KU: Tajemnice Bieguna Południowego

Sezon 9, Odcinek 10

Data publikacji: 31 stycznia 2018

DW: David Wilcock

ES: Emery Smith

DW: Witam ponownie w programie Kosmiczne Ujawnienie. Nazywam się David Wilcock, jestem gospodarzem programu i goszczę w studiu naszego specjalnego gościa Emery Smith’a. Dziękuję Emery za przybycie do studia

ES: Dziękuję David, bardzo to doceniam.

DW: W naszym poprzednim odcinku rozmawialiśmy na temat tego w jaki sposób buduje się bazy wojskowe nad rozbitymi statkami kosmicznymi. Zaczęliśmy rozmawiać o Antarktydzie gdyż chciałem zobaczyć czy posiadasz jakąś wiedzę na ten temat.

Podam tutaj trochę więcej szczegółów, które przekazał mi Pete Peterson i twierdzi on, że ta operacja rozpoczęła się tam już w latach 1950. Dodał jeszcze, że jest to prawdziwie gigantyczne przedsięwzięcie.

Czy mógłbyś nam powiedzieć trochę więcej co wiesz na temat Antarktydy?

ES: Ostatnio spotkałem się z czterema naukowcami, którzy byli tam członkami zespołu badawczego. Tak naprawdę nie tylko tam, ale także gdzie indziej np. ostatnio na Kostaryce. Co ciekawe to w jaskini w pobliżu tego państwa również jest pewien rozbity pojazd kosmiczny, który jest częścią tego zlokalizowanego na Antarktydzie.

DW: Och, łał!

ES: Grupa ta zapytała mnie czy chcę się z nimi udać na Antarktydę jako członek innego zespołu badawczego w celu zbadania tematu. Odmówiłem, gdyż wszyscy nowi nie wracają stamtąd.

DW: Naprawdę?

ES: Tak, jest tam bardzo niebezpiecznie.

DW: Hmm! (ze zdziwieniem)

ES: Ludzie, którzy udają się tam w celu nakręcenia filmu dokumentalnego lub by porozmawiać z innymi, którzy już tam się znajdują – nie wracają stamtąd.

DW: Łał!

ES: Obecnie jeśli nie posiadasz specjalnego dostępu z klauzulą bezpieczeństwa najwyższego poziomu to po prostu tam nie lecisz. Jednak teren ten jest otwarty na satelity i specjalne drony, do których mamy dostęp. W ten sposób zdobywamy nowe informacje. Różne, często prywatne organizacje sponsorują tego  typu przedsięwzięcia gdyż ludzie chcą wiedzieć.

Informacje te zostały mi przekazane bezpośrednio przez czterech naukowców, którzy tak naprawdę przylecieli stamtąd po dwuletniej pracy. Mieli autoryzację do wykonywania tam prac, które polegały … Powiedziano mi, że badali topografię terenu i mierzyli topiący się lód, by oszacować jak dużo czasu im zostało zanim wyeksponowane zostaną podziemne miasta, które były tam od bardzo długiego już czasu.

DW: Czy znane ci są plany ujawnienia ruin starożytnych budynków znajdujących się pod lodami Antarktydy z pominięciem statków kosmicznych i nowocześniejszych rzeczy, co miało być planem Ujawnienia Częściowego?

ES: Już to rozpoczęto. Mówi się, że jest tam ogromna pusta przestrzeń zupełnie tak jak pod piramidą w Egipcie. Znajduje się tam ogromne miasto.

DW: W Egipcie?

ES: Tak, w Egipcie pod piramidami pod kopułą o wysokości 1600 m.

DW: Naprawdę?

ES: Tak, jest ono naprawdę ogromne. To samo ma miejsce na Antarktydzie. Nieśmiało się mówi: “Łał, pewni naukowcy przy użyciu zdjęć satelitarnych i specjalnych radarów naziemnych odkryli … (pustą przestrzeń)”. Nic nie mówi się o próbach znalezienia baz wojskowych. Tak przy okazji to przy próbach odkrycia ropy naftowej czy złóż złota natknięto się na gigantyczną, pustą przestrzeń. To o tym słyszy się obecnie.

Tak naprawdę te “puste przestrzenie” są starożytnymi miastami. Są one tutaj od bardzo długiego czasu. Jest to droga wybrukowana rzeczami, o których tutaj mówisz.

Istnieje film nakręcony potajemnie podczas tamtych wykopalisk archeologicznych, widzieliśmy go. Jest on zdumiewający i został nakręcony kamerą przemyconą do tego miasta pod piramidą. Gdy go zobaczyłem po raz pierwszy byłem oszołomiony.

DW: Hmm!

ES: To samo dzieje się obecnie na Antarktydzie: (zastanawiają się) w jaki sposób ujawnimy to wszystko i posprzątamy wszystkie artefakty, które się tam znajdują i które mogą zepsuć całą naszą wspaniałą narrację …

DW: Zgadza się.

ES: … podobnie jak w przypadku Marsa, Księżyca i tego typu rzeczy. (Dowody) na ten temat znajdują się tutaj na naszej planecie.

DW: Nagle dowiadujemy się z mediów o tym, że wykorzystano neutrino w celu odkrycia ogromnej komory znajdującej się nad Wielką Galerią w Wielkiej Piramidzie w Gizie, która jest ogromnym, wysokim korytarzem …

ES: Tak, to się zgadza.

DW: Mówi się tam, że może ona być usytuowana po przekątnej od Wielkiej Galerii …

ES: Zgadza się.

DW: … jednak jest ona trochę wyżej. I jest to ponoć ogromna, wcześniej nie odkryta, przestrzeń.

ES: Słyszałem o tym.

DW: Zgodnie z twoimi doniesieniami, przy technologii, której używa się tam musieli o tym już widzieć do bardzo długiego czasu.

ES: O tak, wiedzą o tym od długiego czasu.

DW: Czy ludzie dostali się do tamtej komory? Czy wiadomo ci coś na ten temat?

ES: Tak.

DW: Naprawdę?

ES: Tak. Jest to coś na temat czego Sojusz musi podjąć decyzję: co i w jakim tempie będziemy ujawniali? Na całym świecie dochodzi do ogromnego, ciągle postępującego naukowego badania tych kamiennych tablic i innych rzeczy. Informacje pochodzące z nich nie zgadzają się z naszą obecną wiedzą.

Będzie to dla ludzi bardzo trudne do zrozumienia ze względu na wszystkie te systemy wierzeń, które tutaj mamy.

DW: Jak sądzisz co zamierzają z tym zrobić? Przecież nie rozetną Wielkiej Piramidy? Bardzo martwią się tam o zachowanie zabytków (w stanie nienaruszonym). Jednak cały czas mówi się w mainstreamowych mediach o ogromnej, komnacie wewnątrz tej piramidy.

ES: Zgadza się.

DW: Czy na dzień dzisiejszy znany jest sposób w jaki można dostać się do tej komnaty? Czy wiemy co tam się znajduje?

ES: Jestem pewien na 80%, że już tam byli i dostali się tam od jej podstawy. Przekopali już tam tunele prowadzące do podziemnego miasta czyli droga tam jest otwarta …

DW: Łał!

ES: Cały czas badają co tam się stało. Wiesz o co mi chodzi, próbują nauczyć się tekstów i symboli oraz ich znaczenia.

Jest to przedsięwzięcie zakrojone na bardzo szeroką skalę, które jest sponsorowane przez prywatnych wykonawców. Tyle mogę ci powiedzieć na ten temat.

DW: Tak dla zaspokojenia ciekawości ludzi, powiedz nam jakie najbardziej zdumiewające niespodzianki można tam odkryć? Co zobaczyłby przeciętny człowiek gdyby zobaczył film z tej komnaty? Co zaskoczyłoby nas najbardziej?

ES: Odkryjesz tam bardzo dużo ksiąg, kamiennych tablic i artefaktów, które nie pochodzą z Ziemi. Jest to technologia pochodzenia pozaziemskiego i w większości została już stamtąd usunięta.

DW: Łał!

ES: Bez względu na to czy będą chcieli powiedzieć co tam znaleźli czy nie informacje te będą widowiskowe gdyż jest to coś co już inni starali się zrobić i co dotyczyło bardziej rozwiniętych (pozaziemskich) cywilizacji, które zostawiły coś po sobie.

Ci naukowcy, o których wspomniałem, należą do grupy specjalnej zajmującej się gromadzeniem tych urządzeń a ich zadaniem jest odkrywanie ich przeznaczenia. Na tym polega ich praca. Są to bardzo ciekawi i odpowiedzialni ludzie. Są to (prawdziwi) ukryci bohaterowie.

Jednakże, bardzo wiele tych informacji jest przekazywanych zazwyczaj tym prywatnym korporacjom, które używają tego do niezbyt dobrych celów. Dzieje się tak gdyż wszystko to jest tak bardzo zdumiewające. Dlaczego nie przekaże się ludziom tych urządzeń, by leczyć raka lub by komunikować się swobodnie z całym Wszechświatem?

DW: Chcę tutaj coś wtrącić co uważam, ze jest związane z tematem. Pete Peterson pomagał mi skontaktować się z pewnym informatorem, co jeszcze nie doszło do skutku, który twierdził, że był zaangażowany w wykopaliska na Płaskowyżu w Gizie. Odkryto tam dziwny obiekt-sarkofag, który wykonany był ze stopu metali i umieszczony był pod powierzchnią ziemi.

Gdy usunięto pokrywę i próbowano dostać się do jego wnętrza to okazało się, że jest to niemożliwe przy użyciu (naszych) narzędzi. Podczas transportu morskiego Amerykańską Jednostką Wojskową ktoś najwidoczniej połączył się telepatycznie z tym sarkofagiem i był w stanie odczytywać inskrypcje nawet pomimo tego, że w oryginale był to całkiem inny język.

(By tego dokonać) musiano tam nucić pewną melodię lub frazę, nie pamiętam dokładnie co to było …

ES: Tak, dźwięki harmoniczne.

DW: Następnie umieszczano nad nim ręce w odpowiedni sposób i sarkofag otwierał się. Wewnątrz znaleziono przeróżne podręczne narzędzia, które miały możliwości holograficznego odtwarzania historycznych wydarzeń, które związane były z ludźmi, do których one należały.

ES: Jasne, tak znam to.

DW: Sarkofag sam w sobie jest bezcenny. Czy słyszałeś coś na ten temat?

ES: Tak. Słyszałem bardzo podobne historie odnośnie sarkofagów, grobowców oraz innych obiektów, które były wykonane z nieznanego metalu w technologii bezłączeniowej. Był to po prostu jeden kawałek litego materiału.

DW: Łał!

ES: Z tego co wiem to obiekty te mogą być otwarte tylko przez członków danego rodu lub drgania harmoniczne. To co tutaj mówisz jest bardzo ciekawe gdyż pomaga mi w zrozumieniu pewnych rzeczy, które były przedstawiane na odprawach instruktażowych.

Tak naprawdę to widziałem tego typu rzeczy.

DW: A co jeśli chodzi o obiekty, które możesz zmieścić w ręku i komunikujesz się z nimi przy pomocy umysłu …

ES: Tak.

DW: … i otwierają one dostęp do pewnej biblioteki danych?

ES: Oczywiście, że tak. Jest to technologia wspomagana świadomością do obsługi, której używasz swojego umysłu. Wiesz o co mi chodzi: myślisz o czymś i wykonuje to polecenia myślowe. Operator wie jak to urządzenie działa. Zazwyczaj załącza się ono automatycznie. To zupełnie tak jak mieć iPhona bez używania kodu dostępu; może być on automatycznie użyty przez każdego.

Jednak niektóre z tych wspomaganych świadomością urządzeń są ściśle przypisane do poszczególnych linii rodowych lub uruchamiane są przy pomocy odpowiednich wibracji. W ten sposób istnieje pewien antyczny ród, który trzyma pieczę nad pewną częstotliwością i działa to tylko dla jego członków.

DW: Czy uważasz, że jest to znacznik specyficznego kodu DNA?

ES: Dokładnie tak.

DW: Łał! Naprawdę?

ES: Tak.

DW: Gdy po raz ostatni gościłem w studiu Pete Petersona to przekazał nam niezwykle fascynujące informacje o bardzo długim, perfekcyjnie wydrążonym tunelu ciągnącym się przez wiele mil w Ameryce Południowej pod liniami z Rysunków z Nazca.

Mówił on o czymś co wyglądało na gigantyczne podziemne, pozaziemskie miasto. W związku z informacjami z emitowanego na GaiaTV programu “Unearthing Nazca”, Pete twierdzi, że znalezione tam ciała z pewnością pochodzą z tego miasta.

Ciekawi mnie czy słyszałeś coś na temat tych tuneli z Mezoameryki i Ameryki Południowej i czy posiadasz jakieś informacje, którymi mógłbyś się z nami podzielić?

ES: Tak. Moi naukowcy, którzy są dla mnie źródłem informacji, zaprosili mnie tam, by przebadać te tunele, które kryją w sobie bardzo wiele pozaziemskich statków kosmicznych … Są tam również skamieniałe istoty, jakby zatrzymane w czasie, które wystają ze ścian.

DW: Czy kiedykolwiek słyszałeś określenie “skostniałe istoty” (stasis beings)?

ES: Tak. Chcę tutaj powiedzieć, że osobiście nie wierzę, że istoty pokazywane na GaiaTV pochodzą z tamtego terenu.

DW: Rozumiem.

ES: Jest to tylko moja osobista opinia. Rownież nigdy nie miałem jeszcze okazji, by przebadać te istoty.

DW: Rozumiem. Czyli mówisz, że … To jest oszałamiające, Emery. Muszę tutaj być z tobą całkiem szczery. Powodem tego jest fakt, że otrzymałem kolejne informacje od Pete, o których nikomu nic nie powiedziałem.

Teraz przekażę je po raz pierwszy, zgoda?

Jego doniesienia mówiły o tym, że po wyemitowaniu na GaiaTV programu “Unerthing Nazca” Sojusz bardzo żywo zainteresował się tym obszarem i najwidoczniej rządy różnych państw: Meksykańskiego, Peruwiańskiego i z Mezoameryki zaangażowały się w to przedsięwzięcie.

Wygląda na to, że przechwycono tam pięć różnych pojazdów pozaziemskich, o których mówił on, że są bardzo zaawansowane. Cała armia 2-3 tys. ludzi pracuje tam nieustannie. Są one jednak tak bardzo zaawansowane, że nie mają oni pojęcia jak się do nich dobrać?

Ciekawi mnie twoja opinia na ten temat.

ES: Tak, zgadzam się z tym. Gdy powiedziałeś “oni” to kogo masz na myśli? Kto przechwycił tych pięć statków pozaziemskich?

DW: Wydaje mi się, że …

ES: Chodzi o Sojusz czy …

DW: Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony Militarnych Konglomeratów Przemysłowych, który nazywamy MKP TPK.

ES: Dobrze. Mogę to potwierdzić w 100%. Posiadają oni obecnie całkowitą kontrolę nad wszystkimi tunelami, pojazdami latającymi, skamieniałymi ciała mi oraz wszelką technologią …

DW: Naprawdę?

ES: … co tak naprawdę nastąpiło niedawno.

DW: Naprawdę?

ES: Tak. I dlatego też bardzo trudno tam się ostatnio dostać. Ciągle jeszcze waham się czy udać się tam czy nie gdyż chodzi tutaj o to, czy zaproszą mnie ponownie, by rozszyfrowywać te pozaziemskie pojazdy latające, badać pozaziemskie ciała, które znaleziono oraz odkodować tamtą technologię.

Ale zgadza się to: jest tam ogromna ilość tych istot i statków kosmicznych.

DW: Czy możesz również potwierdzić zeznania Pete odnośnie stopnia zaawansowania tych statków kosmicznych i fakt, że nie mamy pojęcia jak się do nich dobrać?

ES: Tak, całkowicie mogę potwierdzić ten fakt gdyż grupa ta wcale nie wzywałaby mnie zagadkowo gdyby sami byli w stanie odkryć o co tam chodzi. Tak przy okazji posiadam pełną swobodę rozmawiania na ten temat. Dokładnie z tym mam obecnie do czynienia.

DW: Łał!

ES: Chcę tutaj nadmienić, że nie oglądam tego programu więc nic nie wiedziałem, że poruszaliście tutaj te kwestie.

DW: Dobrze. Przypomnijmy to co się dzieje w programie “Unearthing Nazca”. Nie wiedziałem, że posiadasz jakiekolwiek informacje na ten temat. To naprawdę wspaniale.

Wykonano zdjęcia promieniami Rentgena i wygląda na to, że nie ma tam śladu fałszerstwa. Testy genetyczne pokazują, że istoty te liczą sobie ponad 1500 lat a ich tkanki zostały zakonserwowane w warstwie krzemionkowej. Istoty te są trzypalczaste, a nie pięcio jak ludzie i wygląda na to, że są one autentycznymi próbkami biologicznymi.

Ciekawi mnie twoja opinia na ten temat; czy oglądałeś program “Unearthing Nazca”?

ES: Nie. Widziałem tylko bardzo krótkie urywki filmu, które dotyczyły tych dwóch mumii i krótkie informacje na ten temat krążące po całym świecie z GaiaTV.

DW: Dobrze.

ES: To wszystko co wiem na ten temat. Wiesz jakie jest moje pierwsze pytanie jako naukowca? Kto badał te próbki? A następnie: Gdzie badanie zostało przeprowadzone? W jaki sposób je pozyskano? Jak przewieziono przez granicę? Czy mogę przebadać kilka tamtych obszarów wedle własnego uznania, na co nigdy nie ma zgody?

Wiesz o co mi chodzi: należy zadać wszystkie te pytania gdyż jest to bardzo ciekawa historia. Ani nie potwierdzam tego ani nie zaprzeczam dlatego, że nie byłem zaangażowany w ten projekt.

DW: Rozumiem.

ES: Nie mogę  tutaj ocenić wiarygodności. Mówisz mi tutaj te wszystkie rzeczy i jestem z tobą. Niemniej jednak jako naukowiec muszę zadać wiele dodatkowych pytań i sam przebadać te ciała gdyż nie wierzę, że zbyt wiele innych osób takich jak ujawniło się i mogło przekazać swoją ekspertyzę i przedstawić raporty.

DW: Jasne.

ES: Obecnie publikuję raport dla Dr. Garry Nolan’a z Uniwersytetu w Stanford odnośnie istoty z Atacama.

Zobaczysz później papiery z moim podpisem, które zbudują kredyt zaufania odnośnie mojej poprzedniej pracy.

Wiesz o co mi chodzi: nie mogę ci jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Samo patrzenie na filmy nie pozwala mi na stwierdzenie czy jest to prawdziwe czy nie i zanim nie przyłączę się do tego projektu i nie wyrobię sobie swojej własnej opinii na temat tego kim są te istoty i skąd pochodzą nie mogę nic powiedzieć. Również ważne jest z jakim typem DNA mamy tutaj do czynienia.

Czy wiesz jakie są proporcje procentowe DNA tej istoty?

DW: Z tego co wiem to obecnie bada się to DNA w Rosji. Nie znamy jeszcze wyników gdyż ponoć zajmuje to bardzo dużo czasu.

Są jednak naukowcy Peruwiańscy, którzy bardzo dużo pracowali w tym temacie.

Jest również M. K. Jesse, który jest radiologiem tutaj w Boulder Kolorado i który badał promieniami Rentgena te istoty i twierdzi, że definitywnie są one formami biologicznymi. Niemniej jednak nie wyglądają one jak konwencjonalny człowiek.

ES: Zgadza się. A co wykazują badania metodą izotopu węgla C14 czy jakiekolwiek inne, których użyto do określenia wieku tych istot …

DW: Datowanie radiowęglowe potwierdziło, że pochodzą one z bardzo wczesnego czasu naszej ery tuż po narodzinach Chrystusa.

ES: Bardzo ciekawe.

DW: Czy byłbyś zainteresowany? Chcę tutaj dodać, że nie mam autoryzacji, by pytać się ciebie w imieniu …

ES: Tak, byłbym zainteresowany …

DW: Czy byłbyś zainteresowany wykonaniem badań gdyby cię to poproszono?

ES: Tak, na pewno chciałbym się w to pobawić. Pomogłoby gdybym w jakikolwiek sposób mógł albo potwierdzić albo zaprzeczyć wiarygodności tych Istot.

DW: Wcześniej powiedziałeś mi, że istota humanoidalna z Atacama, którą badałeś w filmie “Sirius” nie jest jedyną. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

ES: Tak, mogę. Jest tam jeszcze jedna istota w tej samej lokalizacji, która została odkryta i jest bardzo podobna do tej pierwszej. Obecnie prowadzi się prace, które mają na celu dotarcie do niej. Gdybyśmy mogli ją fizycznie przebadać to moglibyśmy porównać obydwa DNA i zobaczyć czy zgadzają się ze sobą. Wtedy można określić czy jest to jakaś nowa rasa lub coś innego.

Dane, które obecnie są przygotowywane na Uniwersytecie w Stanford – nie powiem nic więcej, bo nie mogę – będą mówiły właśnie o tym.

Będziecie musieli poczekać jeszcze kilka tygodni zanim ostateczny raport nie zostanie opublikowany i dopiero wtedy będziemy mogli porozmawiać. Jestem jednak bardzo zainteresowany również i tą istotą. Bardzo chciałbym natychmiastowo dostać się do niej i umieścić w bezpiecznym miejscu a następnie przeprowadzić wiele testów weryfikujących. Dopiero wtedy mógłbym powiedzieć coś więcej na ten temat.

Wiesz, jak na razie są to tylko spekulacje więc nie możemy powiedzieć nic więcej zanim nie przebadamy DNA.

Jak zapewne wiesz, udałem się do Barcelony wraz z Greer’em i Dr. Bravo w celu uzyskania tej pierwszej istoty i przywiezienia jej DNA na Uniwersytet Stanford. Tam, miał go przebadać wiodący genetyk świata nauki Dr. Garry Nolan.

Jest bardzo dużo do zrobienia gdyż w przyszłości musielibyśmy używać wielu laboratoriów testujących i angażować w to znacznie większe zespoły ludzi z pewnych organizacji. Nie może to być tylko jedna fundacja, która odwala całą tę robotę.

Powinna to być praca całego kolektywu (naukowego). Znaczna większość takich projektów powinna angażować całą społeczność naukową a nie obejmować tylko jednego doglądającego wszystkie prace. Wierzę, że znacznie trudniej manipulować wynikami gdy mamy do czynienia z ogromną liczbą ludzi niż tylko z jedną osobą.

DW: Jest jedna rzecz, którą przy sobie nosisz, o której prawie nikt nie wie. Wydaje się, że zawsze ją ze sobą masz.

Tylko jeden raz pokazałeś ja na scenie na konferencji “Contact in the Desert”. Podałeś mi ją gdy prowadziłem wykład. Stało się to sensacją dla całego audytorium.

ES: Ach, tak.

DW: Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej co to jest?

ES: To było po tym jak udaliśmy się do Barcelony … Jest to istota Ata z Chile, pochodząca z Pustyni Atacama.

Chcieliśmy upewnić się, że nie tylko będziemy mieli próbki DNA lecz chcieliśmy również przeprowadzić każdy możliwy test taki jak: tomograf komputerowy, zdjęcie Rentgenowskie czy obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego. Chcieliśmy dostarczyć społeczności naukowej możliwie najwięcej danych, gdyż ta prywatna organizacja jest naprawdę bardzo troskliwa i hojna i wymaga dużo pomocy w celu wykonania większej ilości badań. Z pomocą pewnych ludzi z tajnych programów, byłem w stanie … wydrukować w tę istotę, gdyż mamy już zdolności drukowania wszystkich organów w taki sposób. Mamy również możliwości szybkiego tworzenia trójwymiarowego obrazu z tomografu komputerowego. Możemy np. zrobić tomograficzny obraz twojego mózgu, wprowadzić do komputera a następnie wydrukować go z dowolnego materiału.

DW: Łał!

ES: Super, prawda? W ten sposób zanim zaczniemy cię operować upewniamy się gdzie są wszystkie twoje naczynia krwionośne …

DW: Och, łał!

ES: … tak. Teraz mogę to powiedzieć, bo już i tak to ujawniłem.

DW: Zgadza się.

ES: Pomyślałem sobie: “Dlaczego nie mielibyśmy zrobić obrazu 3D tej istoty metodą tomograficzną i wprowadzić ją do komputera a następnie zrobić dokładną replikę komórka po komórce?”. Użyłem do tego celu poliwęglanów gdyż wszystko inne było zbyt drogie.

DW: Możesz mi to pokazać?

ES: Następnie wydrukowaliśmy dokładna kopię poliwęglanową tej istoty.

DW: Natychmiastowo rzuca mi się w oczy jedna rzecz, co na pewno też zostanie zauważone przez innych ludzi, głowa jest rozcięta.

ES: Tak. Gdy stworzyliśmy ten program komputerowy to otworzyliśmy po części głowę tak, by ludzie mogli zobaczyć zwoje w mózgu i jeszcze inne rzeczy. Wiesz, można było również otworzyć klatkę piersiową tak, by można było zobaczyć płuca i inne organy wewnętrzne.

Ja, jednakże, chciałem mieć coś trwałego i coś co przetrwa przez długi czas tak, by widzieć fizyczną objętość tego obiektu. Oczywiście czaszka wprawiała w osłupienie – była trzykrotnie większa niż nasza ludzka.

DW: Zgadza się.

ES: Od spodu podbródka aż do szczytu ma ona długość taką sama jak tułów od mostka do pępka. Czyli jest ona trzykrotnie większa …

Zupełnie tak jakby twoja głowa była trzykrotnie większa.

DW: Łał!

ES: Jest to bardzo ciekawe. Jeśli chcesz to powiem ci historię związaną z tą Istotą …

DW: Jasne, że chcę.

ES: … gdzie na początku wcale nie brałem udziału w gromadzeniu znalezisk w tamtym obszarze. Czytałem jednak sprawozdania, które zgadzały się z miejscem, w którym rozbił się ich statek. (Tak naprawdę) został on zestrzelony jakiś czas temu. Nie wiem dokładnie kiedy to było. Miał on kształt jaja a jego rozmiar był mniej więcej wielkości furgonetki volkswagena.

DW: Hm! Wielkość tego jaja?

ES: Tak, rozmiar tego jaja. Było tam pięciu członków załogi. Gdy armia dostała się na miejsce zdarzenia – nie było to nasze wojsko ale tych istot – dwie z nich już nie żyły. Były to dwa dorosłe osobniki. Mierzyły sobie około 56 cm wysokości.

Pozostała trójka próbowała uciec. Jednego zastrzelono a dwaj inni znikli w dżungli czy na pustyni, gdziekolwiek się znajdowali. Historia mówi, że następnie Istoty te zwiały do najbliższej wioski. Wieśniacy widząc te istoty spałowali je, zawinęli w tkaninę i zanieśli do …

DW: Dlaczego mieliby je spałować?

ES: No cóż, zaraz do tego dojdę. Powiem ci dlaczego tak zrobili. Po tym jak zawinęli je w czerwoną tkaninę, zabrali je i położyli przed schodami prowadzącymi do kościoła i napisali “El Diablo”.

DW: Czyli “Diabeł”.

ES: Tak, diabeł. Cóż za nieszczęście.

DW: Jest tam coś jeszcze na tej czaszce … zawsze mnie to bardzo interesowało: na jednym płacie czaszki jest pęknięcie. Są tam dwa płaty i ten lewy wygląda jakby nieco odstawał na szwie ponad ten prawy. Czyli to nie jest ich naturalna fizjologia? Stało się tak ze względu na uszkodzenie mechaniczne?

ES: Tak, rozpatrywałem już to zagadnienie po użyciu różnych programów komputerowych. Jest on przesunięty ze względu na uszkodzenie mechaniczne.

DW: Rozumiem, dobrze.

ES: Otwór w części potylicznej został zrobiony jeszcze przed tym jak wraz z zespołem zabraliśmy się przeprowadzanie sekcji zwłok.

Użyłem tego otworu, który był zrobiony przez innych naukowców do zebrania próbek tkanki mózgowej no i oczywiści po to, by odtworzyć poszczególne warstwy mózgu a także do pobrania szpiku kostnego. To właśnie o niego nam chodziło. Pobraliśmy go do badania z żeber i kości ramieniowej. Mieliśmy dużo materiału do przebadania i był on serio dobry. Następnie oddaliśmy te próbki z powrotem.

DW: Bardzo chciałem, by w filmie “Sirius” znalazła się jedna bardzo ciekawa rzecz a mianowicie mała istota nazywana Alioszeńka (zdrobnienie od rosyjskiego imienia Aleksander, przyp. tłum.). Istota ta również mierzy sobie ok. 56 cm i wygląda jak dorosły osobnik, o którym mówiłeś. Jej zasuszone ciało wygląda praktycznie identycznie jak tamta inna.

Historia mówi, że znaleziono pewną kobietę chorą psychicznie, która karmiła przez jakiś czas słodyczami i mlekiem tą istotę, ale i tak ona umarła. Zabrała ją do rosyjskiego szpitala ale i tak nie przeżyła. Po śmierci jej ciało zasuszyło się dokładnie tak samo jak Istoty z Atacama.

W dalszej części historia mówi, że Japończycy mieli ją wykupić za dużą sumę pieniędzy lecz wtedy Istota ta znikła w tajemniczy sposób. Jak sądzisz czym jest Alioszeńka?

ES: Bardzo trudno powiedzieć. Tak jak wspomniałem wcześniej, nie znam całej historii. Znam tylko jej niewielką część, co zostało przekazane mi podczas rozmów instruktażowych.

DW: Tak.

ES: Tutaj ważna sprawa: musisz zrozumieć, że tak jak w przypadku innych spraw tak i również z tą istotą, nie byłem wtedy pracownikiem tajnych laboratoriów gdy ją badałem.

Zacząłem to robić po tym jak zrezygnowałem z tamtej pracy. Dopiero wtedy powiązałem informacje z odpraw instruktażowych z tym przypadkiem. Muszę to tutaj bardzo wyraźnie uściślić.

Niektóre osoby, które opuszczają te projekty celowo wprowadza się w błąd. Gdy masz do czynienia z jakimś DNA to musisz być bardzo ostrożny gdyż istnieje bardzo niewielu ludzi, którzy znają od początku do końca o co w tym wszystkim chodzi: to łączy się z tym a tamto z czymś innym.

Wiesz, jako prywatny detektyw (zawsze) mowię: “No cóż, jest to coś o czym czytałem wcześniej. To się wtedy wydarzyło a następnie udało nam się uzyskać dostęp do tego. Wtedy zrobiliśmy to i to zgadza się z tym co przeczytałem w jeszcze innym raporcie”. Wiesz o co mi chodzi, wiążę tutaj ze sobą różne rzeczy.

Mogę stwierdzić, że istota ta jest bardzo podobna (do Istoty z Atacam) … i należy do tego samego fenotypu gatunku. Jednak bez zbadania DNA i porównania obydwu próbek … co byłoby dla mnie cudowną rzeczą … (nie mogę nic więcej powiedzieć).

Sam fakt, że Alioszeńka zaginęła wzbudza oczywiście 100% podejrzenia – zapala się czerwona lampka alarmowa. Dobrze wiesz, że za każdym razem gdy giną jakieś materiały dowodowe lub ktoś zostaje zabity lub ranny to jest to sytuacja alarmowa.

DW: Czy myślisz, że historie o Istocie oflagowanej etykietką “El Diablo” i martwym ciałem jakie widzimy w filmie “Sirius” są ze sobą powiązane?

ES: Masz tutaj na myśli Istotę Ata?

DW: Tak.

ES: To jest Ata.

DW: Och, czyli to jest ta sama historia?

ES: Tak, to jest historia o Ata.

DW: Czy kościół ukrywał ją przez cały czas?

ES: Tak, była ona tam przetrzymywana.

DW: Naprawdę?

ES: Ksiądz trzymał tę istotę tam przez bardzo wiele lat. Wiedział on, że jest ona bardzo ważna. Później ubił z kimś interes.

Wiem, że Rząd Amerykański miał już skądś próbki tej istoty. W wymianie z księdzem brała udział osoba cywilna, która miała do tego wszystkiego dostęp. Następnie skontaktowała się z nim jakaś prywatna organizacja, która odkupiła ją od niego a teraz znajduje się ona w podziemnych laboratoriach w pobliżu Barcelony, gdzie jest badana.

Obecnie wychodzi bardzo dużo dokumentów na ten temat. Wiem, że przygotowuje się bardzo dużo publikacji odnośnie tej kwestii.

Moim zdaniem zostali oni nieco zinfiltrowani i być może podpłaceni. Mówię to w oparciu o to co mówią na ten temat ich ludzie z Europy.

Jednakże, ciągle powtarzam – nie znamy całej historii. Wszystko to są tylko spekulacje gdyż wszystko (co badamy) może być stworzone sztucznie w celu dezinformacji.

DW: Film “Sirius” kończy się w ślepym zaułku. Rozmawiamy z Theodorem Lockmanem i Garry Nolanem gdzie debata całego filmu krąży wokół zagadnienia: jest to człowiek czy szczera Istota Pozaziemska, a może jakaś inna rzecz?

Potem na koniec filmu wygląda na to, że podsumowanie mówi: “Tak naprawdę to nie jest nic takiego wielkiego”. Jest to (dla mnie) bardzo dziwne.

ES: Tak, to jest bardzo dziwne. Dlaczego tak jest? Jest to największa historia naszego obecnego świata i nikt nie chce o tym rozmawiać.

Jedyne co mogę powiedzieć w tej sytuacji to: “Hmmmmm”. To wszystko co mam do powiedzenia.

DW: Rozumiem. Jest jeszcze jedna historia, która mnie fascynuje “Ripley’s Believe It or Not” z lat 40 czy 50, nie pamiętam dokładnie. Miał on tam coś co nazywał “Chłopczykiem Atta” (AttaBoy).

Była to Istota humanoidalna zupełnie takiego samego rozmiaru jak Istota z Atacama. Jedyną różnicą pomiędzy nimi jest to, że jej głowa jest bulwiasta i okrąglejsza …

ES: Tak, widziałem to.

DW: … w przeciwieństwie do tego jak wygląda ta druga Istota.

ES: Tak, na pewno widziałem tą Istotę.

DW: Jest ona pod wieloma względami bardzo podobna do tej drugiej. Czy uważasz, że jest to ten sam gatunek biologiczny?

ES: Nie, nie sądzę. Raczej na pewno nie gdyż jest tam zbyt dużo różnic. Miałem okazję przyglądnąć się tamtej istocie dość dokładnie. Wierzę, że nie jest to ten sam gatunek lub fenotyp.

DW: Czy myślisz, że może to być również w jakiś sposób Istota Pozaziemska?

ES: Bez przeprowadzenia odpowiednich testów nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie; nie chcę tutaj spekulować.

DW: Zgadza się.

ES: To byłoby nie uczciwe.

DW: Jest jeszcze inna rzecz jaką nosili na naszyjnikach ludzie z Wysp Wielkanocnych. Były to pewne figurki.

ES: Zgadza się.

DW: Gdy porównasz je z Istotą z filmu “Sirius” to wyglądają one tak samo. Jedyną różnicą jest charakterystyka ich twarzy, która jest stylizowana na twarz ludzką z większymi, okrągłymi oczami i bardziej wyrazistym nosem oraz ustami. Jest to po prostu nadmiernie przerysowana twarz ludzka z ogromnymi oczami.

ES: Mhm (przytakująco).

DW: Klatka piersiowa z żebrami wygląda inaczej, ale poza tym ciało jest dokładnie takie same jak tamtej Istoty. Ludzie z Wysp Wielkanocnych mówili, że Istoty te były nosicielami wiedzy i mądrości.

ES: Zgadza się. Wydaje się, że jest tam jakieś połączenie.

DW: Jak sądzisz o co tu chodzi?

ES: Nie sądzę, żeby były one (ściśle ze sobą) powiązane. Tak jak powiedziałem wcześniej nie posiadam wystarczającej wiedzy na temat tej historii. Wiem tyle ile mi tu przekazałeś i widziałem jakieś zdjęcia w przeszłości i zdaję sobie sprawę, że jest tutaj pewna korelacja pomiędzy tymi ciałami. To wszystko co mogę powiedzieć.

Nie wiem czy te ciała są zmumifikowanymi oryginałami czy replikami ale wiem, że czasami podczas mumifikacji dochodzi do pewnego obrzęku w zależności od tego w jaki sposób i gdzie są one pochowane.

Te czynniki mogą doprowadzić do zmian i deformacji pewnych części ciała, szczególnie układu kostnego w różne …

DW: Zgadza się.

ES: Zupełnie jak w skamielinach w zależności od minerałów jakie są tam zawarte przybierają one różne kształty i kolory.

Bardzo ciekawym zagadnieniem jest badanie mumii w zależności od tego w jaki sposób i gdzie zostały pochowane oraz jaka towarzyszyła im temperatura oraz wilgotność powietrza. Wszystkie te czynniki grają tutaj ogromną rolę. Tak samo sprawa się ma z Istotami (o których tutaj mówisz).

Rozumiem dlaczego zadajesz te pytania gdyż wygląda na to, że są one pod wieloma względami podobne do siebie, jednak … ja również widzę tam wiele różnic. Bez zbadania wszystkich trzech ciał, nie mogę powiedzieć nic więcej.

Zgadzam się jednak z tobą, że wszystkie trzy ciała są do siebie bardzo podobne.

DW: Rozumiem. Dziękuję ci za udział w programie. Jest to bardzo fascynująca historia i mamy jeszcze więcej rzeczy w zanadrzu.

ES: Doskonale.

DW: Jeszcze raz dziękuję za przybycie do studia.

ES: Dziękuję za zaproszenie. Doceniam to.

DW: Oglądaliście program “Kosmiczne Ujawnienie”, jestem gospodarzem i nazywam się David Wilcock i goszczę tutaj naszego specjalnego gościa Emery Smitha.

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.  

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-secrets-at-the-south-pole.html  

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

KU: Podmorskie Bazy

Sezon 9, Odcinek 5

Data publikacji odcinka: 29 grudnia 2017

DW: David Wilcock

CG: Corey Goode

DW: Witam ponownie w programie Kosmiczne Ujawnienie. Nazywam się David Wilcock i jestem gospodarzem programu. W tym odcinku razem z Corey Goode będziemy omawiali podmorskie bazy. Witaj w programie Corey.

CG: Witam, dziękuję.

DW: Prawdopodobnie większość naszych widzów spotkała się z dziwnym zdjęciem, które od zawsze krąży po Internecie i które przedstawia ogromną maszynę wiertniczą z napisem “Amerykańskie Siły Powietrzne”. Jest ona biała a przy niej widać stojących ludzi, którzy wyglądają jak krasnoludki w porównaniu z jej rozmiarem. Czym jest to urządzenie? Czy dzięki niemu można wiercić podziemne tunele?

CG: Tak. Jest to taka duża maszyna-kret z napędem nuklearnym służąca do drążenia tuneli, która kruszy i topi na szkło skały w miarę jak porusza się do przodu.

Mają ich oni tam kilka rozmiarów i typów lecz ten o którym tutaj mówisz wydaje mi się, że jest nazywany maszyną olbrzymią, która tworzy ogromne tunele w różnych typach skał na nieograniczone odległości. Pod dnami oceanów stworzono system tuneli, który obiega wszystkie kontynenty.

DW: Przerwijmy to na chwilę, czy uważasz, że istnieją podziemne miasta, które są ciągle budowane? Czy sądzisz, że są one prawdziwe?

CG: Ha, ha, ha.

DW: Ha, ha, ha.

CG: Wiem, że one istnieją – widziałem zdjęcia i filmy. Gdybyś zobaczył filmik z takiego miejsca to pomyślałbyś, że patrzysz na luksusowy apartament w hotelu w Dubaju. Wyglądają one bardzo futurystycznie. Bardzo często na środku przynajmniej dwóch docinków kompleksu znajdował się szeroki otwór biegnący wzdłuż jednej strony i sięgał aż poza granice budynku właściwego i przechodził dalej do tego, co najprawdopodobniej było jaskinią w czasie rozpoczęcia budowy. Zdjęcia, które widziałem wyglądały niemalże jak wzięte żywcem z przelatującego drona i można na nich było zobaczyć ogromne, zaokrąglone windy. Gdy starają się przekonać ludzi by wstąpili do Tajnego Programu Kosmicznego to właśnie takie obrazy im pokazują: „Widzisz, posiadamy kosmiczne bazy, które są zaawansowane jak te w filmie Jetsons”.  Są one oczywiście budowane dla elit. W bazach wojskowych panują spartańskie warunki i gdy się w nich znajdziesz to nie możesz tak naprawdę odróżnić ich od tych znajdujących się na powierzchni ziemi.

DW: No wiesz, brzmi to całkiem inaczej niż ludzie mogliby sobie wyobrażać. Większość ludzi widzi obraz podziemnej bazy z pewną ilością wydrążonego gruntu, który został uformowany w kształt budynku czyli to podziemne skały tworzą strukturę tej całej konstrukcji. Wszystko co tam jest to tylko korytarze i pomieszczenia użytkowe.

CG: Tego typu placówki również istnieją.

DW: Naprawdę?

CG: Tak. Wiele z nich jest utworzonych w formie bardzo długich, wąskich  korytarzy wydrążonych pod powierzchnią ziemi, które w kilku rzędach biegną równolegle do siebie a niektóre z nich odbiegają od siebie pod kątem prostym.

Taka sama ich liczba odbija w przeciwnym kierunku a następnie łączą się ze sobą. Jednak te budowle nie znajdują się zbyt głęboko pod ziemią i usytuowane są zazwyczaj pod istniejącą już bazą lub innym kompleksem budynków.

DW: Czy zawsze są one drążone (tą maszyną) czy może …?

CG: Nie. Na przestrzeni lat wypróbowano tam bardzo wiele różnych sposobów tworzenia tuneli zaczynając od metod konwencjonalnych aż po … przeprowadzanie specjalnych eksplozji nuklearnych, które topiły skały by po stwardnieniu utworzyć szklaną kopułę. Wiele z nich zawaliło się z powrotem. Wtedy oczyszczano teren używając przy tym wszystkich dostępnych środków i kończono robotę.

DW: Czyli używano tam typowych ładunków jądrowych? To one tworzyły ogromne jaskinie podziemne nawet, jeśli była to lita skała?

CG: Zgadza się.

DW: Rozumiem.

CG: Bardzo często drążono bardzo głębokie szyby, umieszczano tam ładunki z C4 (https://pl.wikipedia.org/wiki/C4 ), który detonuje z prędkością prawie 10 km/s i obraca najtwardszą skałę w pył. Następnie usuwano stamtąd urobek.

Oczywiście, że dysponują również tymi maszynami wiertniczymi. Ostatnio wynaleziono nawet materiały wybuchowe nowej generacji, które po zdetonowaniu zostawiają niemalże sferyczną przestrzeń w litej skale i prawie ani śladu promieniowania radioaktywnego.

DW: Jak daleko sięga twoja wiedza odnośnie budowania przez nas pierwszych baz podziemnych?

CG: Pierwsze budowy baz podziemnych rozpoczęły się jeszcze przed I Wojną Światową.

DW: Jeszcze przed I Wojną Światową?

CG: Tak, to robi wrażenie. Był to jednak czas gdy tak naprawdę uczyliśmy się jak to robić. Sprawy stały się naglące dopiero w erze bomby atomowej w chwili gdy nie tylko ją wynaleziono ale także opracowano sposoby wynoszenia jej, które w rzeczywistości były ogromnymi, podziemnymi bunkrami umożliwiającymi dostarczenie pocisku balistycznego pod warstwę skalną i odpalenia go tam.

Musiano nadganiać system broni, który tam opracowywano. W miarę jak poruszano się głębiej pod powierzchnię ziemską technologia stawała się coraz bardziej wymyślna.

DW: Czy nie istnieje problem ze wzrostem temperatury w miarę poruszania się coraz głębiej w skorupę Ziemi? W jaki sposób radzono sobie z tym problemem?

CG: Posiadają tam pełna klimatyzację kontrolującą warunki otoczenia … Są to szczelnie zamknięte systemy, które posiadają powietrze i wszystko co potrzeba. System taki można utrzymywać pod ciśnieniem i kontrolować panujące tam warunki atmosferyczne.

DW: Czyli mówisz nam, że niektóre z kompleksów, które zbudowane zostały przez naszych ludzi posiadają rzeczywiste budynki, które wyglądają jak miasta?

CG: Te, które zostały zbudowane w formie podziemnych miast dla naszych tzw. elit i ich rodzin, by mieli gdzie uciec.

DW: Czy mają tam rzeczy takie jakie wspominaliśmy przy omawianiu cywilizacji z Wnętrza Ziemi? Czy są tam drzewa, jeziora i rzeki wraz z budynkami mieszkalnymi?

CG: Używają tam procesu hydroponicznego. Jest tam również życie roślinne, które pomaga im zbalansować czający się wszędzie dwutlenek węgla. Również ich system nawadniania jest systemem zamkniętym. Mają tam tego typu rzeczy, ale nie znam dokładnie pełnego zakresu.

DW: W jaki sposób znajdują wodę pitną? Czy podłączają się do żył wodnych lub podziemnych rzek?

CG: Tak. Problemem jest tam osuszanie z wody obszarów.

DW: Naprawdę? Przejdźmy teraz na chwilę do Phila Schneider’a, który jest również informatorem, który ujawnił się i mówi o usytuowanych bardzo głęboko pod ziemią Bazach Wojskowych lub DUMBS … W czasie gdy o tym mówił, był bardzo mocno ośmieszany przez większość ludzi należących do społeczności ufologicznych, jednak wkrótce po ujawnieniu umarł. Od tamtego czasu bardzo wiele rzeczy, które są przekazywane przez innych potwierdzają jego doniesienia.

CG: Tak. Istnieją bazy wojskowe i różne placówki podziemne praktycznie wszędzie – również pod miastami, w których mieszkamy. Chcę tutaj powiedzieć, że ludzie wchodzą do budynku następnie jadą windą w dół i docierają do miejsc, o których reszta społeczeństwa nie ma pojęcia.

Zjeżdżają kilkanaście pięter niżej, czego nie są świadomi nawet ludzie pracujący w tych budynkach. Tam znajdują się podziemne systemy kolei, które zabierają ich do różnych lokalizacji na drugim końcu świata w ciągu godziny czy dwóch gdzie podejmują swoją pracę w podziemnych bazach.

Są one porozrzucane dosłownie wszędzie.

DW: Spójrzmy na mapę USA, którą naszkicował Phil Schneider. Przedstawia ona szereg okręgów gdzie zlokalizowane są podziemne bazy oraz ciąg linii łączących je, które pozorują przebieg tuneli podziemnych.

CG: Jest ona bardzo niekompletna.

DW: Mówisz, że jest ona niekompletna?

CG: Definitywnie tak.

DW: Dobrze. Dlaczego tak sądzisz?

CG: Dlatego, że sieć tramwajów podziemnych biegnie dalej pod dnem oceanów i łączy się z: Australią, Europą i Azją. Jest ona rozciągnięta na całą kulę ziemską.

Istnieją również bazy podoceaniczne, które mogą być usytuowane na dnie oceanu lub jeszcze znacznie niżej pod jego dnem.

DW: No cóż, wiele ludzi może mieć problemy ze zrozumieniem tego konceptu gdyż zazwyczaj to łodzie podwodne udają się w tamte miejsca lub batyskaf z możliwością nagrywania podłoża oceanów. W miarę jak poruszasz się coraz niżej ciśnienie słupa wody staje się ekstremalnie duże.

CG: Mhm (przytakująco).

DW: Jak, zgodnie z twoją wiedzą, udało im się ujarzmić tego typu techniczne problemy na dnie oceanu?

CG: Bazy o których tutaj mówię nie znajdują się na dnie Rowu Mariańskiego, a przynajmniej nie są one wybudowane przez nas. Spotkałem jednak inżyniera, który opisywał mi w jaki sposób buduje się pewne szczególne bazy pod kopułami, które są spuszczane na dno i umieszczane przez Marynarkę Wojenną. Następnie stosuje się beton podwodny w celu uszczelniania. Kopuły są umieszczane tuż nad fundamentami a następnie wypompowuje się wodę ze środka. Następnie to nacisk wody oceanicznej uszczelnia całą strukturę, która jest budowana. Fundamenty są zrobione z betonu. Następnie wchodzi się pod betonowe łoże i przedostaje przez nie pod kopułę.

Nie są one bardzo duże, ale mogą być one połączone ze sobą w kolonie.

DW: Z czego zrobione są kopuły? Jak one wyglądają?

CG: Pewnego rodzaju … nie wiem dokładnie – akryl lub plastik.

DW: Czy są one przeźroczyste czy litego koloru?

CG: Są one nieprzeźroczyste.

DW: Dobrze.

CG: Następnie zabudowuje się wszystko wewnątrz. Marynarka Wojenna wysyła wiele ekspedycji, które znajdowały przepiękne, podwodne tunele, które prowadziły do podziemnych jaskiń doskonale nadających się na stworzenie bazy po uprzednim wypompowaniu wody. W ten sposób stworzono kilka takich podoceanicznych baz.

Jest taka jedna na temat której bardzo dużo się spekuluje. Niektórzy mówią, że to oszustwo jednak jest pewien podwodny wlot prowadzący do systemu baz podwodnych na wybrzeżu Kalifornijskim, który został uwieczniony na zdjęciach satelitarnych. Było bardzo dużo gadania na ten temat na Internecie jednak umarło to śmiercią naturalną.

Były tam jakieś wrota, które normalnie są zamknięte i które odpowiadają charakterystyce dna oceanicznego i były wtedy szeroko otwarte. To właśnie tam udawały się łodzie podwodne do jeziora w Nevadzie  czy …

DW: Wydaje mi się, że to jest Nebraska.

CG: Tak, Nebraska.

DW: “Marynarka Nebraski”.

CG: Tak, zgadza się. Tędy przedostają się do jeziora oczywiście pozostając na jego dnie. Jest ono wystarczająco duże, by podwodna łódź z napędem nuklearnym mogła tam swobodnie się poruszać. Jest to coś podobnego do podziemnej bazy łodzi podwodnych.

DW: No cóż, porozmawiajmy teraz trochę ogólnie gdyż odpowiedzi jakich nam udzielisz mogą szokować. Jak wiele podoceanicznych, wybudowanych baz posiadamy jako nasza obecna cywilizacja? O ilu wiesz osobiście?

CG: Och! Mniejszych baz oraz większych jest tam kilkaset. W miarę jak budujemy nowe to napotykamy się na inne podziemne placówki wybudowane przez inne cywilizacje lub obecnie zajmowane przez Istoty Pozaziemskie. Bardzo dużo tam się dzieje. Istnieje bardzo wiele różnych typów baz podmorskich i powołano do życia nadrzędną agencję „nieruchomości podmorskich”, która działa pod powierzchnią ziemi w wielkiej tajemnicy. Wszystkie istoty, które tam są podejmują wiele sekretnych działań co obejmuje naszych ludzi z Programów o Utajnionym Dostępie (Special Access Program).

DW: W jaki sposób przypuszczalnie można pokryć koszta takich gigantycznych przedsięwzięć budowlanych?

CG: Zakładam, że udają się do Departamentu Obrony Narodowej (USA) i przedstawiają plan kosztów, wydatków oraz innych inwestycji i czekają aż zostanie on zatwierdzony. Wtedy pobierają te pieniądze z budżetu, wynajmują podwykonawców i to oni robią całą robotę. Następnie płacą im i sprawa załatwiona.

Wszystko co jest tam robione odbywa się przy pomocy … niższego szczebla TPK lub Wywiadu Wojskowego za pieniądze pochodzące z narkotyków lub wypranej gotówki czerpanej z innych nielegalnych działalności. Czasami jest to robione przy pomocy sprzeniewierzonych pieniędzy pochodzących np. z Ubezpieczeń Społecznych. Jak tylko chcą to zawsze znajdą sposób na osiągnięcie celu.

DW: Gdy spojrzymy na budowę drapacza chmur to zobaczymy, że obejmuje ona ogromną ilość podwykonawców, gigantyczne zaplecze logistyczne oraz innego wsparcia w celu dowiezienia na miejsce wszystkich materiałów budowlanych i konstrukcyjnych.

Czy istnieje rozległa infrastruktura pracowników, którzy żyją pod ziemią i są tam dostępni w celu budowania nowych placówek o których tutaj mówisz? Przecież jeśli buduje się rzeczy pod ziemią i używa ludzi mieszkających na powierzchni ziemi to wszystko to powoduje ogromne naruszenie procedur bezpieczeństwa.

CG: Zgadza się. Ogromna grupa pracowników … po prostu opiekuje się całym tym podziemnym systemem a ludzie, którzy to budują żyją tam tylko podczas wykonywania prac. Nie są oni odizolowani i przeznaczeni tylko do tej pracy. Są oni częścią tego całego Militarnego Konglomeratu Przemysłowego i otrzymują sowitą nagrodę za wykonywaną pracę.

Gdyby ci ludzie byli tam trzymani w zamknięciu i przestrzegano by bardzo rygorystycznych procedur bezpieczeństwa to nigdy nie usłyszelibyśmy ani o nich ani o tym, że istnieją jakieś podoceaniczne bazy.

DW: Czy wszystko to jest robione głównie przez kontrolowane przez Klikę (Cabal) państwa czy są tam też inne państwa, które nie są jej zbyt przyjazne jak np. Indie czy Chiny?

CG: Zaangażowane w to jest w mniejszym lub większym stopniu praktycznie każde państwo jakie mi przychodzi na myśl.

DW: Czy bazy państw nie należących do grup Kliki (Cabal) są oddzielone od ich baz?

CG: Oczywiście.

DW: Dobrze. Czyli nie są one wszystkie połączone ze sobą tunelami.

CG: Nie, są to samodzielne placówki. Tylko kilka z nich jest … chcę tutaj powiedzieć, że niewielki procent z nich jest częścią tej podziemnej, globalnej sieci komunikacyjnej a nie wszystkie, które zbudowano. Ogromna ilość z tych baz jest zbudowana jako samowystarczalne placówki w celu schronienia i dania możliwości przetrwania pewnej ilośc ludzi pomiędzy 10 a 100 lat.

DW: Hmm. Czego używa się tam do zasilania w energię elektryczną?

CG: No cóż, niektóre z nich używają wód geotermalnych lub urządzeń hydrodynamicznych. Niektóre znowu używają klasycznych metod zasilania w prąd.

DW: Hmm. Wygląda na to, że musi być dość spora ilośc ludzi, która ciągle tam żyje po to, by utrzymywać daną bazę w stanie operatywnym.

CG: Tak. Postrzega się to jak “przepustkę do raju” w razie gdyby na powierzchni ziemi nastąpił jakiś kataklizm. Nikt nie wystawi się nie niebezpieczeństwo utraty takiej przepustki jeśli jest sposobność przyprowadzenia tam swojej rodziny. Ostatnią rzeczą jaką chcieliby wtedy zrobić to narazić na ryzyko swoją rodzinę podczas jakiejś globalnej katastrofy.

DW: Czy żyją tam ludzie, którzy od pokoleń tam przebywają i nigdy nie byli na powierzchni Ziemi?

CG: W większości przypadków tak się dzieje. Słyszałem o istnieniu baz Istot Pozaziemskich.

DW: Jak sądzisz jaka jest liczba personelu, która to obsługuje?

CG: Nie ma mowy, bym to oszacował jednak teraz jest ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystkie doniesienia wywiadowcze, które do nas docierają mówią o tym, że grupy Kliki (Cabal) – będziemy używali tego określenia – dowożą tam ogromne ilości dostaw, narzędzi i sprzętu wojskowego a także rzeczy osobistych.

Jedna z najbardziej zaawansowanych baz znajduje się w Brazylii. To właśnie tam ma miejsce największa aktywność transportowa. To tam dowozi się całe kontenery z dostawami i doprowadza się ogromną ilość personelu. Informacje te pochodzą z kilku różnych źródeł i zaczęło się to dziać ponad sześć miesięcy temu (obecny odcinek pochodzi sprzed kilku lat, przyp. tłum.).

DW: Czy słyszałeś osobiście o tym, że niektóre z tych baz mogą doznać jakichś uszkodzeń lub że zostały przemieszczone przez Portale Sieci Kosmicznych lub w inny sposób zniszczone?

CG: Tak. Niektóre ze starszych baz lub tych usytuowanych bliżej powierzchni Ziemi zostały zaatakowane. To właśnie dlatego tak dużo wszelkich zasobów kieruje się na budowanie bardziej zaawansowanych baz podziemnych jak np. te, które wspominałem w Brazylii i które nazywane się “baza Zazi”. Słyszałem jeszcze kilka innych określeń na nie. Są to definitywnie bazy Kliki (Cabal) czyli grup faszystowskich lub nazistowskich.

DW: Słowo “Zazi” jest zbliżone fonetycznie do “Nazi” – czyli nazistowskie …

CG: Tak. Gdy grupy te przeprowadziły się do Ameryki Południowej to zaczęły używać nowej nazwy biznesowej. Koalicja tych grup znana była pod nazwą “Zazi” i tak się akurat złożyło, że wszystkie one były narodowości niemieckiej i miały powiązania z nazistami.

DW: Czy posiadasz wiedzę na temat jakiejkolwiek pozaziemskiej grupy działającej za twoich czasów (służby w TPK), która posiadałaby wystarczająco zaawansowaną technologię wiertniczą wytwarzającą bez żadnego wysiłku proste, ogromne tunele? Czy przewyższały one te, które posiadamy obecnie z napędem nuklearnym?

CG: Tak. “Ambasady” pozaziemskie, jak to nazywał je TPK, wyglądały jakby były w kształcie diamentu i wycięte były symetrycznie laserem praktycznie z pominięciem upływu czasu.

DW: Czyli posiadają oni metody pozbywania się urobku i nie muszą go transportować gdzie indziej?

CG: Tak.

DW: Czy działa to zasadzie pozbywania się niechcianych skał?

CG: Tak. W chwili gdy dojdziesz do pewnego etapu (rozwoju) i zrozumiesz, że wszystko (co nas otacza) jest praktycznie odpowiednio dostrojoną wibracją to manipulowanie materią stanie się dziecinną igraszką.

Dla nas tego typu rzeczy nadwyrężają nasz umysł gdy staramy się rozwikłać w jaki sposób działa ta “magia”. Dla nich jednakże … Rozumieją oni to zupełnie tak jak my rozumiemy w jaki sposób działają na naszej planecie pływy oceanów.

DW: Jak wiele z tych kilkuset baz podziemnych ma na swoim terenie zarówno Istoty Pozaziemskie jak i ludzi? Czy są one zamieszkiwane przeważnie przez nas czy czasami zdarzają się tam również mieszane załogi?

CG: Oczywiście, że w niektórych z nich pracują zarówno ludzie jak i grupy pozaziemskie. Nie mam jednak szczegółowych informacji na ten temat ale wiem, że większość z nich są to placówko badawczo-naukowe.

DW: Jest jeszcze ostatnia rzecz z jaką chcę się do ciebie zwrócić zanim zakończymy ten odcinek. Ludzie na całym świecie słyszą budzące przerażenie, bardzo niskie rezonacje podobne do dźwięków wydawanych przez trąby.

Mój informator z TPK Jacob powiedział mi, że są to otwory wentylacyjne dostarczające powietrze do tych podziemnych baz i można je częściowo otworzyć a następnie wypuszczać lub wpuszczać przez nie powietrze. Jest to tak jakby dmuchać w ogromną trąbę, która wytwarza te ogromne wibracje.

Czy masz może wiedzę na temat przepustnic powietrza o budowie przesłony z aparatu, które mogą służyć do tego celu?

CG: Co jakiś czas oczyszcza się tam powietrze … dokonując recyklingu. Niektóre z tych rezonacji, które ludzie słyszą na całym świecie mają związek z energetycznymi falami uderzeniowymi pochodzącymi z naszego Słońca … nie jest to w rzeczywistości “trzęsienie powietrza” lecz dźwięk, który wytwarza się podczas interakcji Słońca z górnymi częściami naszej atmosfery.

DW: Czy masz wiedzę na temat tego, że wentylowanie podziemnych baz również może wytwarzać tego typu niskie rezonacje?

CG: Tak, to ma miejsce. Powoduje to bardzo dziwny dźwięk niemalże jak syreny podczas tornada.

DW: Czyli mówisz, że dźwięki te mogą być rezultatem okresowego wymuszanego ruchu powietrza w szybach wentylacyjnych prowadzących do tych podziemnych placówek.

ZG: Zgadza się.

DW: Metalowy dukt wentylacyjny wpada w drgania.

CG: Zgadza się. Od czasu do czasu muszą dokonać recyklingu powietrza.

DW: Dobrze. Dziękuję Corey za udział w programie. Jest to bardzo ciekawy odcinek i mam nadzieję, że Was również to zainteresowało. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”, nazywam się David Wilcock i dziękuję za uwagę.

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.  

Strona źródłowa (wraz z grafiką): https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-undersea-bases.html 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego