Rozdział 13: Istoty Hiperwersalne – nowa kategoria Istot Pozaziemskich?

W chwili obecnej ludzie kontaktujący się z Istotami Pozaziemskim napisali o kategoriach Bytów Pozaziemskich, które tak bardzo przewyższyły innych, takich jak np. Istoty Szare, że dane opisy nie są wystarczające.

Istoty tej kategorii są opisywane jako „nie fizyczne” lub „hiper-wymiarowe”.  W książce Jima Marrsa „Alien Agenda”, trenowane przez rząd osoby posługujące się teledetekcją doniosły, że Istoty te są fizyczne lecz pochodzą z kolejnego cyklu wcześniejszego Wszechświata (jest to coś tak jakby poprzedni Wszechświat, ale nie do końca).  W zamian, są one wszystkie według tych doniesień częścią tego samego, całkowitego Wszechświata.  Aby wszystko to było możliwe, kontinuum Wszechświata musi być starsze niż 13.7 miliardów lat.

Naukowcy bawili się ideą Wszechświata powstałego z recyklingu poprzedniego Wszechświata, jednakże aż do momentu opublikowania w ostatnich latach artykułów na temat energii ujemnej oraz fizyki cząstek poruszających się nieznacznie szybciej niż światło, była ona w dużej mierze uważana jako niemożliwa.

Wszystkie dowody wskazywały w kierunku jednej małej osobliwości na początku naszego czasu.  Z takiej perspektywy, nie mogłoby istnieć nic przed pierwszym zdarzeniem zero.  Problemem tych modeli było to, że od samego początku zostały one oparte na skąpej wiedzy na temat Czarnych Dziur.

Całkiem niedawno kosmologowie rozszerzyli pojęcie multi-wszechświata (link tutaj) o taką definicją, która określa go jako następstwo wzajemnie połączonych lub wzajemnie przenikających się wymiarów różnych Wszechświatów.  Teoretycy „teorii powiązania” (z ang. String Theory) sugerują, że poprzednia „brana” (link tutaj), budowa czasu w postaci membrany istniejąca w poprzednim Wszechświecie mogła mieć połączenie z naszą „braną” tak, aby doprowadzić nasz obecny Wszechświat do jego obecnej formy.

Amerykańskie czasopisma naukowe są dość konserwatywne w spekulacjach na temat multi-wszechświata, preferując ograniczanie ich artykułów do nakreślania pojęć piątego wymiaru lub matematycznych modeli dodatkowych wymiarów (np. „brany” tak jak są one określane przez niektórych teoretyków „teorii powiązania”).

Magazyny spoza USA, takie jak New Scientist omawiają możliwości istnienia multi-wszechświata w sposób bardziej otwarty, np. podróż przez ten temat autora Marcusa Chowna.  Patrzcie również na artykuł Michio Kaku na temat ucieczki do innego Wszechświata (link tutaj).

W magazynie New Scientist brytyjscy naukowcy twierdzili, że sam nowy model fizyki mógłby być oparty na bardziej elastycznym pojęciu czasu.  Inny naukowiec zasugerował, że podczas poprzedniego cyklu Wszechświata, obce Istoty Pozaziemskie w obliczu zagrożenia zanikania warunków energetycznych mogły wprowadzić do życia inny Wszechświat.  Nie podał on żadnej wskazówki jak mogliby oni tego dokonać, lecz teoretycy tacy jak Steven Hawking nadmienili, że mogło tak się stać za pomocą manipulacji stanu energii dodatniej oraz ujemnej w Czarnej Dziurze gdzie jako następstwo mogło powstać coś co może być określone mianem Białej Dziury.  W skrócie, stare ograniczenie Einsteina mogłoby być wtedy przekroczone.

S. Hawking wysunął teorię, że cząstki lub kwanty (dyskretne porcje energii) mogłyby wydostawać się z Czarnej Dziury jeśli  fluktuacje „energii ujemnej” spowodowałyby „zmiany falowe ich napływów” w niej samej tak, aby pozwolić cząstkom na krótki czas przekroczyć prędkość światła i na ucieczkę stamtąd, oczywiście pod warunkiem, że zwolniłyby one w ciągu równie krótkiego czasu po ucieczce poza horyzontem zdarzeń.

S. Hawking przez całe lata zakładał się z kolegami, że nie ma informacji dotyczących rozpoznawalnych wzorców takich kwantów, które mogłyby wydostać się z Czarnej Dziury.

Następnie w 2004 zmienił on zdanie i przyznał się, że prawdopodobnie przegrałby ten zakład.  Nowe modele pokazały, że informacje (pewnego rodzaju uporządkowanie) zawierające się w tym co dzieje się w Czarnych Dziurach mogłyby wydostawać się z nich, pomimo  dalszych sugestii S. Hawkinga dotyczących braku możliwości rozszyfrowania ich, biorąc pod uwagę powszechnie przyjęte założenia, które twierdzą że nie istnieją fizyczne prędkości szybsze od prędkości światła (założenia o których Byty Pozaziemskie twierdzą, że są błędne).

Pomimo faktu, że teoretycy tacy jak S. Hawking ciągle jeszcze debatują na tym, czy jest możliwym spostrzeżenie nagiej osobliwości (link tutaj) (fizycznie wykrywalnej Czarnej Dziury, która w jakiś sposób przekroczyła swój horyzont zdarzeń), do nurtu dociekań naukowych doszło obecnie pytanie na temat tego czy czarne dziury posiadają mierzalną „pamięć”.  Uznani teoretycy obecnie dyskutują możliwości na temat tego, że informacja w jakiś sposób może przechodzić cyklicznie przez Czarną Dziurę.  (patrz Scientific American wydanie z listopada 2004 r.)

To pociąga za sobą daleko idące konsekwencje.

Jak nadmieniliśmy wcześniej, jeżeli pod koniec danego cyklu Wszechświata (stabilnego cyklu gwarantującej jego zamieszkanie) wszystkie Byty zamieszkujące go skoordynowały by ogólnie swoje działania, mogłyby one umieścić swoje grawityczne statki kosmiczne w pobliżu wszystkich czarnych dziur istniejących tam po to, aby przedłużyć cykl tego Wszechświata.  Poprzez nagłe odwrócenie równowagi energii ujemnej i dodatniej we wszystkich czarnych dziurach w tym samym czasie, mogłyby one spowodować ulotnienie się tych energii w „białą dziurę” czyli w formę nowego Wszechświata.

Jednakże oczekiwanie na chwilę gdy Wszechświat chyli się ku końcowi może być zbyt niebezpieczne.  Alternatywnie i znacznie bardziej realnym rozwiązaniem z punktu widzenia zaawansowanych Istot Pozaziemskich, byłoby całkowite porzucenie pomysłu podchodzenia w pobliże czarnych dziur.  Zamiast tego, mogłyby one po prostu kierować swoją całą technologię tak, aby cykl Wszechświata był nieustannie odnawiany pomimo tego, że posiadałby on dyskretny horyzont zdarzeń.  Jeśli taki przypadek miałby miejsce to moglibyśmy oczekiwać na informację na temat uniwersalnych standardów bezpieczeństwa panujących we Wszechświecie dotyczących ujemnych cykli energii.

Pamiętacie odwrotność działania cykli energii Toma Beardena, które omówiliśmy na poprzednich stronach tej książki?  Mówi on o tym, że gdy fale świetlne zbliżają się do siebie z przeciwnych kierunków wzdłuż każdej z trzech osi w taki sposób, że znoszą się  one wzajemnie to wtedy przemieniają się one w elektrograwitację, a odwrotnie –  zbieganie się elektrograwitacji wzajemnie znoszącej się przemienia się w fale świetlne.  Możecie wierzyć lub nie, ale ta ostatnia część zagadnienia może być receptą na wytworzenie nowego Wszechświata (lub przedłużenia starego, obecnie istniejącego).

Wymagałoby to bezpośredniej manipulacji energii ujemnej oraz cykli jej alternatywnych zjawisk takich jak Czarne Dziury i większego rezonansu hiperprzestrzeni.

Poprzez zorientowanie wszystkich galaktycznych technologii tak, aby zbierały one i znosiły różne kategorie elektrograwitacji i magnetograwitacji, można wytworzyć wystąpienie cyklu „nowego” Wszechświata.  Prawdopodobnie można modelować i manipulować różnymi typami grawityki tak, aby podtrzymywać dyskretną strukturę przestrzeni i kwantów w rozbudowanym cyklu Wszechświata.  Oczywistym jest fakt, że bardziej złożone ekologiczne oraz ekonomiczne zbieganie się oraz rezonans różnych, stopniowo zwiększających się kategorii grawitycznych są najwyraźniej tym, co Istoty Pozaziemskie zarówno monitorują jak i nie dopuszczają do niebezpiecznych skutków używania  tych energii.

Rozszerzenie cyklu Wszechświata byłoby  poważnym wyczynem i pociągnęłoby za sobą trwałe następstwa polityczne oraz ekologiczne.  Wymagałoby ono ustalenia zestandaryzowanej, szerokiej sieci komunikacji na skalę Wszechświata oraz współdziałania pomiędzy hiper-zaawansowanymi Bytami Pozaziemskimi.  Jeżeli pojawiałoby to się wszędzie wokół nas to nie chcielibyśmy być pominięci w tej kwestii.

Wszystkie Istoty zamieszkujące ten Wszechświat musiałyby przestrzegać praw dotyczących większej ekologii a czym precyzyjniej, tym lepiej.

Zapamiętajmy to, że zaawansowane Istoty Pozaziemskie postrzegają Czarne Dziury jako alternatywny cykl zjawisk, które łączą i kształtują Wszechświat przez rezonans nieznacznie szybszy od prędkości światła.  Jeśli użyjemy równanie Toma Beardena, to masa wewnątrz Czarnej Dziury nie będzie wcale masą w starym sensie tego znaczenia.  Zamiast tego, stanie się ona ∆t – zmianą lub fluktuacją czasu (którą zaawansowane Byty nazywają „alt t”, alternatywne ‚t’, alternatywny czas – przyp. tłum.).  Nie jest więc pytaniem tego co znajduje się wewnątrz Czarnych Dziur, lecz jest to kwestią tego jak wszystkie te zjawiska łączą się przez wielowymiarowe przestrzenie ze swoimi otoczeniami.

Prawdopodobnie tylko Byty Pozaziemskie z zaawansowaną technologią alternatywnych cykli byłyby w stanie komunikować się na wystarczająco szeroką skalę, aby uzgadniać standardy ponownego cyklu Wszechświata.  Skąd wzięłyby taką technologię?  Mogłaby ona być wytworzona przez Istoty Pozaziemskie, które stworzyły tarczę zapewniającą ich ochronę przeciwko wstrząsom oraz promieniowaniu po wybuchu supernowych oraz hiper-nowych.

Mogły one być udoskonalone przez inne Byty, które przeniosły się na małe, zlodowaciałe planety gdzie grawityka była użyta do podtrzymania oraz ustabilizowania atmosfery umożliwiając im zasiedlenie danej planety.  Mogły one być udoskonalone w dalszym stopniu po tym, jak modelowali oni wpływ alternatywnych cykli galaktycznych zarówno na supergromady galaktyk jak i na cały Wszechświat.

Najwyraźniej „magnetograwitacja” jest inną formą fali powstałą ze zbiegających się i znoszących wzajemnie fal (formą taką jak ta w pojeździe TR-3B posiadającym wysoko energetyczne pola lub plazmy, które wirują z bardzo dużymi prędkościami przez toroidalną lub okrągłą tubę).  Laboratoria Czarnego Budżetu w USA obecnie ponoć wytwarzają magnetograwitację.

Patrz: „Zaawansowane Sklasyfikowane Antygrawitacyjne Pojazdy Lotnicze Wykorzystujące Odtworzoną Technologię Pozaziemską” (link tutaj)

Magnetograwitacja po prostu skupia w sobie i znosi wzajemnie pola magnetyczne, które zakrzywiają się wokół przepływu prądu.  To zjawisko może być starannie modelowane. Naukowcy używają „reguły prawej dłoni” do zobrazowania tego, jak magnetyzm przepływa wokół prądu elektrycznego.

Tutaj podaję brzmienie tej reguły: jeśli przytrzymasz swoją prawą dłoń kciukiem wskazując na swój nos i palcami na wpół zamkniętej dłoni, to kciuk wskazuje kierunek przepływu prądu elektrycznego, a zagięte palce pokazują działanie pola magnetycznego, które zawsze zakrzywia się wokół przepływu prądu.

Jest to więc zawsze reguła prawej dłoni: prąd płynie tak jak wskazuje na to kciuk, a pole magnetyczne układa się w tym samym czasie zakrzywiając się i płynąc wokół przewodu  tak jak wskazują palce (otulając przestrzeń wokół przepływu).

*Istnieje dalsza ironia faktu, że nasz konwencjonalny prąd elektryczny reprezentowany jest przez strzałkę, która wskazuje na przepływ od bieguna dodatniego do ujemnego w danym obwodzie, tak jakby pozytywne „ładunki” płynęły w tym kierunku.  Tymczasem, to co nazywamy „prawdziwym prądem” jest przepływem elektronów w kierunku przeciwnym.  „Prawdziwy prąd” płynie z przestrzeni naładowanej ujemnie w jednym atomie do innego, który posiada pustą przestrzeń o ładunku dodatnim.  Ta subtelna ironia staje się ważną w nadprzewodnikach (skondensowane stany fizyczne) oraz w dziwnych relacjach związanych z energią ujemną.  Zamiast prostego, liniowego przepływu widzimy bardziej złożony przepływ (oraz skupianie się) elektronów, puste przestrzenie gdzie przebywały elektrony i dyskretne zaginanie się przestrzeni wokół przepływu prądu (to co my nazywamy magnetyzmem).  

Rozszerzenie danego Wszechświata byłoby wielkim osiągnięciem lecz wymagałoby od wszystkich zaawansowanych Istot Hiperwersalnych uzgodnienia pewnych podstawowych konwencji.

Pokojowa koordynacja na tak ogromną skalę nie odbywa się sama z siebie.  Musiałaby być ona zorganizowana.  Wymagałaby pokory oraz wspólnej wizji wszystkich zaangażowanych istot we Wszechświecie.  Istoty te najprawdopodobniej musiałyby zredukować lub powstrzymać swoją liczebność w celu kontynuowania egzystencji w rozszerzonym cyklu Wszechświata.  Chciwość i przemoc musiałyby być pokonane (lecz spory nadal pojawiałyby się).

Więc co byłoby główną myślą przewodnią wśród tych Istot?  Po raz kolejny powiemy, wspólna ekologia, a nie brudny wyścig do gromadzenia nieruchomości.  Żyjący w zaludnionym już i hiper-zaawansowanym Wszechświecie ludzie, którzy myślą, że chciwość jest najlepszą drogą do wysforowania się przed inne społeczeństwa pozaziemskie, byliby postrzegani jako dziwaczne, niepożądane prymitywy.  Według licznych doniesień Istot Pozaziemskich większy precedens został już ustalony.  Reżimy przemocy oraz klasycznej chciwości mają mniejsze szanse na utrzymywanie ekologii potrzebnej do przeżycia.  Całe planety „giną” w regularnych odstępach czasu.  W niektórych przypadkach taki efekt osiągany jest przy pomocy manipulacji.

Ci, którzy podejrzewają, że dyskusja na temat hiper-zaawansowanych Istot Pozaziemskich zmierza w określonym kierunku mają rację.

Szóstego maja 2004 roku zauważalna populacja Istot Hiperwersalnych rozpoczęła wyraźną komunikację w sposób nie budzący wątpliwości przez stwierdzenie, że pochodzi ona z poprzedniego cyklu Wszechświata.  O ile wiem, był to pierwszy przypadek gdy takie Istoty prawie publicznie ogłosiły swoje istnienie.  Nasi przedstawiciele napomykali wcześniej o takich Bytach Pozaziemskich w jednym, prawdopodobnym raporcie francuskiego rządu oraz innym amerykańskim, który Sierżant Clifford Stone (link  tutaj: http://www.bibliotecapleyades.net/esp_autor_stone.htm ) widział podczas czynnej służby wojskowej.

Francuski rząd nie był aż tak opieszały jak rząd amerykański w publikacji swoich ustaleń dotyczących życia pozaziemskiego i tak przygotowany został Raport COMETA (link tutaj: http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/sociopol_cometareport.htm ) dla francuskiego ministerstwa obrony, a w roku 2004 raport „Dowody w/s UFO” napisany został przez Jacquesa Velasco, szefa SEPRA, podjednostki francuskiego wydziału odpowiednika  NASA.

Lata wcześniej niezwykle zaawansowana Istota Pozaziemska nie należąca do IFSP niemalże mimochodem nadmieniła, że Verdanci są postrzegani jako sprawni donosiciele danych, z których następnie bardziej zaawansowani Kosmici mogą korzystać.  Stwierdzone to zostało na marginesie ale było ono całkowicie odmienne w swoim charakterze od innych uwag Bytów Pozaziemskich.  W tym czasie, my ludzie, staraliśmy się zebrać wszystko razem to co widzieliśmy w celu wytworzenia większej, spójnej perspektywy i podejrzewaliśmy, że coś innego działo się w międzyczasie na skalę znacznie większą, przekraczającą sprawę Verdantów.

Inne uwagi tego typu również miały miejsce, które w oziębły sposób pokazały Verdantom ich miejsce pomimo faktu, że Istoty wypowiadające te stwierdzenia posiadały znacznie bardziej zaawansowany i większy wgląd (pewnego rodzaju) w całą sytuację.

Podam pewien przykład gdzie kilka lat temu kiedy leżałem na łóżku już przebudzony, bardziej zaawansowane Istoty Pozaziemskie zademonstrowały swoje możliwości pozornie zmieniając zarówno naturę jak i porządek czasu, czyli całą jego strukturę, tuż przed moim nosem i pomimo zamkniętych oczu „oglądałem” spektakl uważnie!  Kilka lat później, inna Istota Hiperwersalna wyjaśniła mi, że zapętlili oni po prostu czas w sposób bardziej złożony.

Przez całe lata przed tym wydarzeniem współdziałałem bliżej z Bytami Pozaziemskimi w skali ewolucyjnej dla ludzi, więc nie byłem tym, który byłby pod nadmiernym wrażeniem podstawowych możliwości pochodzących nie z tego świata.

Jednakże wydarzenie z zapętlaniem czasu było wyraźne i zrobione zostało umyślnie, ukazując ich możliwości wychodzące daleko poza umiejętności kontyngentu Istot należących do IFSP (fakt, do którego Istoty Szare i należące do IFSP pozornie przyznały się później), oraz po to, aby złożyć pewnego rodzaju deklaracje.  Ściągnęło to pokrywę nałożoną na rodzaj ludzki.  Najwidoczniej istniały gdzieś tam bardziej zaawansowani „inni”.

Powróćmy do ranka szóstego maja 2004 roku, czyli kilka lat później: obudziłem się doświadczywszy przerwania mojego snu przez Istoty Pozaziemskie powiązane z IFSP, gdy ktoś taki jak ja podnosi rękę do góry i wypowiada krytykę dotyczącą ich działalności.

Poprzedniej nocy uczestniczyłem w sporze podczas którego, trochę na marginesie, wyraźnie lecz z pewnym oporem ostrzegłem Istoty Szare, że ludzie mają prawo do obrony przeciwko takim planom, które wydają się być przyczyną obrócenia w ruinę ich rodzimej planety (link tutaj) oraz przeciwko dalszej drapieżności Verdanckiej tutaj.  Taka komunikacja telepatyczna w tą i z powrotem może być drażniąca, aby nie użyć bardziej dosadnego słowa.

Będąc krytykiem Verdanckiej prowokacji czułem, że koniecznym jest podanie ogólnej prawdy dotyczącej ludzkiej sytuacji.

Przez całe lata, podczas badania genezy manipulowanych konfliktów, które źródła pozaziemskie określają jako narzucone przez Verdantów na pierwotną planetę Istot Szarych i które doprowadziły do jej ruiny, uparcie twierdziłem, że Verdanci mogli wyprowadzić Szarych na manowce.  Jestem postrzegany jako ktoś niezwykły z powodu tego wyczynu.  Godniejsze uwagi są wysiłki pojedynczych Bytów Pozaziemskich, które zbaczają ze swojej drogi tylko po to, aby dostarczyć informacji na ten temat.

Moje dochodzenie dotyczące poczynań Verdantów jest bardziej sprecyzowane niż te, pochodzące od innych ludzi.  Po części wynika to z ciągłej pomocy oraz informacji oferowanych przez sympatyzujące z nami, nie związane z IFSP Istoty Pozaziemskie, na temat niektórych wspomnieliśmy w poprzednich rozdziałach.

Ponownie powtarzam, że nocą piątego maja 2004 roku ostrzegłem Szarych, że logicznym jest oczekiwanie od ludzkości użycia śmiercionośnej broni, aby odeprzeć porywaczy planujących przejęcie naszej planety i potencjalne zniszczenie jej.  Było to pierwszy raz, gdy „mówiłem” tak dosadnie i dostrzegłem, że różne Istoty Pozaziemskie uczestniczące w wymianie telepatycznej miały odczucia, że właśnie został osiągnięty pewien próg krytyczny.

Nie wiedziałem wtedy nic od kogo nadejdzie odpowiedź …

Następnego ranka zostałem obudzony i skrytykowany (przy użyciu zwykłego rodzaju wymiany komunikacji telepatycznej) przez hiper-zaawansowane Istoty, które poprzednio skrytykowałem za działanie na korzyść Verdantów jak „wróżki z bańki mydlanej”,  podczas zaoferowania słów komentarza od wysoko zaawansowanych, jednakże wyidealizowanych Przybyszów uczestniczących tutaj w planach Verdantów.

Te hiper-zaawansowane Istoty były wyraźnie bardziej posunięte w procesie ewolucji niż Verdanci, jednakże wydawały się szufladkować każdy argument dotyczący Verdanckich długo terminowych planów na wielką skalę, przypisując im pozorną wartość równą naszym rozważaniom.  Biorąc pod uwagę Verdanckie naruszanie praw tutaj, oczekiwałem bardziej zdecydowanych prawnych argumentów, przynajmniej jakiegoś potwierdzenia, że ludzkie pretensje są uzasadnione.

Wtedy, zupełnie niespodziewanie, dana Istota przyznała się, że jej populacja wyewoluowała przed tym co ludzie nazywają Wielkim Wybuchem!

Również dała ona do zrozumienia, że obecny cykl Wszechświata został zaprojektowany lub rozszerzony w jakiś sposób.  To było niemalże publiczne przyznanie się do tego, że życie istniało na znacznie większą skalę podczas poprzedniego, dłuższego cyklu Wszechświata.  W skrócie, jeśli to doniesienie jest prawdziwe to Wszechświat jest znacznie starszy niż tylko 13,7 miliardów lat.  W celu zademonstrowania prawdziwości tej historii Istota ta otworzyła cały kontekst poprzednich, powiązanych zaawansowanych dowodów nadmieniając, że była to wspólna praca jego gatunku.  To doświadczenie miało taką samą głębię ale było inaczej odczuwane od wulgarniejszych, bardziej prymitywnych poczynań Verdantów.

Później tego samego dnia jakaś inna Istota z grupy Hiperwersalnych pokazała graficzną „wizualizację” tego, jak to było siedzieć w zamkniętym hiper-środowisku podczas tego, jak cykl Wszechświata ulegał dawno, dawno temu rozszerzeniu.

W wizualizacji tłum Istot Pozaziemskich stał wewnątrz ogromnej, zamkniętej przestrzeni.  Ponad ich głowami umieszczona była otulająca ich wielka membrana o kształcie orbitalnym będąca efektem magnetograwitacji w tamtym czasie, gdy stary Wszechświat rozwijał się w nowy cykl.

*Membrana mogła wykorzystywać alternatywne fluktuacje, które wchodzą głębiej niż elektrograwitacja i magnetograwitacja.  

Obiekt był potraktowany głęboką grawitacją, co było najbardziej posępnym przekazem tej wizualizacji.

Ci, którzy doświadczyli tego wydarzenia byli przerażeni: nigdy nie wyobrażali sobie czegoś takiego.  Najlepszym przybliżonym opisem byłoby wyobrażenie sobie, że żyjemy na małej planecie lub na ogromnym, kulistym, sztucznym statku kosmicznym w momencie, gdy  wybucha gigantyczna supernowa lub hiper-nowa, które unicestwiają wszystko co nie posiada tarczy ochronnej.

Na graficznym obrazie Istot Hiperwersalnych nastąpiła doniosła pełna lęku przerwa podczas gdy oglądali oni kopułę powyżej swoich głów z mdłym czerwono-pomarańczowym kolorem: jakiś gigantyczny kataklizm opisywany jako rozszerzenie cyklu Wszechświata.  Przypominało to coś mieszczącego w sobie wiatry supernowych/hiper-nowych i wydawało się zawierać również zanikanie ciał danych Istot tak jak tych, które Alec Newald widział na statku kosmicznym Istot Haven, gdy podróżował z prędkością szybszą od prędkości światła.  Nastąpiła pełna niesamowitego napięcia cisza, kolektywna przerwa niezwykłej wagi w miarę jak ta chwila mijała.

Oczywiście ludzie odkryli bardzo głębokie i daleko idące w skutkach implikacje.  Był to dzień, który każdy zapamięta do końca swojego życia – taki znacznik, który definiuje od nowa wiele podstawowych założeń.

Nie mniej jednak obserwowaliśmy uniżoność, tendencje do upraszczania oraz niezdolność do utrzymywania krytycznej domyślności poza tym progiem.  Pomimo tego, że był to głęboki moment w interakcjach ludzie-Istoty Pozaziemskie, później spotkałem Istotę Hiperwersalną, która zainicjowała kontakt poprzez serię pytań.

Pamiętając o kontekście, w którym dana Istota dokonała wyraźnie otwartego kontaktu jako Istota Hiperwersalna (oczywiście nie używając tego słowa), w momencie otoczonym uwagami na temat ludzkiej obrony przed planem Verdanckiej IFSP, wspomniałem o wyżej wspomnianych „agentach” umieszczonych wśród ludzi (jednym szwajcarsko-francuskim producencie broni i uprzednim współposiadaczem funduszy w USA, oraz innym wiodącym finansiście żydowskim w Europie), którzy ponoć ułatwili plan IFSP tutaj na Ziemi.

Istota Hiperwersalna powiedziała mi, że nie powinienem popadać w pojęcie przemocy skierowanej przeciwko Istotom Szarym.

Najwyraźniej będąc nieseksualnym i wydawałoby się łagodnym rodzajem Istoty, zasugerował on, że historia Istot Szarych była skomplikowana i należy do niej podejść z dalszą, umiarkowaną rezerwą.  Odpowiedziałem, że nie popierałem wyrządzania krzywdy Szarym, a nawet spierałem się przez całe lata w przeciwnym kierunku, pamiętając o ich pogromie związanym z obecnością Verdantów tam, który unicestwił ich rodzinną planetę. To sprawiło, że utracili oni jedyne dojrzałe i naturalnie rozwinięte środowisko, które być może było im kiedykolwiek dane.  Ze względu na tę katastrofę, niektóre Istoty Szare są wiecznymi gośćmi Verdanckimi zależnymi od zadań wyznaczanych im przez nich.

Istota Hiperwersalna, która zainicjowała kontakt jest częścią populacji do której ja orientacyjnie odnoszę się jako do populacji -X3 (minus oznacza użytkowników energii ujemnej, ‚X’ oznacza Istoty Hiperwersalne, a ‚3’ odnosi się do faktu, że nie działają oni tylko przez schematy dodatnich lub ujemnych energii, ale wydaje się, że sprecyzowali oni trzeci, bardziej skomplikowany rodzaj dynamiki energetycznej).

Istota należąca do -X3 lub ich rzecznik odpowiedział, że ludzka kolektywna przesłanka  z czasem nadejdzie w niejasnym statusie podobnym do statusu Istot Szarych, niezależnie od krótkoterminowych wyborów dokonanych przez ludzi.

Odparowałem, że populacja -X3 nie dopełnia obecnie podstawowych, prawnych obowiązków, czyli ta społeczność ani nie jest aktywnie zaangażowana w sprawy tutaj, ani  nikt z nich nie wykonuje tutaj najprostszych, codziennych fizycznych czynności.  Pewna Istota spokrewniona ze społecznością -X3 skontrowała używając filtra psychotronicznego takiego jakiego stosują Verdanci, że ja sam nie jestem jeszcze „skuteczny” w korygowaniu pewnych problemów tutaj (przemoc ludzi, występowanie nierówności itd.) i to wydawało się być wskazówką dotyczącą ich zaangażowania w sprawy Verdanckie.  Odparłem, że potrzeba jest więcej czasu na propagowanie i rozwinięcie bardziej zaawansowanych podstaw planetarnych, aby skorygować takie problemy.

Powiedziałem, że Verdanci propagują konflikt, istotnie zniewalając Istoty Szare poprzez kłamstwa, oszustwa i zniszczenie, które pozwalają częściowo skorumpowanej, przerośniętej populacji seksualnej (Verdantów) na przewodzenie społeczności nieseksualnej (Istot Szarych), co może być niebezpieczne.  Istota z populacji -X3 odpowiedziała bez zająknięcia nie podając przy tym żadnych szczegółów mówiąc, że ludzie dotarliby do pewnej kolektywnej przesłanki tak czy inaczej, być może racjonalizując fakt że, końcowy cel związany z przemocą Verdancką, uświęca środki.  W tym momencie inne Istoty, niektóre z nich należące do Hiperwersalnych, przyszły z pomocą oferując krytykę pod adresem -X3.  Było to bardzo pomocne w tym, że my ludzie rozprawialiśmy na temat, o którym nie wiedzieliśmy prawie nic.

Istoty Hiperwersalne, które krytykowały populację -X3 wstępnie nazwałem -Xn (‚n’ dla określenia prawdopodobnej, dodatkowej integracji z ekstra wymiarem lub charakterem).  Populacja -Xn wydaje się być jeszcze jedną grupą Istot Hiperwersalnych lub przeciwstawną do nich frakcją, albo równą im samym, albo bardziej zaawansowaną niż -X3.

Ponownie nadmieniam o konieczności zapamiętania tego, że w fazie schyłku poprzedniego Wszechświata, istniało tam wiele zaawansowanych Istot o różnorodnym pochodzeniu z różnych systemów gwiezdnych.  Niektóre z nich będą obecnie bardziej niezależne umysłowo, bardziej rygorystyczne w sposobie myślenia niż inne z kolektywów, które mogą czasami skłaniać się ku generalizowaniu danej społeczności.

Istota z -Xn powiedziała, że grupa -X3 wskazała Verdantom naszą lokalizację w Drodze Mlecznej, skutecznie pomagając im w zainicjowaniu ich działań tutaj.  Istota z -Xn również zauważyła, że populacja -X3 celowo informuje Verdantów na temat lokalizacji planet z rozwijającą się technologią takich jak nasza, czyli najwyraźniej racjonalizują oni fakt, że niektóre planety zostaną zniszczone (co umożliwiłoby pomieszczenie kohort pochodzących z ich populacji).

Jedna lub kilka Istot ze społeczności -Xn dodało, że niektórzy ich współtowarzysze czynią tak z powodu przemyślanej strategii.  W tym momencie Istota z -X3 słuchała uważnie i miała wiele okazji do sprostowania wypowiedzi od -Xn jeśli nie byłoby to prawdą, ale nie zrobiła tego, co może być przemilczanym przyznaniem się do stawianych zarzutów.

W społeczeństwach pozaziemskich opartych na jedności umysłowej uczciwość nie jest po prostu tylko jedną z opcji, jest ona wymogiem gdyż brak spójności oraz nieszczerość są bardzo łatwo wykrywalne, dlatego też nieuczciwość posiada bardziej pozorny fizyczny i anatomiczny charakter.  Szczerość jest bardziej inteligentna ponieważ łączy ona wszystko w większej, subtelniejszej skali poprzez współdzieloną, naukową przejrzystość nawet wtedy, gdy można powodować ona brak komfortu.

Jednakże gdy pozaziemskie społeczności oparte na jedności umysłowej, takie jak populacja -X3, współpracują z wyzyskującą innych wspólnotą taką jaką jest Verdancka i gdy takie połączenie dodatkowo współdziała z ludźmi kłamiąc to propaganda oszustwa oraz brak porządku (wraz z innymi zwodniczymi praktykami) mogą wkraść się do zachowania tych społeczeństw.  Mogą oni usiłować zracjonalizować je w kategoriach kontroli informacji, jednakże wskazuje to na poważne problemy niektórych zaawansowanych wspólnot pozaziemskich.

Jak później zostało zauważone przez jednego osobnika z populacji -Xn, Istoty Hiperwersalne takie jak te z -X3 posiadają wyraźne ciała fizyczne, które oparte są na wodzie.

Osobnik należący do -X3 ukazany był jako Istota z biało-szarą skórą i ogromną, dość zaokrągloną głową.  Była to Istota dwunożna z dwoma oczami i ciałem, które jest wytrzymalsze od Istoty Szarej.  Wydawał się on być wyższy od Szarych.  Jego stawy łokciowe i kolanowe są wyraźnie bardziej zaokrąglone i wytrzymalsze niż u Istot Szarych.  Jednakże przesłania przekazywane przez niego były zbytnio rozważne, odczuwane jako prototypowe.

Jeden cytat napływający z przestrzeni przekazał zapewnienie, że Istoty Hiperwersalne z tego gatunku żyją 11 milionów lat w przeciwieństwie do długości życia Verdanckiego wynoszącego ponoć (tylko) 20 tysięcy lat.  Jedna zaawansowana Istota twierdziła, że Hiperwersalni tacy jak -X3 musieli częściowo zamienić swoją materię na złożoną z lżejszych pierwiastków po to, aby przetrwać i wyjść wraz z rozszerzonym cyklem Wszechświata.  Nie mogę odpowiedzieć na pytanie: czy stało się tak przy udziale selektywnego użycia grawityki, aby po prostu usunąć ciężkie pierwiastki, czy może za pomocą bardziej skomplikowanego genetycznego procesu?

To może po prostu odnosić się do tego, jak masa jest zawieszona w podróżach odbywających się z prędkościami szybszymi od prędkości światła.

Zarówno -X3 jak i -Xn zostali nieco w tyle i wydają się współdziałać z mnóstwem innych Istot Zaawansowanych.  Oczywiście, niektóre z tych Istot Hiperwersalnych są tak bardzo zaawansowane, że rzucają wyzwanie pojęciom rozumienia różnych możliwości wyznawanych przez innych.  Na przykład, jedna (lub kilka) z nich zademonstrowała mi w późniejszym czasie zdolność ukazania tego co by się wydarzyło, gdyby ludzie (w tym wypadku chodziło o mnie) podjęli w danym momencie nierozsądne, nieekologiczne decyzje.  W niesamowitym pokazie Istoty te (tak przy okazji nie były to Istoty pochodzące z populacji -X3) zaczerpnęły informacje z różnych horyzontów czasowych, aby szybko pokazać wielorakie rezultaty związane ze złymi wyborami, które zaistniałyby w moim życiu.

Dziwną częścią tej demonstracji było to, że ukazało się to tak jakby zakrzywiając czas wokół zdarzeń tak, aby jednocześnie osiągnąć przeszłość oraz przyszłość, a zrobione to było za pomocą przejścia przez wszystkie horyzonty zdarzeń.  Zgodnie z moją wiedzą, nikt z Verdantów nigdy nie zademonstrował takich umiejętności.

Najważniejsze jest to, że inne bardziej zaawansowane Istoty Hiperwersalne wydają się mieć większe możliwości niż populacja -X3 i są subtelniej i głębiej zintegrowane w  to kontinuum czasowo przestrzenne.  Niektóre oznaki ich istnienia oraz działania wyłaniają się w wymiarze poprzez nas i nasze otoczenie, ponieważ dodatkowe cykle Wszechświata wydają się albo rezonować zgodnie z, i poprzez nasz własny Wszechświat przy użyciu innych orientacji umieszczonych w czasie, albo współistnieją z nami zgodnie ze znacznie większymi następstwami.

Być może niektórzy czytelnicy byli świadkami manifestacji świadomości Istot Hiperwersalnych przekazujących wiadomości na temat postępowania dobrego i złego, na temat dobrej ekologii oraz analizy tej złej.

Przyczyną dla której czytelnicy mogli być świadkami takiej manifestacji mogła być spowodowana dyskretnym obserwowaniem nowo wyewoluowanych populacji i patrzenie  na inne społeczności będące na tym samym etapie ewolucji, przez pryzmat działania tamtych.  Mogą oni tego dokonać bez pozostawiania zbyt wielu śladów.  Ich możliwości sugerują, że stare pojęcia granic fizycznych są najbardziej zwodniczymi pretensjami.  Najwyraźniej wszyscy jesteśmy Istotami Wielowymiarowymi, czyli niektóre przestarzałe, dwudziestowieczne konwencje są niesłuszne.

Powróćmy ponownie do dnia szóstego maja 2006 roku kiedy miała miejsce pierwsza interakcja z Istotami Hiperversalnymi: pamiętając moje obawy dotyczące ostatnich manipulacji dokonanych przez IFSP w amerykańskiej historii, populacja -X3 stwarzali pozory faktu, że prezydenci Kennedy i Johnson byli po prostu narzędziami w rękach ignoranckich elit, niedoszłej strategii przemocy (w kontekście indonezyjskiego ludobójstwa z 1965 roku i zabójstwa mającego miejsce w USA).

Odparowałem im, że należy zacząć od tego, że powiązani z Verdantami Biderman i DuPonts znajdowali się wśród najgorszych tego typu, (jest to znane powszechnie i w szczegółach dla Istot Pozaziemskich, stąd nie wrzucałem do tego gara całkiem nowego zagadnienia).

Później Istota z -X3 przyznała, że Verdanci mogli się mylić, oczywiście odnośnie ich strategii.  W tamtym czasie poszukiwałem różnych źródeł pochodzenia i wglądu do grupy -X3 po tym, jak odnotowałem rozmaitą krytykę skierowaną na nich, a pochodzącą od innych Hiperversalnych, co było bardzo zachęcające (zaawansowane Istoty Hiperversalne mają tendencję do wypowiadania się jako grupa a nie jako jednostka).   Populacja -X3 argumentowała, że Istoty Szare odegrały istotną rolę przy wprowadzeniu  ludzkości do zaawansowanych konceptów kolektywnych rozważań i genetycznych-nieseksualnych pomysłów, itd.  Odparłem, że nasi nieinwazyjni i nie niszczący całych planet sąsiedzi mogą robić to znacznie lepiej, bez wywierania presji na sytuację w sposób odpowiadający ich własnym, kolonialnym interesom.

Argumentowałem, że naszą najlepszą strategią jest redukcja populacji i praca na rzecz ekologii lepszej niż wskazywany przykład w postaci Verdantów.  Perswadowałem, że koncept podstawowego, uniwersalnego prawa (wspólnego dla wszystkich społeczności), pozwoli na rozwój ewolucji oraz w niektórych przypadkach na regenerację środowiska.  W odpowiedzi osobnik z -X3 skłonił się w kierunku generalizowania i słodko nadmienił, że ostatecznie  i tak doszlibyśmy do kolektywnych rozrachunków.  Powiedział on, że nie muszą oni zabijać Istot Szarych (względem których powiązani z -X3 mają pewne zobowiązania),  a w zamian mogą zapanować nad całą sytuacją przez informowanie i uświadamianie.

Dwie lub więcej Istoty z populacji -Xn skrytykowało -X3, któremu zarzuciłem brak rozpoznania podstawowych różnic dotyczących masowych zbrodni popełnianych przez Verdantów przeciwko gatunkowi ludzkiemu.  Jedna Istota z populacji -Xn w bardzo ostrych słowach skrytykowała i bardzo szybko ucięła przyczyny podawane przez Istotę z -X3 oraz powiedziała, że jeśli my (większa nie Verdancka konwencja) mielibyśmy skorygować poczynania Verdantów i przystawać do siebie na większą skalę, bylibyśmy „bardziej zdolni” gdy „potencjalnie bylibyśmy w stanie powrócić” do rozszerzonego cyklu Wszechświata.

W tamtym czasie Istota należąca do cywilizacji -Xn była w rezonansie ze mną i wyjaśniała założenia zawarte w argumentach Istoty z -X3.

Był to ważny moment.  Istota z -X3 przyjęła pozycję z założeniem, że plan Verdantów zepsuje naszą konwencję na wielką skalę, uniemożliwiając nam wykorzystanie ogromnych możliwości i utrudni nam przetrwanie w rozszerzonym cyklu Wszechświata.

*Sugeruje to również prawdopodobne powiązania między populacją -X3 a -Xn.

Nieufny wobec wszelkich założeń poczynionych przez Istotę z -X3, które mogłyby skazać ludzi na porażkę, śledziłem ten temat w regularnych odstępach czasu.  Później pewna Istota związana z populacją -X3 zapytała (w odniesieniu do Verdantów): „Czy zdajecie sobie sprawę co stanie się później?”, sugerując, że IFSP może zechcieć wziąć na siebie obowiązek rozszerzania cyklu Wszechświata po tym jak Verdanci wyewoluowaliby znacznie bardziej.  Ten rodzaj myślenia sugeruje, że mega-populacje (tak jak niektórzy Hiperwersalni) posiadają wspólny mianownik.  Podstawowe kwestie związane z mega-populacjami zostaną przedyskutowane w następnych rozdziałach.

Inni Hiperwersalni uczestniczący w wymianie telepatycznych informacji zauważyli, że populacja -X3 przy uprzednim użyciu hybryd-pośredników (które de facto miały pewne cechy ludzkie), argumentowała niebezpieczeństwo związane z jakimkolwiek użyciem technologii grawitycznej przez nowo powstałe populacje oraz to, że wykorzystywanie tych technologii odbiera Istotom powiązanym z populacją -X3 potencjalny czas trwania (Wszechświata – przyp. tłum.), zaciemniając umysły oraz okres życia ich potomków, przez skracanie cyklu obliczonego przez nich.

Osobnicy Ci usiłowali kontrargumentować stwierdzając, że nadmierne używanie grawityki zagroziłoby wrażliwości jeszcze bardziej zaawansowanych populacji Hiperwersalnych.

Zostało to wypowiedziane z melodramatycznym akcentem tak jakby to wiązało się z zagrożeniem dzieci Istot Hiperwersalnych, jak gdyby płomień ich życia został zdmuchnięty przedwcześnie w czasie gdy są jeszcze bezbronne.  Wiedząc, że Verdanci trwonią gigantyczne ilości energii na koszt innych populacji, wolę poczekać na wiarygodniejsze i  bardziej naukowe fakty.  Później mniej dogmatyczna Istota Hiperwersalna przyznała, że gdyby ludzie wybrali opcję energii konwencjonalnej idącą w parze z mocno ograniczonym użyciem grawityki na bardzo małą skalę, takie używanie tej technologii zagrażałoby Istotom Hiperwersalnym w takim samym stopniu w jakim spadająca z góry lawina kamieni zagraża całej populacji ziemskiej.

Zadałem więc podstawowe pytanie:

Czy nie możemy wszyscy dzielić się wzajemnie?

Następnej nocy pytanie to przykuło uwagę całego kolektywu ludzkiego, aby nie ująć tego dosadniej.  Jestem pewien, że Istoty Hiperwersalne są przedmiotem oficjalnego zainteresowania z uwagi na następstwa dla ludzkość płynące z kontaktów z innymi Istotami Pozaziemskimi.

Aby pomóc ludziom przejść przez tę sztywną zagadkę związaną z pierwszą, wyraźną interakcję populacji -X3 w tym zakątku, jedna Istota z populacji -Xn stwierdziła, że tamtej społeczności nie udało się ogarnąć całej wymiarowości czasu tak jak wszyscy to musimy zrobić.   Z tego też powodu populacja -X3 argumentowała beztrosko uogólniając nastawienie do różnych form życia tego cyklu Wszechświata (może to być odniesieniem do założeń Istot z -X3 dotyczącym inicjacji nowego cyklu Wszechświata, o którym ja pomyślałem, że będzie zabójczy dla niektórych populacji).

*Wydaje się, że istnieje zmyślna różnorodność między Istotami Hiperwersalnymi.

Czy przesłanie od populacji -X3 nosi znamiona przesłania opartego na strukturze elit (pomimo tego, że jest on sformułowany w zakresie wspólnoty)?

W odpowiedzi na ten zarzut Istota z -X3 odpowiedziała, że są oni bardziej zgodni niż owa struktura.  Pytanie jest otwarte do dalszych rozważań, lecz raport innych Istot Hiperwersalnych stojących w opozycji do nich donosi o założeniach wlekących się za nimi o „bardziej zdolnych” i „odnoszących się do” (większej ekologii – przyp. tłum.) Istotach.  Innymi słowy, czy wśród niektórych Istot Hiperwersalnych istnieje pewnego rodzaju uprzedzenie do nowo wyewoluowanych Istot?  Istota z -X3 i związane z nimi Byty mogą nie dostrzegać wszystkich konsekwencji w skali całego czasu, które wiążą się z propagowaniem zbrodni Verdanckich bez adekwatnego ujawniania ich po to, aby organizować lepszą kolektywną reakcję.

*Około 18 miesięcy po tym jak dowiedziałem się pierwszy raz o Istotach Hiperwersalnych, jedna z nich pochodząca z populacji -Xn oświadczyła, że jednym widocznym liderem w dziedzinie hiperwersalnego bezpieczeństwa jest pochodząca z eliptycznej galaktyki.  Poczynając od daty 9-05-2005 pojawiły się oznaki – bezpośrednie oświadczenia dokonane przez Istoty Hiperwersalne na temat tego, że te wspierające Verdantów są częścią grupy potrójnego reżimu hiperwersalnego (później określonego jako grupy działającej pod nazwą Trójki Eliptycznych Galaktyk).  

Może to być odniesieniem do galaktyki Centaura A, eliptycznej galaktyki Andromedy z naszej Drogi Mlecznej oraz do jeszcze jednej, np. być może do N5102 – karłowatej galaktyki eliptycznej nazywanej  Galaktyką Soczewkowatą (link tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_soczewkowata ) znajdującą się również w grupie galaktyk Centaura A (z której Veranci ponoć pochodzą).  Galaktyka N5102 jest ponoć około pięć razy mniejsza niż Andromeda (0.214 wielkości Andromedy).  W pewnych momentach konwersacji dochodziły do nas tajemnicze sygnały, że Istoty Hiperwersalne żyjące lub działające w eliptycznej galaktyce w Centaurze A (sąsiadującej z galaktyką Verdantów) znajdowały się w grupie bezpieczeństwa Trójki Eliptycznej, jak w szczególności wskazywał na to przy różnych okazjach pewien lider.  

Inna Istota Hiperwersalna, która podawała się za osobnika z -Xn powiedziała później, że grupa bezpieczeństwa  znajdowała się zasadniczo na „etapie pogodnej starości” gdy te naruszenia zagroziły planom stabilizacji pokojowej jego rodzinnej lub przydzielonej mu  do nadzoru galaktyki.  Innymi słowy, opisywana Hiperwersalna Trójka Eliptyczna, która opiekuje się Verdantami, mogła w znaczący sposób wymieszać sentymenty co do działania Verdantów ingerujących w politykę innych galaktyk mającą miejsce w późniejszym czasie.  *W późniejszej części tej książki odniesiemy się do tych Istot Hiperwersalnych (pochodzących prawdopodobnie z Centaura A).  Z czasem zauważyłem, że istnieją powiązania między wspomnianymi w powyższym akapicie Hiperwersalnymi, które umknęło mojej pierwszej ocenie sytuacji.  

To pierwsze graficzne odzwierciedlenie projektu Trójki Eliptycznej (przepełnione obrazami hybryd wytworzonych przez nich samych i pozorujących odgrywanie roli w poszerzonym zakresie, zamieszkujących przeciwne strony Czarnej Dziury bliżej nieokreślonych trzech galaktyk) miało za zadanie przekazanie informacji o społecznych i ekologicznych następstwach łączących się galaktyk.

Istniały wyraźne aspekty prototypu graficznego zupełnie tak, jakbyśmy byli postrzegani jako przypadek testowany przeciwko bardziej złożonej historii większych mega-populacji.  Hybrydy pojawiające się w grafice i wyglądające jak skrzyżowanie Istot o trójkątnym kształcie z raportów Larry Warrena z Bazy Lotniczej w Bentwaters i Istoty w kasku odwiedzającej Marsa z rzekomego zdjęcie Billego Meiersa (wyglądające bardzo nieziemsko Przybysze z Kosmosu).

Komentarze czynione przez Istoty Hiperwersalne krytykujące współdziałanie „Trójki Eliptycznej” z Verdantami sugerują, że widzą oni logikę w narzuceniu planu przez IFSP tutaj, który jest ograniczony o ile nie uwarunkowany protekcją.  Hiperwersalny „Wydział Do Spraw Bezpieczeństwa” stwierdził, że rozpracowywanie „Trójki Eliptycznej” może być kosmicznym odpowiednikiem  bandyckich szwadronów złożonych ze zbrodniarzy, którzy w kolejnym zakręcie ekologii Wszechświata muszą być zgarnięci razem i oddaleni od łagodniejszych, konstruktywnych Istot.

Kiedy na wszystko spojrzymy z góry możemy zauważyć, że najbardziej niebezpieczny element nie może dostać pozwolenia na to, aby wędrował sobie tam gdzie mu się podoba.  Brzmi to paskudnie i na pewne sposoby jest to częścią tego samego podstawowego dążenia.

Istoty Hiperwersalne należące do frakcji „Trójki Eliptycznej” wyraźnie nadzorują populację -X3 co sugeruje, że populacja ta jest mniej zależna, o ile nawet nie jest prototypem stworzonym przez nich.  W pewnym sensie, populacja -X3 wydaje się być genetycznie zaprojektowanym wsparciem (Trójki Eliptycznej – przyp. tłum.).

Nieproporcjonalnie duża liczba Verdantów i wykorzystywanie przez nich podatnych na krzywdę innych Istot sugeruje, że zarówno populacji -X3 jak i frakcji „Trójki Eliptycznej” nie udało się powstrzymać notorycznych zbrodniarzy – o ile kiedykolwiek zamierzali to zrobić – pomimo tego, że mogą oni mieć wieloaspektowe podejście do polityki dotyczącej Verdantów.

W chwili obecnej Verdanci najwyraźniej osiągnęli albo nawet przekroczyli granicę równowagi, ale nadal jeszcze kontynuują rozmnażanie się płciowe oraz najeżdżanie innych, a następnie pozbawiają słabsze populacje zasobów naturalnych.  Przypadek Verdancki idący w parze z podatną na ustępstwa postawą populacji -X3 sugeruje, że na tym skraju Supergromady w Pannie, zarówno -X3 jak i inne Istoty z nimi powiązane nie są tak skuteczne jak inne dojrzałe Byty Hiperwersalne gdzie indziej.

Takie wnioskowanie zawdzięczamy drapieżnym nawykom oraz przekraczającej wszelkie normy chciwości Verdanckiej.

Pozostaje tylko pytanie, czy zostało przedstawione Verdantom pewne porozumienie, które mogło mieć związek z zagrożeniem skierowanym na sąsiednie populacje?  Tak Verdanci jak i frakcja „Trójki Eliptycznej” (w tym populacja -X3) mogą dokonywać ograniczonych wymian ze sobą.  Co gorsze, czasami populacja -X3 wydaje się postrzegać dopiero co wyewoluowane populacje w podstawowych kategoriach prototypowych, a dzieje się tak dlatego, że czasami popadają oni w lodowaty dystans zapomnienia o ich własnej zwierzęcej „naturze” i pochodzeniu.  Czasami wydaje się to być infantylne.

Z drugiej strony, aktualne zdolności Istot -Xn do opierania się pewnym założeniom poczynionym przez -X3 oferuje pewną nadzieję, pomimo tego, że -Xn wydaje się być w jakiś sposób powiązana, albo raczej przeciwną stroną Istot Hiperwersalnych. Nadzieja ta jednakże jest tak dobra jak dobre są zdolności ludzkie do wyjścia poza i zniweczenia planów Verdantów, który w obecnej chwili przybrał rozmiar jednowątkowy.  Innymi słowy, ludzie są schwytani w pewnego rodzaju dwoistość złudnego bezpieczeństwa: albo przezwyciężymy zwierzęce tendencje naszych najbardziej skorumpowanych i wyniszczających planetę elit (wśród których ponoć najgorszymi są „agenci” IFSP) albo po prostu wygniemy.

Najwyraźniej, bardziej zaawansowane populacje nie pozostawiają zbyt wiele miejsca dla nowobogackich prymitywów, aby rozprzestrzeniać się na zewnątrz swojego układu.

Poprzez przenikanie elit ludzkich przez skorumpowanych „agentów” IFSP, jak jeden Hiperwersalny osobnik określił ich, frakcja „Trójki Eliptycznej” wypaczyła obecnie cały układ równowagi.  Istoty przeciwne -X3 powiedziały, że zarówno populacja ta jak i ich nadzorcy odbierają wszystkie nowo wyewoluowane Byty jako prymitywne, o ile nawet nie niebezpieczne, czyli z tego powodu traktują oni ludzi jak prototyp przyszłej Istoty.

*W maju 2007 roku, Istota Hiperwersalna należąca do „Trójki Eliptycznej” stwierdziła, że pośród jego populacji panuje określona perspektywa na temat unicestwienia rodzimej planety Istot Szarych, którzy próbowali użyć cyklu energii ujemnej jako broni.  Ta uwaga nadeszła długo po tym, jak ludzie zaczęli zadawać pytania na temat tego, czy frakcja „Trójki Eliptycznej” znajdowała się na scenie działań interwencyjnych IFSP na planecie tych Istot.  W 2007 roku, pewna starsza i prawdopodobnie niezależna Istota Hiperwersalna zasugerowała, że niektórzy z frakcji „Trójki Eliptycznej” obecni w danej chwili w naszej przestrzeni byli świadkami unicestwienia pierwotnej planety Istot Szarych.  Pytanie brzmi: czy zaaranżowali oni tę interwencję i czy, biorąc pod uwagę ich doświadczenie, ta sama grupa przywiodła Szarych do naszej lokalizacji.  Jeśli jest to prawdą to mogą oni wykazywać się znieczulicą oraz być niebezpieczni.  

Uwaga od Tłumacza:

Biorąc pod uwagę doniesienia z innych źródeł, dotyczące Istot Szarych sugerujących chęć osiedlenia się na Ziemi, można domniemać, że mogli być oni oszukani przez IFSP oraz inne Istoty (widocznie również i Hperwersalne) co do dostępności naszej planety.  To również może sugerować, że zostali oni perfidnie wykorzystani w swojej naiwności, że gdzieś tam w odległej galaktyce czeka na nich piękna planeta z niespotykaną dotychczas różnorodnością życia istniejącego tam i jest na wyciągnięcie ich ręki.  Zamiast tego, zostali oni użyci do wytrzebienia rodzimej populacji ziemskiej dla celów bliżej określonych tylko rządzącym IFSP.  

Biorąc pod uwagę powściągliwość oraz prototypowe traktowanie innych przez frakcję „Trójki Eliptycznej”, być może będziemy musieli uściślić legislację dotyczącą głębszej, kolektywnej komunikacji dotyczącej odpowiedzi na działania oprawców takich jak Verdanci , która ma wpływ na naszą lokalną ekologię.  Z drugiej strony sama tylko obecność zdrowego hiperwersalnego społeczeństwa pociąga za sobą konsekwencje, które wykraczają daleko poza opartą na strachu drapieżność Verdancką.

W sumie, zarówno ten jak i inne dowody dotyczące egzystencji hiper-zaawansowanych Istot Hiperwersalnych sugerują, że żyjemy we Wszechświecie, który jest bardziej inteligentny niż wcześnie zakładaliśmy.

Jeśli chodzi o mnie to jestem tylko jedną malutką częścią wspólnoty podobnie myślących Istot, które blisko przyglądają się takim sytuacjom.  Jestem pod wrażeniem łagodnej, pilnej pokory wielu ludzi, którzy byli świadkami powyższego, wyraźnego sposobu, który ludzie wyrobili sobie pod tym względem przez kolektywne rozumowanie.  UWAGA: na jesień 2005 roku, jedna opozycyjna Istota Hpierwersalna oświadczyła, że ze względu na charakter interakcji, których i ja jestem częścią, przynajmniej „30 tys.” ludzi i innych „musi”  do pewnego stopnia śledzić przebieg tych interakcji.

Biorąc pod uwagę, że interakcje te wyróżniają się z profilu pół-publicznego ze względu na trwający wkład Istot Pozaziemskich, nie jest dla mnie niespodzianką ta liczba. Gdybym przewidział w ubiegłych latach to co obecnie dzieje się tutaj i na całym świecie to nie pojąłbym uporządkowanej, skromnej przejrzystości z którą te wydarzenia wystąpiły, bez obecności dziwnie zacofanych rozmówców ludzkich.

Ciekawość wydaje się brać nad nimi górę.

Jeszcze zanim Istoty Hiperwersalne otwarcie ujawniły swoją obecność tutaj, zasugerowałem, że jest to bez znaczenia dla ludzi, aby wymyślać na nowo skały, że tak powiem.  Zamiast tego, zachęcałem ich do dorównania, w kategoriach najlepszych i najbardziej zaawansowanych spośród wszystkich nowożytnych Bytów Pozaziemskich (skądkolwiek oni pochodzą), oraz do nie cofania się na tej ścieżce, po nastąpieniu tego.  Najwidoczniej, lekcje zostały wyuczone.

Muszę nadmienić, że nie łatwo przychodzi mi przekazywanie informacji zawartych w tej książce.  Nadeszło to po długich latach borykania się z oszustwami  przeinaczeniami bezpośrednio od strony IFSP.  W procesie tym przeszedłem przez spory zarówno z Istotami z IFSP jak i od kontyngentu związanego z populacją -X3 (np. hybrydami-pośrednikami oraz frakcją „Trójki Eliptycznej”), którzy czasami starali się skierować ludzi prosto do Verdanckiej owczarni.

Premier kontyngentu związanego z populacją -X3 oznajmił przyczynę takiego poczynania: w celu zmiany ludzkiej reprodukcji z opartej na seksualności na nieseksualną, aby naprowadzić nas na bardziej ekologiczną ścieżkę.

W trakcie różnych dyskusji, politycznych oraz naukowych wymian informacji oraz innych, pokazano mi, że Istoty Szare użyły to, co Bearden nazywa „bronią opartą na skalarze elektromagnetycznym” (z ang. Scalar Electromagnetic Weapons) używającą kombinację niektórych cykli energii ujemnej, aby zabić dziesiątki amerykańskich żołnierzy, którzy próbowali zapobiec ucieczce niektórych ich pobratymców schwytanych do niewoli kilka lat wcześniej z podziemnej bazy amerykańskiej.

Zostało to zademonstrowane przez niewielką amplifikację pola elektro/magnetograwitycznego wewnątrz mojej głowy, podczas gdy przyjazna nie należące do IFSP Istota Pozaziemska komentowała proces mówiąc, że Istoty Szare zdołały uciec dzięki psychotronicznie skoordynowanej aktywacji energii w broni aktywowanej z zewnątrz, nie tylko przez użycie ich energii fali ich własnych myśli (ten przypadek jest powszechnie znany).

Poczułem wtedy ostry ból związany z nagłym ciśnieniem skierowanym do zewnątrz z całej struktury mojego mózgu.  Przy innej okazji Istota, która wydawała się być pracującym organizmem hybrydowym dla „Trójki Eliptycznej” użyła elektrograwitacji, aby spowodować zamrożenie funkcjonalności mojej wątroby, co spowodowało lekki ból trwający przez kilka dni po tym, jak wspomniałem, że strategia Verdantów w kierunku planety Ziemi trąci „taktyką wojenną”.

Doradzono mi, abym przerwał zdalne sondowanie głównych statków Verdanckich podczas gdy „potencjalnie śmiertelna” dawka energii została skierowana w moim kierunku.  Trzymałem się od nich na dystans przez około 10 dni.  Należy zauważyć, że w tamtym czasie znajdowałem się w samym środku ostro wyrażonej, bezpośredniej ekspozycji Verdanckich poczynań tutaj, które są dowodami bardzo kłopotliwymi dla nich – ekspozycji po części wynikającej z informacji przekazanych przez Istoty nie należące do IFSP.

Dwa lata później, pewna Istota należąca do „Trójki Eliptycznej” użyła okrągłego, wytworzonego technologicznie pola energii skierowanego na moje lewe ucho, aby spowodować dezorientację słuchową oraz równowagi (Istoty Hpierwersalne komentowały nawet na ten temat) po tym, jak pokazałem innym ludziom jak dalece wychodzimy poza marginalne, zafałszowane ograniczenia frakcji „Trójki Eliptycznej”.  Mogło to być zrobione po to, aby zastraszyć i zniechęcić mnie (lecz nie zadziałało to).

W kwietniu 2007 roku, po latach współdziałania z różnymi Istotami Hiperwersalnymi było oczywistym, że Istota -X3 jest zależna od frakcji hiperwersalnej „Trójki Eliptycznej”.

Istota -X3 może być jednym z kilku hybryd specjalnie zaprojektowanych, aby pracować w kontekście ludzie-Istoty Szare.  Byłem rozczarowany gdy zobaczyłem, że istota ta nie wydaje się posiadać niezależności oraz dojrzałej perspektywy w większym sensie.

Zamiast tego wydaje się być ona zarówno kontrolowana jak i obkładana zadaniami przez frakcję „Trójki Eliptycznej”.  Jest ona postrzegana jako ta, który przyjmuje rozkazy i nie wydaje się być odpowiedzialna za strukturę i proces podejmowania decyzji przez grupę Istot Hiperwersalnych od której jest zależna.    Istocie z -X3 wydaje się brakować kategorycznych, krytycznych umiejętności myślenia jak to jest czasami przypadkiem w wielkich mega-populacjach, które ćwiczą psychotronicznie oraz wykorzystują pomniejszych członków.  Takie grupy mogą ociekać propagandą i czasami mogą nie być zdolne do zrozumienia dobrej, zewnętrznej krytyki.  Omówię ten temat w dalszej części tej książki.

Pierwszy kontakt Istoty -X3 wydaje się być wsparciem dla większej inicjatywy grupowej i może być nawet ich próbą albo negowania inicjatywy innej grupy Istot Pozaziemskich, albo ofertą przynajmniej w części opartą na przeprosinach dla rozważań ludzkich, zważywszy na Verdanckie próby wyzysku ludzi tak jak to miało miejsce w przypadku Istot Szarych, tysiące lat później.  Powiązani z Istotami z -X3 nie są niewinni w tych poczynaniach.

Relacje pomiędzy frakcją „Trójki Eliptycznej” i przeciwnymi im innymi Bytami Hiperwersalnymi, takimi jak te, które ja nazywam -Xn, musi być zbadana w dalszym stopniu.  Są oni z pewnością świadomi siebie nawzajem co sugeruje, że dana strategia Istot Hiperwersalnych nie jest taka prosta i oczywista jak ludzie mogli początkowo zakładać.

Obecnie, gdy mogę odróżnić komunikację związaną z -X3 od komunikacji z innymi Istotami Pozaziemskimi doszedłem do wniosku, że frakcja „Trójki Eliptycznej” (zawierająca w sobie istoty z -X3) może być wysoko manipulacyjna.  Wolą oni być zauważani jako ci, którzy monitorują Verdantów na odległość po części, aby dać ludziom bezpośredni, niepowtarzalny smak tego jaki jest kolektyw Verdancki i czego moglibyśmy się spodziewać jeśli ludzie skapitulowaliby.

Po części związani z -X3 inni widzą potrzebę utrzymywania takiego stanu rzeczy tutaj i mogą nawet widzieć korzyści w poczynaniach Verdantów dla potrzeb strategii energetycznej „Trójki Eliptycznej”.  Bez wątpienia zarówno Istoty z -X3 jak i inne Byty Hiperwersalne uważają Verdantów za istoty mniej posunięte w ewolucji niż same Istoty Hiperwersalne.  Hiperwersalni mają tendencję do zachowywania się w taki sposób, jakby Verdanci nie stanowili poważnego zagrożenia dla nich.

Nie mniej jednak niektóre Istoty Hiperwersalne kładą nacisk na to, że ludzie nie powinni działać w sposób, który umożliwiłby Verdantom zdalny dostęp i możliwości skopiowania hiperwersalnej technologii, której mogliby oni nie używać w sposób odpowiedzialny.  Biorąc pod uwagę poprzednie zbrodnie Verdanckie konsekwencje mogłyby pociągnąć za sobą śmiertelne zagrożenia zarówno dla rodzaju ludzkiego jak i innych populacji.  Populacja Verdancka nie rozrosła się do takich rozmiarów w wyniku pokory i umiaru.

Co ważniejsze Istoty Hiperwersalne wydają się zamieszkiwać wszystkie, albo prawie wszystkie główne galaktyki tego Wszechświata.  Było to powtarzane wielokrotnie przez nich samych.  Hiperwersalni, utrzymują więc stosunki handlowe z pomniejszymi imperiami/kolektywami takimi jak Verdanckie.

Stanowi to zagrożenie dla ludzkości. Jeśli nam się nie uda to nasz system może być potencjalnie skonsumowany przez zarówno Verdantów jak i przez inne Istoty Hpierwersalne, np. Verdanci zagarnęliby pobliskie systemy gwiezdne, gdzie posiadają oni ponoć swoje enklawy w których stacjonują prowizorycznie, a frakcja „Trójki Eliptycznej” użyłaby innych bardziej ukrytych aspektów naszego systemu.  Dla niektórych to może wydawać się daleko naciąganym stwierdzeniem, jednakże Byty Pozaziemskie wielokrotnie powtarzały, że biologiczne piękno takie jakie panuje na Ziemi jest rzadkie i bardzo pożądane.

Zważywszy na to, że Istoty Hiperwersalne wydają się zamieszkiwać i posiadać wpływ na galaktyki jak nasza własna, powstają następne pytania:

  • Czy Hiperwersalni tacy jak „Trójka Eliptyczna” dystansują się od ewoluujących populacji takich jak nasze, aby odizolować się od zbrodni popełnianych na nas przez podobnych do Verdantów?
  • Czy dystansują się oni po  to, aby uniknąć sytuacji, w której będą poproszeni o bezpośrednią pomoc w przypadku konfliktu?

Jeśli tak by było to nie musieliby się oni martwić o dostarczanie fizycznej pomocy dla niedawno wyewoluowanych populacji.

Istoty Hiperwersalne byłyby niechętne, aby tak postępować gdyż jest to zgodne z ich planem kultywowania odpowiedzialności pośród młodszych populacji a także niesie to za sobą potrzebę ukrycia ich technologii i możliwości z dala od chciwych łap takich jak Verdanckie.  Z drugiej jednak strony związek frakcji „Trójki Eliptycznej” ze strategią IFSP sugeruje, że niektórzy Hiperwersalni poszukują hierarchicznej kontroli nad wschodzącymi populacjami oraz ich zasobami naturalnymi.

Wszystkie Istoty Hiperwersalne stanowcza sugerują, że należy unikać konfliktów zbrojnych między różnymi światami.

Czasami udawało mi się wykryć nutkę genetycznej elitarności wśród współtowarzyszy -X3.  Czasami wydawało się, jakby ich hiper-zaawansowana technologia pozwalała im na włączenie autopilota.  W innych przypadkach zauważyłem, że Istoty z -X3  działające z ramienia „Trójki Eliptycznej” zachowywały się tak jak „czynnik wypełniający” założenia: błędne pojęcie, że mogą oni przeskanować wszystkie inteligentne następstwa w czasoprzestrzeni otaczającej sytuacje takie jak ziemskie.

Może to powodować u Istot Hpierwersalnych popadanie w egocentryczne, jednostkowe błędne koncepcje jak gdyby on/ona okupowaliby lub byli równi wszystkiemu co tylko mogą dosięgnąć.  Innymi słowy hiperwersalni mogą pomylić ich świadomość Wszechświata (z natury ograniczoną) z większym Wszechświatem samym w sobie.  Łatwo popełnić taki błąd.  Istnieje iluzoryczna jakość czasu, który dopiero co zaczynamy rozumieć oraz podstawowe pytania o ograniczeniach większej świadomości mającej miejsce poza ciałem fizycznym.

Istnieją subtelne horyzonty zdarzeń, które łatwo mogą oszukać daną Istotę.

Jak jeden opozycyjna Istota Hiperwersalna zauważyła w swojej krytyce, u niektórych  Bytów związanych z -X3 przykre niedociągnięcia mogą być przypisane do ich podstawowej „biologii” mającej swoje pochodzenie od zwierząt.

Frakcja „Trójki Eliptycznej” czasami wbija się w rutynę Verdantów, że muszę ponownie zbadać dane interakcje, aby uporządkować która grupa usiłowała agitować ludzkość i spowodować nasze popadnięcie w utarte pojęcia życia o niskim uporządkowaniu:

„Trójka Eliptyczna” czy Verdanci?

*Zazwyczaj frakcja „Trójki Eliptycznej” usiłuje uprzedzać Verdantów. 

Autor: 

George LoBuono (pisarz i badacz Uniwersytetu Kalifornijskiego – UC Davis)

Strona źródłowa: (http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/vidaalien_alienmind.htm)

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Reklamy