Rozdział 19: Bardziej Wyewoluowana Pokora

Jeden z bardzo dobrze zawoalowanych osobników hiperwersalnych, którego populacja pochodzi sprzed około „30 miliardów” lat powiedział, że po tak długim upływie czasu tak wiekowi hyperversalni są niemalże całkowicie nieszkodliwi.

Innymi słowy są oni ponoć bardziej pokorni zarówno pod względem moderowania liczebności swojej populacji jak i swoich charakterów tak, że są zintegrowani w sposób zrównoważony w uniwersalne społeczności umysłu.

Było to niezwykłe stwierdzenie, a dodatkowo widziane w połączeniu z różnorodnością innych cech oraz zachowań istot hiperwersalnych podkreśla ono kluczowy aspekt ich umysłu oraz powszechnych związków społecznych, które można jednoznacznie podsumować:

Istnieją sposoby porozumiewania się oraz świadomości, które mogą być znane oraz osiągnięte tylko wewnątrz kohomologii (z ang. cohomology, link tutaj) równych względów (kohomologia jest porządkiem, w którym określone wydarzenia oraz mentalności są homologiczne ze sobą, nakładając się na siebie oraz przenikając między-wymiarowo w sposób precyzyjny).  Niedotrzymanie warunku równości względów innych oraz dzielenia się z innymi zatapia tych przestępców marginalnie poniżej tych porozumień.

Te istoty pozaziemskie nie mogą wiedzieć tak dużo jak powinny, ponieważ zamknęły się one w prymitywnym, pomniejszym cyklu, który powoduje ich (oraz innych) cierpienia czasami przez długi okres czasu o ile ich świat przetrwa.

Jeśli zajmuje to dwa cykle trwania wszechświata lub dziesiątki miliardów lat, aby spokornieć oraz naprawić przestarzałe tendencje, to możemy zauważyć w jaki sposób niektóre istoty hiperwersalne pochodzące z poprzedniego cyklu wszechświata, takie jak te stowarzyszone z Verdantami, ciągle popełniają te same błędy. Jak tak może się dziać? Z czasem wiele już zostało już powiedziane na ten temat.

Nowo wyewoluowane istoty stanowią problem dla Istot Hiperwersalnych. W chwili gdy zaczynamy używać elektrograwitacji oraz technologii w oparciu o energię ujemną (lub wymienną) to zaczynamy zużywać również i czas, czyli zaczynamy tworzyć zakłócenia i pewnego rodzaju hałas ruchliwości. Potrafimy wtedy być surowi oraz odrażający (jak np. agresywni kolonizatorzy) w porównaniu do bardziej zaawansowanych Istot Hiperwersalnych.

Musimy być nakierowani na lepszą ekologię oraz lepsze zrozumienie. Musimy wyewoluować w wysokowartościowy rodzaj umysłu. Po komunikacji z Istotami Hyperwersalnymi i zauważeniu ich subtelności oraz większych trosk o innych, obserwator uzmysłowi sobie również, że kiedy (seksualni) Verdanci zaczynają się mieszać do gry to różnica między Hiperwersalnymi a nimi jest tak znacząca jak różnica pomiędzy nazbyt wymagającymi istotami ludzkimi a tymi hiperwersalnymi.

W porównaniu do Istot Hiperwersalnych interwencja robocza Verdantów tutaj narażona jest na ograniczenia odnoszące się do świadomości poszukującej samych przyjemności. Tacy Verdanci wydają się wizualnie i fizycznie zaabsorbowani oraz powierzchowni, niemalże samolubnie zanurzeni w swoim własnym otoczeniu. Patrzenie na to jest rozczarowujące.

Hiperwersalni wiedzą, że w każdej galaktyce liczne mega-populacje pozaziemskie rozrosną się znacznie i zagarną dla siebie więcej planet niż te mniejsze i bardziej skromne. Jak na ironię Hiperwersalni, którzy sami byli częścią agresywnej nadmiernie rozrośniętej populacji około 13.7 miliarda lat temu mogą być przeznaczeni do zdalnego monitorowania nowo wyewoluowanych mega-populacji podczas jednoczesnego obowiązku, aby pomagać w umiarkowaniu liczebności wszystkich pozaziemskich populacji w tym swojej własnej wraz z upływającym czasem. Astronomowie i fizycy zauważają, że gwiazdy i atomy posiadają ograniczony czas, tak więc zawsze należy zaplanować przedłużenie cyklu wszechświata (co wydłuża czas trwania kwantów między-atomowych).

Jednakże, niektórzy hiperwersalni mogą ciągle chcieć zaspokajać swoje zachcianki, aby widzieć więcej, robić więcej oraz próbkować więcej życia biologicznego wszechświata oraz innych zjawisk.

W tym celu, oraz w celu zmniejszenia ich potrzeby bezpośredniego targowania się z nowo wyewoluowanymi społecznościami, mogą oni posiłkować się (czasami bardziej ofensywnymi) nowo powstałymi mega-populacjami, np. takimi jak populacja Verdantów.

Jeśli dani Hiperwersalni są nazbyt oderwani i utylitarni w zamianie przestępczych Verdanckich zagrabień dla własnych bardziej wyewoluowanych impulsów, to może dojść do koszmarnych nadużyć:

zmanipulowanych wojen, skrajnych aktów chciwości oraz zniszczeń takich jak tych wyrządzonych tutaj przez działających agentów IFSP.

Innymi słowy, podczas gdy pewna populacja Istot Hiperwersalnych stara się dojść do większych wymogów uniwersalnych dotyczących pokory, redukcji swojej populacji oraz ekologii może wtedy ona polegać na nowo wyewoluowanych mega-przestępcach, aby zrobili oni za nich całą brudną robotę.

Jeśli tak jest to liczebność ich własnej społeczności staje się problemem w tych zbrodniach. Co gorsza, jeśli wyewoluowani w ostatnim czasie przestępcy rozpowszechniają geny tychże Istot Hperwersalnych to plan ich działania nabiera zwierzęcego wyglądu. W taki sposób nie udaje im się ewoluować odnośnie wymogów większego porządku i może im to zabrać miliardy lat, aby ich populacja nauczyła się równości, pokory (oraz uwzględniania potrzeb innych). Ze względu na ich hiper-zaawansowaną naukę, żyją oni coraz dłużej jednocześnie stając się przemęczonymi i mogą płacić za to, którą to opłatę nowo powstałe mega-populacje pobierają od nich. Są to podwójne więzy.

Dane Istoty Hiperwersalne mogą chcieć przekierować fizyczne odpowiedzialności za nowo wyewoluowanych kosmitów na dopiero co ewoluujących jednakże proces oraz implikacje takich czynów mogą być zarówno kryminalne jak i popychające w kierunku znieczulicy. Hiperwersalni muszą przekonać ewoluujące istoty do umiarkowania oraz pokojowości jednakże niesione przez wieki sprzeczności nadal ciążą na nich, jak np. te odnoszące się ich przodków biorących zbyt wiele i zbyt brutalnie dawno, dawno temu.

Pomimo ich hiper-zaawansowanej technologii, są one nadal związane z koszmarem i arogancją nadmiarowości. Sprzeczności dotyczące wyrządzonych nierówności mogą nawiedzać ich przez miliardy lat. Nie ucieleśniają one uniwersalnej równowagi.

Ostatecznie mogą one zechcieć uciec przed tymi zniekształconymi impulsami władzy i kontroli, aby scalić się z bardziej zaawansowanymi, mniej grubiańskimi oraz bardziej zrównoważonymi liczebnie starszymi hiperwersalnymi, którzy są bardziej wiekowi niż one same. Największym celem w miarę upływu czasu jest ewoluowanie poza wszelkie okrucieństwa oraz zniszczenia, aby ostatecznie oczyścić porządek egzystencji oraz wyewoluować wszystkie impulsy niższych poziomów.

Bardziej zaawansowane istoty pozaziemskie wychodzą do innych, aby podkreślać fakt, że cały wszechświat bez ustanku dąży do powrotu lub integracji w zunifikowaną, kolektywną osobowość (co jest jego prawdziwą naturą). Jak na ironię łagodne nowe istoty pozaziemskie, które delikatnie ograniczają swoją liczebność i używają mądrze ∆t / alt t cyklu ujemnej energii mogą być w stanie rozwinąć się szybciej w uporządkowane istoty.

Nie muszą być one wciągane w długie cykle korupcji i zmanipulowanych wyniszczeń pomimo tego, że muszą postępować tak, aby również liczyć się ze swoimi sąsiadami i być czujnym odnośnie żywej, uniwersalnej ekologii. Ludzkość musi pamiętać, że niektórzy pozaziemscy nie byli aż tak gniewni i zmilitaryzowani, gdy byli na tym samym etapie rozwoju technologicznego. Innymi słowy, musimy przyśpieszyć, aby to nadgonić.

Ostatecznie istnieje dająca do myślenia ironia w fakcie, że żadne nieokrzesane hiperwersalne społeczeństwo oparte na jedności umysłu nie może istnieć odosobnione lub nie będące pod wpływem większych, bardziej wyewoluowanych starszych pokoleń lub innych nowo powstałych obecnie istot. Nie ważne jak bardzo idealnie równe i taktowne jest większe kontinuum istot, przestępcza populacja musi być oceniana i przetestowana, aby ustalić czy ewoluuje ona zgodnie z koniecznością.

Ludzie obserwowali to bezpośrednio i widzieli w jaki sposób dobrze ułożona, subtelnie myśląca Istota Hpierwersalna wzdragała się w nieukrywanym dyskomforcie gdy próbkowała ona umysł zbrodniarza, jak to się mówi. Dla najlepszych Istot HIperwersalnych pomniejszy gatunek może wydawać się zniekształcony i odrażający. Istoty aseksualne mogą rozpatrywać przestępcze istoty seksualne jako te, które są zanurzone w kolektywnym, zwierzęcym porządku płytkich popędów (podążające od przystanku do przystanku osobistych przyjemności raczej niż za większą kosmiczną świadomością).

W istocie, aby utrzymać wszechświat oraz pozwolić na najlepsze ze współdzielonych interakcji, najbardziej zaawansowane populacje muszą albo dążyć do nikłej jednakże nieskończenie rozciągniętej świadomości oraz pokory, lub muszą próbować uporządkować wszechświat zgodnie z powszechnie uznawanym dobrych charakterem podczas jednoczesnego skrywania wszystkich zaawansowanych technologii, aby być w stanie dopilnować przestępców nadużywających ∆t. W rzeczywistości, muszą robić obydwie te rzeczy na raz.

Jak każda dobra fizyka, zjawisko hiperwersalnej grupy jest zgodne ze wszystkimi kategoriami istniejącymi we wszechświecie.

Całe światło, wszystkie osobliwości oraz elektrony są w pewnym sensie czymś wspólnym. Rezonują one zgodnie z tym samym ograniczeniem. Podczas gdy ludzie uganiają się za cząstką ostateczną (z ang. graviton, link tutaj) lub ściśle jedno-wymiarową teorią strun (link tutaj), to Istoty Hiperwersalne widzą bardziej złożony, jednakże prostszy rezonans wydzielonych wielkości, z których wszystkie zintegrowane są z pojedynczą całością wszechświata/wszechświatów.

Zamiast poszukiwania zewnętrznych, koncepcyjnych ustalonych cząstek „materialnych”, Istoty Hiperwersalne widzą kohomologię (link tutaj: z ang. cohomology, link tutaj) wewnątrz wymiarowych cykli kosmicznych (z których każdy cykl opróżniony jest przez ujemny cykl wymiarowy poprzednika), a jednocześnie wszystkie te cykle praktycznie połączone są ze sobą. Innymi słowy żyjemy w wieloświecie (link tutaj) opartym na serii cyklów poprzednich oraz przyszłych, z czego niektóre były zamieszkałe, a praktycznie wszystkie stawały się super-inteligencją wraz z upływem czasu.

Zaawansowane umysły dzielą delikatną i wspaniałą świadomość, w której horyzonty zdarzeń w czasie, do którego ludzie normalnie się odnoszą są mniej wyraziste w porządku, którym czas jest subtelnie wielokierunkowy. Po pierwszych doświadczeniach z tego typu interakcjami ludzie mogą czuć się przytłoczeni i pełni nadziei oraz błogości poprzez samo rozumienie tego.

Jest to porządek egzystencji oparty na bardzo prostym zjawisku eksterioryzacji (z ang. OBOE, out of body experience, link tutaj). W zamian wymaga to tożsamości poza-cielesnej czyli większej spójności społecznej. Gdy ludzie przekształcą się tylko raz w tę świadomość będą chcieli pozostać w niej, nie będą chcieli wracać do odizolowanego, indywidualnego ciała (wiele o tym fakcie może świadczyć).

Jest to głęboka, pełna nadziei świadomość, skłaniająca do ponownego starannego rozważenia starych założeń.

  • Rezonuje to do wewnątrz z jednoczesnym wyjściem daleko na zewnątrz, pamiętacie?

Autor: 

George LoBuono (pisarz i badacz Uniwersytetu Kalifornijskiego – UC Davis)

Strona źródłowa: (http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/vidaalien_alienmind.htm)

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy