Rozdział 26: Eliminowanie Problematycznego Genu

Nie wszystkie populacje są do siebie podobne.  Niektóre, np. takie jak Verdanci, mogą być bardziej chłodni i skłonni do kontroli niż inne.

Verdanci i inni Kosmici z IFSP mówią, że oferują oni większe korzyści i szersze połączenia, bardziej zaawansowaną pomoc naukową oraz genetyczną, które są dostępne dla pomniejszych sojuszów oraz niezależnych istot.  Tymczasem niezależne populacje argumentują, że wszyscy suwerenni wykonujący swoje badania naukowe są bardziej rygorystycznie odpowiedzialni za ich własne odkrycia badawcze. Ich świadomość jest po prostu inaczej skonfigurowana.  W niektórych przypadkach, suwerenne nacje podobno handlują z innymi planetami po to, aby zaspokajać swoje potrzeby.

W ostateczności oczywiście będą oni partycypowali w szerszych połączeniach między różnymi istotami.

Zapewne, tak jak to robią inne mega populacje, Verdanci wytworzyli w wyniku inżynierii genetycznej u populacji IFSP większe mózgi oraz lepszą odporność na choroby i promieniowanie, itd.  Niektórzy kosmici z IFSP, nazywani Szarymi, zostali nawet wyposażeni w elektroniczne implanty w swoich mózgach podobno ze względów bezpieczeństwa i dla lepszej komunikacji.

Używając zaawansowanej technologii Verdanci mogą, jednakże, monitorować oraz wpływać psychotronicznie na zaimplantowanych Szarych jeśli tylko zechcą, co rodzi bardzo ważne pytanie:

Czy niektóre genetyczne oraz inne poprawki są zaprojektowane po to, aby ułatwić kontrolę oraz zarządzanie niektórymi kolektywami?

Pytanie to w szczególności odnosi się do ludzi żyjących na Ziemi.

IFSP jest tutaj obecnie tak głęboko zaangażowane w porwania i program hodowlany ludzi, że powiedziano ludzkim porwanym, że mogą oni być użyci do celów reprodukcyjnych dlatego, że “należą” oni do porywaczy. (Jacobs, Secret Life, str. 128).

Richard Boylan, który uważa siebie za czołowego lidera “Rady Ziemskiej” napisał do mnie mówiąc, że te same Istoty Pozaziemskie dokonały genetycznych ulepszeń u ludzi w przeszłości i dlatego mają oni prawo do interwencji tutaj, ponieważ należymy do nich.

Porwana “Emily” powiedziała Davidowi Jacobsowi o tym, w jaki sposób Szare Istoty postrzegają ludzi – w kategoriach w jakich mogą być oni przez nich użyci.  Gdy hybryda stworzona przez Szarych na podobną do ludzi argumentowała z tym Szarym w jaki sposób chce, żeby piętnastoletnio letnia porwana istota ludzka została jego zabawką seksualną, to odpowiedział on, że ta dziewczynka jest tutaj “zasobem, a nie pomocą”. (The Threat, str. 184)

Podążając podobnym tropem, Whitley Strieber zauważył raz, że największą obawą jego porywacza był strach przed niezależnością ludzi.  Inni porwani cytują porywaczy, że planują oni kontrolować Ziemię po eskalacji pewnego rodzaju kryzysu.

Uprowadzona Reshma Kamal powiedziała Davidowi Jacobsowi, że ostatnio wytworzone hybrydy (które wyglądają niemalże tak samo jak ludzie) wyjaśniły podejście ich panów:

“I mówi on, że jedyne czym są zainteresowani to muszą oni posiadać kontrolę i wcale nieważne co się stanie.” (The Threat, str. 250)

Dlaczego mega populacja chce kontrolować inne populacje?

Kontrola pozwala im na szybką zamianę starych pomysłów i konwencji na te preferowane przez mega populacje.  Tacy ludzie są łatwiejsi do asymilacji a zasoby naturalne ich planety są łatwiejsze do wykorzystania później.  Z punktu widzenia Verdantów występowanie konfliktów między populacjami jest mniejsze, gdy bardziej zaawansowany organ władzy kontroluje je.  O jakim stopniu kontroli mówimy?

Reshma Kamal została poinformowana, że po tym jak Istoty Pozaziemskie znajdą sposób na dostanie się na Ziemię, to porywacze uzyskają pełną kontrolę, a poszczególne rządy nie będą już konieczne gdyż ustanowiony zostanie “jeden system” z “jednym tylko celem”.

Oczywiście czym bardziej kłopotliwe jest położenie docelowej populacji (np. postapokaliptyczna sytuacja Istot Szarych), tym szybciej mogą być oni zmienieni i zasymilowani, co sugeruje fakt, że niektóre reżimy kontrolowanych umysłów mega populacji mogą tak naprawdę prowokować eskalacje różnych katastrof na docelowej planecie po to, aby zatrzeć jej poprzednią tożsamość.  (Zmieniając trochę temat, książka Naomi Klein Doktryny Szokowe wskazuje na tę samą strategię tutaj, wyznawaną przez absolwentów Uniwersytetu w Chicago, który został ufundowany przez Rockefellera.)

Ta strategia jest ryzykowna ponieważ populacje będące obiektem zainteresowania mogą odnosić się bardzo krytycznie do kolonizatorów pozaziemskich.  Mogą opierać się, aby oddać swoją niezależność, niezależnie od motywacji.

Czasami ukierunkowana własna historia kolonialna pewnych istot jest bardzo represyjna.  Dlaczego więc mieliby ufać pozaziemskim kolonizatorom?  Prawdopodobnie nie ufają im, w niektórych przypadkach.  Prawdopodobnie desperacja prowadzi niektóre z istot do ugięcia się.

Jeszcze chłodniejszym prysznicem są przesłanki, że Verdanci mogą próbować wyeliminować geny innych istot, które są odpowiedzialne za emocje i wrażliwość i które mogą w przeciwnym wypadku spowodować ich krytykę lub doprowadzić do konfliktu  z nimi podczas dalszych przejęć.  Jeśli istnieje zbyt dużo empatii oraz wrażliwości w tej genetycznej mieszance, istoty należące do IFSP mogą odnawiać konflikty i okrucieństwa, które istoty stworzone przez Verdancki program hodowlany manipulują na danej planecie, np. te rzekomo zaplanowane przez “bezpośrednich agentów” IFSP tutaj na Ziemi lub tamte, do których zorganizowania Verdanci przyznali się na dwóch innych planetach.

Ludzie, którzy zastanawiają się czy coś takiego naprawdę się dzieje muszą pamiętać jedno: federacja IFSP jest kolonizatorem, który posiada bardzo długą historię takich czynów.  Sami się do tego przyznają.

Czy po to, aby zredukować napięcie w IFSP, te problematyczne geny są po prostu eliminowane?

Robienie tego mogłoby powodować innego typu niebezpieczeństwo.  Z jednej strony, jeśli pewien gen jest wyeliminowany to dana populacja może nie być skłonna do wojen i być mniej porywcza.  Może ona wtedy być lepiej kontrolowana.  Z drugiej jednak strony, jeśli zbyt łatwo kontroluje się takie społeczeństwo to może ono siedzieć pasywnie i obserwować podczas prowokowanych wojen oraz manipulowanych kryzysów między istotami na celowanej planecie po to, aby następnie ją przejąć.

Niektóre genetycznie zmodyfikowane populacje są bardzo łatwo wykorzystywane przez agresywnych seksualistów takich jak Verdanci.  Genetycznie zmodyfikowane istoty mogą być mniej zdolne do empatii oraz otwartości potrzebnej, aby zaprotestować przeciwko zmanipulowanym zbrodniom przeciwko danej populacji.  Posłuszne, genetycznie zmodyfikowane istoty mogą czuć mniejszą potrzebę wypowiadania się przeciwko Verdanckim manipulacjom zarówno w IFSP jak i poza nią.

Można zauważyć tę ewidencję w raportach porwanych, mówiącą o: Istotach Pozaziemskich, które zadawały ogromny ból nie zważając na stan porwanego człowieka, oraz Istoty Pozaziemskie, które obserwowały podczas gdy otumaniony czymś dorosły człowiek zmuszony był do zgwałcenia dorastającej porwanej dziewczyny, najwidoczniej w ramach eksperymentu. ( Secret Life, str. 203-4).  Zaraportowano, że IFSP używa dziewczynek w bardzo młodym wieku 11-stu lat do celów reprodukcyjnych, co jest dalszą ewidencją ich emocjonalnego oddzielenia.

Istoty z poza IFSP potwierdzają jeszcze gorsze czyny, np. zbrodnie przeciwko ludzkości przypisywane “bezpośrednim agentom” IFSP.

Bezpośredni agenci mogą być kultywowani przez IFSP po to, aby popełniać ekstremalnie okrutne akty okrucieństwa przeciwko ludzkości.  Porwana kobieta powiedziała Davidowi Jacobsowi o tym, jak była gwałcona przez wyglądającą ludzko hybrydę pozaziemską, która groziła skrzywdzeniem jej dzieci, jeśli nie będzie ona współpracowała.

Porwana Beverly mówi, że gdy była ona porwana i przebywała na statku pozaziemskim, to Kosmita powiedział jej, że hybrydy mają pozwolenie na takie okrucieństwo względem niej gdyż jest to konieczne, tak jak on to powiedział:

“Wyrażanie się jest koniecznością.” (The Threat, str. 206)

Innymi słowy, jeśli Kosmita nie odnosił się do genetycznego wyrażania się, to te okrucieństwa mogą być uznane za konieczne dla pewnych aspektów interwencji IFSP.

Oczywiście istoty z IFSP mówią, że ich praca wprowadza ludzkość w wyższe porządki wspólnot umysłowych w wyższy poziom odczuwania, a ciągle jeszcze żadna istota z IFSP nie sugeruje, że samo IFSP jest wspólnotą jedności umysłowej, zamiast tego jest ono psychotronicznie nadzorowanym imperium.

Widzimy więc ironię bardzo inteligentnych, pozornie pokojowych Istot Pozaziemskich, które zostały zmodyfikowane tak, że cicho bez słowa sprzeciwu infiltrują bezpośrednich agentów na daną planetę po to, aby zorganizowali oni epickie zbrodnie w imię sprzymierzonej ekspansji, którą usprawiedliwiają jako swój własny progres.

Tymczasem wewnętrzna propaganda IFSP nie opiera się na przejęciach oraz manipulowanych konfliktach.  Zamiast tego, docelowa populacja jest prawdopodobnie na początku napiętnowana jako prymitywna i niebezpieczna zanim rozpoczną się programy hodowlane oraz zorganizowane konflikty w celu spacyfikowania ich.  Dyskusje prowadzone przez IFSP mogą brzmieć dość wiarygodnie z takiej perspektywy.

Istoty należące do IFSP mogą być do pewnego stopnia selektywnie hodowane tak, aby mówiły bardzo niewiele na temat okrucieństw i korupcji dokonywanych przez bezpośrednich agentów na planetach docelowego ataku.  Verdanci przypisują sobie wyeliminowanie złych genów w celu poprawy tego typu istot, lecz ciągle jeszcze sto milionów lat interwencji Verdanckiej nauczyło ich tylko jak zlokalizować, zidentyfikować oraz wyeliminować te problematyczne geny, które mogą być tak bardzo niepokojące.

Końcowy efekt może być w pewnym sensie katastrofalny w skutkach: przytłumieni wewnętrznie, uniżeni podwładni, który nie całkiem odczuwają cały ból i horror namierzanych populacji.  A poprzez utrzymywanie w ciągłym ruchu genetycznych “ulepszeń” wewnątrz zależnych od IFSP populacji Verdanci mogą wkroczyć i majstrować w genach problematycznych zawsze gdy zacznie wzrastać niezadowolenie.

Porwana Andrea powiedziała harwardzkiemu Dr. Johnowi Mackowi o emocjonalnej sterylizacji jej porywacza.

“Stracili oni swoją ostoję w swoich wnętrzach … wyewoluowali oni w coś, co nie do końca wydaje się być w porządku, czegoś tam brakuje.  Ich ośrodki serca nie są otworzone tak, jak powinny być.  Posiadają oni poziom odczuwania na jaki ich wyhodowano.”  (Passport to the Cosmos, str. 249)

Inni porwani mówią, że istoty pozaziemskie płci żeńskiej, które pracują w żłobkach gdzie hoduje się dzieci zebrane od porwanych kobiet są chłodne i pracują mechanicznie oraz, że nie trzymają niemowląt z czułością.  Porywacze opisują te istoty jako emocjonalnie sterylne.

Niektórzy porwani mówią o tym, że porywacze badają ich z ciekawością odnośnie ich mocnych uczuć ludzkich, których oni sami wydaj się wcale nie posiadać.  Jedna hybryda ludzko-pozaziemska powiedziała Reshma Kamal, że czuje się jak robot.

Gdy Reshma zapytała czy hybrydy posiadają jakieś uczucia, powiedziała ona:

“Nawet jeśli posiadam jakieś emocje to i tak nic się nie stanie i co dobrego one sprawią? Jesteśmy tutaj tylko do pracy … “ Patrząc na swojego pozaziemskiego przełożonego, hybryda powiedziała: “Musimy tutaj robić wszystko co oni nam powiedzą … To jest tak, jakby mieli pełną kontrolę nad wszystkim.”  (The Threats, str. 170)

W jaki sposób takie istoty usprawiedliwiają to, co dla nas wydaje się tak bardzo tak gnębicielskim nadużywaniem wrażliwości innych?

Odkąd hiperwersalni z frakcji “Trójki Eliptycznej” oraz ich pośredniczące hybrydy stały się bardziej gadatliwe w 2004-tym roku w moim przypadku, to istoty z IFSP znacznie mniej komunikowały się z wyjątkiem, gdy były do tego stymulowane.  Uprzedzono ich komunikację z innymi.  Istoty z frakcji “Trójki Eliptycznej” mówią, że tendencje nadmiernej emocjonalności są eliminowane, aby zapobiegać konfliktom oraz utrzymywać porządek.

Pomimo tego, że starają się być oni subtelni na ten temat to ich nacisk jest ściśle nastawiony na ich własne bezpieczeństwo.  Przekazują oni inne wiadomości o tym, jak efektywnie zarządzać innymi populacjami po to, aby zapobiegać przemocy oraz wymusić na nich większą ekologię.   Należy pamiętać, że projekt “Trójki Eliptycznej” może być luźno interpretowany i może jeszcze nie być decydujący w tych trzech ogromnych galaktykach eliptycznych ponieważ prospekt przyszłej eliptycznej galaktyki po połączeniu Drogi Mlecznej oraz Andromedy nie wydaje się być prawdopodobną perspektywą w danej chwili.

Dane Istoty Hiperwersalne mogą antycypować znacznie bardziej złożony wynik, niż zrobiliby to Verdanci.

Oczywiście rywalizujące ze sobą Istoty Pozaziemskie (oraz niektóre Istoty Hiperwersalne) argumentują tym, że gdy populacja posiada niezbędną naukę to mogą oni zadecydować, aby ulepszyć siebie genetycznie ale nie powinny być zmuszane do zrobienia tego. Można z tego wywnioskować, że perspektywą jest założenie, że jedna albo druga grupa pozaziemska pomoże lub sprowokuje powstające dopiero populacje do poczynienia zmian genetycznych.

Już na początkowym etapie ludzko-pozaziemskich stosunków widzimy wyraźnie powtarzający się wątek.  W pewnym punkcie istnienia, technologia zaczyna zakłócać niektóre stosunki społeczne pewnych istot.  Zamiast kroczyć z ich społeczeństwem na poziomie ekologii planetarnej  to niektóre z Istot Pozaziemskich dały się ponieść standardowości, ciekawości oraz żądzy, aby rywalizować z innymi światami, które doprowadza ich do wzięcia naturalnej ekologii za pewnik.

Technologia karmi żądzę na panowanie oraz kontrolę.  Uzbrojenie zostało rozwinięte a rywalizacja na większą skalę stała się problematyczna gdyż tak wiele różnych Istot Pozaziemskich usiłowało sprawować kontrolę nad innymi istotami.  Istnieją różne stopnie tego zjawiska zaczynając od luźno zorganizowanych stowarzyszeń do ponoć tych przypisanych na skalę między galaktyczną.  Kosmici raz zmuszeni do myślenia, że poprzez wymuszoną interwencje gdzie indziej utrzymają porządek, nie będą pytali się ciebie o pozwolenie, zanim to zrobią.

Technologia i reżim jedności umysłowej przytłumiły umiejętności myślenia niezależnego u niektórych Kosmitów.  Podobnie tak, jak przypadek Istot Szarych z IFSP, który może oznaczać, że są oni tylko skorupą większej wrażliwości.  Tożsamość społeczna jest oczywiście bardziej intensywna niż odłączenie lecz krytyczne ocenianie sytuacji zostało u niektórych istot osłabione.  Gdy nadarzy się okazja to dominujący Kosmici z danego sojuszu mogą preferować wyeliminowanie z innych istot raczej większej dozy emocji, niż mniejszej ich części.

W konsekwencji istnieją kaskadowe złe osądy gdy reżim obraca swoją uwagę gdzie indziej.  Powstające populacje są cytowane jako złe przykłady a niektóre planety są niszczone podczas interwencji kierowanych psychotroniczną propagandą.  Komplikacjami tej sytuacji są większe rywalizacje i śmiertelne pułapki, które pojawiają się gdy jedna sztywna struktura nieporozumienia wiąże się z inną.

Rezultatem może być niedopasowanie pomiędzy delikatnie i naturalnie wyewoluowaną rzeczywistością powstających biomów danej planety oraz polityką interweniującego reżimu.  W niektórych przypadkach genetyczne modyfikacje powodują ułomności: eliminacje kluczowych genów i znacznie wydłużoną długość życia, które prowadzi do chłodno apatycznych geriatrycznych uwarunkowań.

Pozaziemska technologia może uleczyć rany cielesne ale nie może zreperować zwiędłej wrażliwość socjopatów reżimu umysłowego.

W działach Istot Hiperwersalnych narażonych na popełnianie błędów widzieliśmy jak łatwo przychodzi niektórym istotom po prostu ignorowanie konsekwencji złej polityki.   W zamian zaślepione lub apatyczne Istoty Hiperwersalne mogą cierpieć z powodu hiperleksji: braku pragnienia, aby wiedzieć więcej, podróżować więcej i robić więcej na większą skalę niż inne Istoty Pozaziemskie (które samo w sobie jest ironią, biorąc pod uwagę hiperwersalną potrzebę uszczuplenia swoich populacji).

Podczas interwencji, gdzie niezależna krytyka jest najbardziej pożądana, może jej wcale nie być w agregacie istot takich jak IFSP.  W zamian, epickie zbrodnie są łatwo usprawiedliwiane w kategoriach wyidealizowanej (jednakże niekompletnej) społecznej jedności.  Pomimo tego, że najbardziej prymitywne typy indywidualności zostaną zastąpione przez społeczne troski, bardziej wyewoluowana krytyka następnego etapu może być przytłumiona w tym procesie.

Na zewnątrz istoty z IFSP mogą być odporne na wątpliwości oraz żale spowodowane szkodami wyrządzonymi ludziom.

Zgodnie z relacjami porwanych, Istoty Szare oraz inni z IFSP prawie nigdy nie zgłaszają żadnych zastrzeżeń lub sprzeciwu względem manipulowanych zbrodni oraz porwań dokonywanych przez IFSP.  Czy ich zdolności, aby to robić zostało genetycznie zmarginalizowane, czy może IFSP posiada tak ogromną kontrolę i hierarchię, że Szarzy boją się od początku wpadać w tarapaty?

Na podstawie mojego własnego przykładu odnotowałem rezonujące obawy Szarych na temat tego co stało się z ich rodzimą planetą i co może również zdarzyć się tutaj, lecz było to minimalne i bardzo bojaźliwe, prawdopodobnie ze strachu przed Verdantami.

Pamiętajmy to, że w niektórych przymierzach pozaziemskich (takich jak te z Szarymi), stare i dominujące populacje stworzyły różnorodność hybrydowych, genetycznie poczętych pod-populacji, które nie posiadają swojej własnej niezależnej historii, ani żadnych kulturowych tradycji lub krytyki, co jest główną przyczyną ich braku kwestionowania tego co wydaje się być polityką nadużyć.  Innymi słowy całe gałęzie drzewa genealogicznego historii przymierza pozaziemskiego są oparte na hierarchicznym podporządkowaniu i posłuszeństwie oraz zaplanowanych, zmanipulowanych populacji (i z tego właśnie powodu widzimy brak sympatii, elastyczności oraz nowych pomysłów pośród nich).

Istnieją całe planety zajmowane przez takie populacje.

W jaki sposób postrzegają one swoją własną historię?

Z powodu ich stworzenia przez starsze pozaziemskie populacje, podążają one tym tropem historycznym do źródła.  Nie posiadając niezależnych, dziedziczonych lub w ogóle żadnych tradycji, mają one tendencje do pozostawania pasywnymi i zależnymi raczej niż aktywnie samo-zdeterminowanymi.  Ostatecznie, czy Verdanci wyeliminowali ich własne geny odpowiedzialne za emocje czy zrobiła to im inna populacja dawno, dawno temu?

Mam nadzieję, że nasze rodzime gatunki Istot Pozaziemskich wykonały lepszą robotę w zachowaniu ich wrażliwości i krytycznego oceniania sytuacji.  Jedna Istota Hiperwersalna zauważyła pewnego rodzaju “nieukształtowane wartości” w pewnych istotach należących do IFSP, czyli brak rygorystycznej krytyki, która może być upośledzeniem.

Tymczasem, istoty z IFSP mówią, że ani nie docenimy ich motywów, ani nie zrozumiemy ich życia jakie prowadzą dopóki naprawdę nie zaczniemy żyć pośród nich oraz nie staniemy się częścią ich grupowej tożsamości.  W umysłach Verdanckich, ponoć jesteśmy zaplanowani do fragmentacji i zastąpienia nas przez Verdantów oraz przez stworzone przez Istoty Szare prototypy hybrydowe w wyniku ich programu hodowlanego.

Lecz w jaki sposób zamierzają to osiągnąć?  Jak dotychczas istoty z IFSP nie ujawniły szczegółów.  Mogą obawiać się wywołanej reakcji naszych rządów.

Inżynieria genetyczna wykonywana przez IFSP doprowadziła do nowego zjawiska, które musimy obecnie zbadać, polega ono na psychologii oraz podatności, które mogą stwarzać przeszkody dla równego, praworządnego i chronionego porządku w tej części wszechświata.  Celowe tłumienie wrażliwości u innych istot może być niebezpieczne.  Prowadzi to do sytuacji, w których masowe zbrodnie mogą być popełniane z niewielkim lub nawet żadnym oporem.  Muszą istnieć jakieś alternatywy.

Wyobraź sobie jak to jest być istotą z organizacji IFSP:

Gdy stajesz twarzą w twarz ze stratą kariery, medycznego oraz zaawansowanego technologicznie wsparcia za to, że sprzeciwiłeś się nadużyciom względem innych istot, jak wiele istot z IFSP będzie czuło, że jest bezpiecznym porwanie się na całą Verdancką biurokrację?

Tego typu nadużycia mogą tylko doprowadzić do erozji demokratycznych praw oraz do usprawiedliwionych obaw wszystkich ludzi.  Wystąpią sytuacje w których inteligentne, posługujące się technologią docelowe populacje są traktowane tylko nieco lepiej niż zwierzęta.  To samo w sobie stwarza nową kategorię uprzedzeń i dyskryminacji: pogarda dla pewnych gatunków podobna do rasizmu.

Kwestie te są ważne w świadomych dyskusjach ludzkich z innymi światami.  Podstawowe prawa ochronne muszą być zachowane tutaj, zanim zostaną one niebezpiecznie naruszone, bez uświadomienia sobie tego faktu przez większość ludzi.  Musimy zaadresować tego typu kwestie globalnie dopóki jeszcze jesteśmy w stanie to zrobić.

Niektóre istoty postrzegają tego typu obawy jak powiew świeżego powietrza w tym, co może być czasami wydawać się dusznym i niesprawiedliwym wielopolitycznym środowiskiem.

Ostatecznie naszą najlepszą kontrybucją może być to co ma coś wspólnego z prawami człowieka, kreatywnością i niezależną oceną krytyczną naszych najlepszych uzasadnień prawnych.

Autor: 

George LoBuono (pisarz i badacz Uniwersytetu Kalifornijskiego – UC Davis)

Strona źródłowa: ( http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/vidaalien_alienmind.htm#contents )

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy