CZĘŚĆ II

14 sierpnia 2017 r.

CZARNE PRZYMIERZE JEST CZYMŚ CAŁKOWICIE NOWYM I INNYM

W pierwszej części tego artykułu nakreśliłem ogólnie działania oraz ostatnie doniesienia od Sojuszu (TPK i Ziemskiego, przyp. tłum.), który działa na rzecz pokonania Kliki (Cabal). Powinno to być postrzegane jako ekscytująca wiadomość gdyż wielu z nas całe lata oczekiwało na podjęcie przez Sojusz bezpośrednich działań w celu ocalenia naszej planety.

W tej części artykułu wyeksponujemy nową grupę, która od ostatnich sześciu miesięcy pokazuje się na Internecie i stała się bardzo aktywna a nawet pokazała twarze podczas swojej kampanii.

Postanowiłem nazwać tę grupę “Czarnym Sojuszem”. Określenie to nie powinno być w żaden sposób wiązane z Sojuszem TPK lub Sojuszem Ziemskim.

Czarny Sojusz jest niewielką frakcją złożoną prawdopodobnie z około 30 ludzi, którzy usilnie pracują nad zniszczeniem mnie i ludzi z którymi działam. Ostatnio popadli w desperację. Nie wydaje się, aby byli oni ludźmi Kliki (Cabal), jednakże wygląda na to, że są kierowani przez pewne kluczowe osoby pochodzące z niej.

To staje się dla mnie sprawą wysoce osobistą po tym jak w zeszłym tygodniu układ hamulcowy w moim samochodzie odmówił posłuszeństwa. Ktoś komu wydawało się, że mogę zaufać groził mi już przez telefon. Osoba ta ujawniła motywy i plan działania Czarnego Sojuszu.

W Części III tego artykułu przekażę wam informacje o których czuję, że powinniście wiedzieć. Wybrałem nie poddawanie się presji pogróżek a dwa dni później po przekazaniu mi informacji o potencjalnych masowych aresztowaniach moje hamulce nagle przestały działać.

INFILTRACJA „PRAWDZIWEJ SPOŁECZNOŚCI”

Wyjaśniliśmy w Części I, że film „American Media” wyjaśnia w jaki sposób agenci CIA/Kliki byli posadzeni na różnych pozycjach w machinie mass-mediów po to, aby siać pewne opowieści wedle potrzeb. Przez cały czas ich celem było wypaczenie prawdy w celu służenia wyższemu celowi Lucyferjańskich elit.

Operacja Mockingbird została otwarcie ujawniona przed Kongresem Amerykańskim w latach siedemdziesiątych. Nie różni się ona niczym od dzisiejszej cenzury, która panuje w obecnym Internecie.

Jedyną różnicą jest fakt, że w dzisiejszych czasach tzw. „kapitał ludzki” może usadowić się jako osoby publiczne gromadząc przy sobie ludzi i wprowadzać swoją ukrytą agendę. Pieniądze i inne potrzebne zasoby mogą im być dostarczane, aby działali i pozorowali się na wiarygodnych i popularnych ludzi w celu przyciągnięcia ogromnej rzeszy wiernych.

Dokumenty Snowdena ujawniły już w jaki sposób i przez kogo jest to organizowane oraz jaki jest tego cel. Szczegóły na ten temat ujawniliśmy już w poprzednim artykule.

POZORUJĄ SIĘ NA „PRAWDZIWYCH INFORMATORÓW

W wielu przypadkach „kapitał ludzki” wydaje się publikować dokładnie takie informacje, co do których wszyscy przysięgliby, że są bieżącą prawdą. Nazywane są one „tymczasową przestrzenią informacyjną” (Limited hangout). Podawana jest tam pewna ilość prawdziwych informacji podczas gdy kluczowe fakty są kompletnie przekłamane i wypaczone.

Kłamstwa te znane są powszechnie pod pojęciem „dezinformacji”. Służą one do wprowadzenia zamieszania do opinii publicznej tak, aby trudno było odróżnić gdzie leży prawda. Badania behawioralne ukazują, że gdy grupa ludzi lub zwierząt poddana jest na dwie bardzo różniące się od siebie informacje to zazwyczaj odrzucają obydwie co jest mechanizmem obronnym na tego typu sytuacje.

Pete Peterson jest jedynym informatorem, który wyjaśnił mi w jaki sposób formuje to pewnego rodzaju kontrolę umysłu. Działa ona lepiej niż inne pozostałe.

ZASIANY „KAPITAŁ LUDZKI” W DZIEDZINACH POSZUKIWANIA PRAWDY

 

Od jakiegoś już czasu informatorzy donoszą mi, że osoby publiczne w społeczeństwach UFO, spiskowych i poszukiwaczy prawdy są tak naprawdę płatnymi, podstawionymi „agentami”.

Waszym pierwszym odruchem może być: „Daj spokój. Kto zawarłby umowę z Kliką (Cabal)?”.

To nie jest takie proste. Wiele z tych ludzi nie ma pojęcia odnośnie tego kto ich motywuje do działania oraz co jest prawdziwym celem. Większość z tych ludzi nie wypływa na szerokie wody popularności. Bardzo trudno jest zgromadzić wokół siebie „wyznawców” a karma posiada swoje sposoby na szybkie burzenie świata większości tych osobników. Osobiście unikam za wszelką cenę publikowania jakichkolwiek informacji od kogoś o kim wiem, że jest oszustem bez względu na to czy jest to osoba-agent czy nie. Niektórzy ludzie będą zajmowali się tą brudną robotą tylko dlatego, że posiadają „długoterminowe rachunki do wyrównania” lub wykazują się ogromną zazdrością i zostaną wciągnięci w rozprowadzanie (fałszywych, przyp. tłum.) informacji.

Niektórym z nich być może zaoferowano stałe dochody, które pozwolą im na przeżycie oraz dano pozwolenie na rozmawianie o tym co chcą pod warunkiem, że będą unikali pewnych tematów kluczowych dla sprawy. Istnieją pewne rzeczy, których ludzie „pożądają” i być może powiedziano im, że jeśli będą odgrywali swoje role to dostaną wszystko czego pragną.

Ponad to pewni ludzie mogą być szantażowani donośnie kompromitujących informacji, które mogą zostać upublicznione.

ZAPROSZENIE

Skąd to wiem?

Zeszłego miesiąca przedstawiono mi propozycję, abym został płatnym „kapitałem ludzkim”.

Dobrze to zrozumieliście.

Jak dotąd wypróbowano na mnie już wszystkich tych strategii. Wszystko co miałbym robić to unikać pewnego tematu, który bardzo często omawiałem w przeszłości.

Powiedziano mi, że byłoby „znacznie prostsze” gdybym przylgnął do scenariusza. Ciągle ujawniałbym w większości prawdę i nie doświadczałbym tak ogromnego bólu w życiu. Dodano też, że za późno jest „abym pokusił się na kontratak”. Cała operacja jest tak bardzo złożona i nastawiona na uwieńczenie sukcesem, że nie ma dla mnie żadnego sensu, abym stawiał jakikolwiek opór. Bardzo kategorycznie sugerowano mi, że zostanę „doprowadzony do ubojni” jeśli odmówię … być może miało to znaczenie dosłowne a być może metaforyczne. Nigdy nie zostało to do końca wyjaśnione.

Słuchałem tego ale nigdy nie powiedziałem słowa „tak”. Moja cisza była odmowną odpowiedzią na tą propozycję tak samo jak i moje późniejsze działania. Dziękuję, ale – nie, dziękuję.

Bez prawdy jestem nikim. Całe życie zadedykowałem tej pracy i nie mam zamiaru narazić na szwank tego wszystkiego za iluzoryczne, krótkoterminowe „bezpieczeństwo”.

Klika (Cabal) nie jest w stanie dotrzymywać danego słowa. W chwili gdy dobiłeś z nią targu gwarantuję ci, że zostaniesz przez nią oszukany w przyszłości.

BEZPRECEDENSOWA SYTUACJA

Omawiałem w poprzednim artykule to, że od grudnia znajdujemy się pod nieustannym atakiem (tej grupy, przyp. tłum.).

Ataki te pochodzące od tych, których nazywamy Czarnym Sojuszem stały się na tyle dotkliwe, że postanowiłem wycofać się na jakiś czas z działalności na Internecie. Nie publikowałem ani żadnych artykułów na moim portalu ani na portalach społecznościowych. Sprawy przybrały tak paskudny obrót rzeczy, że postanowiłem trzymać się z daleka od publiczności.

Ataki te rutynowo dźgały mnie etykietką „duże ego i forsa” lecz publiczni napastnicy byli zdumieni brakiem mojej odpowiedzi.

Istnieje tylko kilka sposobów na uzyskanie niezbędnych dla mnie dochodów: organizowanie wystąpień publicznych. Na cały 2017 rok zaplanowałem tylko trzy konferencje publiczne.

Osoba z dużym ego nieustannie będzie robiła sobie selfiki i promowała siebie oraz swoją działalność. Przez całe miesiące nie zrobiłem nic w tym kierunku.

Zgadnijcie o co tu chodzi? Nie muszę występować publicznie! Tu nie chodzi o ego. Bardzo chciałbym toczyć spokojne życie w domu!

Skoro teraz Klika (Cabal) groziła mi i prawdopodobnie próbowała zabić mnie i tych, na których mi zależy nie mam innego wyjścia jak ponownie wyjść przed publiczność.

ZDOŁALI OSIĄGNĄĆ JEDYNIE OD 2-5% NASZEJ OGLĄDALNOŚCI

Wiedziałem, że Czarny Sojusz nigdy nie osiągnął oglądalności większej niż od 2-5% naszej. Ich własne monitory wejść na stronę ich zdradziły.

Gdy ja publikuję video na YouTube bardzo łatwo osiągam około miliona oglądnięć o ile nawet nie więcej. Ogromna widownia jest spragniona „nowych wiadomości”.

2% z miliona jest to 20 tys. osób. Żaden z tych przeprowadzanych ataków nie osiągnął więcej niż 20-25 tys. oglądnięć a w większości było to około 10 tys. lub nawet mniej.

Ponieważ Czarny Sojusz cieknie jak sito ze strony swoich własnych członków to wiedziałem o tym, że moje milczenie powoduje u nich zadowolenie.

Wydawało im się, że odnieśli decydujące zwycięstwo podczas gdy ja tak naprawdę potrzebowałem trochę wolnego czasu, aby zregenerować się.

Naprawdę mało mnie obchodziło czy moje milczenie ich satysfakcjonuje czy nie w krótkim rozrachunku. Postanowiłem, że poczekam trochę gdyż dowody w ich sprawie ciągle się kumulują.

DESPERACJA

Poziom desperacji tych ataków zwiększa się coraz bardziej w szczególności od czasu gdy zadecydowałem powrócić do gry 5-go sierpnia 2017 r.

W tej części artykułu czuję, że bardzo ważne jest aby przekazać jak to jest być „rzeczywistą osoba”, która robi to wszystko z czystej miłości od ponad 20-stu już lat. Na światło dzienne wypłynęło całe mnóstwo informacji jak bardzo Czarne Przymierze jest skorumpowane i zinfiltrowane aż do szpiku kości. Należy tylko skonsolidować wszystkie dane.

Platforma na której działają wymaga od nich, aby byli postrzegani jako niezależni i nieskazitelni naukowcy a nie jak grupa kryminalistów z bardzo ciemnymi historyjkami tuszującymi ich prawdziwe pochodzenie.

Donosiciele z ich grupy przekazali informacje do Europejskiej grupy, która wkrótce zamierza upublicznić to wszystko.

Rezultatem tego może być „trzęsienie ziemi” w społeczności Poszukiwaczy Prawdy po tym co zostało tutaj zrobione.

Odnoszę wrażenie, że Czarne Przymierze już dawno straciło karty do gry. Ludzie tak naprawdę nie rozumieją tego wściekłego i agresywnego ataku, który trwa tak długo. Ludzie tak naprawdę nie widzą wszystkich szczegółów, które wychodzą na światło dzienne i czy mają one tak naprawdę sens czy nie? Nie widzą oni także czy uderzają one bezprawnie w przeciwnika podczas próby wykreowania obiektywnej opinii.

SYTUACJA STAŁA SIĘ POWAŻNA

Cała ta dyskusja zrobiła się znacznie poważniejsza od czasu gdy przestał działać układ hamulcowy w moim samochodzie podczas zjeżdżania w dół w Kanionie Topanga. Gdyby główny tłok hamulca zawiódł kilka minut wcześniej to mogłoby to się skończyć wypadkiem śmiertelnym.

Znalezienie ciała mojego mojego przyjaciela oszpeconego i nadającego się do identyfikacji w jego własnym domu w kwietniu 2012 r. doprowadziło do mojego załamania na długie miesiące.

Bardzo dziwne jest, aby całkiem sprawne hamulce z minuty na minutę nagle przestały działać. Hamulce samochodów zazwyczaj nie psują się w ten sposób.

Tak czy inaczej nie dam się zastraszyć.

Najlepszą rzeczą jaką obecnie mogę zrobić jest przekazanie wam całej prawdy odnośnie tego co obecnie ma miejsce.

BARDZO OSTROŻNIE WAŻCIE KAŻDE SŁOWO

Niektórzy „teoretycy teorii spiskowych” ciągle uważają, że jest to tylko gra i że wszystko co wam tutaj przekazuję, jest jedynie ukrytą, służącą moim własnym celom agendą.

Każdy kto uważa, że zmyślam to wszystko bardzo poważnie myli fakty, ujmując to bardzo delikatnie. Kocham was, ale muszę być z wami całkowicie szczery.

Komentarze pełne nienawiści w świetle otwartego publicznie ujawnienia ukazują niemalże socjopatyczne braki współczucia dla kogoś kogo życie jest zagrożone.

Pamiętajmy, byłem świadkiem bardzo podejrzanego wypadku śmiertelnego niedaleko mojego domu w 2012 r. Na całe szczęście nie byłem zmuszony do rozpoznania zwłok.

Jeśli ludzie ciągle będą robili sobie ze mnie żarty lub w jakikolwiek atakowali mnie po tym co tutaj napisałem to oznacza to, że osoby te właśnie pokazały swą prawdziwą twarz, przekazując wam cała potrzebną wiedzę do ich identyfikacji.

WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD ATAKU NA SYSTEM DO GŁOSOWANIA

Niemalże natychmiastowo po tym jak ukazał się nasz artykuł świadczący o moim powrocie na scenę nasz system do głosowania online został zaatakowany co spowodowało żałosną liczbę zaniżanych głosów na każdy pozytywny komentarz.

Wyglądało to na pracę “płatnych trolli internetowych” w połączeniu z niewielkim zespołem Czarnego Sojuszu co sprawiło, że było to podwójne uderzenie w nas.

Wysłałem zawołanie na portalach społecznościowych po to, aby każdy mógł podbić licznik głosowania. Po krótkim czasie waszego głosowania wszystkie komentarze miały ponad 100 pozytywnych głosów.

Odpowiedzią atakujących był znacznie bardziej agresywny ruch; liczba pozytywnych głosów spadła znacznie bardziej niż poprzednio.

Było to w pewnym sensie dziecinne i żałosne. Wiedziałem, że Czarne Przymierze zrobiło to samo z moimi poprzednimi artykułami, ale to po prostu zignorowałem.

Nigdy wcześniej w przeszłości nie włożyli tyle wysiłku i nie poświęcili tak wiele uwagi na to co obecnie robili co przyciągnęło moją uwagę.

ZOSTALIŚMY ZHACKOWANI

Bardzo szybko zorientowaliśmy się, że ktoś zhackował naszą stronę internetową. Ogromny napływ wsparcia publicznego zaowocował falą redukującą pozytywne głosy.

Muszę przyznać, że było to bardzo sprytnie pomyślane. Należą im się za to punkty. Było to działanie w stylu aikido gdzie siła naszego wsparcia została przekierowana w celu bezpośredniego ataku na nas.

Każdy głos “za” był w jakiś sposób zamieniony w przynajmniej jeden głos “przeciw”. Czym więcej ludzi starało się nas bronić tym “gorzej” to wyglądało. Z jednej strony było to bardzo przebiegłe a z drugiej jednak bardzo aroganckie gdyż z oczywistych powodów uderzyło to w nas bardzo mocno.

Kluczem do powodzenia tutaj jest strategia atakujących, aby utrudnić rozpoznanie ataku; miało to wyglądać na czyste odzwierciedlenie prawdziwych opinii ludzi a nie na celowe działania.

Proszę zwrócić uwagę na mnóstwo szóstek. Wszystko wydaje się kręcić wokół tej liczby.

SKONFIGUROWANE, ABY ZANIŻAĆ O “SZEŚĆ”

W tym momencie odkryłem miażdżący dowód na to, że przycisk “za” został zhackowany i zamieniony na głosowanie sześć “przeciw”. To sprawiło, że atak ten stał się znacznie bardziej efektywny; nawet powiedziałem mojej publiczności, aby przestała głosować gdyż zostaliśmy zhakowani.

Dosłownie kilka sekund po tym gdy zatwierdziliśmy kilka nowych komentarzy osobiście zagłosowałem “za” na każdy z nich. Wszystkie one były świeże i jeszcze nie kliknięte przez ludzi online. Gdy przycisnąłem przycisk “Odśwież” to wszystkie one spadły dokładnie o 6 głosów ot tak “spontanicznie”. Stało się to tak szybko, że matematycznie było to niemożliwe, aby ludzie tak szybko głosowali przeciwko tym komentarzom. To było dowodem czystego haku na naszą stronę.

Poza tym obecność wszystkich tych szóstek mogła być celowa, aby stworzyć pewną magię rytuału gdzie tworzy się wzorzec “666”.

Ponieważ grożono mi przez telefon, co zaraz będę szczegółowo omawiał, to traktuję to jako jawne przyznanie się, że Czarny Sojusz, który stał za tym atakiem działa na zlecenie Kliki/Illuminati. Dla nich jest to normalny sposób działania.

HACK SPARALIŻOWAŁ JEDEN Z DZIAŁÓW KOMENTARZY

Komentarze podzielone są na szereg ponumerowanych działów na dole strony. Hack spowodował, że jeden z działów nie ładował się.

Oto jak wyglądały te ponumerowane sekcje komentarzy, aby dać wam lepsze wyobrażenie tego o czym mówię:

Gdy klikniemy na 2 strona nie ładuje się i natychmiastowo przechodzi na stronę numer 4. Gdy wyrugowaliśmy ten problem to nagle przeskok następował do strony numer 5 a sekcja 8 nie ładowała się.

Byliśmy zmuszeni zamknąć cały system do głosowania lecz zanim nie odnowiliśmy strony w późniejszym czasie tego samego miesiąca to nie byliśmy pewni czy nadal nie istnieją jakieś drogi dostępu dla włamywaczy.

Nie dziwi nas fakt, że brak ładowania się strony wyświetla na komputerze pewnej kobiety odstraszającą wiadomość  “ostrzegawczą o wirusie”.

Gdy kliknęła ona na odnośnik do naszej strony to na ekranie pojawiło się okno z informacją a następnie automatyczny głos zaczął czytać ostrzeżenie odnośnie wirusa oraz poradę, aby zadzwonić na podany numer telefonu. Gdy zalogujesz się na naszej stronie przy użyciu swojego adresu mailowego to będziesz otrzymywał powiadomienia odnośnie każdego naszego postu. Ktokolwiek dokonał włamania do naszej strony zdołał złamać ten odnośnik, przynajmniej na niektórych komputerach. A teraz fakt, że komentarze są zagrzebane w dziale, którego nie można załadować, czy jest to zbieg okoliczności?

PRZYCISK “LIKE” NA FACEBOOKU RÓWNIEŻ DOŚWIADCZYŁ ATAKU

W miarę jak odkrywaliśmy cały zasięg ataku hackerskiego stwierdziłem, że te zaniżanie głosów było chore a na Facebooku wszystkie “like” będą lepszym miernikiem wsparcia, który otrzymujemy od ludzi.

Kolejną rzeczą jaką sobie uświadomiliśmy jest to, że przycisk “like” na Facebooku został również zhackowany i unieszkodliwiony:

Nie podzieliłem się w tamtym czasie otwarcie informacją o tym, że moja strona webmaster, która znajdowała się na kompletnie innym serwerze również została zaatakowana. Nick name, którego użył hacker to “gonzales066”.

Pseudonim “Gonzales” jest nadawany każdej osobie, która przekazuje Corey Goode informacje pochodzące z bardzo wysokiego poziomu.

WSZYSTKO TO ROZBIJA SIĘ O INFORMACJE POCHODZĄCE OD COREY GOODE

Jest to mała część dowodu, który świadczy o tym, że ataki hackerskie wymierzone są w Corey Goode oraz w materiały, które nam ujawnia. Powiedziano mi, że każdy z otoczenia Corey będzie atakowany w nadziei na pozostawienia go bez żadnego wsparcia.

To Corey Goode jest tutaj kluczowym celem ataku Czarnego Sojuszu. Jest to dokładnie coś co powiedziano mi w chwili gdy grożono mi przez telefon.

Większość ludzi postrzega informacje od niego jako coś interesującego ale nie do końca są przekonani czy w nie wierzyć czy nie. Rozumiem to. Roger, nowy partner biznesowy Corey uraził wiele ludzi i ani jeden ani drugi nie jest doskonały. To nie oznacza jednak, że Corey kłamie. Poziom nienawiści bluzgający od strony Czarnego Sojuszu jest znacznie większy niż od strony normalnych ludzi w takiej sytuacji. Wylewa on na niego wszelkie pretensje, które obecnie przybrały formę meczu bokserskiego.

Przekroczono tutaj wszelkie granice przyzwoitości praktyk dziennikarskich. Jest to po prostu próba publicznego stryczka a nie dochodzenia. W zeszłym tygodniu Czarne Przymierze posunęło się znacznie za daleko w atakach na rodzinę Corey. Ujawni on to w środę w radiu tuż przed moim wystąpieniem. Będziecie zszokowani nikczemnymi działaniami podjętymi przez tą grupę, aby całkowicie zniszczyć życie Corey i jego rodziny. (Odsyłam tutaj czytelników do mojego poprzedniego artykułu “Czarne Przymierze w Panice”, w którym Corey opisuje nikczemne posunięcia CzS: https://kosmiczneujawnienie.com/2017/08/19/czarne-przymierze-w-panice/ )

Nie ma to żadnego związku z ich próbami, aby włączyć w to pozarządową organizację d/s ochrony dzieci w celu zakwalifikowania Corey jako lidera sekty przekazującego informacje od “Niebieskich Awian”.

Ostatni atak na Corey przyszedł w formie rozmowy telefonicznej, która tak bardzo wytrąciła go z równowagi jak mnie zepsucie mojego układu hamulcowego.

Dość już tego. Nadszedł czas, by wyeksponować Czarny Sojusz i powiedzieć prawdę na temat tej grupy.

ATAKI ZACZĘŁY SIĘ OD AKCJI ZACZEPNYCH W GRUDNIU ZESZŁEGO ROKU…

Pamiętajmy o tym, że te wyszukane ataki hackerskie zniszczyły również mój kanał YouTube w grudniu zeszłego roku zaraz po tym jak to wszystko się zaczęło.

Ostatecznie odzyskałem mój kanał lecz zajęło to około tygodnia przerwy Bożonarodzeniowej oraz zaangażowało w tym procesie prawników i w rezultacie zepsuło to moje wakacje rodzinne.

Pluszowy miś ciągle jest tutaj problemem i nadal stanowi duże zagrożenie. Całkowicie zaniechałem publikowania niezabezpieczonych filmów. Jedynymi programami, które są odporne jak dotąd na wszelkie ataki są audycje Jimmy’ego Churcha z radia “Coast to Coast” i z tego powodu, na razie tylko tam będę występował.

YouTube nie dostarcza żadnej ochrony przeciwko ludziom, którzy publikują stare filmy z etykietą “najnowsze doniesienia”. Posiadamy bezpośrednią, gorącą linię z administratorem YouTube przez GaiaTV i potwierdzono tam, że w zasadzie nie zrobią oni nic, aby powstrzymać piratowania jakichkolwiek plików dźwiękowych, w których występuję.

Cytuję tutaj ich odpowiedź: “Jeśli ktoś uważa, że jest to nowość to widocznie dla tej osoby jest to nowość”. Ogromna ilość dowodów na to, że jest to inteligentnie zaplanowana operacja jest oczywiście całkowicie ignorowana. Istnieje ogromny “czarny rynek” tych fałszywych i prowadzących na manowce filmów. Każdy kto rzeczywiście stara się odkryć co jest “nowością”  będzie ciągle sprowadzany na błędne ścieżki co doprowadzi do rozczarowania.

Paradoksem tutaj jest fakt, że nikt nie zarabia na tym pieniędzy poza zespołem “Pluszowego Misia” co omówimy za chwilę w dalszej części artykułu.

(ZESPÓŁ PLUSZOWEGO MISIA) ZAROBIŁ NA TYM ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ JA

Oszacowałem, że zespół “Pluszowy Miś” zarobił na mojej ukradzionej tożsamości znacznie więcej niż ja zarabiam przez rok. Wiemy, że zespół ten składa się przynajmniej z trzech główniejszych osobników, którzy zatrudniają jeszcze innych ludzi.

Moje ostrożne szacunki wskazują na to, że zespół ten w zeszłym roku zarobił jakiś milion dolarów tworząc na skalę przemysłową filmy z moją osobą na YouTube. Wszystkie informacje oraz historyjki tuszujące ich działalność są bardzo paskudne. Są to kryminaliści, kanciarze, kobieciarze, psychopaci i co tylko możecie sobie pomyśleć.

Istnieje wiele świadków, którzy mogliby przekazać nam jakieś obciążające ich informacje lecz wahają się gdyż tamci są bardzo niebezpiecznymi ludźmi. Jeden z członków grupy “Pluszowy Miś” użył nawet swojego prywatnego kanału, aby umieścić odnośnik do strony, która wygląda na parającą się sprzedawaniem treści seksualnych z udziałem dzieci.

Przedstawiłem wystarczającą ilość faktów w swoim artykule “Pluszowy Miś” (Teddy Bear) gdzie możecie wykazać się “wrodzoną dociekliwością” i odkryć samemu te fakty. Pamiętajmy o tym co powiedział informator Corey Goode; osoby te są osadzone w naszym społeczeństwie na znacznie większą skalę niż początkowo przypuszczano. W naszej prywatnej konwersacji Corey powiedział mi, że są oni bardzo nieostrożni w handlowaniu tymi materiałami cyfrowymi w ogromnych ilościach.

“APOKALIPSA ODRZUCENIA DODATKÓW” NIE DOTYCZY ZESPOŁU “PLUSZOWY MIŚ” 

Firmy reklamowe zmuszone zostały do ogromnego wycofania się tej wiosny z YouTube na podstawie czegoś co nazywane jest “Ad-pokalipsa” co sprawiło, że musieli szukać pieniędzy gdzie indziej.

Było to wydarzenie na YouTube porównywalne z naszym trzęsieniem Ziemi i sprawiło, że tysiące o ile nawet nie miliony ludzi straciło pracę.

Jakiekolwiek tematy polityczne automatycznie zostawały demonizowane. Nie mogłem umieszczać żadnych dodatków nawet na moich własnych filmach nawet jeśli bardzo tego chciałem. Nazwisko “Dawid Wilcock” nie przynosi żadnych przychodów. W rezultacie tego fałszywe wiadomości zostawały zepchnięte na sam koniec listy oglądalności. Po tym jak w kwietniu tego roku z podekscytowaniem wskazywałem na ten fakt to nagle kanał “Pluszowy Miś” został oczyszczony. Ich filmy posiadają dodatki pomimo tego, że nikt inne nie posiada takiej możliwości.

Jest to absolutnym dowodem na ogromną zmowę, policzkiem prosto w twarz oraz kpiną rodzicielskiej firmy Google.

Pamiętajmy o tym, że … ludzie z grup Kliki (Cabal) wykazują się ogromnym sarkazmem i zgorzkniałością. Nie posiadają oni w zasadzie podstawowej umiejętności postrzegania innych z szacunkiem o ile nie służy to celom manipulacji.

Posiadają oni nieustanną potrzebę publicznego wykrzykiwania w formie żartu tego co właśnie robią tak, aby mogli śmiać się nam prosto w twarz z tego jacy jesteśmy głupi i nie mamy pojęcia o tym co się naprawdę dzieje.

OPERACJA MOCKINGBIRD CIĄGLE ŻYJE I MA SIĘ DOBRZE

Ponownie powtarzam, że wzorzec tego działania jest spójny. Operacja Mockingbird ciągle żyje i ma się dobrze. Przytłumianie informacji w centrach mass-mediów odbywa się aż do dnia dzisiejszego.

Na całe szczęście jeśli będziemy systematycznie wysyłali skargi i zażalenia na firmę “Pluszowy Miś” to doprowadzimy do usunięcia tego kanału. Zachęcam was, abyście to robili.

Stacja radiowa “Coast to Coast” agresywnie rozprawia się z piractwem i usuwa ukradzione kopie swoich audycji. Powiadamianie YouTube o tym jest bardzo dobrym sposobem na zwalczanie tego zjawiska.

Niedługo zacznę tworzyć swoje własne filmy “na żywo” na moim kanale YouTube w celu dalszego zapobiegania nielegalnego kopiowania moich nowych publikacji.

Ponieważ przekroczyliśmy już 100 tys. subskrybentów to otrzymamy bezpośredni dostęp do pracowników z YouTube co przyśpieszy unieszkodliwienie kanału “Pluszowego Misia”.  Większość obsługi z YouTube nie “czuje tego” lecz zawsze znajdą się sposoby na zwalczanie tego problemu przez wspólne wysiłki. Tak czy inaczej borykam się z przebrnięciem przez wiele warstw psychologiczno-emocjonalnych związanych z pogodzeniem się z faktem, że ciągle jestem piratowany. Wiedza o tym, że ludzie nie posiadają motywu finansowego w tym co robią sprawia, że łatwiej mi to zaakceptować jednak ciągle jest to do bani.

POSTANOWILIŚMY “ZASTRZELIĆ ZAKŁADNIKA” 

Po wszystkich zaciekłych atakach zespołu “Pluszowy Miś”  podczas czasu Świąt Bożego Narodzenia postanowiłem, że wycofam się na jakiś czas z tej wariackiej gry.

Corey bardzo mocno oberwał a ja nie posiadałem wystarczająco dużej determinacji, aby zrobić cokolwiek innego niż tylko doradzać mu zza kurtyny.

Dzięki Bogu, moje prywatne życie w ciągu ostatniego roku zrobiło się cudowne. Bardzo fajnie jest móc zwolnić trochę, zająć się muzyką i zrelaksować nieco od ponad 20 lat.

Zaraz po tym jak ponownie z entuzjazmem wszedłem do gry jakiś tydzień temu zostałem zaatakowany z taką samą zaciekłością i żałosną intensywnością a moja strona został zhackowana.

 

Ponownie moją odpowiedzią na te bezprecedensowe, zagmatwane i zaskakujące ataki na moją stronę było “zastrzelenie zakładnika” rzucone im “prosto w twarz”.

Jeśli legalne prawo do głosowania na komentarze zostanie nam zhackowane, to po prostu wyłączymy go na stałe. Tradycja głosowania jest pozostałością po znacznie mniejszej stronie internetowej gdzie liczba “nienawidzącej” publiczności nigdy nie przekraczała od 2-5% przez ponad 20 lat. Można to bardzo łatwo udowodnić na podstawie ruchu na naszej stronie internetowej, poprzez oglądalność naszych filmów, przesłuchanych audycji radiowych, przeczytanych książek lub obejrzanych konferencji czy programów TV.  Możecie sobie spojrzeć na komentarze i sami zadecydować jakie opinie przeważają. To co stało się w kolejnym kroku było całkowitym zaskoczeniem, czego już jesteście świadomi jeśli czytaliście nasz poprzedni artykuł.

SPOTKANIE Z JACKIEM HACKEREM

W poprzednim artykule wspomniałem o osobie, która w jakiś sposób uzyskała dostęp administratora do naszej strony internetowej i stworzyła tożsamość o pseudonimie “th3h@ck” lub “hack” w języku “Leet”.

Osoba identyfikująca się jako Jack Smith opublikowała w swoich komentarzach poważne groźby pod moim adresem i odnosiła się do włamania na moją stronę w dziale komentarzy o godz. 3:31 pm:

Natychmiastowo po opublikowaniu tego komentarza wszelkie próby włamań na mój portal zakończyły się. Była to dosadna demonstracja.

Sami możecie przeczytać, że główne zagrożenie ujęte jest w następujący sposób:

“Posiadamy pliki z danymi na Corey Goode. Informacje te zrujnują wam obu życie. 

Sugeruje się porzucenie Corey. Jeśli tak zrobisz przed swoim kolejnym postem to zaprzestaniemy włamów”. 

WSZYSTKO TO WYGLĄDA NA CZĘŚĆ WIĘKSZYCH SKOORDYNOWANYCH DZIAŁAŃ 

 

Pamiętajmy o czym powiedziałem wcześniej. Gdy grożono mi przez telefon 3-go lipca 2017 r. to powiedziano mi, że pojawią się “pliki z danymi” przeciwko Corey. Powiedziano mi również, że “zostanie on doprowadzony na ubój” nie podając przy tym żadnych dalszych szczegółów oraz, że w wyniku tego będziemy “skończeni”.

Dodano też, że jeśli dokonam dramatycznego, publicznego oddzielenia się od Corey i porzucę go to ataki te ominą mnie.

Komentarze napisane pod pseudonimem “Jack Smith” były dokładnie tą samą informacją, którą przekazał mi mój niegdyś zaufany informator podczas szokujących gróźb pod moim adresem.

NIE JESTEŚMY PEWNI, ALE …

Nie mam dowodów na to, że Rothschildowie byli odpowiedzialni za wymuszenie na nim gróźb przez telefon. Wszystko co wiem to fakt, że posiadał on do nich dostęp w przeszłości i przekazał mi ich groźbę jako “przysługę”. Była to w rzeczywistości strategia “dostaniesz kulkę albo kasę”; “Rób cokolwiek ci mówimy a zostaniesz sowicie wynagrodzony. Jeśli odmówisz to zakończymy to wszystko tu i teraz”.

W przypadku dalszego rozwoju sytuacji zakończonej w sądzie posiadam nagrane dowody tych gróźb, które pojawiły się przez telefon.

Nie opublikuję ich o ile nie zostanę zmuszony do tego prawnie lub w samoobronie tak samo jak nie wydałbym nigdy żadnego z moich informatorów.

Gdy hamulce w moim samochodzie zostały uszkodzone to znacznie bardziej zacząłem rozumieć to co może oznaczać stwierdzenie “doprowadzenie do ubojni”.

WYJAŚNIJMY TERAZ POMYSŁ ZRUJNOWANIA MI ŻYCIA…

Przedyskutujmy teraz pewne fakty na wypadek gdyby ludzie ci uważali, że posiadają informacje, które “zrujnują moją karierę” bez potrzeby zabijania mnie.

Niedługo, 21-go września 2017 r, będę świętował 25 lecie mojego życia w trzeźwości i wolności od wszelkich substancji zmieniających stan świadomości.

Ostatnie 20 lat mojego życia jest jednym nie kończącym się atakiem online na moją osobę. Ponieważ prowadzę bardzo poukładane życie to jedyne co oni mogą robić to fabrykować absurdalne informacje na mój temat.

W całym moim życiu miałem tylko kilka romantycznych związków. Nigdy nie zdradzałem żadnej kobiety z którą byłem i nigdy nie prowadziłem podwójnego życia miłosnego.

Pomimo tego, że kiedyś uważałem, że zabawne było robienie żartów homoseksualnych na scenie to nie jestem homoseksualistą. Nigdy też nie pracowałem jako prostytutka (LOL).

Przez wiele lat pracowałem bardzo ciężko, aby być w stanie prowadzić stabilne życie finansowe bez ciągłego widma bycia bankrutem. Pewne osoby zdołały odebrać mi pokaźne sumy pieniędzy na wiele różnych sposobów lecz ja nigdy nic nikomu nie ukradłem.

Właśnie kilka miesięcy temu została mi odebrana spora suma pieniędzy, którą zamierzałem zabezpieczyć na potrzeby filmu “Convergence”.

Bardzo mnie to zniechęciło i był to jeden z kilku powodów na moje wycofanie się ze sceny publiczne na kilka miesięcy.

JEST TO WALKA DUCHOWA

Bardzo powszechne jest twierdzenie atakujących, że wszystko co robię musi być oszustwem bo gdyby tak nie było to Klika (Cabal) już dawno by mnie “zdjęła”.

Jest to bardzo ważna dyskusja do omówienia. Toczymy duchową bitwę i nauczyłem się tego, że istnieją pewne duchowe prawa, których Klika (Cabal) musi przez cały czas przestrzegać. Informacja ta została mi przekazana przez bardzo wysoko postawionego informatora pracującego dla Rothschildów.

Jednym ze sposobów na udowodnienie tego stwierdzenia było pokazanie wielu stron kont bankowych, które pokazał mi na swoim komputerze.

Widziałem tam listę wielu znanych nazwisk ludzi Kliki (Cabal), nazwy użytkowników i hasła a także niewyobrażalne sumy w dolarach na tych kontach. Przewertował przez wiele stron ze stałą prędkością i było to wszystko oszałamiające. Wielokrotnie również przewidywał pewne wydarzenia zanim one nastąpiły.

Historia “Jacoba” została omówiona w mojej ostatniej książce “Ascension Mysteries”, która oficjalnie jutro zostanie wydawana w formie papierowej za 12 dolarów.

Prawo Kosmiczne, które Jacob mi przekazał brzmiało: “Nie masz prawa zastrzelić personelu Czerwonego Krzyża”.

Tzw. pracownicy Czerwonego Krzyża są tutaj tymi, którzy życzliwie pomagają innym w odzyskaniu zdrowia po katastrofach. Te wszystkie reguły nazywane są “Zasadami” i muszą być one przestrzegane.

BOSKA INTERWENCJA 

W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś na mojej pozycji rygorystycznie przestrzega zasad, które sam głosi i “kroczy ścieżką prawdy i głosi prawdę ścieżki” oznacza to, że nie może doznać zbytniego uszczerbku.

Jedyną metodą na pomyślne zrujnowanie mi życia przez Klikę (Cabal) byłoby danie im mojej autoryzacji ku temu. Nie ważne jak dobry jesteś w tą grę ale gdy ujawniasz informacje takie jak ja to wróg wyruszy za tobą stosując pewne metody ataku.

Jeśli wtedy popadniesz w negatywizm i zaczniesz postępować wbrew głoszonym przez siebie zasadom nawet w bardzo subtelny sposób to możesz doprowadzić do autoryzowania udanych ataków przeciwko sobie.

Jeśli członkowie Kliki (Cabal) spróbują zniszczyć lub zabić kogoś kto nie autoryzował takich ataków to spotkają się z bardzo poważnymi konsekwencjami, które mogą nawet odnieść skutek śmiertelny. Są oni bardzo dobrze zorientowani w istnieniu tych, których my nazwalibyśmy życzliwymi rasami pozaziemskimi lub aniołami, którzy bardzo agresywnie zapobiegają ich (nieautoryzowanym) działaniom.

Każda jedna osoba, która odważnie stanie w obronie przyszłości ludzkiej będzie cieszyła się taką samą ochroną bez względu na to czy jest tego świadoma czy nie.

CO TO DOKŁADNIE OZNACZA? 

Mówię tutaj dosłownie to, że jeśli pewni zawodowcy/agenci zostaliby wysłani, by wypełnić pewne zadanie to nie uda im się to.

Czasami członkowie życzliwych ras nagle pojawiali się przed nimi i powstrzymywali ich przed ukończeniem tych zadań.  W większości jednak przypadków działania te są dla nas niewidoczne nie mniej jednak są bardzo skuteczne.

Pewni członkowie Kliki (Cabal) nie muszą być chronieni przed wiedzą odnośnie egzystencji tych (życzliwych) istot tak jak większość z nas zgodnie z Prawem Wolnej Woli.

W dodatku jeśli zlecisz śmierć kogoś kto jest dostatecznie chroniony to sam możesz umrzeć z powodu karmy zwrotnej.

KARMICZNA TRAMPOLINA

Z powodu istnienia “Kosmicznych Zasad” należy odegrać bardzo wyrafinowany, długoterminowy scenariusz w celu infiltracji oraz “zmiękczenia” kogoś takiego jak ja.

To właśnie dlatego ciągle skaczę na “karmicznej trampolinie” gdzie najmniejsze odstępstwo w moim zachowaniu od pozytywizmu skutkuje z natychmiastowym uderzeniem karmy zwrotnej. Zaraz po tym jak tylko moje myśli są wystarczająco negatywne to następuje uderzenie “nagłej karmy” w postaci niewielkich urazów. Muszę monitorować swoje myśli i dbać o ich czystość a także pilnować tego co robię w każdej chwili mojego życia. Z tego samego powodu wszystkie ataki, które do mnie docierają wydają mi się całkowicie śmieszne.

Większość ludzi nie będzie nawet w stanie zrozumieć z czym borykam się każdego dnia odnośnie duchowej dyscypliny, która jest tak trudna i wymagająca jak rywalizacja olimpijska.

Gdybym nawet w 10% był zadedykowany służeniu sobie odnośnie zarabianiu pieniędzy tak jak przedstawiają to atakujący mnie to nie ma mowy, abym zaszedł tak daleko.

I tak na przyszłość, jeśli kiedykolwiek spotkacie się ze mną osobiście to jest ogromnym brakiem szacunku pytanie się mnie: “W jaki sposób do diabła udało ci się przeżyć tak długo?”. Ludzie cały czas pytają się mnie o to LOL.

NIKOMU NIE UFAJ

Czarny Sojusz zwęszył problemy związane z moim projektem filmowym “Convergence”, które ich zdaniem byłyby “strzałem wykańczającym” i rujnującym mnie gdyby wyszły na jaw.

Informacja ta została mi przekazana przed kilkoma miesiącami lecz właśnie teraz po raz pierwszy zamierzam coś z nią zrobić.

Tyle mam do powiedzenia:

Osoby kierujące Czarnym Sojuszem, który organizuje te ataki są rutynowo oszukiwane przez niemalże każdego o kim myślą, że mogą zaufać.

Wiem to na pewno gdyż dostajemy informacje za informacją, które ich wykańczają i jest to dokładnie coś co robią już od ponad roku.

Tak naprawdę to ujawniliśmy tak wiele informacji, że moim zdaniem całkowicie bezcelowe jest ich zaufanie, które pokładają w osobach, które dla nich pracują.

Sednem sprawy tutaj jest to, że nawet ludzie, którzy wydają się im pomagać i pobudzani są do przeprowadzania ataków na nas tak naprawdę są co najwyżej tylko w połowie zaangażowani jeśli chodzi nienawiść jaka towarzyszy temu zjawisku. Istnieje pewna fascynacja obiektami ataków i przechodzą oni od uczucia nienawiści do podziwu.

Dochodzi do nas gigantyczna ilość informacji odnośnie tego co się naprawdę dzieje. Moja wewnętrzna polityka nie pozwala mi na odpowiadanie na te ataki osobiście każdemu atakującemu.

Wszystko jednak zaszło znacznie dalej niż cokolwiek czego doświadczyliśmy wcześniej i z tego powodu musimy wydać obecnie oficjalne oświadczenie w tym temacie.

FILM “CONVERGENCE” JEST TYM CO ICH ZDANIEM MOŻE MNIE ZRUJNOWAĆ

Czarny Sojusz z radością zacierał ręce przewidując atak na całej linii na mój film “Convergence”.

Otrzymaliśmy ogromną ilość informacji pochodzących z wnętrza ich organizacji odnośnie tego: co planują? W jaki sposób ma się to odbyć? I kto ma tym się zająć?

Najważniejszą kwestią tutaj jest to, że zbieramy pieniądze na ten film od 2005 roku i 12 lat później nie posiadamy jeszcze scenariusza, który “nadawałby się” do sfinansowania. Największym problemem z jakim obecnie się zetknęliśmy to fakt, że nastąpiło ogromne załamanie w ogólnej produkcji filmów hollywoodzkich. Rok rocznie słyszy się o tym, że nikt nie chodzi oglądać już naciąganych filmów i z tego powodu cały przemysł filmowy egzystuje w ciągłym stanie obracania się wokół upadku.

[AKTUALIZACJA: Zaraz po tym jak opublikowaliśmy ten artykuł ukazała się publikacja pt.: “Sierpniowy Marsz Śmierci w Hollywoodzie”. Przychody są niższe o 12,4% w stosunku do roku poprzedniego i ciągle spadają.

http://www.hollywoodreporter.com/news/box-office-hollywood-faces-august-death-march-a-bummer-summer-1029618 ]

Liczba wysokobudżetowych filmów o wysokiej jakości wydawanych co roku gwałtownie spada co zniszczyło wiele etatów w całym przemyśle filmowym. Sytuacja ta pogarsza się z roku na rok odkąd zaczęliśmy pracować nad filmem “Convergence” i problemowi temu nie widać końca.

Tak naprawdę to cała branża Hollywoodzka stoi w obliczu przejęcia przez Chińczyków gdyż cała wytwórnia jest bankrutem.

KILKA SŁÓW O FILMIE “CONVERGENCE” 

W 2006 r. przeprowadziłem się do Los Angeles, by pracować nad filmem “Convergence”. Już wtedy zabezpieczyliśmy pewien kapitał początkowy.

Prawo SEC wymaga, aby nie przekroczyć 35% funduszu na etapie początkowym w filmie wysokiego ryzyka z rozproszonymi inwestorami; nigdy nie przekroczyliśmy tej liczby.

Każdy inwestor podpisał kontrakt oświadczający, że jest to film dużego ryzyka i przyjmują do wiadomości oraz akceptują fakt, że mogą stracić swoje pieniądze.

Posiadają oni ponadto certyfikat prawny świadczący o tym, że są akredytowanymi inwestorami. Oznacza to, że gwarantowali nam prawnie to, że kwota pieniędzy, którą nam przekazali była tylko niewielkim procentem ich majątku i nie doznają żadnego uszczerbku finansowego jeśli stracą ją.

Zanim przejdziemy do dalszych szczegółów wyjaśnijmy sobie jedno: projekt “Convergence” ma się dobrze i jest ciągle w toku. Wszelkie opóźnienia są frustrujące lecz są poza moją kontrolą.

Jest to oficjalne publiczne oświadczenie wydane jeszcze zanim Czarny Sojusz będzie usiłował wydać jakieś dezinformacje w ramach pogróżek o tym co się dzieje. Teraz możemy przejść dalej.

POCZĄTKOWA LISTA SCENARZYSTÓW JIM’A HEART’A ZOSTAŁA OPUBLIKOWANA W 2009 r. 

Początkowa kwota pieniędzy została niemalże w całości przeznaczona na scenarzystów. Lista składała się z sześciu upoważnionych pisarzy w tym mnie.

Płacono mi wtedy tylko głodową pensję przez jeden rok w 2006 r. Pracowałem wtedy na pełen etat nad różnymi wersjami scenariuszy i prawie nie mogłem robić nic innego. Inne lata, które poświęciłem dla projektu na rzecz filmu “Convergence” były wolontariackie i całkowicie nie płatne.

W grudniu 2008 roku mój film “Enigma 2012” stał się numerem jeden najbardziej oglądanych filmów na Google dzięki opublikowaniu go z etykietką “Google 2012”.

To doprowadziło do skontaktowania się ze mną w 2009 r. hollywoodzkiego scenarzysty z pierwszej listy pisarzy Jim’ego Heart’a, który posiadał na swoim koncie filmy takie jak “Kontakt” oraz wiele innych będących na szczycie popularności. W moim wideo odnosiłem się do dwóch filmów, które on napisał: “Kontakt” i “Mimzy: mapa czasu”. Nie wiedziałem nawet, że ta sama osoba napisała scenariusz do obydwu tych filmów.

UTKNĘLIŚMY W ŚLEPYM ZAUŁKU 

Film “Convergence” utknął w ślepym zaułku w chwili gdy Jim dotarł do nas. Szósta wersja scenariusza, której i ja byłem autorem ciągle postrzegana była jako niewystarczająca do dalszej obróbki.

Świat scenarzystów jest zdominowany przez “odczytujących”, którzy posiadają bardzo szczegółowe protokoły stanowiące o tym jaki scenariusz przebrnie przez ich biurka a jaki zostanie odrzucony.

Jako jeden przykład można podać tutaj coś co nazywane jest “strukturą”. Oznacza to, że pewien plot wydarzeń musi pojawić się na odpowiedniej stronie scenariusza. Jest to tylko jeden bardzo prosty przykład z czegoś co jest niezwykle złożone. Za każdym razem gdy kończysz scenariusz musisz dostarczyć go “odczytującym” z nadzieją, że wszystko będzie ok.

Za każdym razem gdy kończyliśmy nasz skrypt “odczyty” powracały do nas z negatywnym wynikiem. Wspominałem już o tym poprzednio, że były one szczere do bólu i sarkastyczne.

W 2009 r. zacząłem pracować z pięcioma innymi współautorami scenariusza do filmu “Convergence”, z których każdy wymagał odpowiednich nakładów finansowych.

Przypadkowo dałem do przeczytania scenariusz z 2009 r. Grahamowi Hancoockowi i bardzo mu się on spodobał. Uważał, że będzie to świetny film.

Stopień poufności scenariusza jest przestrzegany bardzo restrykcyjnie i dlatego też prawie nikt go nie czytał.

FILM “CONVERGENCE” ZGROMADZIŁ PIENIĄDZE SZYBCIEJ NIŻ STAN LEE

W roku 2009 przy pomocy mojej publiczności udało nam się nazbierać wystarczająco dużo pieniędzy, aby zatrudnić Jim Heart’a, by napisał nam “pierwszą stronę scenariusza”.

To oznaczało, że mieliśmy zacząć wszystko od początku.

Filmy wytwórni Marvell o superbohaterach nie zaczęły jeszcze w pełni wychodzić na ekrany. Byliśmy w stanie zgromadzić fundusze szybciej niż Stan Lee w tym samym okresie czasu. Chciał on zatrudnić Jim’ego do nowych projektów lecz nie zdołał uzbierać wystarczająco pieniędzy w odpowiednim czasie i uprzedziliśmy go. Stan Lee starał się wtedy wypuścić nowe komiksy i filmy oparte na franczyzie. Z tego co wiem koncept ten nigdy nie zaowocował kompletnym produktem.

Szczegóły podlegają restrykcyjnej klauzuli poufności więc koncept ten nigdy nie został oficjalnie podany do opinii publicznej. Jim jest jest tylko jednym z pierwszej listy hollywoodzkich scenarzystów, którzy rutynowo otrzymują tego typu oferty pracy.

Wspominałem o tym już poprzednio, że byłem całkowicie przekonany o tym, że Jim Heart nie należy do Kliki (Cabal) a jest on po prostu bardzo utalentowanym artystą. Gdybym miał choć cień wątpliwości, że pracuje on na rzecz ciemnej agendy to nigdy w życiu nie zgodziłbym się na współpracę z nim. Pomimo tego, że Hollywood składa się w większości z kapitału ludzkiego Kliki (Cabal) to i tak ogromna ilość ludzi, którzy odpowiedzialni są za zrobienie roboty jest po prostu utalentowanymi wizjonerami.

ROZPAD PARTNERSTWA BIZNESOWEGO

Wystąpiła pewna sprawa z moim partnerem biznesowym w lipcu 2009 r., która doprowadziła do jego opuszczenia Firmy. Wszystko zaczęło się podczas gdy przebywałem na konferencji Projektu Camelot w Zurychu w Szwajcarii.

To w ostateczności sprawiło, że musiałem przejąć kontrolę nad projektem oraz wszystkimi kontami bankowymi i wziąłem na siebie całą odpowiedzialność jako producent filmu.

Sfinalizowaliśmy nasz rozpad partnerstwa podpisaniem w sierpniu 2010 r. klauzuli o zachowaniu tajemnicy co oparło się o prawnika naszego projektu. Ponieważ inwestorzy ciągle domagali się dalszych wyjaśnień to zgodnie z klauzulą mogłem podać im jako powód rozstania tylko “słowne różnice dotyczące produkcji”.

Żaden z nas nie ma pozwolenia na wyjawienie dalszych szczegółów. Jestem zmuszony do utrzymywania w mocy tego porozumienia o ile nie zostanę doprowadzony do sytuacji prawnej co do tyczy również drugiej strony.

Konsekwencje prawne zawarte w tym porozumieniu wzbudziły moje zaniepokojenie do tego stopnia, że w większości unikam rozmawiania na ten temat z inwestorami za co bardzo przepraszam.

JIM STAŁ SIĘ WSPÓŁPRODUCENTEM 

Ponieważ nie posiadam żadnego doświadczenia jako producent filmu to Jim przejął pracę w tym zakresie w celu rozwinięcia naszego scenariusza bez pensji dyrektorskiej.

Od czasu gdy przejąłem Projekt nie zapłaciłem sobie ani dolara za objęcie roli producenta filmu. Wszystko co z tego miałem było głodową pensją w 2006 roku.

Biorąc pod uwagę jak długi i wymagający był ten proces nie śmiałbym nawet ruszyć tamtych pieniędzy dla siebie. Wiedziałem, że jesteśmy w tarapatach z powodu przewlekłego procesu tworzenia i byłem również świadom, że musieliśmy być czyści jak łza w przypadku gdyby nadeszły prawdziwe problemy.

Po naszym pierwszym skrypcie, który liczył sobie 120 stron wysłaliśmy go do wszystkich czołowych ludzi Jim’a w celu “odczytów”. Jest to niezbędny proces w celu uzyskania finansów na film. “Odczyty” przyszły z różnymi sugestiami w celu naniesienia poprawek a podsumowanie było takie, że scenariusz był dobry lecz nie był jeszcze w pełni gotowy w swej obecnej formie.

W międzyczasie Jim doświadczył bolesnej redukcji przychodów ze względu na ogólne załamanie branży filmowej co dotknęło każdego w tym przemyśle.

Gdy plan Jim’ego ponownie pozwolił na zatrudnienie go, co zajęło trochę czasu, dokonaliśmy niewielkich zmian i przepisaliśmy skrypt co zajęło nam całe miesiące. Wtedy po raz kolejny wysłaliśmy go do “odczytów”.

Niewielkie poprawki nie rozwiązały głębiej osadzonych problemów. Scenariusz właściwy, podczas którego większość skryptu będzie musiało być zmienionego, wymagał ponownych zmian.

WIELKI NIEPOKÓJ

Możecie sobie wyobrazić, że po wszystkich tych latach byłem już mocno zaniepokojony. W ostateczności miałem tylko nadzieję, że uda nam się odzyskać pieniądze naszych inwestorów.

Dodałem koszty inwestorów do wartości całkowitej scenariusza dla tych, którzy ewentualnie zdecydowaliby, aby zająć się dalszym rozwojem Projektu.

Np. gdybyśmy uzbierali dodatkowe 100 tys. dolarów to dodałbym tę kwotę do przyszłych kosztów związanych z filmem dla każdego, który chciałby zakupić ten scenariusz.

Minimalna cena filmu po której moglibyśmy odsprzedać ten film musiałaby objąć pełne koszta etapu początkowego wraz z inwestorami czyli koszta nas wszystkich.

Każdy dzień opóźnienia sprawiał, że cel ten stawał się jeszcze mniej prawdopodobny do osiągnięcia.

Byłem również mocno zaniepokojony przekazywaniem inwestorom fałszywej nadziei. Doprowadziło mnie to do sytuacji, w której nie byłe tak komunikatywny jak mógłbym być. Był czas w którym myślałem, że jesteśmy blisko a następnie pół roku a nawet i rok upłynął bez żadnego dalszego progresu.

Moim celem było nie odzywanie się aż do czasu ukończenia ostatecznego scenariusza gotowego na pozyskanie finansów i rozwinięcie go a następnie chlapnięcie nim wszystkim zainteresowanym.

Co pewien czas umieszczałem na stronie projektu notatki o progresie a inwestorzy musieli ciągle je czytać w celu uzyskania aktualnych wiadomości.

POWAŻNE POPRAWKI DO SCENARIUSZA

Udało mi się przetransferować niewielką ilośc pieniędzy inwestorów pochodzącą z budżetu etapu początkowego, aby opłacić czas Jim’ego w celu naniesienia poważnych poprawek do scenariusza. Zajęło mu to trochę czasu zanim zdołał to dokończyć. Gdy poprawki zostały dokończone to “odczytujący” i tak powiedzieli nam, że skrypt nie jest gotowy do dalszych obróbek.

W tym momencie Jim nie był już związany kontraktem w celu dokonywania dalszych ulepszeń i poprawek scenariusza naszego filmu. Zakres tych obowiązków szczegółowo opisany jest i rygorystycznie przestrzegany w dyrektywach Zrzeszenia Scenarzystów i Pisarzy Ameryki Północnej (Writters’ Guild of America).

Organizacja ta jest na tyle potężna, że była w stanie całkowicie wstrzymać produkcję hollywoodzką na długi okres czasu ze względu na strajki.

Nawet po tym jak Jim wypełnił kontrakt podpisany z nami to i tak postanowił pracować nad tym wytrwale bez żadnych dodatkowych pieniędzy. Wymagało to od niego pracowania we wszystkich dostępnych dla niego slotach czasowych. Przynajmniej przez rok toczyła się dyskusja na temat tego co z tym dalej robimy. W ostateczności doprowadziło to nas do serii spotkań na których nakreśliliśmy szczegółową strategię przepisania scenariusza, który znacznie bardziej będzie nacechowany superbohaterami science-fiction tak jak tego chciałem.

Postacie te przybrały bardziej nadnaturalne cechy co obejmuje ich niezwykłe pochodzenie i umiejętności parapsychiczne. Wprowadziłem tam również kilka kluczowych elementów pochodzących z zeznań Corey Goode.

PRZECHODZIMY DO CHWILI OBECNEJ

Końcowa przepisana ponownie wersja scenariusza została dokończona w lutym tego roku. Ogłosiłem to podekscytowany na portalach społecznościowych. W końcu naprawdę podobało mi się to co stworzyliśmy. Miałem przejść do etapu spotkań, na których poznałbym ludzi, którzy w końcu mogliby przekazać nam odpowiednie finanse, których tak bardzo potrzebowaliśmy. Znalazłem kogoś o kim myślałem, że będzie w stanie opłacić produkcję filmu. Ze sposobu rozmowy tych osób wynikało, że nie będzie z tym żadnego problemu. Okazało się, że zostałem oszukany przez grupę kanciarzy, którzy w sposób pół legalny ogołocili mnie z ponad 10 tys. dolarów.

TO WYDARZYŁO SIĘ NAPRAWDĘ

Było to dla mnie duże poświęcenie i ogromna strata finansowa gdyż pieniądze te pochodziły z mojego osobistego konta. Zrobiłem to gdyż byłem zdesperowany, aby nadać pędu scenariuszowi filmu. Partner, którego wprowadziłem do tej pracy odkrył niezaprzeczalne dowody na to, że ci dwaj faceci kłamali niemalże odnośnie wszystkiego co obejmowało również ich rzekome kontakty (biznesowe, przyp. tłum.).

Jest to smutne lecz zarazem stanowi to nieodłączną część życia osób publicznych takich jak ja. Jest to także chlebem powszednim tych, którzy wyeksponowani są znacznie bardziej na widok opinii publicznej niż ja sam.

Doprowadziłem do konfrontacji z nimi przedstawiając im ostateczne dowody ich oszustwa. Objęło to zdjęcia przerobione w Photoshopie, które rzekomo zrobione były podczas ich kontaktów z osobami na bardzo wysokim poziomie. W obliczu niezaprzeczalnej ewidencji dowodowej po prostu kłamali dalej i zaprzeczyli wszystkiemu. Dostali już swoje pieniądze a ja zostałem wykiwany.

Wycofałem się ze wszystkich działań związanych z tymi ludźmi i nigdy nie powiedziałem słowa publicznie na ten temat … aż do teraz.

Moje sny oraz inne intuicyjne znaki wskazywały na to, że sam “autoryzowałem” te ataki przez moje przepracowanie oraz przez rozpraszanie mojej uwagi.

Oczywistą prawdą tutaj było to, że musiałem trochę zwolnić i zająć się sobą oraz swoim zdrowiem fizycznym i mentalnym, co ostatnio robiłem.

“ODCZYTY” PONOWNIE WSKAZYWAŁY NA KLUCZOWE NIEDOCIĄGNIĘCIA

Jim ponownie zdołał zaaranżować “odczyty” tej wersji scenariusza przez bardzo znaczącego gracza w tej profesji, który nie życzy sobie, by ujawniono jego nazwisko z różnych powodów.

Z tego co mi wiadomo osoba ta nie jest w żaden sposób połączona z Kliką (Cabal) tak samo jak i Jim. Jest on po prostu niezwykle utalentowanym scenarzystą na arenie pisarskiej. Osoba ta powiedziała nam, że nasz motyw superbohatera jest “efektem pochodnym” co oznacza, że zbyt wiele filmów obecnie zmierza w tym samym kierunku. Powiedziano nam, że scenariusz za bardzo podobny jest do tego co swego czasu sprawiło, że film “Kontakt” był tak ogromnym sukcesem. Film ten opowiadał o zwykłej kobiecie, której życie zaczęło dążyć w bardzo niezwykłym kierunku. Była to droga Bohatera skoncentrowana wokół jednej osoby.

Byłem załamany, dosłownie cały mój świat legł w gruzach gdy otrzymałem tę wiadomość. Odnowiło to mój syndrom stresu pourazowego na który cierpiałem podczas trwania tego projektu ze względu na wszystkie opóźnienia.

Czytelnik nie jest sobie w stanie wyobrazić jakie to jest trudne. Gdy Corey powiedział mi, że posiada plany odnośnie opracowania swoich zeznań w filmy i programy telewizyjne to życzyłem mu jak najlepiej.

OBECNIE DĄŻYMY DO PRZEPISANIA SCENARIUSZA PRZED KOŃCEM TEGO ROKU

Pomimo tego, że wytniemy większość rzeczy związanych z superbohaterem to i tak posiadamy tam bardzo wiele świetnych pomysłów, które są częścią tego scenariusza, przechodzącego przez ogromne zmiany.

Pomysły te sprawią, że film ten będzie znacznie lepszy niż poprzednie jego wersje. Chciałbym, aby wiele filmów było tak niesamowitych jak ten, który obecnie składamy razem. Jeśli zdoła on przebić się do dalszej obróbki to będzie on niezwykłym, przełomowym i bardzo zabawnym filmem.

Poprosiłem Jim’ego, aby przygotował oświadczenie opowiadające tą historię z jego własnej perspektywy w świetle nadchodzących ataków. Ciągle jeszcze pracuje nad tym.

Odnoszę wrażenie, że jest tam bardzo wiele fascynujących elementów, które mogą stanowić o ogromnym sukcesie tego filmu jeśli tylko uda nam się usatysfakcjonować “odczytujących” skrypty.

Facet taki jak Jim pracował z najlepszymi zespołami i mamy nadzieję wciągnąć na pokład naszego statku grupę, która będzie dzieliła naszą wizję w nadchodzącym przepisywaniu scenariusza.

Wygląda na to, że połączenie drogi bohatera, którą wprowadziliśmy we wcześniejszych wersjach wraz ze elementami science-fiction pochodzącymi z programu “Starożytni Kosmici”, którą dodaliśmy ostatnio będzie kluczem do sukcesu.

CZAS NA PODSUMOWANIE …

Spośród wszystkich informacji, które wyciekły do mnie z Czarnego Sojuszu i które dotyczyły ich planów względem mnie jedyną rzeczą, która mogła by dojść do skutku jest ta związana z filmem “Convergence”.

Z tego też powodu, zamiast doprowadzać do sytuacji w której to inni opisują moje rzeczywiste życie dla was postanowiłem sam to zrobić, abyście wiedzieli na jakim obecnie etapie się znajdujemy.

Scenariusz ciągle przechodzi przez fazy rozwoju jednak staje się coraz lepszy z każdą nową wersją.

Uważam, że będzie to świetny film. Możliwości pracy z Jim’em w tak ogromnym projekcie jest dla mnie prawdziwym zaszczytem. To on jest ostatecznie tym, który musi “przygwoździć” ten projekt i doprowadzić piłkę aż do miejsca, z którego będzie można strzelić gola. Nie mogę tego zrobić za niego.

Uważam, że stoimy obecnie w przede dniu wielkiego sukcesu. Jeśli Sojusz (TPK i Ziemski, przyp. tłum.) podejmie decydujące działania przeciwko Klice (Cabal) to może nam być znacznie łatwiej a być może nawet produkcja tego filmu może stać się nieunikniona.

Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się stworzyć jeszcze inne filmy lecz zanim sprawy związane z filmem “Convergence” zostaną rozwiązane będę musiał odmawiać udziału w niemalże wszystkich ofertach filmowych. Nie posiadam możliwości zgromadzenia pieniędzy na kolejny poważny film zanim ten film nie zostanie w pełni zakończony.

Moje ostatnie zdawkowe sugestie stworzenia filmu opartego na funduszach pochodzących od mojego audytorium zostały odłożone na dalszy plan z tego oraz jeszcze innych powodów. Jest to informacja dla tych, którzy będą starali się “łapać mnie za słowa”.

W naszej trzeciej i ostatniej już części omówię szczegółowo moje zdanie na temat tego dlaczego te ataki nadchodzą właśnie teraz i jaka jest końcowa stawka tej gry.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZEJŚĆ DO CZĘŚCI III

 

Autor: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Strona źródłowa: http://divinecosmos.com/start-here/davids-blog/1217-dark-alliance?showall=&start=1 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy