze wszystkim co potrzebujesz.

Nawet utrzymasz większość swojej pamięci, gdyż jest ona przetrzymywana w DNA.

Dążę do tego, by powiedzieć: co jeśli włożymy tytan do komory wraz ze wszystkimi potrzebnymi chrząstkami i odpowiednim programem rozwoju.

Tak jak powiedziałeś: mogę sobie zaimplementować program rozwoju super-żołnierza.

DW: Czyli mówimy tutaj o wyhodowaniu dorosłego osobnika od nowa?

ES: Zgadza się.

DW: No cóż, normalnie osiągnięcie wzrostu jak u dorosłego człowieka zajmuje 13-14 lat a może nawet więcej.

ES: Zgadza się.

DW: W jaki sposób przyśpiesza się proces wzrostu oraz dojrzewania?

ES: No wiesz, są w stanie to osiągnąć w ciągu … 9 – 24 miesięcy i otrzymują kompletne ciało ludzkie.

Uzyskują to przy pomocy zaawansowanych neuroprzekaźników chemicznych oraz hormonów i specjalnych aminokwasów pochodzących spoza Ziemi, które pozwalają naszemu ciału na szybszą regenerację i wzrost komórek.

Problemem, który napotkano to przyrost mózgu, który nie rośnie tak szybko jak pozostałe części ciała.

Jest to ten sam problem jaki napotykamy przy przeszczepie serca świni u człowieka. Powodem, dla którego używa się serca świni do robienia przeszczepów u ludzi jest to, że jego komórki rosną mniej więcej w takim samym tempie co ludzkie.

Gdybyśmy wzięli serce psa i przeszczepili do człowieka, to wzrastałyby one tak szybko, że człowiek umarłby, nie nadążając za tym procesem.

DW: Rozumiem.

ES: A teraz przechodzimy do tego co usiłują tam zrobić: starają się znaleźć gatunki na naszej planecie, które regenerują się najszybciej i starają się z nich stworzyć większą część człowieka.

W ten sposób będzie to w tej istocie dominujący gen, a zarazem będzie ona posiadała świetne atrybuty, takie jak np. bardzo dobry wzrok.

Łączą tam setki różnych genotypów ze sobą, co jest niezwykle trudnym zadaniem do wykonania. Do zrobienia tego używają superkomputerów, ze względu na wszystkie te zaawansowane algorytmy.

Stworzono to od początku, a następnie zaczęto dodawać pozaziemskie DNA, które znajdowano i które było porównywalne z DNA ludzkim, jeśli chodzi o tempo wzrastania.

To właśnie dlatego wspomniałem tutaj przykład przeszczepów organów pochodzących ze świń, które możesz wierzyć lub nie, ale są nam najbliższe, jeśli chodzi o tempo przyrostu tkanek.

Dopiero wtedy, gdy wysegregujemy gatunki z takim samym tempem przyrostu komórek biologicznych,  można rozpocząć pewne prace nad nimi i zacząć tworzyć różne rzeczy. Dodajesz wtedy pewne substancje chemiczne do danej istoty tak, by jej mózg dotrzymywał tempo wzrostu do reszty ciała, gdyż to jest tak naprawdę największym problemem.

DW: Powiedziałeś nam, że szpik kostny całego szkieletu może być stworzony, niemalże jakby konstrukcja podstawowa wokół, która następnie może wrosnąć się …

ES: Tak, można wyhodować kość na tytanowej konstrukcji podstawowej tak, by została ona nim wzmocniona. Czyli w tym przypadku tytan już tam jest. Są również drukarki tworzące w trójwymiarze, które drukują do wnętrza metalu oraz na jego powierzchni. Dotyczy to również innych substancji, których również używa się tam w tym procesie. Ja tutaj używam przykładu tytanu jako materiału podstawowego, gdyż wszyscy w świecie nauki znają ten metal oraz rozumieją proces osseointegracji.

Obecnie istnieją jednak inne substancje, które używane są oprócz tytanu. Są one bardziej elastyczne w użyciu i bardziej wytrzymałe. Utrzymują one osobę, super-żołnierza, programowalną formę życia lub klona znacznie dłużej przy życiu na misji zorientowanej na osiągnięcie celu.

DW: Czy gdy drukujesz żywą istotę w tak krótkim czasie – od 9 do 24 miesięcy – do rozmiarów osobnika dorosłego, to czy nie skraca to jej żywotności w przeciwieństwie do ludzi, którzy wzrastali w normalnych warunkach znacznie wolniej?

ES: Nie byłem tam w tym programie na tyle długo, by dowiedzieć się o tym. Jednakże z tego co słyszałem to jest to prawdą, gdyż podczas (sztucznego) hodowania komórek dochodzi do pewnych mutacji.

Działa to tak. Gdy pobiorę twoje komórki pierwotne i odtworzę je, to część z nich będzie uszkodzona. Wtedy dochodzi do ich mutacji. Gdy odkryto, że coś takiego ma miejsce, to zaczęto pielęgnować je, gdyż chciano uzyskać nowe gatunki. Pobudzano te komórki do mutacji i odtąd sprawy przybrały dziwny obrót.

W ten sposób wszystkie te dziwne gatunki połączono w jednego wielkiego potwora.

Robi się tam różne bardzo dziwne rzeczy: miesza się DNA ludzkie, Istot Pozaziemskich oraz bakterii z oceanu, a także wiele innych.

Wszystko to wymknęło się spod kontroli.

Można tam zobaczyć całe rzędy urn z takimi istotami, które nie udały się np. jak jedna z takich jaką opisywałem wcześniej: pół człowiek pół tygrys.

DW: Pół człowiek pół tygrys …

ES: Wyglądała ona jak człowiek, była to hybryda i nieszczęśliwie zaczęła mutować.

DW: Czy możliwe jest, by z istoty, której tworzenie nie powiodło się i która jest przechowywana w urnie, można było wydzielić materiał genetyczny w celu ponownego użycia?

ES: Tak, oczywiście.

DW: Dobrze, zgaduję, że jest …

ES: Jest to bardzo dobre pytanie.

DW: … to nieco mroczne, ale porozmawiajmy o tym.

ES: Tak. Mówimy tutaj o rzeczywistym materiale genetycznym lub tkankach danej istoty, która znajduje się w komorze hibernacyjnej. Można z nimi zrobić dwie rzeczy. Można ją uśmiercić, a następnie zamienić w płyn, by użyć powstałe aminokwasy do innych celów.

Można również wyciągnąć z niej DNA, przechowywać, a następnie powrócić do niego później, jeśli napotka się na brakujący element, który można dodać lub usunąć wedle potrzeby. To co się robi z DNA to praktycznie odkrywanie metod, w jaki sposób ma to wszystko działać, gdyż problemem jest tam fakt, że wszystkie elementy zaczynają zwalczać się nawzajem.

Działa to tak samo jak przy przeszczepie serca, zawsze istnieje tam czynnik odrzucenia organu.

DW: Zgadza się.

ES: Istnieje tam pewien poziom odrzucenia pewnych tkanek. Z tego powodu udoskonala się pozbywanie się pewnych antygenów i antyciał, które sprzeciwiają się łączeniu (poszczególnych komórek).

Obecnie są w stanie zaprogramować komórki tak, by akceptowały one połączenia tkanek, nawet jeśli będą one trwały tylko niecały rok. W ten sposób otrzymają fizyczne ciało do wykonania danego zadania.

DW: Doszło tutaj w rzeczywistości do kompromisu żywotności. Co to oznacza z punktu widzenia wykorzystania klonów w celu stworzenia nowego gatunku?

Wygląda na to, że jest to bawienie się czymś co tak naprawdę nie nadaje się do stworzenia żadnej, formy życia z szansą na utrzymanie się. Jest to coś co bardziej przypomina manipulowanie (materiałem biologicznym).

ES: Tak, to JEST majstrowanie (materiałem biologicznym). To majstrowanie daje (im) pieniądze na pracę w laboratoriach.

Gdy dokonają tam przełomowego odkrycia, to zdobędą wszystko, co jest im potrzebne do laboratorium na następny rok tak, by mogli dokonywać jeszcze większych manipulacji komórkami.

Gdy jednak dojdziesz do pewnego etapu, to można tak naprawdę tworzyć klony i nie jest to żadną tajemnicą. Już teraz magazynuje się je w ilościach sięgających tysięcy sztuk. Są one podtrzymywane przy życiu aż do czasu, gdy zostaną aktywowane.

Nazywamy je „programowalnymi klonami”. Nie są to po prostu zwykłe sklonowane jednostki, które tworzone są do osobistych eksperymentów lub asysty. Są to jednostki, które zostaną użyte do jakiegoś (konkretnego) celu i mogę tutaj domyślać się, że chodzi tutaj o te najgorsze zajęcia. Przecież nie chcą stworzyć świata pełnego klonów, które zmutują się w niewiadomo co i będą miały nieznany czas istnienia. Prawdopodobnie będą one użyte do prowadzenia wojny, gdyż są one (przez nich) postrzegane jako aktywa, które można spisać na straty.

Jest to jedyna rzecz, która przychodzi mi na myśl, gdyż nie wyobrażam sobie, po co ktoś miałby przechowywać tak ogromną ilość klonów w jednej strefie, a następnie ta informacja wyciekła do prywatnych laboratoriów.

Może to być dezinformacja, jednak (ja uważam), że są to szczere i prawdziwe doniesienia. W czasie obecnym dochodzą one do opinii publicznej.

Chiny przyznają się, że hodują ludzi do produkcji organów dla własnych potrzeb. Są to wiadomości otwarcie przekazywane w dziennikach telewizyjnych. Co się stanie, gdy klony te osiągną wiek 18 lat? Zabijesz je, by pobrać od nich organy? Wiesz co chcę tutaj powiedzieć, co się z nimi wtedy stanie? Przecież tam się hoduje ludzi.

DW: Tak, to naprawdę jest dziwne.

ES: Wiem, że jest to (dylemat), gdyż każdego roku ponad 30 ludzi umiera czekając na dawcę organu. Jednak nie mogę tego pojąć, gdyż są to żyjące istoty, żywe organy lub cokolwiek się z nimi robi.

Jednakże hodują oni tam sklonowane ciała po to, by zbierać organy, co jest bardzo …

DW: Ujmując to delikatnie jest to skomplikowane od strony etycznej.

ES: Aż ciarki mi przechodzą po plecach. Dlaczego nie hodować po prostu organów, tak jak to się robi w większości miejsc?

DW: Zgadza się.

ES: (Ich myślenie jest inne). Dlaczego mamy wyhodować jeden organ kiedy można stworzyć całe ciało?

DW: Tak, to jest ich tok rozumowania.

ES: Tak, zgadza się.

DW: Czy myślisz, że mają oni nadzieję, że jeśli wykonają wystarczająco dużą ilość hybrydyzacji, to ulepszy to nas ludzi (jako gatunek)?

Być może nie mają oni takiego spojrzenia na ludzkie ciało od strony duchowej jako na coś perfekcyjnego. Patrzą na nie jak na maszynę, którą należy zaktualizować.

ES: Doskonale to ująłeś. Wierzę w to, że podczas prowadzenia hybrydyzacji, natknęli się na coś, czego poprzednio nie znali.

Wydaje mi się, że niektóre z tych rzeczy mogą przedostać się do świata cywilnego, by pomóc nam w leczeniu, jednakże jest to bardzo powolny i kosztowny proces, gdyż pragną oni zarobić na tym pieniądze.

“Odkryliśmy to, gdyż robiliśmy coś innego. Następnie natknęliśmy się na coś innego, gdyż robiliśmy inny eksperyment”.

Później wezmą ten pomysł, ubiorą w ładne opakowanie, zaczną produkować i sprzedawać.

DW: Pete Peterson mówił na temat jednego gatunku pozaziemskiego, który nazywał Simulacs.

Wygląda na to, że byli oni nieco bardziej zbliżeni do małp niż ludzie, jednakże z jakichś powodów, posiadali oni ogony, które mogły się zginać.

Manipulowano następnie ich DNA w taki sposób, że palce mogły się zaginać i oplatać wokół rzeczy, tak jak ich długie ogony.

Ciekawi mnie to czy spotkałeś coś takiego podczas prowadzenia sekcji zwłok.

ES: Nie, ale widziałem stopy, które wyglądały jak ręce, a przynajmniej wyglądem bardziej były zbliżone do rąk niż do stóp. Istoty z tego gatunku były bardzo wysokie, wyglądały jak ludzie, ale miały długie szczęki, bardzo białą skórę i piękne niebieskie oczy.

Były budowy ektomorficznej z bardzo drobną i smukłą strukturą kostną. Posiadały one ogromne stopy, które wyglądały dokładnie jak dłonie, które my mamy. Były one jednak umiejscowione zamiast stóp. Nie otwierały się jak nasze dłonie, ale otwierały się znacznie szerzej.

Palce mogły rozchodzić się bardzo szeroko, a na pięcie znajdowało się coś w formie dłoni. Wydaje mi się, że było to po to, by utrzymać ich wagę.

Ich nogi były zbudowane odwrotnie do naszych i ich piszczel był usytuowany odwrotnie do kości udowej zupełnie jakbyś zamienił swoje stawy, które biegły w drugą stronę, nieco w tył, a następnie do góry.

DW: To ciekawe.

Gdy mówisz, że miały one długie szczęki to chodzi ci o to, że były one wykształcone w dół bardziej niż u ludzi?

ES: Tak, linia szczęki była opuszczona w dół przynajmniej o 2,5 cm a ich twarze były bardzo cienkie. Istoty te były bardzo atrakcyjne.

DW: Jakiego rozmiaru były ich oczy w porównaniu z ludzkimi?

ES: Były to oczy dwukrotnie większe niż ludzkie, o kształcie migdałowym. Ich nosy były mniejsze niż nasze, zęby były tych samych rozmiarów tak samo jak i usta. Nie miały one brwi, a ich uszy były owalne i bardzo małe.

DW: Czyli pracujesz dzień po dniu. Powiedziałeś, że czasami na jednej zmianie potrafiłeś zbadać kilka próbek, Było to uzależnione od tego, do czego cię przydzielono.

ES: Zgadza się.

DW: W poprzednich odcinkach omawialiśmy w jaki sposób pracowały inne zespoły genetyków. Pobierałeś próbki ze zwłok, następnie podawałeś je przez okienko w ścianie innemu zespołowi, który zaczynał ją badać.

Jak sądzisz jaki jest zakres ludzko-pozaziemskiej hybrydyzacji?

ES: Na dzień dzisiejszy, wiem to na pewno, gdyż kiedy odchodziłem stamtąd to udoskonalili już ten proces, odtworzyli już prawdopodobnie około 20-30 gatunków w takim sensie, że sklonowali te próbki pozaziemskie i przebadali je (dokładnie). Również skrzyżowano tam DNA ludzkie z pozaziemskim.

Jestem przekonany, że stworzono tam przynajmniej od 20 do 30 potwierdzonych gatunków. Jest to tylko moja opinia i są to spekulacje na podstawie tego, jak wiele zakończyło się sukcesem, w czasie, gdy odchodziłem od nich.

DW: Wspomniałeś jeden typ, który się tak naprawdę nie udał czyli pół człowieka pół tygrysa.

ES: Wtedy gatunek ten posiadał defekt.

DW: Och! Ale od tamtego czasu mogli dopracować ten gatunek tak, że na dzień dzisiejszy wszystko działa jak należy?

ES: Tak.

DW: Czy możesz nam podać jeszcze inny przykład istoty hybrydowej, która została stworzona z sukcesem? Tak na początek opisz, jak ona wygląda?

ES: No cóż, jest jedna istota pozaziemska ptasia, z którą się spotkałem, ale jest ona inna, niż opisuje ją Corey. Wygląda ona trochę jak pterodaktyl.

DW: Naprawdę?

ES: Jest ona bardzo inteligentna, bardzo przyjemna i bardzo intuicyjna. Oczywiście posługuje się telepatią,

Nie potrafią one w zasadzie latać, ale posiadają niewielkie skrzydła na grzbiecie zupełnie tak, jak pterodaktyl.

Wyobraź sobie głowę pterodaktyla z cienkimi, kształtnymi ustami na końcu, w ciele pokrytym łuskami.

DW: Czyli miała ona usta wraz z zębami?

ES: Tak, wyglądało to jak wydłużona twarz, a nieco pod nią były usta wraz ze szczękami.

DW: Och! Łał!

ES: Tak. Osiągnięto tam sukces w tworzeniu hybryd z tych stworzeń.

Nie wiem czy zrobili to, gdyż kształtem przypominały one demona, smoka lub coś innego, co mogłoby być użyte w celach religijnych.

Przyciągnęłoby to ogromną uwagę gdyby wypuścili coś takiego na ulice, gdyż wyglądało to jak starożytny dinozaur, jednak poruszało się w posturze wyprostowanej. Dodatkowo pokryte było zielonymi i czerwonymi łuskami. Były one wielkie tak jak u ryb. Były one naprawdę wielkie.

Na plecach miało ono grzebienie, biegnące od karku w dół po obydwu stronach kręgosłupa. Przypominało mi to grzebienie takie jak u aligatora. Wiesz o co mi chodzi, takie niewielkie ostre wypustki na plecach?

DW: Tak, wiem o czym mówisz.

ES: Dobrze. Wyobraź sobie więc obraz tych grzebieni biegnących wzdłuż kręgosłupa docierających aż do samego dołu,  przechodzących w niewielki ogon tuż przy kości ogonowej.

To właśnie w ten sposób wyglądała ta istota i była bardzo piękna.

DW: Nie miała na sobie żadnych ubrań?

ES: Nie.

DW: Jakiego była wzrostu?

ES: Ponad 2,4 m.

DW: Och! Łał!

ES: Wydaje mi się, że powiększyli ją.  Próbowano stworzyć ją naprawdę ogromną, ale gatunek ten mierzył sobie mniej więcej od 1,8 do 2,1 m. Wyhodowane hybrydy były wzrostu od 2,4 do 3,3 m.

W jakiś sposób udało im się użyć ludzkie DNA i sprawić, że było ono kompatybilne. Tak przy okazji nie wiem jak oni tego dokonali.

DW: Czyli chodzi tutaj o to, że gatunek sam w sobie nie jest hybrydą ludzką i pterodaktyla. Jest to jakaś rasa pozaziemska.

ES: Pobrano geny pozaziemskiego pterodaktyla i sklonowano razem z ludzkimi i w ten sposób powstała taka rasa.

DW: Trzeba tutaj powiedzieć, że głowa pterodaktyla miała wydłużone szczęki, ale także posiadała przedłużoną tylną część głowy.

ES: Tak, oczywiście. Było to ogromne przedłużenie czaszki z tyłu głowy.

DW: Na głowie tej istoty też ona była?

ES: Tak.

DW: Dziwne. Wygląda to jak pewne egipskie rzeczy, które można zobaczyć np. na laskach, które (Faraonowie) dzierżą w rękach. Jej wierzchołek wygląda jak głowa pterodaktyla. Zawsze spekulowałem na temat tego, że może to być pterodaktyl, który przeszedł przez portal kosmiczny lub w jakiś inny sposób tam się znalazł.

Czy uważasz, że te istoty o wyglądzie pterodaktyla mogły odwiedzać Egipcjan i mogły być uwieczniane w postaci rzeźb na ich laskach?

ES: Z powodu kształtu głowy … jest to niejako podane tutaj. Wiesz o tym, gdyż (nasuwa się tutaj myśl): “Wygląda to zupełnie tak jak u Egipcjan”.

Jest to jednak tylko spekulacja. Nie mogę tego skomentować, gdyż nie jestem specjalistą w dziedzinie Starożytnego Egiptu.

Jednak patrząc na to wszystko, jest to niemalże podane na tacy. Myślisz wtedy: “O Boże! Jakie to jest podobne do rzeczy, które mieli w tamtych czasach”.

Dodatkowo jest to również starożytne. Mogły one tutaj istnieć, gdyż bardzo dużo słyszałem w historii o tym, że te Istoty – Pterodaktyle były chwytane i ludzie mogli również uwieczniać spotkania z nimi. Nie wiem tego jednak na pewno.

DW: Czy moglibyśmy omówić kolejny przypadek istoty hybrydowej wyhodowanej z sukcesem, a którą widziałeś naocznie?

Wspomniałeś coś na temat człowieka-ptaka wyglądającej jak pterodaktyl.

Jaki jest kolejny przykład, który uderzyłby nas swoją osobliwością?

ES: No cóż, nie wszystkie istoty posiadają wygląd chimery w formie insektów pochodzących z Ziemi czy coś w tym stylu, takich jak modliszki czy inne gatunki owadów.

Jednak te najciekawsze wyglądają jak my, jednak są one nieco inne. Czasami są nieco szersze lub wyższe, ale mają twarze i tak samo jak my – układ trawienny.

Są one znacznie bardziej zaawansowane niż my i bardziej świadome. Z jakichś powodów ich mózgi zawsze są większe.

Jedną rzecz chcę tutaj podkreślić: bardzo wiele tych najinteligentniejszych gatunków posiada formę “człowieka wetruwiańskiego”, wiesz o co mi chodzi: humanoidalny typ pozaziemski. To jest to, czego pożądają tam najbardziej i z jakichś powodów jest to najbardziej kompatybilne DNA z naszym. Ciekawi mnie dlaczego.

DW: Zgadza się. Ha, ha, ha.

ES: Mówię to wszystko w odniesieniu do moich doświadczeń, a cały czas spotykałem się z nimi i to nie tylko podczas moich doświadczeń CSETI (Sirius dr Greera, przyp. tłum.), ale także i w MILAB, które dysponują najprostszymi metodami na wytworzenie hybryd.

Jest to dokładnie to, co tam robiono i posiadają tam setki takich hybryd. Jeśli tylko jakaś wpadnie im w ręce, to na pewno dopracują ją, aż do osiągnięcia pełnego sukcesu.

Posiadają bardzo duże osiągnięcia, co oznacza, że istoty te żyją przez długi czas, ponieważ mają one bardzo podobny kod genetyczny. Są one bardziej zaawansowane i mają zdolności telepatyczne.

Mogą one robić rzeczy, których my ludzie nie możemy. Mogą być użyte do dobrych rzeczy albo do złych, jeśli znajdą sposób jak je programować.

DW: No cóż, mamy kilku innych informatorów, którzy mówią o Drako-Reptylianach jak o grupie, która pod kątem technologii rozwijanej w sekrecie i posiadanej przez nasz Tajny Program Kosmiczny jest tylko jakieś 40 lat do przodu.

Jeśli chodzi o działania wojenne, to pod pewnym względem idziemy teraz ręka w rękę.

Wydaje się, że nasza technologia genetyczna staje się również porównywalna z ich. Stworzyli oni hybrydy złożone ze swojego DNA i ludzkiego …

ES: Oni stworzyli.

DW: … i zachowują się jakby byli naszymi bogami …

ES: Zgadza się.

DW: … by uzyskać nad nami pewną kontrolę.

ES: Tak.

DW: Jakie masz spojrzenie na nasze zrozumienie istoty nadrzędnej, która wyewoluowała z takiej kombinacji genetycznej? Nie sądzę, by naprawdę sprawiłoby to, że stalibyśmy się bogami.

ES: Nie. Chcę tutaj powiedzieć, że nie wiem, jaka jest twoja interpretacja Boga, ale ja wcale w to nie wierzę, ponieważ jeśli masz podobne DNA lub ich rodowód, to oznacza, że jesteś z nimi kompatybilny. Wiesz, że możesz wieść pokojowe życie, jeśli znajdujesz się na takim samym poziomie (technologicznym) cywilizacji, które sprawiają problemy.

Czekają na nas, byśmy dobili do tego samego poziomu, na którym znajdują się inni.

Inne cywilizacje zamieszkujący cały Wszechświat, zaczynały w tym samym czasie co my. Jednak są one tak znacznie bardziej rozwinięte, gdyż nie były powstrzymywane od dostępu do darmowej energii i urządzeń antygrawitacyjnych oraz nie były naszpikowane marionetkami.

DW: Zgadza się.

ES: Niedługo dojdzie do poważnego spotkania z Galaktyczną Federacją. Wezmą pięciu przywódców z naszej planety, a następnie przywiodą ich przed sąd i spytają ich: “Dlaczego to zrobiliście?”. Na co ci przywódcy odpowiedzą: “O czym wy mówicie? Nic takiego nie zrobiliśmy”.

Za nimi jednak będzie ogromny ekran, na którym będą wyświetlane Galaktycznej Federacji wszystkie informacje na ich temat oraz to, czy mówią prawdę.

Wtedy zobaczą, że tych 300 głównych korporacji jest odpowiedzialnych za wszystkich przywódców świata oraz za rzeczy, które wyrządzili wszystkim ludziom na Ziemi.

Następnie wrócą po nich i schwytają ich.

DW: Czyli mówisz tutaj o potencjalnym oskarżeniu kryminalnym….

ES: O ogromnym procesie sądowym.

DW: … podczas którego kłamanie nie jest możliwe.

ES: Jest całkowicie niemożliwe. Nie będziesz tam w stanie kłamać, nikt nie będzie tego mógł zrobić.

DW: Zgadza się. Istnieje bardzo wiele etycznych komplikacji, które prowadzą do stworzenia pożądanego gatunku, ale myślę, że na głębszym poziomie moglibyśmy po prostu powiedzieć, że jeśli istnieje nadrzędna istota, to jej genetyka emanuje sama z siebie na cały Wszechświat.

Samo mieszanie genów nie sprawia, że stajesz się bogiem.

ES: Nie. Jest to coś na zasadzie urodzenia się w rodzie królewskim lub wżenieniu się w ród królewski. I jedno i drugie sprawia, że przynależysz do rodu królewskiego. Taka osoba ciągle będzie zaakceptowana.

DW: Zgadza się.

ES: To, do czego zmierzam, to fakt, że (wynik) ciągle jest neutralny. Nie jest to ani złe, ani dobre. Jest to po prostu ciągle to samo. Tylko to, co jest zaprogramowane oraz twój system wierzeń, ciągle stoi nam na drodze.

Nikt nie zasługuje, by go kontrolować, wbrew jego woli.

DW: Dobrze. Jest to cały czas, jaki możemy poświęcić na nasz dzisiejszy odcinek. Dziękuję ci Emery za rozmowę.

ES: Bardzo proszę.

DW: Widzom chcę podziękować za uwagę. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”, ja nazywam się David Wilcock i goszczę w studiu naszego specjalnego gościa Emery Smitha.

Artyści Grafiki Kosmicznej:

Arthur Herring

Daniel Gish

Vashta Nerada

Rene Armenta

Charles Pemberton

Steve Cefalo

Stellan Tonring

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.  

Strona źródłowa:

https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-programming-human-alien-hybrids.html 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie:

http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Edycja: Dorota Banasiak

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

List Rezygnacyjny Davida Wilcock’a Do Gaia TV

Drodzy Czytelnicy

Przetłumaczyłem ten list tak szybko jak tylko potwierdziłem wiarygodność poniższych doniesień. Jestem nieco rozdarty w przyjęciu jakiejkolwiek pozycji, niemniej jednak, jako ktoś kto przysiągł sobie, że będzie promował prawdę i tylko prawdę czuje się zobowiązany do jego publikacji. 

Muszę dodać tutaj że list ten jest kopią, która wypłynęła od Ruchu Pracowników Gaia i nie jest on komentowany ani przez Davida ani przez Corey. Jest to jedna z kopii, którą łatwo znaleźć na podanych niżej stronach internetowych. List ten, jednakże, został potwierdzony i skomentowany przez Laurę Eisenhower i Jimi Church’a osoby, które nie są zaangażowane w zaistniała sytuację. 

Pozdrawiam 

SL 

List D. Wilcock do Gaia TV

Szanowny Brad i Kiersten

Piszę ten list, by poinformować Was o tym, że zamierzam zrezygnować z (pracy) w Gaia wraz z końcem mojego kontraktu i proszę o pozwolenie mi na odejście we wcześniejszym czasie, czym szybciej tym lepiej, z powodów, które przedstawiam poniżej. 

W dalszej części tego listu stwierdzam, że nie życzę sobie, by kontaktowano się ze mną telefonicznie i bardzo proszę o odpowiedź pisemną odnośnie tego czy moja prośba została uhonorowana. 

Moja prawie sześcioletnia praca (dla Was) jest odpowiednikiem ukończenia doktoratu naukowego gdyby wykonywana była dla koledżu. 

Doceniam to co dla mnie zrobiliście odnośnie zaoferowania mi pracy u siebie, która odbywała się bez cenzury – przynajmniej przez większą część trwania kontraktu. Praca ta, jednakże, stawała się coraz bardziej nieprzyjemna prawie w każdym aspekcie odnośnie środowiska i zarządzania, co nasiliło się szczególnie po zakończeniu okresu podatkowego w 2018 r. Wygląda na to, że cała firma przechodzi przez poważny kryzys umysłowo-duchowy. 

Moja decyzja ma podłoże wieloaspektowe. Ze względu na poczucie szacunku, uczciwości i w trosce o siebie samego przedstawię tutaj tylko kilka z nich nawet pomimo tego, że nie jest to ostatecznym wymogiem. 

Po pierwsze muszę wyjaśnić, że ani ja ani Core Goode nie jesteśmy w żaden sposób związani z tzw. Ruchem Pracowników Gaia. Nie wiem również nic na temat związkowców ani dlaczego zakładano, że ja wraz z Corey mielibyśmy (wcześniej) porzucić naszą pracę. Wszystko to zostało sfabrykowane przez nich – odejście z pracy jest ostatecznym wyjściem (podjętym) po tym gdy uzmysłowiłem sobie cały zakres zniszczeń mojej reputacji z powodu, których cierpię do dzisiaj. Corey bardzo poważnie niepokoił się i myślał, że kojarzycie go z Ruchem Pracowników Gaia oraz z ich ruchami prawnymi. To oczywiście nie jest prawdą. 

Pretensje Corey, które wystosował pisemnie odnośnie Waszego traktowania są całkowicie  uzasadnione i odzwierciedlają również moje własne. Są one także bardzo podobne w swojej naturze i w tonie do tych, które zostały wystosowane przez członków Ruchu Pracowników Gaia, co jest skondensowaną wersją tego co widzieliśmy również na forum internetowym Glassadoor. 

Powodem dla którego każdy krzyczy Wam prosto w twarz jesteście Wy sami. Nie ma nic złego w pracownikach. Obecnie odmawiam udawania, że wszystkie sprawy mają się dobrze. Tamci ludzie są bardzo mocno sponiewierani i zdruzgotani aż do głębi duszy i dlatego też nie mając innego wyboru krzyczą w agonii. Zdesperowani ludzie są zdolni do podjęcia ogromnego ryzyka co w tym przypadku pogłębia powagę sytuacji. Z tego powodu żywię nadzieję, że wszystkie roszczenia Corey będą mogły być rozwiązane bez wysuwania publicznych oskarżeń. 

Bardzo wyraźny problem uwypukla się w sposobie prowadzenia Telewizji Gaia. Wierzę w to, że sprawy nie mogą być już naprawione. Nie życzę sobie również, bym w jakikolwiek sposób był zaangażowany w odbudowywanie ich. 

Gdybym musiał wymieniać wszystkie rzeczy, których osobiście doświadczyłem lub które widziałem naocznie, opisując przy tym moje odczucia to musiałbym napisać bardzo długi list. Moim celem jest, jednakże, nie pozostawianie śladów zgorzkniałości. Nie mogę sobie również pozwolić na to, bym został wciągnięty w jakiekolwiek procesy prawne, bez względu na to czy Firma oferuje mi pomoc swoich prawników czy nie. Zakończenie mojego zatrudnienia jest dla mnie znacznie lepszą alternatywą niż kontynuowanie pracy w obecnym środowisku. 

Odnośnie prawnych roszczeń Corey nie mam w tym momencie potrzeby, by zasięgać porady prawnej. Moim celem jest pokojowe i poufne rozejście się i powrót do zajmowania się swoimi sprawami. Być może przez jakiś czas sprawy przyjmą burzliwy obrót, jednakże, potrzebuję przerwy, by zacząć wszystko na nowo. 

Przez sześć ostatnich lat rozmyślnie ignorowałem ogromną liczbę obraźliwych, lekceważących i znieważających sytuacji po to, by wykonywać tę pracę tylko z poczucia niezależności finansowej. Było to moją słabością, by przeżyć pełen przemocy fizycznej i rujnujący mnie poprzedni siedmioletni związek z moją poprzednią partnerką co zbiegło się z pierwszymi trzema latami obecnie wykonywanej pracy. 

W czasie obecnym jestem przytłoczony liczbą maili oraz pisemnymi komentarzami od rozgniewanych ludzi, którzy zapoznali się z Ruchem Pracowników Gaia oraz z całą sytuacją. Wymagają ode mnie, bym natychmiastowo opuścił tę platformę telewizyjną. Jestem w stanie dostarczyć wiele przykładów w celu udowodnienia przedstawianego przeze mnie argumentu. Poziom gniewu i zniesmaczenia z jakim się spotykam w wymienionych listach jest niezmiernie kłopotliwy. Powoduje to obecnie znaczne szkody dla mojej kariery a sytuacja ulegnie pogorszeniu jeśli szybko nie podejmę odpowiednich kroków. 

W publikacji „MeToo” problem ten przybiera eksplozyjnego i bardzo dewastującego potencjału, który może wyrządzić wiele szkody (Gai, przyp. tłum.). Branża Rozrywkowa nigdy wcześniej nie była aż tak wrażliwa na rewolucję publiczności oraz na działania demaskatorów. Jest to bardzo niepewna i niebezpieczna dziedzina. 

Jeśli ktokolwiek z rzekomych pracowników lub dziennikarzy będzie usiłował skontaktować się ze mną to mogę zagwarantować tutaj pisemnie, że nie będę im miał nic do powiedzenia. Podobnie jak ma się sprawa ze sporem z Corey gdzie pragnę nie angażować się i utrzymywać całkowicie neutralną pozycję. Cała obecna sytuacja przeraża mnie w kategoriach skutków, które mogłaby wywrzeć na wiarygodność i wartość pracy mojego całego życia. Filmy na YouTube w tym temacie mnożą się bez końca. Dzięki pierwszej poprawce amerykańskiego prawa, stanowiącej o wolności słowa, nie można tego uciszyć. Jeśli postanowicie, jednakże, zatrzymać ten proces to spotęguje to tylko pogorszenie całej sytuacji. W obecnym czasie mogę zaobserwować filmy, które uzyskują dziesiątki tysięcy oglądnięć. 

Cała ta sytuacja stoi na krawędzi “rozprzestrzeniania wirusowego” na ogromną skalę. Widzę jak nadchodzi ten moment. W bardzo wielu filmach ludzie zwracają się do mnie imiennie i dziwią się dlaczego ciągle jestem w to zaangażowany, wypowiadając się przy tym ze złością. Sprawy robią się bardzo brzydkie. 

Proponuje Firmie, by zaakceptowała moją rezygnację gdyż to (automatycznie) pozbawi działania ludzi siły napędowej, da im namacalne “zwycięstwo” oraz pozwoli Wam powrócić do zwyczajowego biznesu, by zaoferować Waszą imponującą kolekcję nadzorowanego kontekstu filmowego oraz serię oryginalnych programów. Jeśli jednak, w przeciwieństwie do moich argumentów, nadal zostanę z Wami związany wtedy temperatura (panująca wokół tego tematu) będzie wzrastała wykładniczo. Jeśli pozostanę przy tej pracy i wstrzymam się od komentarzy to szkody wyrządzone mojej karierze dopełnią się. W tym przypadku muszę zadbać o swoją własną przyszłość. 

Wasz zespół wraz z Tucker Collins’em wysłał mojej żonie list, który w rzeczywistości dodaje mi zachętę, bym przyjął Waszą stronę w tej bitwie, wszystko dla oczu Opinii Publicznej, co obejmować miało również występowanie przed kamerami. Jest to coś czego ani nie życzę sobie wykonywać ani nie jestem w stanie zrobić. Dlaczego? Dlatego, że kilka rzeczy o których mówi Ruch Pracowników Gaia jest całkowitą prawdą co opiera się o moje naoczne doświadczenia, którymi nigdy nie podzielę się z publicznością. 

Firma usiłowała również opublikować na moim kanale YouTube film, który bardzo agresywnie promuje kult Lucyfera, a mianowicie Sezon 1, Odcinek 1 z serii programu “Ancient Civilizations” nawet pomimo tego, że Gaia rzekomo wyznaje politykę “bezreligijną”, przynajmniej względem mnie i moich kolegów (prezenterów). Oszukano mnie, bym uczestniczył w bardzo religijnym programie z którym nie życzę sobie, by mnie kojarzono. Film ten mówi dosłownie, że Bóg jest złem a Lucyfer jest bogiem, który (o dziwo!) występuje w postaci pozaziemskiego gada. Naprawdę? 

Jak wyglądałoby to wszystko gdyby zostało przywiedzione do oczu Opinii Publicznej, szczególnie w świetle działania ogromnego ruchu internetowego “Pizzagate”? Miliony ludzi pracuje nad identyfikacją elementów lucyferycznych w naszym społeczeństwie i są oni niezwykle wściekli w związku z zaistniałymi wydarzeniami. 

Można to obrazowo podeprzeć faktem, że Edgar Maddison Welch wszedł do Pizzerii Comet Ping-Pong w Waszyngtonie DC 4 grudnia 2016 r. i zaczął strzelać z karabinka wojskowego. Został za to skazany na 4 lata więzienia (https://www.nytimes.com/2017/06/22/us/pizzagate-attack-sentence.html ). Istnieją ludzie, którzy debatują czy wszystkie oskarżenia związane ze skandalem “Pizzagate” są ugruntowane w wydarzeniach rzeczywistych czy nie, jednakże to nie zmienia faktu, że polityczni aktywiści zajmujący się tym tematem stwarzają ogromne niebezpieczeństwo dla ludzi oskarżonych. 

Potencjalne zagrożenie dla mojej kariery, reputacji oraz zdrowia fizycznego z powodu publikacji na antenie Gaia programu “Ancient Civilizations” jest ogromne. Wszystko to z powodu moich publicznych i szczerych wystąpień sprzeciwiających się Lucyferyzmowi co będzie prze ze mnie kontynuowane. Co gorsze, opublikowałem już kilka badających temat “Pizzagate” artykułów jeszcze zanim ukazał się program “Ancient Civilization” i bardzo wyraźnie wypowiadam się tam na temat tego, że oświadczenia te są wysuwane na podstawie faktów łatwych do udowodnienia. 

Program “Ancient Civilizations” trafił na antenę Gaia pomimo przekazywanemu przeze mnie publicznemu świadectwu oraz ewidencji na temat pedofilii, (rytualnych) ofiar składanych z ludzi, kanibalizmowi oraz Lucyferyzmowi, które są praktykowane przez kręgi elit. Dziękuje Bogu (temu prawdziwemu Chrześcijańskiemu), że program ten nie stał się popularny. Moje wymuszone wystąpienia w tym programie o takim kontekście może w rzeczywistości doprowadzić do mojego zabójstwa na tle religijnym do czego niemalże doszło w Pizzerii Comet. 

Natychmiastowo po publikacji pierwszych odcinków odbyłem z Meliss’ą Tittl, producentem programu “Ancient Civilizations”, bardzo nieprzyjemną, przepełnioną nienawiścią całogodzinną rozmowę telefoniczną, w której przedstawiałem bardzo poważne zagrożenia dla mojego życia. W ten sposób Firma została poinformowana od samego początku o tym, że program “Ancient Civilizations” promuje Lucyfera pomimo moich wyraźnych, werbalnych sprzeciwów w całkowitym braku poszanowania mojego osobistego bezpieczeństwa. Tak czy inaczej  rozpowszechnianie oraz produkcja propagandy lucyferycznej odbywała się z niesłabnącą siłą. Sezon 2 tego programu osłabł nieco w promowaniu tej agendy, jednak wszystko zaczęło się w Sezonie 1. 

To właśnie z tego powodu nigdy więcej nie wyrażę swojej zgody na przekazanie dostępu firmie Gaia do mojego kanału na YouTube. Cała atmosfera zaufania oraz szacunku została zniszczona. Film ten został przeze mnie wychwycony i wstrzymany dosłownie na kilka minut przed jego publikacją. Firma doskonale zdawała sobie sprawę z tego jakie jest moje zdanie na temat tego programu. Gdybym posiadał wystarczającą pewność siebie w zarabianiu pieniędzy przy użyciu innych zajęć porzuciłbym pracę w Gaia natychmiastowo (po tym zdarzeniu). (W moim kontrakcie) istnieje bardzo wiele podobnych skandalicznych “wymówek przekreślających kontrakt”, które po prostu przeoczyłem. 

Moim zdaniem program “Ancient Civilizations” jest propagandą Lucyferyzmu paradującą w formie rozrywki. Jest to religia elit, której ja (stanowczo się) sprzeciwiam. Lucyferyzm jest powszechnie używany jako wymówka do (praktykowania) pedofilii, ofiar składanych z ludzi, kanibalizmu oraz aspiracji ludobójczych pośród wielu innych niesmacznych rzeczy. Jest on ewidentnie promowany filmach Hollywoodzkich, muzyce, programach telewizyjnych, grach komputerowych oraz w (publicznych) ceremoniach nadawania nagród. Obecnie miliony ludzi identyfikuje te symbole oraz  motywy związane z tą propagandą, których pewne aspekty mogą być znalezione w bazie danych FBI odnoszącej się do handlu ludźmi. Żaden, jednakże, aspekt tej propagandy nigdy nie był przedstawiany w tak bezpośredniej perspektywie religijnej jak zostało to wyrażone w programie “Ancient Civilizations”.    

Rozumiem, że pewni ludzie mają bardziej zrównoważone i “kulturalne” spojrzenie na Lucyferyzm gdzie chore aspekty morderstw oraz implikacje skandalu “Pizzagate” nie są zawarte. Tak czy inaczej, nie życzę sobie, by łączono mnie z nimi w jakikolwiek sposób. 

Bardzo mocno rozczarowało mnie “wyjście na jaw” lucyferycznych wierzeń Grahama Hancock’a, z którymi ujawnia się w tym programie. Wynikająca z tego faktu wymiana gniewnych maili zniszczyła praktycznie nasze osobiste oraz zawodowe relacje aż do zaprzestania jakiekolwiek komunikacji. 

Trwająca ciągła promocja Lucyferyzmu na Gaia jest ogromną odpowiedzialnością firmy w świetle roszczeń wysuwanych przez Ruch Pracowników Gaia. Potencjalnie jesteśmy w przededniu odkrycia programu “Ancient Civilizations” przez armię niedoinformowanych ludzi, którzy użyją go przeciwko mnie oraz firmie w szczególności dlatego, że regularnie występuję tam i rzekomo popieram przedstawiany tam kontekst. 

Ponadto byłem świadkiem wielu przypadków w których reklama Lucyferyzmu, w znaczeniu programu “Ancient Civilizations” jest nadawana na końcu mojego programu “Kosmiczne Ujawnienie”. Jest to jednoznaczne z propagandową wojną przeciwko moim własnym wierzeniom, które niemalże w całości oparte są na religii Judeo Chrześcijańskiej. Narusza to również moją osobistą wolność do wyznawania religii gdyż publicznie bardzo wyraźnie wyjaśniłem to, że nie sądzę, aby Bóg pochodzący od Abrahama był “demiurgiem”, który czycha tylko, by każdego wpędzić w “pułapkę dusz” a Lucyfer jest nierozumianym reptyliańskim zbawcą. 

Program “Ancient Civilizations” jest równoznacznym, prawnym i intelektualnym argumentem przemawiającym na korzyść Lucyfera. Może to być łatwo udowodnione, gdyż każdy odcinek Sezonu 1 nieuchronnie skłania widzów do odwrócenia pomysłu na temat tego, że Bóg jest złem a Lucyfer jest bogiem. Wnioski te są całkowicie poza jakąkolwiek dyskusją dla każdego, kto oglądał ten program. Ogrom komentarzy, które przeczytałem po opublikowaniu filmów świadczą o tym, ze widzowie byli mocno zaniepokojeni, a nawet przerażeni. Stąd wziął się niemy “bojkot” tego programu gdzie ludzie po prostu odmówili oglądania go. 

Podczas korzystania z prawa do promowania i praktykowania wybranej przez Was religii naruszyliście moje osobiste Prawo Konstytucyjne do wolności religijnej, poprzez używanie swojej władzy jaką daje Wam zatrudnienie mnie i wystawiliście mnie na sytuacje, w których ja rzekomo potwierdzam i popieram te dziwne konkluzje. 

Ponadto Firma zaprezentowała się w postaci pozytywnej i duchowo nastawionej organizacji, która (rzekomo) promuje ogólne dobro (ludzkości), transformację oraz poszukiwanie prawdy. Przyprowadziłem tam wszystkich moich najlepszych informatorów ze szczerym zrozumieniem, że wszyscy my jesteśmy zjednoczeni w naszych działaniach przeciwstawiających się globalnym elitom Kliki (Cabal), które wyznają Lucyfera. Było to definitywnie w tamtym czasie polityczne i religijne stanowisko naszego głównego producenta, Jay’a Weidner’a i pracowaliśmy wedle zasad tego kredo. 

Przedstawianie zarówno mnie jak i Core Goode w programie, który atakuje Boga jako zło a promuje Lucyfera jako boga stworzyło naruszenie naszego kontraktu dającego mi zatrudnienie. Może to być w dalszym stopniu podstawami prawnymi rozpatrywanymi jako oszustwo gdyż nasz pracodawca rażąco zniekształcił polityczne i duchowe wierzenia Firmy, które zostały mi uprzednio przedstawione, co naraziło mnie od samego początku na sytuacje potencjalnie zagrażające życiu. 

Gdybym od początku wiedział, że takie religijne wierzenia będą agresywnie promowane w reklamach programu “Ancient Civilizations” umieszczanych na końcu wielu odcinków “Kosmicznego Ujawnienia” to już na samym początku nigdy nie zgodziłbym się na pracę dla Gai. Nie czułbym się również komfortowo w angażowaniu w to moich kolegów z branży. 

Stawia mnie to w bardzo trudnej sytuacji zarówno duchowo jak i odnośnie mojego wizerunku publicznego i może zmusić mnie do wyjaśnień publicznych, jeśli zniszczenia mojej kariery będą postępowały w dalszym stopniu. Zachowuję sobie prawa do osobistej obrony siebie oraz mojej pozycji duchowej na wypadek gdyby wszelka gadanina w większości obracała się wokół tego tematu. Chowam głęboką nadzieję na to, że szybkie i uprzejme rozstanie sprawi, że nie będę zmuszony do powyższych działań. 

Z wielu rzeczy, które bardzo mocno zdenerwowały mnie nic nie dotknęło mnie bardziej niż fakt jak bardzo oszukany został przez Was mój kolega Emery Smith. Zostało mu danych wiele wyraźnych obietnic słownych przy różnych świadkach tylko po to, by później ich nie dotrzymać. Tak naprawdę brak konsekwencji w dotrzymywaniu słownych obietnic w firmie Gaia jest tak ogromny, że obecnie nie wierzę w nic ani nikomu o ile nie otrzymam tego na piśmie. To właśnie z tego powodu nie życzę sobie omawiać tego listu przez telefon. 

W pewnym czasie powiedziano Emery, że jest pięć różnych sposobów, które mogłyby dostarczyć mu sześciocyfrowych rocznych dochodów z tytułu wykonywanej pracy, o ile przeniesie się do Boulder Kolorado. Podczas jednej z rozmów powiedziano mi, że „nie ma problemu” z udzieleniem mu premii, która miała zostać przeznaczona na organizowanie przyszłych konferencji itd. Mi również obiecano „premię znaleźnego” za przyprowadzenie do programu nowych informatorów. Nigdy nie zobaczyłem z tego tytułu nawet złamanego grosza nawet pomimo tego, że bezpośrednio przyczyniłem się do ukazania się przed kamerami informatorów takich jak: Pete Pterson, Emery Smith i kilku innych, którzy ryzykowali swoje życie, by dostarczyć swoje zeznania.  

Jest absolutną prawdą fakt, że zgodzili się oni na ujawnienie się tylko dlatego, że ufali mi a zostali bardzo źle potraktowani przez Firmę. Spowodowało to ogromne szkody w moich istniejących relacjach z moimi informatorami, w tym z Adrianem Adair’em. Gdybym otrzymał jakiekolwiek pieniądze z tytułu obiecanej „ premii znaleźnego” to podzieliłbym się nią z Emery i jego Olivią, co pozwoliłoby im na przeżycie. 

Kolejnym przykładem jest tutaj uwiecznienie historii Pete Peterson’a w serii odcinków programu „Kosmiczne Ujawnienie” w sierpniu 2016 roku tylko po to, bym został następnie poinformowany przez zarząd Gaia, że jego zeznania zostaną wstrzymane przed emisją na czas nieokreślony. Pete jest obecnie pod wpływem silnych lekarstw po przebytym udarze i leży na łożu śmierci w klinice. Nie jest on dłużej ani umysłowo ani fizycznie zdolny do przeprowadzania wywiadów. Jego zeznania obejmują przynajmniej 25 zdumiewających i zgodnych z tematem (Kosmicznego Ujawnienia) odcinków co jest odpowiednikiem półrocznej emisji programu, które zostały powstrzymane przed publikacją na co nie miałem żadnego wpływu. 

Zgodnie z moimi przewidywaniami cała wiedza pochodząca od Pete Petersona jest stracona na zawsze ze względu na aroganckie manipulacje polityczne tejże Firmy. Gdyby ścieżka filmowa została mi udostępniona do publikacji to pomogłoby to w złagodzeniu ogromnych szkód wyrządzonych na Internecie wizerunkowi Firmy.  

Relacje z Petem budowałem przez osiem lat aż do momentu nagrywania ich przed kamerami. Obejmuje to osiem tygodni mojego i mojej żony czasu gdzie karmiliśmy i opiekowaliśmy się Pete w Boulder (Kolorado) co w przeciwnym wypadku uniemożliwiłoby mu występ w studiu. 

Zagrzebanie w archiwach pracy jego życia zszokowało mnie po naszych kolosalnych wysiłkach jakie poczyniliśmy. Powód powstrzymania emisji tych odcinków nigdy nie został mi przedstawiony poza tym, że (ponoć) kontekst nie koncentrował się w wystarczającym stopniu na Tajnym Programie Kosmicznym. Jest to bardzo bolesny cios dla mojej ciężkiej pracy oraz wolnej woli gdyż można argumentować, że był on moim informatorem numer jeden. Szlachetną rzeczą ze strony Gaia byłoby udzielenie mi dostępu do nagranych odcinków oraz przekazanie ich na potrzeby publiczności. 

Niniejszym oświadczam pisemnie, że wszystkie słowne urągania jakich doświadczyliśmy wraz z Petem podczas nagrywania naszych programów będą edytowane, wycięte oraz zniszczone. Alternatywnie to Firma może dostarczyć mi wersji (ścieżki filmowej) po edycji, gdzie opisane powyżej przykłady zostały już odpowiednio przeredagowane. 

Nie jest moim celem opowiadanie lub produkowanie jakichkolwiek negatywnych rzeczy na temat Firmy ani publicznie ani prywatnie. Nagrania z Pete Peterson’em posiadają wartość historyczną i są to wartości, które nie znajdują swojego zamiennika. 

Bardzo wiele odcinków może być wydzielonych, po odpowiedniej edycji, z tych archiwalnych nagrań i można stworzyć z tego materiału bezcenny testament człowieka, który w swoim czasie stanie się jednym z największych bohaterów Ameryki. 

Emery Smith jest kolejnym wielkim bohaterem, który spędził całe miesiące bez żadnej pomocy (finansowej) od strony Firmy i zmuszony był do życia w hotelach nawet po tym jak prawie stracił swoje życie, by wskrzesić cieszący się największą popularnością program na antenie Gaia przez kolejny rok.

Doświadczył on kilku zamachów na swoje życie oraz kradzieży jego przynależności a także zabicia jego psa dokładnie zaraz po tym jak pomógł wskrzesić program “Kosmiczne Ujawnienie”.  

Pete również doświadczył kilku gróźb utraty życia i stratę swojego dorobku po tym jak ukazał się w tym samym, flagowym programie, który przyniósł Gaia ogromne zyski. 

(Wszystko to) zmusiło mnie do zorganizowania wielu zbiórek pieniędzy, by dostarczyć Emery krytycznie potrzebnych pieniędzy podczas gdy w tym samym czasie Gaia liczyła pieniądze, ciesząc się ogromnymi przychodami z powodu ogromnego wzrostu subskrybentów. Zmuszony zostałem do zorganizowania przynajmniej trzech takich samych kryzysowych zbiórek pieniędzy dla Corey oraz dwu innych dla Pete Peterson’a ze względu na całkowity brak wsparcia finansowego dla demaskatorów (występujących) dla Firmy. Jak to mówią w Meksyku: “No Mas” (dość już tego!). 

Wasz bogaty w język prawniczy list z dnia 29 czerwca 2018 r. wystosowany osobiście do mnie oskarża Corey o próby “zablokowania ujawnienia” gdy w tym samym czasie pozostawiliście mojego przyjaciela na śmierć. To Emery jest Ujawnieniem i powinno to być uhonorowane i chronione, tak samo jak i dziedzictwo Pete. 

Istnieje pewien honorowy sposób dla Firmy na sfinalizowanie naszych profesjonalnych relacji czym jest przywrócenie ścieżki filmowej zeznań Pete Peterson’a . Byłoby to ogromnym krokiem w kierunku Ujawnienia. Jeśli odcinki te nie zostaną przywrócone to wtedy Gaia (jest odpowiedzialna) za blokowanie Ujawnienia wychodzącego od strony bardzo wysoko postawionych, najszczerszych informatorów, którzy wkrótce mogą odejść z tego świata. 

Emery może być łatwo zabity za wystąpienie w Waszym programie. Ta groźba ciągle wisi nad nim. Okłamaliście go gdy przyprowadziliście do studia, wydoiliście go z jego talentów i zostawiliście na pożarcie “wilkom”. Jest obecnie oczywistym, że usiłujecie zgromadzić coraz więcej odcinków zachowując się, jakbyśmy musieli natychmiastowo je nagrywać, co rzekomo ma być koniecznością do nagrywania dalszego programu. My nie podzielamy tej opinii. 

Bezpośrednio wspomagaliście i podżegaliście mojego wroga, Klikę (Cabal), przez szubrawcze uzyskiwanie miesięcznych przychodów brutto w wysokości  około czterech milionów dolarów (Wasz ostatni kwartalny raport podaje liczbę subskrybentów na poziomie 430 tys. osób) podczas gdy Emery Smith zmuszony był do życia w hotelach i wypożyczonych samochodach. Ledwie wystarczało mu pieniędzy na jedzenie a gdy prosił o pomoc, to trzaskaliście mu przed nosem drzwiami. 

Nawet bardzo biedne i pełne desperacji bezdomne życie Emery i Olivii byłoby niemożliwe, gdyby nie zostało sfinansowane dzięki moim kryzysowym zbiórkom pieniędzy, co w dalszej części degradowało moją publiczną wiarygodność i reputację. Zmuszanie mnie do płacenia za Wasze talenty filmowe nie jest akceptowanym przeze mnie modelem biznesowym. 

(Ciągle słychać wymówki:) 

“Och, to przez zarząd … To przez nasze wewnętrze przepisy … To przez kontrakt … Nigdy nie zrobilibyśmy … Każdy dostaje tyle samo … Musiał popełnić błąd przy liczeniu pieniędzy … “ 

Darujcie to sobie. 

Ostatnią liczbą jaką słyszałem odnośnie procentu ludzi oglądających “Kosmiczne Ujawnienie” było to 43%. Zgodnie z ogłoszonym przez Was ostatnio komunikatem odnośnie liczby 430 tys. subskrybentów daje to 184 tys. widzów płacących $9.95 na miesiąc. Policzę to za Was: ogólna suma to $1 839 755 (jeden milion osiemset trzydzieści dziewięć tysięcy siedemset pięćdziesiąt pięć) dolarów brutto na miesiąc. Bardzo wielu widzów nie ogląda w rzeczywistości nic poza “Kosmicznym Ujawnieniem”, co często słyszałem od personelu. 

Jak sądzicie w jaki sposób odbieram to osobiście a także jak odbiera to audytorium, że tak nie wiele pieniędzy jest alokowanych w naszym kierunku co zmusiło mnie do żebrania funduszy od dobrych ludzi, by utrzymywać moich informatorów przy wielu okazjach? 

Wszystko co mogłem mówić na naszą obronę było: “Och, Gaia płaci każdemu takie same pieniądze. Jest to firma o inicjatywie oddolnej”. 430 tys. subskrybentów nie jest wcale inicjatywą oddolną a Wy ogłaszacie to publicznie. Czy zdajecie sobie sprawę, że jest to polityczny koszmar czy może nawet nie obchodzi Was już to? 

Powodem dla którego liczba ludzi oglądających mój program ciągle spada jest fakt, że w działaniu jest pewien ruch ludzi, którego nie można powstrzymać i którzy rezygnują z subskrypcji z Waszej TV, nawet pomimo tego, że kochają oni moje programy i mnie. Jako ktoś kto obserwuje trendy internetowe od wielu lat nie wierzę, by istniał sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się tego zjawiska. Wierzę, że wyrośnie to do czegoś znacznie większego a wraz z moją rezygnacją możecie zacząć wszystko od nowa i jako prezent wydać audytorium ścieżkę filmową Pete Peterson’a.   

Problemem tutaj jest to, że ciągle pozostaję aktywny politycznie nawet pomimo tego, że formalnie jestem zmuszony do nie omawiania w moim programie żadnej polityki. Gdy ludzie zobaczą co robię w większym aspekcie publicznym i połączą to z tym co jest omawiane przez Ruch Pracowników Gaia to wpadną w gniew. Obydwie strony będą się miały znacznie lepiej wraz z zakończeniem mojego zaangażowania zanim cała ta sytuacja zamieni się w dziko rozprzestrzeniający się pożar. 

Tak czy inaczej list ten stanowi prawnie obowiązujące wypowiedzenie oraz adnotację odnośnie tego, że nie będę odnawiał mojego kontraktu pod koniec trwania obecnego. Nie życzę sobie w obecnym czasie żadnych negocjacji ani nie życzę sobie omawiania mojej decyzji przez telefon lub nawet osobiście, gdyż (wszelkie) ustne porozumienia są nagminnie łamane przeze Firmę. Proszę o pisemną odpowiedź odnośnie tego czy moja rezygnacja została uhonorowana i czy będę mógł odejść natychmiast czy jednak zmuszony będę doczekać do końca mojego kontraktu. 

Pragnę tutaj wyjaśnić jeszcze jedną sprawę: nigdy nie miałem zamiaru wspierać ani pomagać w knuciu Ruchowi Pracowników Gaia ani nie będę tego robił po odejściu od Was. Gdybym został zapytany o ten fakt, to odpowiem po prostu, że rozstaliśmy się ze względu na słowne różnice dotyczące kreatywności oraz postanowiliśmy wykorzystać inne możliwości. 

Również pragnę zarezerwować sobie prawo do obrony mojej duchowej i religijnej postawy oraz do oczyszczenia mojej reputacji w przypadku, gdyby nastąpić miało jej publiczne nadszarpnięcie, wedle potrzeby. Może to obejmować wydanie publicznego oświadczenia na temat niezgodności moich przekonań odnośnie programu “Ancient Civilizations”, jeśli sytuacja ta rozwinie się w burzliwą debatę. 

Pragnę poinformować moje audytorium, że nie byłem zaangażowany ani w pisanie scenariusza ani w reżyserowanie odcinków (tego programu). Zadawano mi tylko pewne pytania podczas nagrywania programów w studiu, bez mojego zrozumienia do czego będą one użyte w następnym kroku. 

Gaia chroni siebie samą przy pomocy kontraktu podpisanego przeze mnie, gdyby doszło do zniszczenia mojej reputacji w oczach publicznych. W świetle prawa te same przywileje rozszerzają się również na moją osobę na wypadek gdyby to Firma straciła swoją reputację. Jest to dokładnie ten przypadek w obecnym czasie. 

Tak szybko jak ludzie odkryją istnienie programu “Ancient Civilizations” firma Gaia stanie się (kolejną) korporacją, która promuje i popiera Agendę Lucyferyczną nawet pomimo oświadczeń – mówiących o nie koniecznym zgadzaniu się z przekonaniami i wierzeniami osób prowadzących ten program – umieszczanych na samym początku każdego odcinka. Masy ludzi same zagłosują odnośnie tego czy oświadczenie to jest przekonywujące. 

Obecnie muszę zabrać się do pracy w podjęciu moich kolejnych kroków, które nastąpią, by zapewnić sobie odpowiednie źródła dochodu. Aż do tego czasu mam do odbycia jeszcze kilka bardzo poważnych spotkań biznesowych, co powoduje, że muszę wziąć wolne podczas ostatnich dwóch weekendów lipca. Nie będę wtedy dostępny na (ewentualne) nagrywanie 16 i 17 lipca. 

Zgodnie z kontraktem Gaia posiada obecnie wystarczającą ilość odcinków “Kosmicznego Ujawnienia” przynajmniej do końca października, które nagraliśmy razem z Emery i Corey nawet pomimo tego, że pewne odcinki są ze sobą łączone. Groźba prawnych potyczek z Core ciągle wisi nad moją głową. 

Z tego też powodu, jeśli zadecydujecie, że nie udzielacie mi zgody na moją wczesną rezygnację przed zakończeniem trwania obecnego Kontraktu to możemy zakończyć go z dodatkowymi ośmioma lub dziewięcioma odcinkami w terminie, które uzgodniliśmy w miesiącu sierpniu … o ile prawne roszczenia ze strony zespołu Corey zostaną z powodzeniem zażegnane. 

Powtórzę ponownie, że nie życzę sobie omawiać mojej rezygnacji telefonicznie ze względu na bardzo poważne problemy związane ze spójnością ogarniającą Waszą Firmę, z którego to powodu cierpiałem przez ostatnich pięć lat. 

David Wilcock

Strona źródłowa: 

http://goldenageofgaia.com/2018/07/07/david-wilcock-resigns-from-gaia/

http://www.theeventchronicle.com/study/david-wilcock-reportedly-resigns-from-gaia/

http://cloudzeropublications.co.uk/business/business-ideas/david-wilcocks-resignation-letter-r-cosmicdisclosure/ 

KU: Sezon 2, Odcinek 12 – Audio

Witamy serdecznie naszych Czytelników/Widzów i przepraszamy za krótką przerwę. Proza życia i następujące zdarzenia losowe sprawiły, że nasza Annie straciła bliską jej sercu osobą, co oczywiście uniemożliwiło jej kontynuowanie pracy.

Jej wrodzona siła oraz chęć służenia innym sprawiła, że powróciła jeszcze silniejsza i z większym zapałem, by przysłużyć się na rzecz Ujawnienia.

Pozdrawiamy serdecznie Czytelników/Widzówhttps://youtu.be/VDhUMtgVljE

Sławek i Annie

KU: Sezon 2, Odcinek 12, Badania Tajnego Programu Kosmicznego

KU: Podziemne Tajemnice Ludzkości

Sezon 10, Odcinek 9

Data publikacji: 17 kwietnia 2018

DW: David Wilcock

ES: Emery Smith

DW: Witam ponownie w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock, jestem gospodarzem programu i goszczę w studiu Emery Smith’a z którym będziemy kontynuowali naszą fascynującą dyskusję na temat podziemnych cywilizacji. Witaj z powrotem Emery.  

ES: Dziękuję David. Z niecierpliwością czekam aż przejdziemy do tematu. 

DW: Bardzo wiele lampek zapaliło mi się w mojej głowie i dlatego też jestem ciekaw pewnej rzeczy a mianowicie miejsca rozbicia się (statku kosmicznego) na Antarktydzie. 

ES: Zgadza się. 

DW: Powiedziałeś, że … i potwierdziłeś to niezależnie od innych, że znajduje się tam ogromnych rozmiarów statek matka … 

ES: Tak.

DW: … który badamy od długiego już czasu? 

ES: Z tego co ja wiem od tych naukowców to już od 24 lat.

DW: Rozumiem. Są tam powiązania pomiędzy wrakiem tego statku a podziemnymi cywilizacjami znalezionymi w Ekwadorze, które opisywałeś wcześniej.

ES: Tak. 

DW: Powiedziałeś, że w rzeczywistości jest to statek kosmiczny … a następnie cała ta historia rozrosła się do czegoś więcej. 

ES: Tak. Odnoszę wrażenie, że energia z tego statku musiała zainicjować jakieś organizmy biologiczne lub bakterie gdyż atmosfera wewnątrz statku a nawet i w całej jaskini zmieniła się.

Wszystkie stworzenia, które tam żyją oraz życie roślinne jest całkowicie inne od tego jakie możemy spotkać na powierzchni ziemi. Zabrano te żyjątka na powierzchnię ziemi co doprowadziło je do natychmiastowej śmierci. 

DW: Czy można oddychać tam powietrzem bez aparatu tlenowego? 

ES: Tak. Jest to najczystsze powietrze jakiego doświadczyłem. Tam na dole czułem się tak naprawdę super. Wtedy przetestowano to już wielokrotnie. 

Z tego co wiem to jest to nowe znalezisko.

DW: Przypomnijmy sobie szybciutko pewne rzeczy. Jedną z nich jest informacja od Pete Petersona, który rozmawia bardzo długo o tym jak każdy żyjący na statku znalezionym na Antarktydzie miał swoje własne podwórze. Był tam system filtrujący z łazienki, ubikacji i innych urządzeń, który zasilał wodą prywatny ogródek na podwórzu. Wszystko to oczywiście było zagrzebane pod ogromną czapą lodową czyli zostało zniszczone. 

To co mówisz teraz odnośnie znaleziska w Ekwadorze sprawia, że zastanawiam się czy być może roślinność w ogrodach na Antarktydzie wyglądały tak samo?

ES: To ciekawe. 

DW: Co sądzisz na ten temat? 

ES: Myślę, że obydwa te odkrycia są ze sobą w jakiś sposób połączone. Na dzień dzisiejszy są to oczywiście dwa całkiem oddzielone od siebie środowiska więc oczekiwałbym tam innych związków chemicznych. Jest to jednak ciągle otwarte do dalszych obserwacji naukowych. 

Wiem, że mamy tam bardzo dobry zespół naukowców i nie naruszą tych wykopalisk przez bezmyślne wykrajanie próbek i usuwanie ich stamtąd. Zobaczymy co będzie tam miało miejsce. 

DW: Kolejną rzeczą, która sprawia, że cały panel lampek zapala się w mojej głowie jest fakt, że ten najstarszy rozbity pojazd latający na Antarktydzie jest przeznaczony dla istot o wzroście około 9-10 metrów. Słyszałem o tym z kilku źródeł. 

ES: Och, tak, zgadza się. 

DW: Czy słyszałeś coś na ten temat? 

ES: Tak, słyszałem. 

DW: Rozumiem. A co dokładnie słyszałeś? 

ES: O tym, że znaleziono tam wiele różnych sarkofagów i inne ciała Istot Pozaziemskich, które mierzyły sobie ponad 9 metrów wysokości i odnaleziono je już odkopane. Niektóre z nich były już usunięte a niektóre ciągle jeszcze tam były.

Starają się obecnie stworzyć historię poza kulisami tego co tam się dzieje i powoli uwolnić do Opinii Publicznej w bardzo spokojny sposób gdyż to o czym tutaj mówimy jest całkowicie sprzeczne z wierzeniami religijnymi oraz z tym co nam wmówiono o naszym pochodzeniu. 

Z tego powodu będą starali się bardzo wolno przecedzić nam te wszystkie rzeczy. 

Jedną z oszałamiających rzeczy, które odkryliśmy w miejscu o którym mówiliśmy wcześniej … 

DW: W Ameryce Północnej? 

ES: … tak, w Ameryce Północnej był sarkofag z istotą ponad dziewięcio metrową, która była w stanie hibernacji. 

DW: Naprawdę? 

ES: Wierzymy w to, że jest to osobnik należący do Rasy Przed-Adamowej. Oczywiście piramidy znajdują się w pobliżu tego miejsca tak samo jak i te puste sześcienne bloki. Pięć akrów białego złota zlokalizowane jest również w pobliżu tam gdzie schodki schodzą w dół tego wydrążonego meteorytu, jakkolwiek jest on zaklasyfikowany. Powiedzmy, że jest to wydrążony kawał skały trzymany w zbiorniku wodnym wewnątrz Ziemi. 

DW: Zgadza się. Odnośnie istoty znajdującej się w komorze hibernacyjnej słyszeliśmy ostatnio od Corey, że zgodnie z instrukcjami, które ostatnio uzyskał – co  także potwierdził Pete Peterson – najstarsze zahibernowane istoty znajdujące się w mieście pod lodami Antarktydy liczą sobie 500 tys. lat.  

Są to niezwykle antyczne byty. 

ES: Zgadza się. 

DW: Wszystko to ma ponad miliard lat, jednakże, ci najnowsi wizytujący liczą sobie około 500 tys. lat co jest dokładnie tym co nam tutaj opisujesz. To zdumiewające.

Ciekawie mnie, czy słyszałeś o podobnych komorach hibernacyjnych znajdujących się na Antarktydzie? 

ES: Nie, nie słyszałem o żadnych komorach hibernacyjnych znajdujących się na Antarktydzie. Oni nie mówią o takich rzeczach. 

Musisz wiedzieć o tym, że istnieje wiele zespołów badawczych. Ten, w którym ja byłem, był tylko grupą złożoną z 4 naukowców. 

DW: Naprawdę? 

ES: Jest tam tysiące różnych naukowców, którzy zaangażowani są w te projekty i którzy pracują dla różnych rządów w tym i dla naszego. Usiłują tam zatuszować pewne rzeczy a także zachować te znaleziska. 

Tak jak powiedziałem wcześniej, nie chce mi się wierzyć, by rozbił się tam jakiś statek kosmiczny. Prawdziwie w to wierzę, że statek kosmiczny osiadł tam i tak już pozostał. Cokolwiek się wtedy wydarzyło to stało się to w tamym czasie bez względu na to czy było to kataklizm czy coś innego. 

DW: Rozumiem. 

ES: Obecnie lód tam topi się i Ziemia sama przeprowadza Pełne Ujawnienie, ha ha ha. 

DW: Ha, ha, ha. Gdy spojrzymy na Istoty znalezione na Antarktydzie to jeden z informatorów, z którym rozmawiałem, powiedział, że wszystko tam jest owiane do pewnego stopnia ciemną agendą służącą ujawnieniu (częściowemu, przyp. tłum.). Wierzy się, że dzięki temu doprowadzi się do wojny religii. 

ES: Tak. 

DW: Spekulując dalej, jak sądzisz dlaczego tak może być? 

ES: No cóż, wszystko tutaj doprowadzi do zniszczenia zorganizowanych religii, takich jak je znamy obecnie. 

DW: Dlaczego tak myślisz? 

ES: Dlatego, że znaleziono tam tablice z informacjami oraz inteligentnym życiem dowodzącym historii Marsa, Księżyca oraz tej części Wszechświata. Celowo mówię tej części Wszechświata. 

Obecnie zaczynają to rozszyfrowywać. 

Wystawienie tego na światło dzienne prawdopodobnie spowoduje konflikty. To właśnie tego się tam obawiają czyli nas, zachowujących się w sposób nieodpowiedni ze względu na nasze różne wierzenia religijne. 

DW: Zgadza się. Nie koniecznie oznacza to, że Jezus, Mojżesz czy Mahomet nie byli prawdziwymi postaciami. 

ES: Och nie. Masz tutaj rację. Każdy z tych awatarów żył tutaj i przebywał na Ziemi i pełnił rolę tych wspaniałych bóstw dla ludzi żyjących tu. 

Gdy wszystko to wyjdzie na światło dzienne to … Powiedzmy, że wszystkie te historie nie zostały dopowiedziane do końca. Istnieją tam pewne niespójności a znaleziska te wypełnią te wszystkie przerwy. Jest to tak jak niedokończona księga WSZYSTKICH religii. 

DW: Łał! 

ES: (Informacje znalezione tam) wypełnią te wszystkie luki i każdy tak naprawdę dojdzie do poprawnych wniosków. Jestem jednak przekonany, że części ludzi to się nie uda. Niektórzy nie uwierzą w to. 

Gdy nagle pojawia się jakichś archeolog, który mówi ci coś całkiem innego niż to w co wierzysz przez całe życie może to doprowadzić do niepokojów na całym świecie.  

DW: Czyli mówisz nam, że ten ogromny głaz, który został znaleziony gdzieś w Ameryce w bliżej nieokreślonej lokalizacji posiada szczątki gigantów, którzy kiedyś żyli tu. 

ES: Tak, to się zgadza. 

DW: Czy mógłbyś nam powiedzieć coś więcej na ten temat? Wspomniałeś coś o zbroi i szkieletach. 

ES: Znaleziono tam szkielety i zbroje, mnóstwo złota i srebra i te dziwne średniowieczne skrzynie ze złotem i monetami. Były tam całe garnce pełne monet. 

DW: Myślałem, że chciałeś nam również powiedzieć o tym, że całe wnętrze tego skalnego jaja było wypełnione białym złotem. 

ES: Tak. Zlokalizowaliśmy tam jakieś 5 akrów białego złota w proszku w odizolowanym miejscu. 

DW: Rozumiem, czyli nie całe to jajo jest wypełnione proszkowanym, białym złotem? 

ES: Nie, tylko jedna mała jego część. 

DW: Były tam ubytki w strukturze przez które można było się poruszać? 

ES: Tak, dokładnie tak. A schody te miały bardzo duże stopnie, nie były one normalnego rozmiaru a coś pomiędzy 2,4 do około 4 metrów wysokości. 

DW: Łał! 

ES: Wiodły one do góry i w dół. 

DW: Czyli z pewnością mamy tutaj do czynienia z gigantami. To się zgadza, 2,4 metrowe stopnie dla istot mierzących sobie około 10 metrów. 

ES: Wygląda na to, że jest to „mniej więcej” prawda. 

DW: Ha, ha, ha. Wygląda na to, że jest to „mniej więcej” prawda. Czy schody te były czyste? Jak one wyglądały? 

ES: No cóż, używając naszej technologii określiliśmy, że są one bez skazy coś tak jak piramidy na Machu Picchu. Wszystkie miały perfekcyjnie wykonane krawędzie. To stąd wiedzieliśmy (że są one innego pochodzenia). Nikt na Ziemi nie mógłby stworzyć czegoś takiego.

DW: Hmm. Powiedziałeś czysto hipotetycznie, że gdyby ktoś miał łódź podwodną i znałby lokalizację to mógłby się tam udać, wpłynąć do wnętrza Ziemi i dotrzeć do tego jajowatego głazu. 

ES: Nieszczęśliwie akwen ten posiada bardzo wąski wlot i wylot. To wydrążona przestrzeń wewnątrz zawiera w sobie ogromną ilość wody. Nie widzieliśmy na odczytach żadnych większych obszarów, przez które mogłaby przepłynąć łódź podwodna.

DW: Dobrze, rozumiem. 

ES: To dlatego zadecydowaliśmy rozpoczęcie odwiertów z powierzchni Ziemi, by wwiercić się aż do tego obszaru skalnego. Dopiero wtedy mieliśmy się martwić co z tym robić dalej. 

Problemem była tam metrowa warstwa wody o ciśnieniu milionów Paskali. 

DW: Opisywałeś nam pewne dziwne zdolności o których również rozmawiałem pobieżnie z naukowcami, którzy odkryli to zjawisko. Mówiłeś, że złoto emanuje pewnym spektrum światła, które przenika przez materię i może być wykryte przez pewien typ ludzi posiadających zdolności parapsychiczne. Czy zdolności te są zdalnym widzeniem? 

ES: No cóż, nie jest to zdalne widzenie. Ludzie ci w rzeczywistości posiadają pewne specjalne czopki wzrokowe (światłoczułe receptory), które pozwalają im widzieć większy zakres fali elektromagnetycznych w zakresie światła niebieskiego i szarego. 

Z jakichś powodów potrafią oni zajrzeć za ocean i dostrzec tam ogromną ilość złota, czego nie potrafią zrobić nasi poszukiwacze skarbów. My (zwykli ludzie) nie mamy takich zdolności. 

Z tego powodu płacimy innym ludziom w rządzie lub wynajmujemy satelitę od jakiejś korporacji, by zerknąć co znajduje się za morzami i oceanami. 

Jednakże, te najbardziej oszałamiające skarby, nieszczęśliwie znajdują się zarówno na lądzie, pod lądem jak i wewnątrz Ziemi. Obecnie poszukujemy innego rodzaju skarbów, te które omawiamy w dzisiejszym programie. 

Zabawną rzeczą jest to, żę niektórzy z najsławniejszych poszukiwaczy skarbów pytają się nas: „W jaki sposób zawsze znajdujecie złoto?” … no cóż, nie każdy ma dostęp do specjalistycznych satelitów. 

Mówią jeszcze: „Gdybyśmy wiedzieli, że na jakimś podwodnym obszarze znajduje się złoto, udalibyśmy się tam i zeskrobali wszystkie glony z dna. Następnie zabralibyśmy je do domu i nakarmili wszystkie szczury. Potem poczekalibyśmy aż szczury to wydalą i wtedy zebralibyśmy całe złoto”. 

DW: Naprawdę? 

ES: Tak. 

DW: Złote samorodki w …

ES: Następnie mierzą odchody szczurów używając przy tym spektrometru czy czegoś takiego … 

DW: Łał! To bardzo ciekawe.

ES: Ha, ha, ha. Prawda, że jest to szalone? 

DW: Nie można wymyślić takich rzeczy, są one po prostu zbyt dziwne. 

ES: Tak czy inaczej, poszukiwacze skarbów są to bardzo sławni ludzie, którzy dowodzą tą operacją i naprawdę są uczciwi, pełni miłości i szczodrzy … nie pragną oni trzymać dla siebie tych skarbów. Chcą je oddać z powrotem ludziom całego świata, by można było stworzyć coś dla wszystkich. 

DW: Chcę tutaj wychylić z pewnym pytaniem. Odnoszę wrażenie, że mówisz nam o prawdopodobieństwie zaimplementowania nam ludzkości pewnego pozaziemskiego łańcucha DNA.

Ludzie ci, bez względu na to czy są tego świadomi czy nie, mogą posiadać nieco inny układ optyczny oka oraz inne właściwości siatkówki i gdyby dowiedzieli się o swoich zdolnościach polegających na postrzeganiu wykwitów światła to mogliby nauczyć się odkrywać miejsca, w których znajdują się depozyty złota. Czy myślisz, że jest to prawda? 

ES: Może tak być. Nie tylko to, ale także w jakiś sposób być może Istoty Pozaziemskie wysłały im aktualizacje, by wzmocnić ich wzrok. Nazywamy to „aktualizacjami”. 

Istnieją więc pewni ludzie i bardzo wysoko wyspecjalizowani agenci, którzy pracują na najwyższych poziomach (władzy) i którzy posiadają takie zdolności. Używają ich, by wykonać pracę dla kogokolwiek pracują. 

Wewnątrz tych jaskiń znaleźliśmy coś co jest jeszcze bardziej ciekawe czyli rzeczy, które wskazują na pochodzenie każdego z nas. Jest to największy prezent jaki można nam podarować. Bardzo trudno mi mówić o tym. 

Największą tajemnicą dla nas wszystkich jest to, że znajdują się tam sekrety odnośnie tego skąd pochodzi nasza rasa, nasze DNA, co ono w sobie zawiera oraz instrukcje odnośnie tego tego jak je odczytywać a także w jaki sposób budować portale kosmiczne i je otwierać oraz inne tego typu rzeczy. 

Jest to bogactwo samo w sobie, nie tylko zawierające artefakty religijne ale także i pozaziemskie i inne oszałamiające narzędzia, które my jako ludzkość moglibyśmy używać. 

Być może nie jesteśmy jeszcze gotowi na to, by otworzyć ten skarb. 

DW: W jaki sposób ten naukowiec … rozumiem oczywiście, że mógł poruszać się po obszarach „wybiegających poza zakres edukacji”, które być może były za bardzo utajnione, by w ogóle nich wspominać. Chcę jednak sprawdzić jak głęboko będziemy mogli wejść w ten temat.

Czy naukowiec ten posiadał umiejętności, by widzieć tę dziwną poświatę czy znalazł kogoś, kto mógł to robić? 

Czy technologia ta była zbudowana w oparciu o funkcje biologiczne? 

ES: Nie, on taki się już urodził. 

DW: Naprawdę? 

ES: Był on osobą obdarzoną umiejętnościami a następnie przyłączył się do wojska. Posiadał zdumiewające umiejętności zdalnego widzenia i dostał się na sam szczyt grupy ludzi, którzy wkraczali na scenę wydarzeń gdy musiano coś albo kogoś znaleźć. Cieszył się on ogromnym szacunkiem pośród swoich kolegów po fachu. 

DW: Czy mógłbyś nam wyjaśnić … wiem, że ludzie będą bardzo ciekawi tego i ja też. 

Jeśli posiadasz te specjalne czopki wzrokowe w oku to co możesz przy ich użyciu zobaczyć? Widzisz wtedy jakąś mglistą poświatę czy coś takiego? 

ES: Nie wiem dokładnie … ale z informacji, które zebrałem wynika, że widzą oni dokładnie tak jak my. Muszę tutaj dodać, że są to informacje z drugiej ręki.

Jeśli jednak poszukiwali czegoś szczególnego to w oparciu o to bardzo wąskie spektrum fali światła.  

Chcę tutaj powiedzieć, że jeśli np. twoja koszulka jest niebieska, to mogą oni zobaczyć bardzo wiele różnych odcieni tego koloru w oparciu o tonację barw. Zwykli ludzie nie potrafią tego rozróżnić.

Osoba o normalnym wzroku będzie widziała tylko niebieską koszulkę ale tamci ludzie np. mogą zobaczyć kilka różnych odcieni na płótnie tutaj lub kilka nici sztucznego jedwabiu gdzie indziej, który jest inny od pozostałej tekstury. 

Jak więc widzisz nie jest to coś co całkowicie wykracza poza margines naszej percepcji wizualnej. 

DW: Czyli mówisz nam, że liczba różnych unikatowych barw, które ci ludzie potrafią rozróżnić jest znacznie powyżej przeciętnej? 

ES: Zgadza się. 

DW: Jak bardzo ponad przeciętną? 

ES: No cóż, wiem że mogą oni rozróżnić 10 różnych częstotliwości fal elektromagnetycznych pochodzących tylko z jednego koloru a słyszałem nawet o 20. 

DW: Łał! 

ES: Rozszczepia to jeden kolor na bardzo wiele detali. Muszę to powtórzyć ponownie: są to informacje z drugiej ręki. 

DW: Czyli mówisz nam, że mogą oni … w jakiś sposób odkryć rzeczy, które znajdują się pod powierzchnią ziemi jak np. żyła złota? 

ES: Ze względu na florę oraz warstwy skalne, które wszystkie emanują (poświatą) z rezerwuaru złota. Pobierają one pewną specjalną energię i przekazują ją dalej. Emanuje ona następnie do atmosfery w postaci czegoś takiego jak orgon.  

DW: Wiesz, jedną z bardzo ciekawych rzeczy odnoszących się do idei orgonu Wilhelma Reicha jest to, że jego skóra zaczęła zmieniać barwę na nieco niebieskawą. Bardzo często łączył on energię orgonu z niebieskim światłem. 

Tak naprawdę to nagrałem kilka odcinków mojego programu „Wisdom Teachings” gdzie przekazuję jego odkrycia odnośnie spontanicznie formującego się życia, które on nazywa bionami (bions). 

Pojawiają się one w postaci malutkich, niebieskich korpuskuł, które pozornie pojawiają się znikąd a następnie łączą się w (złożone) proteiny a następnie w materię biologiczną. 

Jeśli jest to esencją życia to czy istnieją jakieś połączenia pomiędzy złotem a życiem biologicznym? 

ES: No cóż, tu nie chodzi tylko o złoto. Musimy tutaj zwrócić uwagę na substancje, które zostały poddane zmianie konfiguracji powłoki na jednoatomowe pierwiastki. Należy spojrzeć na pierwiastki, które zostały stworzone w chwili gdy przyszliśmy na ten świat jako niemowlęta. 

Pierwiastków tych nigdy nie dostarczamy w czasie naszego życia do organizmu w jedzeniu lub wodzie. Jest to pallad, rod i iryd oraz inne, które występują śladowo w naszym organizmie i których potrzebujemy do rozwoju naszego DNA.  

DW: Zgadza się. 

ES: Oczywiście istnieje wiele miejsce, które produkują ORME (Orbitally Rearanged Monoatomic Elements, pierwiastki jednoatomowe, przyp. tłum.) ale musisz być ostrożny. 

DW: No wiesz, słyszałem, że rod … jeśli pokryjesz nasze DNA molekułami rodu to będzie ono znacznie lepiej przewodziło ładunki elektryczne … 

ES: Oczywiście, że tak. 

DW: To się zgadza. 

ES: Bardzo mocno wierzę w ORME i zażywam codziennie zoolity. Są to rzeczy, które pomagają nam wyrównać prawidłową pracę naszego DNA, by przewodziło ono odpowiednią dawkę napięcia elektrycznego. Jeśli tak się nie dzieje to nie jesteśmy tak naprawdę w stanie naprawić siebie samych. Nie będziemy wtedy w stanie wyewoluować poza to czym teraz jesteśmy. 

DW: Pozwól mi tutaj wskazać pewną rzecz, którą badałem i która nazywa się ORME czyli zmianą konfiguracji powłoki na jednoatomowe pierwiastki. Niektórzy naukowcy nazywają to mikro-gromadą atomową co oznacza fakt, że jeśli będzie się przepuszczało przez dyszę pojedyncze atomy to zazwyczaj będą układały się one w mikro-gromadę o przepięknej, boskiej i trójwymiarowej konfiguracji takiej jak: sześcian, ośmiościan, dwunastościan czy dwudziestościan foremny. Molekuły też będą się wtedy układały w taki wzór. W chwili gdy uzyskamy taką strukturę to w jakiś sposób molekuły te są bardziej oporne na prąd elektryczny z zewnątrz ale lepiej przewodzą prąd wewnątrz i są bardziej odporne na temperaturę i na zużywanie się. 

Mają one zdumiewające właściwości i wygląda na to, że w jakiś sposób odżywiają nasze ciało.  

Czy uważasz, że połączenie tego ze świętą geometrią jest tutaj ważne? 

ES: Jest to coś z czego jesteśmy stworzeni. Są to najmniejsze cząstki z której wszyscy się składamy i która jest znacznie mniejsza niż elektron. Pozwalają nam one w rzeczywistości na podróże międzywymiarowe w odpowiednim czasie. 

DW: Czy mógłbyś potwierdzić, że częścią utajnionej nauki jest fakt, że gdy dotrzemy do prawdziwej podstawy całej materii to okazuje się, że jest ona tak naprawdę świętą geometrią? 

ES: Zdecydowanie tak. 

DW: Zgadza się. Czy mógłbyś mi przekazać więcej szczegółów na ten temat z informacji, które ci podano? Co dokładnie powiedziano ci na tan temat? 

ES: No cóż, bardzo dużo pracowaliśmy nad energią magnetyczną i magnesami stałymi gdzie ciągle staraliśmy się coś osiągnąć przy ich użyciu jak np. zmienić natężenie pola magnetycznego lub zamienić polaryzację północ na południe. 

Następnie po dokonanych zmianach przy użyciu specjalnego sprzętu, powiększaliśmy te różne magnesy, nie tylko w kształcie kostki i zmienialiśmy kąty widzenia, by zobaczyć jakie zmiany zaszły na ich poziomie gdzie energie pól magnetycznych schodziły się ze sobą pod różnymi kątami. 

Na poziomie tym, który nie wykrystalizował się jeszcze, mogliśmy zobaczyć właśnie takie kształty. 

DW: Łał! Czyli świętą geometrię! 

ES: Tak, kształty świętej geometrii. Naukowcy wierzą, że poprzez zmianę natężenia pola magnetycznego można tak naprawdę otwierać portale (międzywymiarowe, przyp. tłum.). Można otwierać różne energie (drzemiące) w naszym DNA, które mogą pomóc nam w uzdrawianiu siebie. Wtedy może zdarzyć się wiele różnych rzeczy. 

Jednak musisz widzieć, że zostaje to na razie na tym etapie bez żadnego twardego dowodu. 

DW: Wcześniej powiedziałeś coś o tym, że … odnosisz wrażenie, że Istoty Pozaziemskie pochodzące z wyższych wymiarów ciągle trzymają nas w swoistej kwarantannie lub pod nadzorem nawet jeśli uzyskamy dostęp do tej całej technologii. Oznacza to, że nie możemy z nią robić to co nam się rzewnie podoba. Czy mógłbyś nam to wyjaśnić nieco bardziej szczegółowo? 

ES: No cóż, Istoty Pozaziemskie nie przylecą do nas i nie dadzą nam wszystkiego za darmo gdyż musimy samodzielnie wyewoluować … wiesz o co mi chodzi, do poziomu świadomości, by traktować siebie nawzajem z szacunkiem a nie ucinać sobie głowy i nieodpowiednio zachowywać się. 

DW: Zgadza się. 

ES: Każdy zawsze zadaje mi pytania o złych kosmitach. Wtedy odpowiadam im: “Tak, istnieją źli kosmici i istnieją również dobrzy oraz wiele innych”. Wtedy pada kolejne pytanie: “Jak wyglądaj ci źli?”. Odpowiadam im: “Idź do łazienki i spojrzyj w lustro!”. 

DW: Ha, ha, ha. 

ES: Wtedy pytają: “Dlaczego?”. A ja im na to: “Gdyż zabijamy siebie nawzajem a nie powinniśmy tego robić”.  

DW: Ha, ha, ha. 

ES: Ha, ha, ha. Nawet pomimo tego, że to też jest kontrolą, wiesz o co mi chodzi: podlegamy wpływom kontroli, by tak się zachowywać. 

Mówiąc to mam tutaj na myśli fakt, że czasami bardzo źle się zachowujemy … a Istoty te również były kiedyś na takim etapie.n Byli dokładnie tacy jak my. Wyewoluowali z tamtego miejsca, w którym my się obecnie znajdujemy. 

Następnie cofnęli się w czasie, wiesz o co mi chodzi: Rendlesham Forest (https://en.wikipedia.org/wiki/Rendlesham_Forest_incident ). Odbyli podróż w czasie i odwiedzili nas, wyszli z tamtej piramidy … co było potwierdzone przez 33 świadków, czy ponad 100 ludzi, wydaje mi się, że było to 33 świadków. 

DW: Tak, zgadza się. 

ES: Wiadomość, którą nam dostarczyli była krótka: “Przestańcie robić to co robicie z bronią nuklearną gdyż my jesteśmy dziećmi waszych dzieci. Jeśli nie zaprzestaniecie tego to my również przestaniemy istnieć” … co jest bardzo ciekawe, gdyż oznacza to, że czas tak naprawdę nie istnieje. Teraz ludzie będą się drapali po głowach, zastanawiając się nad tymi słowami. Tak naprawdę czas nie istnieje; jest to coś co my sobie wymyśliliśmy po to, by przetrwać w tym świecie 3D. Istnieje jednak wiele innych wymiarów. 

Obecnie uczymy się w jaki sposób możemy bezpiecznie podróżować przez te wszystkie wymiary. 

DW: Jakie mogą być ograniczenia, które pewne rasy pozaziemskie mogą na nas nałożyć po to, by zawęzić naszą totalną wolność (wyboru)? 

Chcę tutaj zadać pytanie: jakie mogą być pewne rzeczy, które możemy usiłować zrobić i nigdy nie odniesiemy sukcesu, a nawet jeśli będziemy na dobrej drodze to i tak nas się zablokuje? 

ES: Wydaje mi się, że jeśli będziemy chcieli zmieść z powierzchni ziemi 75% populacji ludzi to wtedy dojdzie do interwencji. Również jeśli zechcemy doszczętnie zatruć Ziemię, jak np. przez wybuch taki jak w Fukushimie lub z innej naszej winy, to wtedy również będą interweniowali. 

Wierzę, że chodzi tutaj o tego typu rzeczy: masowa zagłada np. 75% ludzkości lub zwierząt na naszej planecie co obejmuje również oceany. Wtedy interweniują. 

Nie mowię, że my będziemy chcieli tego dokonać, ale wystarczy, że tylko jedna głowica nuklearna strzeli i mamy z głowy jakieś 50 lat zanim atmosfera tam stanie się ponownie zdatna do życia. 

DW: No cóż, poza tym wydaje się, że żyje tutaj bardzo wiele ludzi poza nami. Być może nie na powierzchni , ale definitywnie są oni tutaj z nami.

ES: To się zgadza. 

DW: Na pewno nie chcą, byśmy zniszczyli ich teren. 

ES: Oczywiście, że tak. Są tam inne Istoty Pozaziemskie, które żyją wewnątrz Ziemi. Istnieją również pewne antyczne istoty, które żyją tutaj z nami od zawsze. Nie pochodzą one spoza Ziemi jednak były tutaj od samego początku, chodzi tutaj o Ludzi z Wnętrza Ziemi.

Jest to temat, który możemy omówić w innym odcinku tego programu.

DW: Jasne. Gdy wspomniałeś o tych akwenach usytuowanych pod powierzchnią oceanów lub pod szefem kontynentalnym to przypomniała mi się jedna rzecz, o której donosi Corey. Jest to coś co tak naprawdę widział na własne oczy i były to gigantyczne komory podwodne, płaskie u podstawy i zaokrąglone u góry, przez które tak naprawdę mogły przepłynąć ogromne łodzie podwodne … były one niezwykle proste i biegły na bardzo duże odległości. Bardzo prawdopodobne, że pewna grupa ludzi użyła ich, by podróżować z samej północy aż do samej Antarktydy. 

Ciekawi mnie czy słyszałeś kiedyś o wybudowanych podwodnych tunelach? 

ES: Tak, definitywnie są one stworzone przez istoty inteligentne … jednak nie były one zbudowane przez ludzi zamieszkujących Ziemię. 

DW: No cóż, są one starożytne. Nie są one stworzone przez ludzi z naszej cywilizacji, prawda? Corey donosi … 

ES: Zgadza się. Dokładnie to chcę powiedzieć. 

DW: O to właśnie mu chodziło. 

ES: W Ameryce Północnej oraz w Meksyku odkryto jaskinie, które prowadzą przez skorupę Ziemską prosto do Antarktydy. 

Jaskinie te zostały zmodyfikowane. Nie wiem kto i kiedy tego dokonał, ale kanały lawy zostały przerobione na doskonałe, perfekcyjne i ogromne tunele o (przekroju) wielkości boiska do piłki nożnej przez które łodzie podwodne oraz inne pojazdy transportujące mogą poruszać się z bardzo dużą prędkością. Posiadają one swoją własną kontrolę ruchu. Prowadzą one nie tylko do Antarktydy, ale z powrotem wokoło.

DW: Wszędzie wokoło … tzn. gdzie? 

ES: Do punktu wyjścia.

DW: Do obydwu Ameryk? 

ES: Tak i to bez przechodzenia blisko jądra ziemi. 

DW: Czy mamy jakiś pomysł na to kiedy i przez kogo zostały one zbudowane? 

ES: Nie znam historii ich budowy. Po prostu wiem, że one istnieją co zostało odkryte przez zdjęcia satelitarne z radarów rozpraszania wstecznego, które zostały nam przekazane podczas odpraw instruktażowych. 

DW: Czy system tych tuneli w większości biegnących do Antarktydy jest zanurzony pod wodą czy są jakieś jego fragmenty występujące jako puste przestrzenie wraz z lądem i kieszeniami powietrznymi? 

ES: Bardzo małe jego części łączą jedną jaskinię z inną a tamtą z jeszcze inną, jednakże, wszystkie one są ze sobą połączone i wypełnione wodą. 

DW: Och! I są one wypełnione wodą? 

ES: Tak. 

DW: Naprawdę? 

ES: Tak, jest to system gigantycznych, podziemnych akwenów, które są ze sobą połączone. Wydaje mi się, że ze względu na te wszystkie podziemne tunele infiltracja przenosi się na wszystkie zbiorniki wodne istniejące na naszej planecie.

DW: Jedne z ostatnio otrzymanych informacji od Pete Petersona mówią o tym, że niektóre grupy Sojuszu martwią się o to czy powierzchnia ziemi będzie zdatna do zamieszkania. Z tego powodu wypompowują oni ogromne ilości wody z pewnych jaskiń, by być w stanie pomieścić większą ilość ludzi jeśli zajdzie taka potrzeba. Skutek uboczny tego procesu jest wymywanie dziwnych stworzeń na brzegi mórz i oceanów, które w innym przypadku nie powinny egzystować u nas. 

Ciekawi mnie czy słyszałeś coś na temat tego szczególnego planu związanego z tą operacją? 

ES: Ze 100% pewnością znam temat budowania (zdolnych do zamieszkania) jaskiń. To na pewno jest prawdą. Wypompowują ogromną ilość wody i uszczelniają je, to jest pewne. 

Jeśli chodzi o stworzenia pochodzące z Wnętrza Ziemi lub gdzieś stamtąd to nie mam co do tego wątpliwości gdyż wiemy, że wnętrze Ziemi posiada swoją własną atmosferę z unikatowymi formami życia, które nigdy nie zostały odkryte przez ludzi ani nigdy nawet nie otrzymaliśmy informacji na ten temat. 

Jest bardzo prawdopodobne, że w jaskiniach, które posiadają swoje własne życie biologiczne jedno z takich stworzeń przedostało się na powierzchnię ze swojego świata. 

DW: Zgadza się. 

ES: To nie wszystko. Każdego dnia odkrywa się w oceanach nowe formy planktonu oraz bakterii i innych takich rzeczy. Dosłownie każdego dnia odkrywają oni coś nowego. Również każdego dnia tracimy różne gatunki życia biologicznego. 

Obecnie ciekawy jest fakt, że szczególnie przy wszystkich rzeczach spadających do nas z Przestrzeni Kosmicznej … wiesz, mamy te gigantyczne satelity, które zbierają to wszystko. Działają one jak taki ogromny filtr powietrza. Wysyłają je w górne części naszej atmosfery, a następnie ściągają je z powrotem na dół. Używają tam też balonów meteorologicznych a w chwili gdy wypełnią się one próbkami powietrza to wracają na ziemię i w ten sposób pozyskuje się nowe rodzaje bakterii, które to informacje nigdy nie są publikowane … i wszystko to pochodzi z Przestrzeni Kosmicznej. Odbywa się to zupełnie tak jak rozmawialiśmy o tym poza kulisami … jak nazywa się to żyjątko? 

DW: Niesporczaki (https://pl.wikipedia.org/wiki/Niesporczaki ). 

ES: Tak, niesporczaki. Przebywają sobie w próżni kosmicznej następnie wracają do naszej atmosfery i mają się bardzo dobrze. 

DW: Ciągle są żywe. 

ES: Są to niezwykłe organizmy. Uczestniczyłem w pewnym projekcie, który zajmował się opracowywaniem metod przy pomoc, których my również moglibyśmy to robić. 

DW: Zgadza się. 

ES: Ale ja raczej wolałbym zachować swoje własne ciało, Ha, ha, ha. 

DW: Tak, ha, ha, ha. 

DW: No cóż, nawet pomimo twojego stwierdzenia, że czas nie istnieje to skończył się on właśnie w tym odcinku. Musimy powrócić do tego następnym razem. 

ES: Dobrze, dziękuję za zaproszenie do studia. 

DW: Ja również ci dziękuję. Widzom dziękuję za uwagę. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie” ja nazywam się David Wilcock i goszczę w studiu Emery Smitha. 

Artyści Grafiki Kosmicznej: 

Arthur Herring

Daniel Gish

Vashta Nerada

Rene Armenta 

Charles Pemberton

Steve Cefalo

Stellan Tonring

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.  

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-subterranean-secrets-of-humanity.html 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego