Rozdział 6: Interakcje zachodzące pomiędzy Istotami Pozaziemskimi

Aby zrozumieć sposób w jaki Istoty Pozaziemskie myślą o innych Bytach, musimy zmienić model fizyki pojmowanej przez ludzi i przenieść go poza stare, przed kwantowe pojęcia lokalnie zdefiniowanych „rzeczy” wytworzonych z litej materii.  Po części wymaga to powstrzymania się od wysnutych (lecz nigdy nie udowodnionych) założeń takich jak granica prędkości światła w dziedzinie propagacji.

Istoty Pozaziemskie oświadczyły i zademonstrowały, że ich równania nie zgadzają się z ograniczeniem nałożonym przez Einsteina.

Jednym z wyraźnych przykładów będzie sugestia wspomnianego wcześniej Przybysza, że powinniśmy myśleć w kategoriach progu, który nieznacznie przekracza prędkość światła, np. fluktuacje energii ujemnej, które są częścią „negatywnych cykli” opisywanych przez Kosmitów i poruszonych przez Forda i Romana w artykule na temat energii ujemnej w Amerykańskim Naukowcu w styczniu 2000 roku.

Inne Istoty Pozaziemskie sugerują, że rodzaj rezonansu występującego w hiperprzestrzeni jest podstawą dla komunikacji z prędkością szybszą od prędkości światła i konwencjami na wielką skalę dotyczącymi interakcji pomiędzy populacjami Istot Pozaziemskich.  Na razie więc opisy Beardena na temat elektrograwitacji i Δt (w jaki sposób elektrograwitacja zmienia upływ czasu) stanowią okno na naukę pozaziemską lecz z pewnością nie są to ostatnie słowa na ten temat.

Ponieważ książka ta opisuje sposób myślenia Istot Pozaziemskich, czytelnicy powinni pamiętać o tym, że edukacja młodszych Kosmitów różni się od edukacji dzieci gatunku ludzkiego.  Sklonowana mała Istota Pozaziemska może dorastać w wypełnionym pewnym płynem pojemniku dopóty dopóki nie osiągnie rozmiarów porodowych.  Podczas utrzymywania jej w tym pojemniku może być na nią wywierany wpływ za pomocą psychotronicznej technologii, która zaszczepia idee oraz obrazy bezpośrednio do jej mózgu.

Następnie, dzieciom Istot Pozaziemskich wpajane są koncepty takie jak cykle energii ujemnej i tożsamości społecznej (które postrzegają poszczególną osobę jako część większej społeczności).  Istnieje w tym oczywiście zdrowa logika.

Biorąc pod uwagę głęboki charakter i wyrafinowaną wrażliwość większości Przybyszów z Kosmosu, z którymi ja i większość innych naukowców nawiązała kontakt, jestem przekonany, że Kosmici nie widzą siebie jako dosłownie wyliczonych części całej jedności.  Ludzie mają tendencję do popełniania większej ilości błędów w uzewnętrznianiu siebie w kierunku liczb, np. w kategoriach tego, co naukowcy socjologii nazywają „masturbacyjne” pojęcia klasy ekonomicznej (poniżające zachowania, które zarówno chwalą jak i oczyszczają drogę dla ekonomiczno/seksualnych sposobności  dla elit).

Ludzkość ciągle propaguje ewangelię egoizmu (wydzielonych indywidualistów, z których każdy jest odrębną całością ), Darwinowskie oderwanie, które powierzchownie odbija jak w lustrze „logikę” świata zwierzęcego.

Istoty Pozaziemskie często pytają o to, jak ludzie mogą tak robić, nie uświadamiając sobie tego, że zagraża to przetrwaniu naszej jedynej planety.  Dzięki większemu doświadczeniu, Przybysze wydają się rozumieć lekcję o tym, że brak planu kontroli populacji oraz zasobów naturalnych planety może być przytłaczające o ile nie zgubne w skutkach dla niej.  Czy ktoś kiedykolwiek czytał o biednych Istotach Pozaziemskich (w ludzkim pojmowaniu znaczenia tego słowa), którym brakuje opieki medycznej i dostępu do dobrej edukacji (funkcjonalnej a nie koniecznie politycznej)?

Oczywiście istnieją pewne populacje pozaziemskie ubogie w zasoby, szczególnie biologiczne, ponieważ niektóre planety są ponoć wyniszczone przez lekkomyślne reżimy, nadmierną eksploatację i interwencje takie jak te równe interwencjom Istot Szarych.

Proszę pamiętać, że Kosmici pochodzą z różnorodnych planet, a niektóre z nich są miejscem drugiego lub kolejnego pokolenia, gdzie przeniosły się one po tym, jak ich stary świat lub gwiazda stały się zbyt niebezpieczne.  Niektóre Istoty Pozaziemskie przeniosły się ponoć na sztucznie stworzone planety, aby pomieścić ich liczebnie rozrośniętą populację.

Niektóre z nich, żyją obecnie na małych, jałowych planetach mało nadających się do zamieszkania w pobliżu niebezpiecznych, niestabilnych gwiazd.  W niektórych przypadkach, Kosmici użyli ponoć magnetograwitacji, aby stworzyć pole magnetyczne zawierające atmosferę, brak którego całkowicie uniemożliwiłby życie na tej planecie.  Wstępne raporty Przybyszów z Kosmosu, którzy donosili ludziom, mówiły o tym, że mamy szczęście, aby żyć na tak dojrzałej biologicznie planecie z bujną roślinnością i (obecnie zmniejszającą się) populacją zwierząt.

Istoty Pozaziemskie powtórnie pytały dlaczego nie zorganizujemy globalnej konwencji w celu ochrony pozostałych gatunków, które żyją tutaj oraz nie zarządzamy naszą planetą w sposób gwarantujący jej jak „najdłuższy możliwy” okres trwania (jest to cytat jednej z Istot)?

Jeśli nie uda się nam dokonać tego, wtedy rozczarujemy Istoty Pozaziemskie, które chciałyby odwiedzić nas, aby studiować nasz ekosystem.  Co gorsza, istnieje pośród Kosmitów strach, że jeżeli wyrządzimy zbyt wiele szkód Ziemi, ludzkość stanie się podróżującym wrakiem, bezdomną populacją, która wtargnie w plany innych Istot Pozaziemskich.  Wraz z innymi słyszymy regularnie takie stwierdzenia.

Charakter i kontekst takich komentarzy różni się, np. sojusz Verdantów i Szarych istot z odległej galaktyki porywaczy (znanych z doniesień Phillipa Krapfa i innych), którzy mają tendencję do usprawiedliwiania manipulacji dokonywanych na ludzkości w tych kategoriach, podczas gdy bardziej poprawne ekologicznie Istoty pozornie pochodzące z bliskiego sąsiedztwa Drogi Mlecznej robią uwagi z mniejszą arogancją.

Zanim przedyskutujemy interakcje między Istotami Pozaziemskimi, należy przypomnieć podstawową rzecz: dla ludzi, którzy mają do czynienia z Kosmitami, odkrycie gigantycznej pozaziemskiej dynamiki i technologii może być lekcją pokory a nawet czymś bardzo niezrozumiałym.  Czasami odkrycie przychodzi wraz z subtelną, pozornie niewytłumaczalną podpowiedzią.  Lecz wtedy, gdy ostatecznie staje się jasnym, że życie pozaziemskie istnieje (jest ono tuż przed naszym nosem), konsekwencje stanowią poważne wyzwanie.

Istoty Pozaziemskie doskonale zdają siebie z tego sprawę i niektóre z nich, np. kolonizatorzy, o których wspomniano powyżej będą próbowali wykorzystać ludzką nieznajomość tego tematu przez odgrywanie tematów religijnych lub widm jakiejś szalonej ludzkiej reakcji dotyczącej obecności Kosmitów.

Naukowiec David Jacobs stwierdza, że:

„podczas procesu wizualizacji, Istoty te mogą pokazywać uprowadzonym mnóstwo obrazów takich jak: wybuchy atomowe, meteoryty uderzające w Ziemię, świat rozpadający się na pół, degradację środowiska, ekologiczne katastrofy, martwych ludzi pływających w kałużach krwi porozrzucanych wokoło oraz tych, którzy przeżyli błagających o pomoc. 

Alternatywnie, Kosmici mogą pokazać uprowadzonym obrazy Jezusa, Marii lub innych postaci religijnych.  Z powodu tego, że obrazy te są niezwykle wyraźne to uprowadzeni mogą myśleć, że wydarzenia te „naprawdę wydarzyły się” lub to, że „naprawdę widzieli” postacie religijne.”

(cytat z książki The THREAT: Revealing the Secret Alien Agenda, David M. Jacobs, strona 45, link tutaj )

Doświadczenia takie budzą ogromny strach o ile nie bierne posłuszeństwo dla agendy porywaczy.

Innym przekazem, aby ograniczyć doniesienia o życiu pozaziemskim do innych ludzi, może być potrzeba zyskania dłuższego czasu na wypracowanie większej interakcji między ludźmi a Kosmitami, grającej na ich korzyść.

Ogólnie rzecz biorąc, wszelkie raporty o kontaktach z Istotami Pozaziemskimi są bardzo żywe i zapierające dech w piersiach.  Interakcje z nimi zazwyczaj powodują rewolucję w myśleniu danej osoby.  Przychodzą wtedy na myśl fantastyczne, pozaziemskie możliwości wraz ze świadomością faktu, że ludzie nie są sami we Wszechświecie.

Osoby kontaktujące się z Przybyszami mówią, że możemy nauczyć się jak żyć bardziej inteligentnie i pokojowo tak, jak Istoty Pozaziemskie to robią.

Przekazywane są dziwne, nowe pomysły o innych wymiarach oraz o fizyce mówiącej o prędkościach większych niż prędkość światła wraz z opowieściami o światach Przybyszów z Kosmosu i normach społecznych innych odmiennych od norm ludzkich.  W prawie każdym przypadku staje się oczywistym, że telepatia Istot Pozaziemskich jest szybszą, lepszą metodą komunikowania się.

Oto dlaczego tak się dzieje: język istnieje w naszych umysłach tak, jak pewna struktura szczegółowych informacji, która rozgałęzia się i łączy w całość jako całe drzewo pewnych znaczeń.  Typowe zdanie lub wypowiedź będzie zazwyczaj tym, czym jest pojedynczy liść na drzewie.  Tymczasem, telepatia niesie ze sobą większą i bardziej precyzyjną, aczkolwiek nieco zacienioną świadomość całego drzewa, nasyconą kompleksowymi obrazami odnoszącymi się zarówno do przeszłych jak i przyszłych rezultatów.

Jeszcze lepszą cechą telepatii jest to, że może ona docierać do wnętrza struktury hiperprzestrzeni czasu i przekazywać znacznie szersze znaczenie danego tematu.  Zazwyczaj dzieje się to przez przebłysk wizualnej eksplozji informacji, chociaż nie ma to znamion wizualnego wybuchu.  Wydaje się, że zamiast tego Istoty Pozaziemskie oczyściły ich nieznacznie zaciemniony zmysł wizji wewnętrznej, czyli wielowymiarowy umysł, do którego ignorowania ludzie mają tendencję, na rzecz wizualnej wyobraźni.

Istoty Pozaziemskie polegają na telepatii oraz na teledetekcji (z ang. remote sensing/viewing) w ich codziennej komunikacji.  Ich statki oraz urządzenia wykorzystują technologię opartą na psychotronice, aby zwiększyć przepływ przekazów oraz nagrywać najważniejsze szczegóły.  Innymi słowy, Przybysze z Kosmosu postrzegają telepatię i teledetekcję jako wiarygodną podstawę do pozyskiwania, gromadzenia oraz przekazywania informacji.

Następujące rozdziały nakreślają zarówno naukę jak i metody kopiowania tych praktyk, które pomogą prawdziwie dociekliwym czytelnikom sprawdzić przedstawione tutaj szczegóły. Metody przedstawione w tej książce są ważne i zawdzięczamy je w dużej mierze Istotom Pozaziemskim.  Co jest ważniejsze, metody  te będą większą częścią naszej interakcji z nimi przez bardzo długi czas, który nadejdzie.

Uprowadzony Jim Sparks powiedział Dr. Johnowi Mackowi o doświadczeniach telepatycznych z Istotami Pozaziemskimi:

Mack wprowadza nas w temat, a następnie bezpośredni cytuje Sparksa:

„Pewnego razu staro wyglądająca, pomarszczona Istota z ogromną głową spojrzała mi w oczy i rozpoczęła komunikacją z prędkością wydającą się przekraczać setki myśli na raz…  Wszystko to odbyło się w ułamku sekundy, który zawierał moją osobistą emocjonalną reakcję.  Ja odpowiadałem z podobną prędkością po każdym takim transferze wypowiedzi. Było to dziwne. Prędkość z którą te informację były transmitowane w jedną i drugą stronę przeciążyły mój umysł i ciało.” (Cytat z książki „Przepustka w Kosmos”, Passport to the Cosmos, strona 90)

Telepatia Istot Pozaziemskich zakrzywia znaczenia i wyobrażenia w głąb siebie i z niej samej, niemalże natychmiastowo są przenoszone: słowa, obrazy graficzne, rodzaj geometrycznego modelowania i rezonans z otaczającą nas oraz ich naturą, a wszystko to dzieje się w tym samym czasie.  Przybysze mówią, że jest to możliwe dzięki dodatkowym wymiarom.  Jest to precyzyjniejszy, bardziej ostry rodzaj procesu wyrażania myśli, który w rzeczywistości jest łatwiejszy niż nasz stary sposób myślenia.

Innymi słowy, poprzez negatywny cykl grawitacji, głębiej skondensowane możliwości zawarte w informacjach (mające związek z Czarną Dziurą) mogą rezonować w głębie atomowe oraz inne te, które są „tuż obok nas” lub w nas samych.  Jaki związek ma to wszystko z Czarną Dziurą?  Formalnie, ze ścisłym centrum, z kształtowaniem naszej galaktyki oraz z obydwoma końcami czasu, gdzie istnieją czarne dziury, zjawisko najbardziej nie ulokowane w przestrzeni ze wszystkich nielokalnych zjawisk.

Oczywiście sceptycy powiedzą:

„Wow, chwileczkę! Czarne dziury nie są nie-lokalnymi zjawiskami! Widzimy gdzie się one znajdują, co obejmują sobą oraz zauważamy ich odrębność!”

Jednakże, Czarne Dziury wychodzą poza ograniczenia teorii Einsteina.

Debaty Hawkinsa (link tutaj) na temat energii ujemnej dały do zrozumienia, że Czarne Dziury w dziwny sposób nie są przypisane do żadnej lokalizacji.  Wraz z ciemną energią i czarną materią, razem współdziałają kształtując nasz cały Wszechświat.  W rzeczy samej, jednym z błędów Einsteina mogło być założenie, że istnieje tylko jeden jedyny rodzaj grawitacji. Tymczasem Istoty Pozaziemskie bezpośrednio stwierdzają, że istnieją grawitacje różnego rodzaju a Czarne Dziury definiują istotną część „negatywnego cyklu” opisanego na poprzednich stronach tej książki.

Pamiętajmy, że normalna energia zakrzywia się porusza na zewnątrz atomu, natomiast energia „ujemna”, taka jaką jest grawitacją, pulsuje do jego wnętrza, a zarazem rezonuje daleko w przestrzeni w wielu kierunkach jednocześnie.

Nie tylko statki pozaziemskie wciągane są przez pół-obrót pół-przerzut do wnętrza głębi związanej z rezonansem na zewnątrz, lecz także umysły Istot Pozaziemskich wchodząc w interakcje ze sobą na ogromne odległości przechodzą przez taki sam proces.  Umysły ich rezonują we wnętrzu głębszej grawitacji, która istnieje we Wszechświecie, czyli w pewnego rodzaju pół-stanie, w którym Czarne Dziury i dziwaczne fluktuacje energii istnieją, lecz są w dziwny sposób rozmazane w czasie, zamiast pozostawać w jednej chwili.

Ponieważ występuje to na przestrzeni pewnej odległości, nosi to znamiona pewnego rodzaju bladego uczucia bycia poza swoim ciałem fizycznym.  Nie jest to aż tak wyraźne jak obiekt przed wami.  Jest to bardziej odczuwane tak, jak zaciemniona wizja waszego umysłu.

Tak więc w hiperprzestrzeni (link tutaj), nasza przeszłość nigdy tak naprawdę nie odchodzi, podlega ona cyklom zwrotnym przechodząc ponownie przez nas samych po to, abyśmy mieli do niej dostęp na życzenie.  W przypadku przestępców, przeszłość może wracać do nich cyklicznie niezależnie od tego czy sobie tego życzą czy nie, co wynika z ważniejszych zasad oraz większej wrażliwości społecznej.  Mogą oni być przeglądani na wylot w precyzyjnych szczegółach przez ludzi, którzy działają na rzecz wspólnego dobra oraz w celu  ogólnej przejrzystości.

Telepatia i teledetekcja są metodami współodczuwania, których ludzie poprzez kontakty z Przybyszami z Kosmosu zaczynają się uczyć od samego początku, często nawet bez uświadamiania sobie tego faktu.  Pomagając zilustrować tę praktykę, przedyskutujmy szczegółowo zagadnienie ściśle związane z ludzką naturą.

Nowa fizyka umysłu scharakteryzowana jest przez rodzaj przejrzystości, czyli głębszych połączeń wewnątrz pustej przestrzeni.

Doktor Fizyki Rusell Targ mówił publiczności, że wraz z Halem Puthoffem wytrenowali  oni podczas Zimnej Wojny setki pracowników CIA w zdolnościach teledetekcji (widzenia odległych obiektów, wgląd do środka pojemników ze ścianami z litej materii itd. przy użyciu umysłu, a nie oczu).

Zdrowy rozsądek podpowiada, że rząd USA nie płaciłby dwóm doktorom, aby trenować tak wiele osób, gdyby nie było naukowych podstaw dla tej procedury.  Teledetekcja posiada swoje dające się udowodnić podłoże w dziwnej fizyce pozornie „pustej” przestrzeni.

Niektóre podstawy teledetekcji, które Targ omawia są znane od wieków.  Ponownie powtórzymy co Targ mówi, że aby postrzegać za pomocą teledetekcji, należy całkowicie oczyścić umysł, stworzyć czarny ekran.  Jeśli nie potrafisz tego dokonać, obiekty i obrazy (lub informacje), w które usiłujecie wejrzeć nie będą wyświetlane poprawnie.  Targ apelował do publiczności o cierpliwość i o danie sobie trochę czasu.

Nie wolno używać przy tym swoich racjonalnych i wyuczonych procesów myślowych lub starać się odgadnąć, nie można analizować przez proces eliminacji.  Po prostu pozwólcie obrazom pojawiać się w waszych umysłach.  Może się okazać, że pierwsze to co zobaczycie, będzie dla was zaskoczeniem.

Istnieją inne metody teledetekcji.  Przez używanie sposobu Toh-Shi praktykowanego przez Japończyków od wielu wieków,  ludzie ci potrafią wejrzeć wgłąb zamkniętego pojemnika oraz dokładnie opisać co zawarte jest w jego środku.  Przy odrobinie praktyki, my również możemy tego dokonać, przez użycie elektromagnetycznych (i prawdopodobnie elektrograwitycznych) zdolności naszego mózgu, aby dosłownie „posmakować” lub odczytać atomowy klucz jakiegokolwiek materiału, który jest szczelnie zasłonięty.  Jest to podstawowy proces telepatycznych umiejętności każdego człowieka i prawdopodobnie również wielu zwierząt.

Nasz redagujący racjonalnie wszystko umysł przyćmił jednakże tę umiejętność.

Rozpocznijcie naukę Toh-Shi, od prostego ćwiczenia: zamknijcie oczy i za pomocą  koncentracji elektromagnetycznej waszego mózgu (wiele krzywizn w mózgu, które rzeźbią lub skupiają na sobie różnego rodzaju fale świetlne, które są wspólne dla otoczenia i mózgu) starajcie się selektywnie odczuwać różne materiały, które znajdują się przed wami.

Czym bardziej zrelaksowany jest mózg, tym lepiej fale o bardzo niskiej częstotliwości penetrują obiekty z litej materii, czyli prawdopodobnie fale te są podstawową częścią Toh-Shi.

Nie trzeba urodzić się z takim talentem.  Jedyne co jest potrzebne to wyczulić się na ten proces.  Jeśli tylko sobie tego życzycie możecie zacząć od zaraz, przez skanowanie materiałów (robiąc to z zamkniętymi oczami), aby praktykować jak wasz mózg odczuwa różnego rodzaju materię.   Każda z nich będzie miała swój oryginalny podpis coś, co może być odczuwane przez strukturę waszego systemu nerwowego (jako pierwsze wrażenie) jak „smak”, jak to się mówi.

Plastik jest „odczuwany” inaczej niż np. drewno lub metal.  Gdy zrobicie to pierwszy raz, możecie nie zauważyć różnicy między każdym z nich, lecz wraz z późniejszymi próbami zaczniecie nabierać wprawy.

W 1989 roku, wykonywałem letnią pracę w Kalifornii przy inspekcji uprawy ryżu.

Po uprzednim czytaniu na temat możliwości super zmysłów, pamiętam siebie stojącego nad podobnym do ekranu sitem służącym do przesiewania ziaren o odpowiedniej wielkości i myślącego sobie: „Co jeśli zamknę oczy wtedy, gdy to sito jest prawie kompletnie puste?  Czy będę wtedy w stanie odczuć używając tylko mózgu pozostałe pojedyncze ziarno ryżu?” Więc spróbowałem i byłem w stanie dokonać tego wielokrotnie.  Mogłem powiedzieć dokładnie gdzie to pojedyncze ziarno było ulokowane.

Bardzo niewiele wiedziałem wtedy o tym czym zacząłem się zajmować.  Później po latach interakcji z Istotami Pozaziemskimi i czytaniu o sprawach związanych z tym zjawiskiem, natknąłem się na opis tych umiejętności.  Rozpytywałem o to japońskiego profesora i otrzymałem krótki akapit definiujący ten fenomen jako „Toh-Shi”, powszechnie znaną japońską praktykę.

Następnie praktykowałem z zamkniętymi oczami, testując plastik, drewno i metal dla „wyczuwania” różnic przy użyciu mojego systemu nerwowego (nie dotykając ich fizycznie).  W ciągu jednego lub dwóch dni z łatwością identyfikowałem różne materiały z zamkniętymi oczami.  Prosta różnica między emisją różnych fal elektromagnetycznych przez różne materiały może łatwo wyjaśnić Toh-Shi.  W dodatku fakt, że fale mózgowe o bardzo niskiej częstotliwości mogą penetrować litą materię pozwala w dalszym stopniu, aby precyzyjnie wyobrazić sobie Toh-Shi.

Aby dokonać tego w sposób poprawny, należy oddzielić siebie od swojego wizualnego aspektu, używając tylko i wyłącznie struktury mózgu, czyli zaciemnionej głębi pozbawionej wszelkich wizualizacji podstawy swojego mózgu.

Wiedziałem, że nabieram coraz większej wprawy, gdy zatrzymałem się przy szafce nocnej mojej teściowej, która odwiedzała nas wtedy w San Francisco i spróbowałem „odczytać” co było w jednej z szuflad.  Dokładnie wyczułem obiekty w takiej kolejności, w jakiej były one ułożone i zweryfikowałem to otwierając szufladę.  Dokonałem tego nie przykładając się do tego, gdyż tak wiele działo się wtedy w moim życiu.  Jestem pewien, że mój mózg nie jest w żaden sposób szczególny.

Wy prawdopodobnie także możecie tego dokonać, lecz tylko gdy tego spróbujecie.

Jeśli wolicie to myślcie w kategoriach fal elektromagnetycznych (fal światła).  Aspekty elektrograwitacji, które są marginalnie szybsze od prędkości światła powinny ułatwić wam postęp w tym kierunku.  Nie martwcie się, Toh-Shi ani nie wetknie Bin Ladenowi do ręki broni nuklearnej, ani nie pozwoli ludzkości skopiować wybranej przez nas technologii pozaziemskiej.

Niezbędna jest kompleksowa edukacja, aby zrozumieć zależności dyktowane przez nukleony, a technologie pozaziemskie są na tyle zaawansowane, że zajmie nam milenia, o ile nie miliony lat różnych zmian w dociekaniach naukowych, zanim ludzkość zacznie tylko śnić o tej technologii.  Całe życia są poświęcane na studiowaniu zwykłych aspektów tych technologii.

Toh-Shi i teledetekcja (link tutaj: http://www.bibliotecapleyades.net/esp_visionremota.htm ) nie zepsuje całego koszyka z jabłkami.  Jeśli już, to pomogą one ludzkości stać się uczciwymi w taki sposób, abyśmy potrafili w bezpieczny sposób współpracować z różnymi Istotami Pozaziemskimi.

Istnieją oczywiście pewne subtelne ironie.

Tak jak Targ to ujął:

„Największą tajemnicą jest to, że nie ma żadnych tajemnic.” 

Istoty Pozaziemskie wiedzą o tym i idąc dalej sugerują, że ten prosty, podstawowy fakt pomaga utrzymywać cały Wszechświat (z pewnymi wyjątkami) w uczciwości .  Pozawala  to sprawdzić zamiary i plany jakichkolwiek przestępców.

Metody i wyjaśnienia Istot Pozaziemskich dotyczące teledetekcji różnią się od ludzkiej wersji tych zagadnień.

Ludzie, którzy usiłują wmówić nam, że możliwości używania teledetekcji są niebezpieczne dla ludzkości, mogą posiadać wątpliwe motywy takiego postępowania.  Pamiętajcie, że oni nie martwią się swoimi ludźmi posługującymi się teledetekcją, podnosząc nakłady na projekty nowych broni, które w większości pozostają bardzo nieczytelne.  Prawda jest taka, że istnieją dwie podstawowe grupy, które najbardziej obawiają się użycia teledetekcji, aby móc patrzeć przez ściany wykonane z litej materii oraz na ogromne odległości:

  • Pierwszą z nich jest grupa najbardziej skorumpowana recydywistów żyjących pośród nas i bojących się, że te umiejętności wystawią ich zbrodnie na widok publiki. To podgrzeje atmosferę i zdradzi ich.
  • Teledetekcja pozwoli nam na otworzenie naszej świadomości na fakt istnienia Życia Pozaziemskiego.

Więc tą drugą grupą jest ta (mniejszość) kontyngentu Istot Pozaziemskich, która porywa ludzi w celu przejęcia kontroli nad ludzkością, ponieważ te umiejętności również wystawią ich zbrodnie na światło dzienne.

Ostatecznie powinniśmy ponad wszystko pamiętać o tym, że istnieje ogromna i bardzo wyrafinowana grupa kosmiczna (oraz ziemska) praktykująca teledetekcję.

Wejście w tę świadomości wymaga ekologicznego, bezinwazyjnego podejścia bez użycia przemocy.  Myślcie w kategoriach biblioteki, muzeum lub np. miejsca, gdzie każdego dnia ludzie różnego typu mieszają się ze sobą.  Jest oczywistym, że możemy tego dokonać jeżeli nie będziemy naruszać praw innych podczas tego procesu.

Zapytajcie się jakiegoś dziecka: to powinno być dość łatwe, prawda?

 

Autor: George LoBuono (pisarz i badacz Uniwersytetu Kalifornijskiego – UC Davis)

Strona źródłowa: (http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/vidaalien_alienmind.htm)

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy