Montserrat, Katalonia

19-21 wrzesień 2017

Witam serdecznie naszych czytelników i zapraszam do krótkiego sprawozdania z Kongresu Ufologicznego, który miał miejsce w dniach od 19 do 21 września na górze Montserrat w pobliżu Barcelony gdzie usytuowany jest klasztor Benedyktynów będący celem licznych pielgrzymek.

W pierwszej kolejności chciałbym opisać pełną zrozumienia atmosferę, która udzielała się każdemu bez względu na wiek czy płeć. Uczestnicy bardzo otwarcie wypowiadali się na temat swoich doświadczeń związanych z kontaktem ze swoją Kosmiczną Rodziną. Znaczna większość ludzi z którymi mieliśmy przyjemność rozmawiać nawiązała już kontakt z istotami pochodzącymi z innych wymiarów i praktycznie w każdym przypadku wiązało się to z całkowitą zmianą życia. Należy tutaj docenić odwagę wszystkich, którzy postanowili podzielić się z innymi swoimi duchowymi doświadczeniami.  Muszę stwierdzić, że pierwszy raz w życiu znalazłem się w tak ogromnej grupie gdzie ludzie nie bali się rozmawiać na temat podróży astralnych oraz spotkań zarówno eterycznych jak i tych doświadczanych w naszym świecie fizycznym.

Chciałbym tutaj przytoczyć rozmowę z pewną miłą panią nauczycielką, która pomimo tego, że była grubo po pięćdziesiątce swojego pierwszego Kontaktu doświadczyła rok temu. Opisała go jako “przeżycie całkowicie zmieniające jej ideologię życiową”. Przed tym wydarzeniem nie interesowała się ani zjawiskami UFO ani innym rzeczami związanymi z ewentualnymi podróżami kosmicznymi. Jej mąż rodowity Hiszpan pomimo całego zaufania pokładanego w swojej partnerce nadal dość sceptycznie podchodził do całej sprawy, jednakże wcale nie podważał prawdziwości owego kontaktu. Bacznie obserwował innych ludzi i z wyrozumiałością przysłuchiwał się poszczególnym prezentacjom.

Celem tego artykułu jest właśnie Pierwszy Kontakt, o którym Corey Goode wspomina w swoich ostatnich doniesieniach. Pragnę zwrócić uwagę, że z jego wypowiedzi wynika, że ów kontakt nie jest zależny od wieku, płci, koloru skóry, wyznania czy lokalizacji geograficznej. Twierdzi on, że wiele grup z Wnętrza Ziemi postanowiło zerwać z Traktatami Mahometańskimi i rozpocząć nawiązywanie otwartego kontaktu z ludźmi zamieszkującymi powierzchnię Ziemi. Opis tego jak miałoby to się odbywać można znaleźć w Sezonie 8, Odcinku 7 (urywki rozmowy z Kapłanką Ka’Aree):

“…CG: Wielu ludzi, którzy wzięli w tym udział (chodzi o grupową medytację podczas ostatniego Zaćmienia Słońca 21 sierpnia 2017 r., przyp. tłum.) otrzymało ogromny upgrade informacyjny, którego tylko nieznaczna część przedostała się do ich świadomości. To właśnie te informacje mają przygotować ich na nawiązanie pierwszego kontaktu. 

W tej chwili powiedziałem jej, że bardzo sobie cenię oglądanie UFO na niebie, jednakże oczekiwałem, że nastąpi coś znacznie bardziej dramatycznego. Wtedy powiedziała mi, że niepotrzebnie zacząłem wysnuwać swoje własne wnioski gdyż istnieje pewna ścisła procedura na podstawie której przyjazne Istoty Pozaziemskie będą docierały do ludzi. 

Pomyślałem sobie, że jest to bardzo ciekawe. 

Powiedziała mi, że oni widzą nas na trochę wyższym poziomie niż tylko nasze fizyczne ego. Mają do nas wgląd na poziomach wielowymiarowych. Zanim będą w stanie dotrzeć do nas, aby się nam przedstawić najpierw muszą nawiązać kontakt z naszym Wyższym Ja. To ono określa czy nawiążemy ten kontakt czy nie i jaką przybierze on formę. Nasze Wyższe Ja formułuje również jakich informacji potrzebujemy, abyśmy się przygotowali na to wydarzenie. 

Nie jest to więc związane z tym co myślałem, że Istoty te przychodzą do nas dlatego, że posiadamy odpowiednie wibracje lub uważają, że jesteśmy na to gotowi …”

Dość niedawno wraz z Vorteną wychwyciliśmy pewne bardzo znaczące nieścisłości, które mogą świadczyć o bliżej nieokreślonych intencjach grupy Anshar opisywanej przez Corey jako przyjaznej. Naszym zadaniem jest tutaj przedstawienie suchych faktów a do oceny czytelnika należy podjęcie decyzji o dalszych działaniach w przypadku ewentualnego kontaktu.

Apelujemy tutaj do czytelników, aby nie otwierali się na każdą Istotę chętną do nawiązania znajomości gdyż może to wiązać się z ogromnym niebezpieczeństwem. Zawsze przy nawiązywaniu kontaktu należy zapytać się o intencje danej Istoty a przede wszystkim kierować się swoją intuicją. Ja osobiście nie jestem tutaj żadnych ekspertem w tej materii i mogę tylko powtarzać porady wyczytane na innych blogach.

Poniżej pragniemy przedstawić pewne nieścisłości, które wychwyciliśmy. Zostały one zadane Corey w formie pytań w naszej prywatnej rozmowie na Kongresie:

  1. W poprzednich odcinkach grupa Anshar twierdziła, że była na naszej linii czasowej od zarania dziejów (od około 17-18 milionów lat). Następnie powiedzieli, że są nami po tym jak dokonaliśmy Wzniesienia. Kolejno donosili, że są oni z przyszłości i cofnęli się w czasie po to, aby nadzorować naszą linię czasową, byśmy osiągnęli Optymalną Linię Czasową – czyli Wzniesienie. Nasuwa się pytanie: dlaczego nie powiedziano nam o tym w tamtym czasie? Również ostatnie doniesienia Corey mówią o tym, że w ich rzeczywistości nastąpiły pewne anomalie związane z Efektem Mandeli, które sprawiły, że przyszłość grupy Anshar wisi na przysłowiowym włosku.

CG: My ludzie bierzemy nasze doświadczenia (religijne, polityczne i osobiste) mielimy jak w młynku i tworzymy soczewkę przez którą następnie oglądamy świat oraz przetwarzamy informacje, które do nas dochodzą. Dlatego też, nasza ocena sytuacji nie jest do końca adekwatna i obiektywna. My ludzie z 3 gęstości nie jesteśmy w stanie zrozumieć ludzi z 4 czy 5 gęstości. Czasami przychodzi nowa informacja i soczewka ta musi być ponownie przebudowana, aby zaktualizować nasze wierzenia. 

  1. W swojej prezentacji na tej Konferencji donosisz, że Grupa Anshar ewakuowała całe miasta ze względu na nadchodzące Wydarzenie Energetyczne. Powiedz mi czego oni tak bardzo się obawiają? W końcu są bardzo zaawansowaną cywilizacją egzystującą w czwartej gęstości nie widzę jakie niebezpieczeństwo grozi im w związku z tym nadchodzącym Wydarzeniem Słonecznym?

CG: Grupa Ka’Aree przechodziła przez te zmiany dziesiątki a nawet i setki razy. Są oni na tyle rozwinięci, że nie mają potrzeby, aby przechodzić po raz kolejny przez to traumatyczne doświadczenie, które nie wniesie nic nowego do ich kolektywu. 

SL: Czyli jest to tak jakby brać lekarstwo na chorobę, której nie ma? 

CG: Tak, coś takiego. Oni nie muszą po raz kolejny przechodzić przez to doświadczenie. 

W rozmowie z Corey poruszaliśmy jeszcze kilka innych tematów odnośnie pochodzenia grupy Anshar. Kwestia ta nurtuje mnie dość bardzo osobiście. Nie chcę tutaj rozwodzić się nad jego wypowiedziami gdyż odpowiedzi na moje pytania można znaleźć w poszczególnych odcinkach Kosmicznego Ujawnienia.

Chcę tutaj zwrócić uwagę na pewne rzeczy, które są dla nas dość niepokojące. Biorąc pod uwagę wszystkie doniesienie można wysnuć wnioski, że grupa Anshar posiada swoją własną agendę oraz plany względem nas, którymi się z nami nie dzieli. Pragnę podkreślić fakt, że jest to tylko i wyłącznie nasza interpretacja i może być ona daleka od prawdy po odkryciu nowych informacji. Zastanawiającym jest fakt, że grupa egzystująca w czwartej gęstości nie wzniosła się od 18 milionów lat na kolejny szczebel ewolucji – czyli do piątej gęstości. Biorąc pod uwagę powyższe doniesienia ja osobieście nie podjąłbym się podsumowania danej sytuacji.  Jednakże jako tłumacze jesteśmy zobowiązani do rzetelnego i uczciwego przekazywania informacji donoszonych nam przez informatorów. Również jako tłumacze bierzemy odpowiedzialność za swoją interpretację i zrozumienie podawanych faktów. W związku z tym odnosimy się do osobistej intuicji każdego czytelnika w wypadku próby nawiązania kontaktu. Pamiętajmy o tym, że jako pierwsze w kolejce ustawiają się prawie zawsze istoty negatywne ze względu na nasze wybujałe ego, które nie zawsze udaje nam się poskromić. To właśnie ono stanowi jakiego typu Istoty nas odwiedzą lub w większości wypadków nawiedzą. Należy również pamiętać i o tym, że negatywne istoty potrafią pozorować emanację energii błogości, która bardzo łatwo może być pomylona z energią miłości. Musimy również pamiętać i o tym, że do nawiązania kontaktu potrzebna jest nasza osobista i świadoma zgoda. Żadna Istota nie uzyska dostępu do nas bez naszego świadomego przyzwolenia. Wyjątkiem tutaj są niskowibracyjne działania.

Tutaj muszę dodać jeszcze ważną rzecz odnośnie samego Corey. Zarówno moje wrażenie jak i wrażenie mojej żony Violety było bardzo pozytywne. Po przedstawieniu się jako tłumacz przyjął mnie bardzo ciepło, uścisnął rękę i szeroko uśmiechnął. Podziękowałem mu za jego wkład w całą pracę jaka jest wykonywana w celu Pełnego Ujawnienia oraz poprosiłem o kilka minut prywatnej konwersacji na co od razu się zgodził. Dla mnie osobiście bardzo ważne jest, aby rozmowa z ludźmi przekazującymi informacje takiej wagi odbywała się osobiście ze względu na fakt wymiany większej części wiadomości w sposób niewerbalny. Dla mnie osobiście ważnym było, aby spojrzeć prosto w oczy człowiekowi, który posiada tak ogromne i kontrowersyjne doświadczenia życiowe. Oczywistym jest fakt, że trauma spowodowana jego działalnością w programach Dwadzieścia i z Powrotem ciągle mu towarzyszy, co zostało potwierdzone jego odpowiedzią na bezpośrednie pytanie zadane w tej kwestii. Ja sam osobiście, na podstawie mojej intuicji mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że wierzę w informacje, które Corey przekazuje. Wierzę w to, że informacje te rozpowszechniane są w dobrej wierze i ze szczerymi zamiarami osiągnięcia Pełnego Ujawnienia.

Violeta Lernacińska –  propaguje rozwój duchowy i służy ludziom przez tłumaczenie przekazów Rami Blackt. Strona internetowa: http://www.bleckt.pl/ksiazka/

Kilka zdjęć z Kongresu:

Reklamy