Rozdział 7: Społeczeństwa Pozaziemskie i ich dynamika

Nowa nauka energii ujemnej i grawityki wskazuje na wielowymiarowe możliwości informacji zawartych w codziennej fizyce.

Istota Pozaziemska z Przystani podobno przekazała Alecowi Newaldowi, co umieścił on w swojej książce (link tutaj) „Ewolucja Równoczesna” (tytuł oryginału „Coevolution”), że inne wymiary mogą być zdefiniowane w następujący sposób:

„oscylujące przestrzenie, które nie są zgodne z fazą waszej własnej (to znaczy z panującą w innym wymiarze)”.

Przybysz doniósł, że mózg zarówno może manipulować energią ujemną i elektrograwitacją jak i być na nie wrażliwy i z tego też powodu telepatia pozaziemska zawiera subtelne przejścia w inne wymiary umysłu.

Jest to tylko jedną z ironii panujących w hiperprzestrzeni, która pozwala komunikować się rozproszonym w ogromnej przestrzeni społeczeństwom o wysokim poziomie świadomości.  Istnieje wielka różnorodność życia pozaziemskiego, lecz to wszystko dzieje się w skończonej ekologii Wszechświata.

Istota z Przystani zasugerowała, że są uzasadnione ograniczenia nałożone na każdy Byt oraz na każdego rodzaju Wszechświat.  Wiadomość ta musi być ważna, gdyż była ona powtarzana wielokrotnie.  Sposób, w który została ona przekazana przedstawia różny wgląd oraz odmienne strategie, które są praktykowane w innych, sąsiednich galaktykach.  W naszym przypadku, Droga Mleczna będąca przypuszczalnie całkiem normalną galaktyką, została opisana przez tę Istotę jako gęsto zamieszkana.

Nie oznacza to, że Istoty obozują na asteroidach w naszym systemie słonecznym ze względu na przeludnienie w sąsiednich systemach gwiezdnych.  Zamiast tego sugeruje to istnienie wielu planet, które są odpowiednie jako oazy dla życia zaawansowanych cywilizacji, z których pewne rozprzestrzeniły się na inne planety z powodów opisanych w poprzednich rozdziałach (zagłada rodzinnej gwiazdy lub planety, nadmiernie rozrośnięta populacja, projekty dotyczące współdzielenia jednej planety przez różne gatunki Istot Pozaziemskich, itd.).

Mówiąc wprost, nie istnieją nieznane pogranicza w starym, ludzkim poczuciu pojmowania pojęcia świata.

Wszystkie nasze galaktyki zostały poddane przeglądowi naukowemu i niektóre z nich, zostały pozostawione nietknięte, aby wyewoluowały na nich inne formy życia lub dla przyszłych potrzeb odpowiedzialnych populacji.  Ostatnia część wiadomości została przekazana przez Istoty pochodzące rzekomo z Drogi Mlecznej i przez Istoty „Hiperversalne” (z ang. hiperversal) (starsze, znacznie bardziej zaawansowane populacje Bytów).

Jedna z takich Istot przekazała wiadomość, że największa pojedyncza populacja w  Drodze Mlecznej posiada liczbę około 38 trylionów osobników.  Jeśli ta liczba wydaje się wam ogromna, poczekajcie zanim nie przeczytacie informacji o Verdantach z rywalizującej grupy galaktyk oraz  o hiper-zaawansowanych (Hiperversalnych) Istotach, które istnieją w większej, rozproszonej liczbie.

W sensie większego znaczenia Wszechświata, gdy mówimy o interakcjach umysłów, powinniśmy pamiętać, że tego typu zjawisko poprzedza istnienie rodzaju ludzkiego.  Co lepsze, świadomość ludzka była kształtowana oraz zręcznie kierunkowana przez Istoty, które od dawna chciały pomóc nam, po części dlatego, abyśmy nie stali się kwestią problematyczną.

Wykazałbym się niedbalstwem, gdybym nie zamieścił ogólnego tonu oraz treści uwag Istot Pozaziemskich wypowiadających się na ten temat.  Gdy rozmawiamy o współdziałaniach kolektywów złożonych z super-skondensowanych umysłów zakładamy, że istnieje tam wysoko wyrafinowany kontekst kultury dla wszystkich interakcji zachodzących w całym Wszechświecie.  Jedną z przydatnych metafor jest ta, zawierająca w sobie opis przedstawienia w operze.  Ludzkość wchodząca z głupia frant w super zaawansowane społeczeństwa pozaziemskie będzie postrzegana zupełnie tak, jak pijany pustelnik, który wtargnął na salę opery podczas gdy przedstawienie trwa.  Szturchanie innych i strzelanie z pistoletu w sufit byłoby oczywiście również gestem nieetycznym.

Ta analogia niesie ze sobą prawdę do podróży oraz zabierania ze sobą broni w przestrzeń między gwiezdną.  W pewnym sensie mamy szczęście.

Cały Wszechświat i nasze sąsiednie galaktyki są obecnie wysoko cywilizowane.  Większość czytelników odetchnie z ulgą, gdy dowie się, że samoistne procesy porządkowania oraz zaawansowane umysły przygotowały już treść społecznych oraz handlowych kodeksów we Wszechświecie.  Najwidoczniej, obcowanie bez przemocy oraz ekologia są głównymi priorytetami.  Pomimo tego, że jesteśmy przygotowywani na wiele sposób do powstrzymania niechcianych i nieekologicznych wtargnięć do naszego systemu gwiezdnego, nikt z obecnych „gdzieś tam” nie pragnie wyposażenia treści zasad w niebezpieczne adnotacje dotyczące uzbrojenia.

Obecnie ludzie są przypadkiem problematycznym, ponieważ żyjemy w więzieniu pewnego rodzaju nacjonalizmu oraz idealizacji procesów handlowych, które pozwalają na szerzenie się ubóstwa, katastrof ekologicznych i zbrodni przeciwko ludzkości, gdy w zamian moglibyśmy z łatwością osiągnąć globalne porozumienia, aby w pierwszej kolejności przeciwdziałać tym klęskom.

Jest to oczywiste dla Istot Pozaziemskich oraz sprecyzowane od strony matematycznej.  Natura tego problemu sugeruje swoje własne rozwiązanie.  To wymaga jednakże łagodniejszej formy pokory.  Oficjalne ujawnienie faktu o obecności Istot Pozaziemskich spowoduje, że ludzie zaczną zadawać pytania w jaki sposób pozaziemskie światy osiągnęły umiar w celu zapewnienia przetrwania swojego gatunku?  Z niewielkimi wyjątkami, które omówimy w dalszej części  tej książki, Istoty Pozaziemskie nauczyły się wychodzić poza roszczenia pretensjonalne swojego gatunku w celu stworzenia swojego społeczeństwa bardziej równego.  Kosmici, którym nie udało się tego dokonać czasami doprowadzali swoje rodzinne planety do stanu oznaczającego jej całkowitą niezdolność do zamieszkania.

Zarówno Istoty Szare (link tutaj) jak i Istoty z Przystani (z ang. Haven) opisują taki sam rezultat ich historii.

Upadek świata Istot Szarych jest lekcją z dziedziny ekologii populacji z powodu, który pewne Istoty Pozaziemskie opisują jako czynne zaangażowanie interwencyjne agresywnych kolonizatorów (dziennikarz LA Philip Krapf, link tutaj, nazywa tych kolonizatorów Verdantami, dziwacznie rozrośniętą populację podobno z galaktyki oddalonej od nas o 14 milionów lat świetlnych).

Musimy dowiedzieć się więcej o naszych pozaziemskich sąsiadach sześćdziesiąt lat po wypadku w Roswell.

Kosmiczne obywatelstwo nadwyręży stare ludzkie wyobrażenia, gdyż przybiera ono pozę zawierających w sobie wszystkich, kompleksowych wyższych standardów.  Niektórzy mogą podnieść rękę i zapytać: obywatelstwo jakiej grupy Istot Pozaziemskich, gdzie i jak miałoby to nastąpić?  Tymczasem musimy myśleć w kategoriach długofalowych następstw interakcji między ludźmi a Przybyszami z Kosmosu.  Istoty Pozaziemskie zasugerowały, że oczekuje się od nas, aby zbadać oraz zaplanować to w większym kontekście społecznym.

Otrzymamy pomoc przy planowaniu tego procesu.

Patrząc na nas z perspektywy Przybyszów, ludzie popełniają pełne przemocy pomyłki  dotyczące marnotrawstwa, których można uniknąć.  Istoty Pozaziemskie sugerują, że jedynym sposobem na nasze przetrwanie jest zobowiązanie się do przynależenia do większego globalnego społeczeństwa prawa i podstawowych zasad.  Nie oznacza to, że narodowość będzie nieistotna lub to, że naruszona zostanie podstawowe prawo do wolności.  Według Kosmitów prosty zdrowy rozsądek wraz pewnymi czynami powinien przeważyć.

Dla ludzi, którzy twierdzą, że powinniśmy po prostu zmienić kierunek strzałki wskazującej nam drogę i dokonać ujawnienia tajemnic przemysłu zbrojeniowego, który cechuje przy tym Istoty Pozaziemskie mianem naszych wrogów, mamy stwierdzenie innych Kosmitów mówiących, że musimy być uczciwsi pod względem życia w cywilizowanym Wszechświecie.  Istnieją fenomenalne możliwości leżące w uczciwości, które po prostu nie istnieją w żadnym innym przypadku.  Uczciwość ekspanduje i rezonuje z innymi umysłami oraz społecznościami podczas gdy skorumpowane umysły mają  tendencję do zapadania się wgłąb samych siebie.

Nie łączą się one w większym znaczeniu, ponieważ są one zbyt pochłonięte samymi sobą oraz zbyt drapieżne.

To może być udowodnione matematycznie jak to zademonstrujemy w „topologicznym modelu” umysłu w późniejszym rozdziale.  Ludzkie ubóstwo i zła ekologia wydają się niesprawiedliwe.  Czy Natura rzeczywiście pozwoliłaby na pobłażliwość względem elity ludzkiej (link tutaj), która niszczy przyszłość całej planety?

Z pewnością pozwoliłaby.

Częścią problemu jest fakt, że Natura jest często racjonalizowana w kategoriach impulsów zwierzęcych, gdy zamiast tego, musimy zrozumieć naturę Przyrody, czyli te subtelniejsze, implikacje bardziej zaawansowanej nauki oraz strategii przetrwania pochodzące z innych wymiarów.

Nie jest naiwnością, aby dowieść istnienia żyjącego topologicznego sensu.  Epicka korupcja w strukturach amerykańskiego czarnego budżetu (link tutaj) związanych z Istotami Pozaziemskimi była przepowiedziana w ostrzeżeniach Eisenhowera na temat „kompleksu przemysłu zbrojeniowego” (link tutaj).

Tak jak zauważyli to zarówno Eisenhower jak i Einstein, naszą największą słabością jest wielonarodowy reżim korporacyjny, który przekazuje antyspołeczny styl życia z ojca na syna, nagradzając przy tym tych, którzy niszczą naszą ekologię.  Jeśli pozostanie on bez kontroli, reżim ten doprowadzi do nieodwracalnej ruiny zasobów naturalnych, a wtedy najprawdopodobniej spróbuje zawrzeć umowę z uprowadzającym nas kontyngentem Istot Szarych, który mógłby oznaczać koniec podstawowej wolności ludzi.

Ogólnie rzecz biorąc ludzie, którzy współdziałają z Istotami Pozaziemskimi czują czasami na sobie ciężar zanurzania się w mieszanym kontekście pozaziemskim i ludzkim.

Mogą czuć się oni upokorzeni, gdy Kosmici poruszają tematy takie jak:

  • Inżynieria genetyczna (powiększone mózgi oraz oczy Przybyszów z Kosmosu, aby zwiększyć ich odporność na silne pola energii),
  • Wyższa inteligencja,
  • Zaawansowane technologie,
  • Nowe pojęcia dotyczące umysłu istniejące we Wszechświecie.

… i jeszcze więcej.

Jednakże po latach tych interakcji przypominam sobie tylko kilka bezpośrednich prób poniżania ludzi odnoszących się do powyższych kategorii.  Mimo to różnice między ludzkimi a pozaziemskimi społeczeństwami mogą sprawić, że czasami obydwie strony mogą poczuć się nieswojo.

W społecznościach pozaziemskich inżynieria genetyczna jest standardową procedurą z oczywistych powodów.  Skutkuje to dłuższym życiem, wyższą inteligencją i zdolnościami do wytrzymania silnych pól energii podczas podróżowania z prędkością szybszą od prędkości światła.  Frakcje struktur amerykańskiego czarnego budżetu wiedzą o tym oczywiście.

Były szef firmy CELERA (link  tutaj) Greg Ventner, który opublikował pierwszy wstępny kod genetyczny człowieka wydał 13 milionów dolarów na badania nad różowymi bakteriami, które wytrzymują 1300-krotnie większe promieniowanie radioaktywne niż człowiek.

Osoby czerpiący korzyści z czarnego budżetu mogą zechcieć umieścić ten gen w ludziach, zupełnie tak jak gen fluorescencji zielonkawej został wszczepiony małpie, która następnie świeciła w ciemnościach.

Różne pozaziemskie populacje ponoć przeprowadziły eksperymenty hybrydyzacji struktury genów ludzkich.  Setki o ile nie tysiące ludzi doniosło o tego typu programie agresywnych Istot Szarych (oraz towarzyszących im innych Kosmitach).  Hybryda ludzko-istoty-szarej ma większe mięśnie i stawy, mniejsze oczy i głowę niż Istota Szara.  W momencie gdy hybryda taka jest skrzyżowana z człowiekiem to w drugim lub trzecim pokoleniu „hybryda etapu końcowego” może często ujść za normalnego człowieka, zachowując możliwości Istoty Szarej.

David Jacobs omawia to w dalszym szczegółach w swojej książce „Zagrożenie” (z ang. The Threat, link  tutaj).

Można oczekiwać, że inne Istoty Pozaziemskie nie należące do kolonizatorów wytworzyły w wyniku inżynierii genetycznej podobne hybrydy ludzko-swoje własne, oraz dodatkowo mieszane wersje zarówno siebie jak innych Istot Pozaziemskich.  Jest to zrobione, aby zbadać wyrazistość genów ludzkich oraz stworzyć pośrednią populację służącą do interakcji z ludźmi.  W niektórych przypadkach, hybrydy zwodzą ludzi, którzy myślą, że są one kontrolowane przez trzecią populację, aby przesłonić polityczną manipulację przez pierwotnych kreatorów pozaziemskich.

W innych przypadkach, ludzko-pozaziemskie hybryd używane są, aby wpoić w człowieku przekonanie, że on lub ona kontaktuje się telepatycznie z ludźmi, ponieważ telepatia hybrydy może wydawać się bardziej szorstka, niż ta normalnej Istoty Pozaziemskiej.

W większym kontekście, hybrydy wydają się być przypadkiem próbnym przeznaczonym do interakcji między różnymi populacjami pozaziemskimi.  W strategii ekspansji takiej jak uzgodnienie Verdantów, hybrydy są ponoć używane do infiltracji oraz uzyskania kontroli nad populacjami o mniejszym stopniu rozwoju.

Historia ugody między Verdantami a Istotami Szarymi jest kontrowersyjna.  Niektórzy ludzie znani jako osoby „pozytywne” postrzegają obecną interwencję Verdantów i Istot Szarych jako łagodnie nadchodzącą erę wprowadzającą nas w tajniki cywilizacji pozaziemskich.  Inni obserwatorzy sugerują, że istnieją negatywne aspekty zamiarów Verdantów-Szarych względem naszej planety.  Np. stowarzyszona Istota Pozaziemska pierwotnie pochodząca z Drogi Mlecznej wysłała do nas sygnał ostrzegawczy na  temat  najazdu Verdantów i wcielonych do ich armii Istot Szarych z odległej galaktyki.  Wielu uprowadzonych ludzi potwierdza po części te sprawozdania.

W swojej książce „Agenda Pozaziemska” („Alien Agenda”), Jim Marrs opisuje grupę profesjonalnie wytrenowanych ludzi z zakresu teledetekcji, którzy cytują koalicję Istot Pozaziemskich z Drogi Mlecznej, wypowiadających się na temat tego, że obecna interwencja (Verdantów i Istot Szarych) narusza znacznie większe prawa Wszechświata, przez planowanie „użycia Ziemi… i panowania nad nią”, prawdopodobnie przez hodowanie  hybryd i infiltrację (str. 515).

Według długich, potwierdzających raportów ludzi, którzy twierdzą, że mają kontakt z Istotami Pozaziemskimi,  istnieją pewnego rodzaju kolektywne zobowiązania pomiędzy populacjami pozaziemskimi.  W jedynym tego rodzaju raporcie, Marshall Vian Summers cytuje niezależne przymierze Istot Pozaziemskich, mówiące o polityczno-ekonomicznych okolicznościach, w którym zrzeszonych jest 5000 systemów gwiezdnych w najbliższym sąsiedztwie naszej planety.

Ponieważ jest to pierwszy taki raport na ten temat w naszej historii, jego fragmenty podane są poniżej.

Jeśli jest on dokładny, może to być nasz pierwsze polityczne streszczenie regionalnej sytuacji politycznej w naszej galaktyce.  Istoty Pozaziemskie cytowane poniżej przez Summersa powiedziały, że ich światy zostały przejęte przez odległe społeczeństwa handlarzy, co opłacili ceną utraty podstawowych praw do wolności.

Wolność została odzyskana dzięki wypędzaniu okupantów.

„Region, w którym obecnie żyjecie i który obejmuje, wedle waszej rachuby, bardzo rozległy obszar, zawiera około 5000 gwiazd… W regionie tym obowiązują pewne ważne zasady postępowania.  Region ten zawiera małe imperia, z których pewne nazwalibyście dyktatorskimi a niektóre z nich postrzegalibyście jako bardziej demokratyczne.  

Istnieją kolektywy, które są całkiem potężne lecz ograniczone pod względem ich wpływu w niektórych dziedzinach.  Jednakże w regionie tym wszystkie obszary, które połączone są przez główne arterie handlowe rządzone są wedle pewnych zasad oraz przez Rady.  Ma to na celu dostarczenie bezpieczeństwa i ochrony oraz zapewnienie tego, aby żadna przemoc nie przerodziła się w działania wojenne.  

Często pojawiające się spory są załatwiane albo przez negocjacje, albo przez procedury prawne.”  

Informator Summera wymienił zasady oraz Rady w naszym regionie Drogi Mlecznej, odnoszące się do szlaków handlowych dla większej części których, z powodu występujących tam zasobów i rywalizacji, prawa te „egzekwowane są bardzo poważnie”. 

„W regionie, w którym istnieje wasz świat kolektywom nie wolno posiadać ani armii ani żadnych innych sił zbrojnych.  Jednakże mogą one posiadać siły bezpieczeństwa tylko dla własnej obrony…. Społeczeństwa, opisywaniu których chcielibyśmy poświęcić teraz czas, nie są potęgami zbrojnymi.  

Są one potęgami ekonomicznymi.  Skupiają się one na handlu, nabywaniu pewnych zasobów i budowaniu przymierzy z innymi światami, między innymi takimi jak wasz.” 

Informator Summersa powiedział, że niektóre kolektywy zawierają setki różnych światów. 

„Istnieje wiele funkcjonujących społeczeństw w regionie gdzie istnieje również wasz świat.  Niektóre z nich posiadają swoje centra w całkiem innym obszarze a tutaj posiadają swoje główne odziały placówek.  Ponieważ mówimy tutaj o wielu (rządach) w tym regionie, z których pewne posiadają własne siły zbrojne, społeczeństwa muszą przestrzegać pewnych reguł postępowania lub spotkać się z bardzo poważnymi konsekwencjami łamania praw.  

Będąc pozostawionymi bez znaczącego arsenału z bronią, muszą wykorzystywać one umiejętności negocjacji, dyplomacji i wywierania wpływu, jako ich podstawowych środków do realizacji celów.   

Ci, którzy naprawdę regulują pracę społeczeństw… są biologicznymi osobowościami, lecz ich kod biologiczny, wyszkolenie, wychowanie oraz ich genetyczne skłonności dają im niewiele indywidualizmu i umiejętności rozumowania oraz wnikliwości…” 

Informator Summera przekazał również:

„Społeczeństwa są z natury słabe ponieważ nie są one zbudowane na tym, co jest nazywane „Wiedzą”… To oznacza, że ich obrona może być penetrowana, ich tajemnice odkryte, ich działania mogą być ujawnione a ich podstępy zrozumiane…” 

Źródło Summersa powiedziało również, że w przeciwieństwie do imperium te społeczności nie mają swojej centralnej, rodzinnej planety.

Społeczności te oparte są na takiej ścisłej hierarchii, którą ludzie uważaliby za „całkowity ucisk” a nowi członkowie dołączani są do kolektywu zazwyczaj poprzez „podbój i perswazję”.

Informator Summersa powiedział, że żadne imperium lub kolektyw nie dominuje we Wszechświecie i ostrzegł, że ludzie nie doznali jeszcze styczności z manipulacyjnymi, agresywnymi Istotami Pozaziemskimi.  Powiedział on także, że ludzie są porywani i traktowani jak „próbki” (które czasami umierają podczas tego procesu), a następnie są używani przez kontyngent Istot Szarych jako materiał biologiczny, który jest nielegalnie sprzedawany na „czarnym rynku” we Wszechświecie.

Pozaziemskie źródło informacji Summersa powiedziało również, że odkrycie przez ludzi technologii nuklearnej nie oznacza tego, że kontyngent Szarych jest tutaj po to, aby nas uratować.  Zamiast tego, obawiają się oni, że jeżeli nadal będziemy kontynuowali rozwój tej technologii, to wtedy ich interwencja będzie trudniejsza do wykonania.

Więc:

„Dla tych osobników, którzy staną się świadomi Interwencji, cała uwaga wizytatorów będzie skupiona na demoralizowaniu i zniechęcaniu ich, aby w ich obliczu poczuli się słabi, bezradni i zniedołężniali …”

*Uwaga: Powyższe omówienie społeczeństw handlarzy nie stwierdza faktu, że niepodległe światy nie wyewoluowały poza ekstrema takie jak bogactwo przeciwko ubóstwu.  Ziemia pod tym względem wydaje się najbardziej zacofanym kolektywem, ponieważ każda populacja, którą obecnie znamy opiera się na równości posiadania.  

Dwie książki Summersa opisujące ten temat są niezwykle bezpośrednie, dodatkowo omawiając aspekt relacji Ziemianie-Istoty Pozaziemskie, nie występujące jak dotąd w żadnym innym doniesieniu.  Bez względu na to, czy ktoś się z tym zgadza czy nie z wnioskami w nich zawartymi, książki Summersa poruszają ważne kwestie, które prawdopodobnie będą omawiane na tej planecie przez stulecia.

Więc którzy Kosmici dokonują najwięcej uprowadzeń na naszej planecie?  Zwycięzca nagrody Pulitzera, dziennikarz Philip Krapf donosi, że Istoty Szare, zdominowane przez tzw. „Vedantów” , są najbardziej znane z faktu uprowadzeń.

Historia Krapfa może być ważna w naszej dyskusji.

Autor: George LoBuono (pisarz i badacz Uniwersytetu Kalifornijskiego – UC Davis)

Strona źródłowa: http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/vidaalien_alienmind.htm

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy