KU: Technologie Używane w Podziemnych Bazach

Sezon 9, Odcinek 6

Data Publikacji: 3 stycznia 2018

DW: David Wilcock

ES: Emery Smith

DW: Witam ponownie w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i jestem gospodarzem programu i towarzyszy mi tutaj nasz specjalny gość Emery Smith. Ma on nam do przekazania oszałamiające informacje i ma bardzo dużo do stracenia.

Witaj w programie Emery.

ES: Witam i dziękuję David za zaproszenie do studia i bardzo to doceniam.

DW: Miło mi.

ES: Tak, to zabawne.

DW: Naprawdę bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałeś się wystąpić przed kamerami. I tak uważam, że powinieneś to zrobić znacznie wcześniej.

ES: Wiesz, starałeś się mnie do tego nakłonić przez ostatnich 10 lat a ostatnie wydarzenia przekonały mnie, że ze względu na moje osobiste bezpieczeństwo będzie lepiej jak zacznę edukować publiczne audytorium; w końcu ludzie zasłużyli na to, by wiedzieć co się dzieje.

Zawsze w to wierzyłem jednak uważam, że na wszystko musi przyjść odpowiedni czas.

DW: Tak. Wygląda na to, że gdy zaczęliśmy wchodzić nieco głębiej w osobiste sprawy to bardzo wielu informatorów, z którymi rozmawiałem również doznało pewnych doświadczeń zanim jeszcze zetknęło się z tymi kosmicznymi rzeczami.

Bardzo mnie ciekawi: czy spotkały cię jakieś niezwykłe wydarzenia przed przystąpieniem do służby wojskowej, które mogą mieć związek z przekazywanymi przez ciebie informacjami?

ES: Oczywiście, że tak. Były to sprawy osobiste ale mogę ci prosto z głowy powiedzieć, że mój dziadek służył w wojsku a mój ojciec służył w Marynarce Wojennej zanim się jeszcze urodziłem. Zawsze chciałem służyć w wojsku.

Wydaje mi się, że moje pierwsze spotkanie z Istotami Pozaziemskimi miało miejsce 1979 roku.

[…]

Czytaj ciąg dalszy:

KOSMICZNE UJAWNIENIE: TECHNOLOGIE UŻYWANE W PODZIEMNYCH BAZACH

Mega-Aktualizacja Corey Goode: Grupa Anshar i Oumuamua

 

CZĘŚĆ II

Oryginalna data publikacji: 11 stycznia 2018 r., 11:11PM

COREY GOODE: Spodziewałem się, że zostanę dostarczony z powrotem do mojego pokoju skąd mnie zabrano lecz nagle znalazłem się w Kompleksie Świątynnym Anshar.

Zauważyłem Aree i jej siostrę zmierzające w moim kierunku z ogromnymi uśmiechami na twarzach.

Przywitały mnie entuzjastycznymi uściskami i poprowadziły do jednego z holów, który biegł do jaskini tam gdzie kiedyś znajdowało się ich miasto.

Wsiedliśmy na jeden z Autobusów Anshar i wlecieliśmy do bąbla tymczasowej anomalii czasoprzestrzennej. Osiedliśmy na szczycie kopuły, która posiadała lądowisko podobne do tych dla helikopterów.

Weszliśmy do budynku przez drzwi na dachu i szybko poruszaliśmy się docierając do niewielkiego pomieszczenia, które posiadało dwa owalne tunele biegnące w dół przez podłogę. Były one tak małe, że ledwie jedna osoba mogła się przez niego przecisnąć.

Członkowie delegacji stawali kolejno nad tunelami i wlatywali w dół dwójkami. Gdy przyszła moja kolej stanąłem nad otworem i spodziewałem się, że wpadnę w dół. Czułem jednak, że stoję na litym gruncie nawet pomimo tego, że widziałem głowę jednego z delegatów znikającą pode mną. Gdy zacząłem się poruszać w dół to miałem odczucie jakbym jechał windą. Przeszliśmy przez budynek gdzie było wiele ludzi, którzy wykonywali swoje codzienne zajęcia.

LATAĆ JAK SUPERMAN

Zauważyłem, że przestrzeń nad naszymi głowami służyła ludziom jako wejście do tego budynku. Wyglądało to tak jakby przechodzili przez ściany bez drzwi.

Poszliśmy za grupką ludzi do wyjścia. Poczułem na ciele nagłe ciarki niewielkich ładunków elektrycznych gdy przechodziliśmy przez ścianę. Gdy wyszliśmy z drugiej strony od razu rzuciło mi się w oczy, że znajdujemy się w wiejskiej części Miasta Anshar. Przeszliśmy przez bardzo wąską uliczkę na której znajdowali się ludzie w różnym wieku, którzy spacerowali lub latali w powietrzu jak Superman. Widok ten był oszałamiający.

Odnotowałem, że ludzie ci uśmiechali się fruwając podczas wykonywania rutynowych zadań. Z tła nie dochodziły nas żadne dźwięki ani nawet odgłosy ludzi wykonujących swoje zwyczajowe czynności, do których byłem przyzwyczajony. Było tam bardzo cicho i spokojnie.

Następnie poprowadzono mnie do ogromnego budynku z kopułą, który był miejscem zamieszkania całej społeczności i to właśnie tam mieszkała Aree i jej siostra.

NADARZAJĄCE SIĘ MOŻLIWOŚCI

Powiedziano mi, że będę przygotowywany na „nadarzające się możliwości”, które zostaną mi przedstawione w ciągu kilku kolejnych lat.

[DW: To zazwyczaj oznacza możliwości odpracowania ciężkich długów karmicznych, które należy przepracować na swojej ścieżce duchowej. Cierpnie jest postrzegane w Prawie Jedności jako „możliwości”]

Powiedziano mi również, że będę przygotowywany do spotkania z Opiekunami w podczas nadchodzącej ceremonii w niedalekiej przyszłości. Zaznaczono, bym na razie zachował wiele z tych informacji oraz treści rozmów z jej ludźmi dla siebie.

[DW: Niektóre z nich dotyczyły mnie osobiście. Było to na tyle fascynujące, że całkowicie zmieniłem strukturę mojej nowej książki „Awakening in the Dream”]

Poinformowano mnie, że uzyskałem pozwolenie na pozostanie z grupą Anshar przez jakiś czas podczas tych przygotowań. Pod koniec tego roku ponoć powrócę do nich na dłuższy czas.

Zacząłem martwić się tym, że nie miałem przy sobie ani ubrań ani przyborów toaletowych. Aree zauważyła mój niepokój i nie czekając nawet aż jej to zakomunikuję odpowiedziała: „Zaspokoimy wszystkie twoje potrzeby podczas pobytu tutaj”.

INDYWIDUALNE ZAKWATEROWANIE

Wprowadziła mnie do niewielkiego pokoju z łóżkiem i gestem wskazała mi rzeczy pierwszej potrzeby, które leżały na nim. Gdy spojrzałem tam to zobaczyłem ubrania, które były wyciągnięte żywcem z lat osiemdziesiątych z katalogu Sears lub JC Penney. Była tam też niewielka torebka z przyborami toaletowym, które wyglądały również staro.

Wydaje mi się, że pozostawałem z nimi przez kilka dni. W tym czasie musiałem spać dwukrotnie. Ludzie Anshar tak naprawdę nie śpią. Spędzają tylko co kilka dni około 40 minut w swoich jajowatych krzesłach.

Podczas tego pobytu gdy siedziałem w jednym z tych krzeseł by uzyskać dostęp do ich sieci neurologicznej do pomieszczenia wszedł Gonzales. Wyglądał na wyczerpanego i wychudzonego.

GONZALES I RASA OLBRZYMÓW

Wyglądało na to, że wiedział o mojej obecności w tym pomieszczeniu gdyż rozglądał się za mną. Wstałem i podszedłem do niego z rozważną miną na twarzy. Gdy dostrzegł mnie podchodzącego to opadł na najbliższe, puste krzesło. Siadłem na innym i zacząłem podjeżdżać do niego bliżej.

Powiedziałem mu, że wygląda jakby uciekł z piekła.

Odpowiedział mi na to, że jest to dokładne miejsce skąd właśnie wraca. Natychmiastowo zainteresowałem się i poprosiłem o wyjaśnienia.

Powiedział, że od roku ma do czynienia z czerwonowłosą rasą olbrzymów uchodźców. Dodał też, że są oni nieprzewidywalni ze względu na ogromną traumę, przez którą przeszli.

KIEDYŚ RZĄDZILI OGROMNĄ CZĘŚCIĄ ZIEMI

Opowiadał mi jak to rasa rządziła ogromnymi połaciami Ziemi w różnych okresach czasu przed oraz po ostatniej Epoce Lodowcowej. Czuli się porzuceni przez rasę, która ich stworzyła i pozostawieni samym sobie.

Teraz już wiedzą, że ich „rasa stwórców” została w większości zniszczona w kataklizmie poprzedzającym ostatnią Epokę Lodowcową.

[DW: Gdy spytałem o to Corey to ponownie potwierdził, że istoty te zostały stworzone genetycznie w laboratoriach przez rasę, która rozbiła się jakieś 55 tys. lat temu na obszarze, który my obecnie nazywamy Antarktydą.

Rozbitkowie ci są tzw. „Upadłymi Aniołami” do których odniesienia możemy znaleźć w Księdze Henocha oraz w innych tekstach biblijnych. 

W kategoriach historii kosmicznej wygląda na to, że są oni ocalałymi potomkami rasy, która zniszczyła swoją rodzinną planetę niegdyś mieszczącą się w naszym Układzie Słonecznym a obecnie tworzącą Pas Asteroidów. . 

Jim Vieira zidentyfikował ponad 1500 przypadków znalezisk szkieletów olbrzymów w artykułach publikowanych przez główny nurt medialny przez lata 1800 aż do początku lat 1900. 

Wspólną cechą charakterystyczną tej rasy jest podwójny rząd uzębienia. Jest to wynikiem anomalii genetycznych spowodowanych przez mieszanie nieprawidłowych typów DNA]

OCALELI CZŁONKOWIE RASY OLBRZYMÓW

Gonzales powiedział mi, że Rasa Olbrzymów była używana przez Rasę Przed-Adamową do wymuszania władzy na Ziemi. Imperium to zostało również zmuszone do używania ich genetycznie stworzonych chimer i innych eksperymentalnych gatunków, które omawialiśmy już wcześniej.

Gdy Rasa Przed-Adamowa zniknęła to ludzie obrócili się przeciwko olbrzymom. Ci którzy przeżyli musieli żyć głównie w podziemiach lub w obszarach w pobliżu jaskiń. Stawiali czoła śmierci głodowej i różnym zarazom, których nigdy wcześniej nie doświadczyli.

Gdy wychodzili na polowania to bardzo często powracali z mięsem jakie udało im się zdobyć. Wiele z tych polowań kończyło się chwytaniem ludzi, którzy następnie byli przez nich pożerani.

Tak działo się przez tysiące lat od czasu Epoki Lodowcowej czyli kataklizmu, który doprowadził do zagłady Atlantydy, aż do naszych niedawnych czasów gdzie populacja ludzi zaczęła się zwiększać i staliśmy się bardziej zorganizowani.

POZOSTAWALI W UKRYCIU

To w tym czasie ludzie zaczęli polować na olbrzymów. Bardzo wielu członków rodziny olbrzymów zostało wytropionych i zabitych przez ludzi urządzających na nich polowania.

To sprawiło, że musieli się schować jeszcze głębiej pod powierzchnię Ziemi gdzie zdobycie jedzenia z dużą ilością kalorii, których potrzebowały ich ciała stało się jeszcze trudniejsze.

Zanim przystosowali się do życia we Wnętrzu Ziemi wielu z nich umarło. Bardzo szybko stali się ogromnym zagrożeniem dla kilku mniej zaawansowanych ras zamieszkujących Wnętrze Ziemi na które polowali tak często, że jedna z tych grup całkowicie wyginęła.

Był to czas ogromnego cierpienia i niepokojów dla tych istot. Wielu członków z kasty królewskiej lub kapłańskiej zaczęło układać się do komór hibernacyjnych pozostawionych przez Starożytną Rasę Budowniczych lub należących do Rasy Przed-Adamowej. Zostawili członkom swojej społeczności wyraźne instrukcje. Mieli pozostawać w ukryciu a ich członkowie mieli utrzymywać ich liczebność w takim stopniu, by przetrwać w sanktuariach, które ostatnio zostały odkryte. Miejsca te miały tam: ryby, skorupiaki, glony wodne i rodzaje grzybów, które mogły podtrzymywać przy życiu ich niewielką populację aż do czasu ich powrotu.

ODMOWA PRZYJĘCIA POMOCY ZDROWOTNEJ

Gonzales oświadczył, że próbował zawrzeć z nimi umowę, która pozwoliłaby Majom dostarczyć im technologii uzdrawiających. Rozwinęli oni ogromną traumę i inne dolegliwości fizyczne, które spowodowane były życiem pod powierzchnią Ziemi oraz dietą, która ledwie utrzymywała ich przy życiu.

Zaczął opowiadać, że około 26 członków z ich kasty Królewskiej i kapłańskiej zostało odzyskanych z komór hibernacyjnych i przywróconych do społeczności tych ocalałych olbrzymów.

Całkiem spora ich liczba była trzymana w placówkach kontrolowanych albo przez Klikę (Cabal), albo przez Drako. Powiedział również, że 130 kolejnych komór hibernacyjnych zostało przewiezionych na te obszary. Wszyscy członkowie olbrzymów przebywający w tych bazach należeli do rodziny rządzącej.

Mówił jeszcze, że rasa olbrzymów jest tak bardzo niestabilna psychicznie, że prawie wcale nie ma z nimi kontaktu. Byli oni całkowicie irracjonalni. Odmówili przyjęcia leczenia aż do czasu gdy reszta ich członków kasty Królewskiej i Kapłańskiej powróci do nich.

Ponieważ Sojusz TPK i Grupa Anshar zdołała wyswobodzić kilku z nich, to oczekiwali od nich, że będą w stanie uwolnić wszystkich.

CHCIAŁBYŚ SIĘ DO MNIE PRZYŁĄCZYĆ?

Gonzales oznajmił mi, że nie był w stanie nakłonić żadnego z nich do zaakceptowania daru uzdrowienia, który oferowali Majowie a następnie do wspólnej pracy w celu odnalezienia i uratowania pozostałych członków ich społeczności. Mówił, że panował tam ogromny bałagan, który jeszcze się pogorszył od czasu gdy zmuszono go do opuszczenia Miasta Anshar w zeszłym roku, ze względu na jego nieodpowiednie zachowanie, którym się w tamtym czasie wykazywał. Mówił, że paradoksalnie łatwiej było mu z nimi rozmawiać wcześniej przed tym jak otrzymał pomoc medyczną od Majów.

Gdy oparł się o siedzenie zobaczyłem iskrę w jego oczach. Uśmiechnął się i zapytał: “Chciałbyś się do mnie przyłączyć podczas mojej następnej podróży? Nie byłoby to po raz pierwszy gdy będziesz rozmawiać z kimś kto chce cię zjeść”. Zacząłem się śmiać: “O ile nie będzie to podobne doświadczenie do tego z Białym Królewskim Drako, to jadę z tobą”. Zapewnił mnie, że ze strażą grupy Anshar nie ma tam żadnego niebezpieczeństwa.

STARSZYZNA PRZEKONAŁA SIĘ CO DO MNIE

W tej chwili Aree i jej siostra przyszły i przyłączyły się do nas.

Bardzo ciekawiło mnie jak jej rodzina zareaguje na Gonzlaesa. Wszyscy trzymali do niego dystans jakieś 7 metrów.

[DW: Dokładnie to samo powiedział mi ostatnio Pete Peterson, że grupa ta zachowuje się w ten sposób gdy ludzie znajdują się w pobliżu. Jego otoczenie nazywa grupę Anshar Rasą Wysokich Białych]

Gdy Gonzales wszedł to zauważyłem, że członkowie rady bardzo szybko odgonili dzieci do obszaru komunalnego. Wtedy uzmysłowiłem sobie, że reagowali na mnie dokładnie tak samo gdy przybyłem do nich po praz pierwszy. Wyciągali ręce do przodu, powstrzymując mnie do zbytniego zbliżania się do ich dzieci. Zbierali się w niewielkie grupy i patrzyli się na mnie tak, jakby coś dyskutowali. Ich nastawianie do mnie zaczęło się zmieniać po tym Aree kilkakrotnie ujęła mnie pod rękę i poprowadziła w kierunku jadalni lub do jednego z członków Rady Starszych.

Gdy Gonzales tam przybył to dzieci Anshar spacerowały na tyle blisko mnie, że po wyciągnięciu ręki mógłbym je dotknąć, jednak ostrzegano mnie, bym tego nie robił.

Wkrótce po tym Rada Starszych przekonała się do mnie i zaczęto nawiązywać ze mną więcej kontaktów.

CZAS PRZYWITAĆ OPIEKUNÓW

Członkowie Rady Starszych byli około 60 cm wyżsi niż młodsi przedstawiciele grupy Anshar. Wyglądali bardzo wątle a ich nadgarstki i kości były bardzo cienkie.

[DW: Ponownie jest to dokładnie to samo co ostatnio słyszałem od Pete gdy przekazywał mi informacje nie związane z tą grupą. W miarę gdy rasa ta starzeje się staje się coraz wyższa]

Większość Starszyzny nie spacerowała wokoło tylko latała tak jak to robił Superman. Złapałem się na przerażeniu gdy widziałem ich jak włączają tą umiejętność, wzbijają się w górę i wolno odlatują. Wraz z Aree, jej siostrą i Gonzalesem pobyliśmy tam jeszcze przez jakiś czas. W chwil gdy skończyliśmy nasze konwersacje powiedziano mi: “Czas na Hanush by zapoznał się z Opiekunami”. Wkrótce mieliśmy się udać na spotkanie z Radą Ambasady Saturna. Pożegnałem się wtedy z poznanymi członkami rodziny Aree.

ŚWIĄTECZNY OBRZĘD 

Udaliśmy się do Autobusu Anshar. Przelecieliśmy przez bąbel tymczasowej anomalii czasoprzestrzennej i wylądowaliśmy z powrotem w jaskini. Weszliśmy ponownie do korytarza Świątyni a następnie przeszliśmy do ogromnego pomieszczenia ze sklepieniem w kształcie kopuły. Widziałem tam członków siedmiu różnych grup z Wnętrza ziemi, którzy stali w kolejce czekając na wejście do pokoju oczyszczeń.

Zabrano mnie z pominięciem kolejki prosto to tego pomieszczenia, a gdy zakończyliśmy ceremonię oczyszczania to założyłem szaty i sandały.

Aree miała przy sobie na biodrze niewielką torebkę, do której włożyła moje ubrania. Wtedy spojrzała w górę i powiedziała mi, że ceremonia niedługo się zacznie i dostąpię zaszczytu dzielenia jej wraz z jej ludźmi.

Powiedziano mi, że celem tej ceremonii jest przygotowanie się oraz przywitanie Opiekunów. Odpowiedziałem, że będzie to dla mnie zaszczytem. Wydawało się, że była bardzo zadowolona (z mojej odpowiedzi) i zrobiła się figlarna. W tym momencie nie było po niej widać żadnych zmartwień odnośnie zachowania odpowiedniej dla nich lini czasowej.

ELIKSIR ISIS

Gdy wylecieliśmy w Przestrzeń Kosmiczną to zauważyłem, że każdy uległ tej samej energii ekscytacji. Wtedy nastąpiło coś jakby prowadzona modlitwa i medytacja. Na koniec ceremonii podano kielichy z Eliksirem Isis.

[DW: Prawo Jedności mówi o tym, że Ra Isis i inne osobistości z historii Egipskiej były początkowo zorientowane pozytywnie. Dopiero później ich opowieści zostały skorumpowane i przeinaczone przez religijne grupy Kliki (Cabal)]

Ująłem kielich i trzymałem go jakby  był to szampan. Aree zauważyła to. Szeroko się uśmiechnęła, wzniosła swoją czarę, zamachała nią na pewnej wysokości i podniosła nieco wyżej zanim zbliżyła zaczęła z niej pić.

Zrobiłem co mogłem, by powtórzyć tą samą czynność zanim spożyłem ten Eliksir, który z początku wydawał się słodkawy ale po przełknięciu pozostawiał nieco gorzkawy posmak podobny do przeżutego płatka kwiatu.

Zarówno Aree jak i jej siostra chichotały się patrząc na mnie. Jestem przekonany, że wyraz mojej twarzy znacznie się zmienił zgodnie z tym jak się czułem w danej chwili.

OGROMNA RADOŚĆ

Zawładnęło mną natychmiastowe i bardzo intensywne uczucie euforii. Poczułem bardzo dziwne, jednak bardzo mocne połączenie ze wszystkimi obecnymi tu grupami pochodzącymi z Wnętrza Ziemi. Gdy ceremonia się skończyła zaczęli się ściskać ze sobą i ze mną również. Zapanowała ogromna radość i podekscytowanie w tym pomieszczeniu.

Zaczęli nawet mruczeć pewne niskie dźwięki ciągle się ściskając i poklepując po plecach. Zauważyłem siostrę Aree idącą w moim kierunku. Spojrzałem na Aree, która dawała mi znak, bym do niej podszedł. We trójkę poszliśmy z powrotem przejściem do tego ogromnego pomieszczenia z kopułą gdzie zazwyczaj witają mnie. Było  tam po dwóch strażników przy każdych drzwiach zupełnie tak jak ostatnim razem.

PODRÓŻ Z GRUPĄ OMEGA

Przeszliśmy przez jeszcze jeden korytarz i wróciliśmy do jaskiń tam gdzie kiedyś znajdowało się miasto. Zaobserwowałem bardzo duży pojazd latający w kształcie spodka, który zaparkowany był na posadzce jaskini. Gdy moje oczy przystosowały się do panującego tam półmroku zauważyłem, że wysunięta tam była rampa. Wtedy dostrzegłem trzech mężczyzn z grupy Omega, którzy czekali na nas u jej podstawy.

Tym razem ubrani byli w jednoczęściowe kombinezony o kolorze ciemno niebieskim. Po lewej stronie klatki piersiowej widniała ośmioramienna gwiazda o kolorze żółtym. Wsiadłem na pokład i obserwowałem pozostałych członków delegacji Anshar jak wolno znajdowali swoje krzesła. Aree i jej siostra siadły po obu stronach mnie. Przechyliła się do mnie i powiedziała mi, że udajemy się z powrotem do bazy usytuowanej blisko Saturna, by spotkać “Radę Saturna”.

[DW: Jest to kolejne bezpośrednie połączenie z Prawem Jedności. Rada Saturna jest lokalną, ochronną administracją Opiekunów naszego Układu Słonecznego.

Wspomniałem na antenie radiowej, że negatywizm związany z nią został specjalnie zasiany w społeczności Ufologiczne, by wyglądali oni na szatanów. Całkowicie nie pokrywa się to z Prawem Jedności]

ŚWIADKOWIE

Gdy przybyliśmy na miejsce przywitała nas grupka ludzi z frakcji Omega o bardziej wojskowym wyglądzie. Następnie eskortowano nas do sali konferencyjnej. Ostatnim razem gdy tam byłem to w pomieszczeniu tym przebywali tylko Aree i Strażnicy. Tym razem znajdowało się tam około 40 różnych delegacji reprezentujących różne grupy z Wnętrza Ziemi. Była tam też trochę większa grupa ludzi stojąca na samym końcu sali.

Przyjrzałem się bliżej i rozpoznałem Ambasadora Micca, który machał do mnie z tej grupy. Aree powiedziała mi, bym podszedł i przyłączył się do tej grupy, która nazywała się “Świadkowie”.

Gdy zacząłem podchodzić do Micca zaskoczyło mnie nagłe pojawienie się na środku pokoju Tear-Eir i Złocistej Istoty Trójkątno-Głowej.

JESTEŚ PIĘĆDZIESIĄTYM TRZECIM ŚWIADKIEM

Tear-Eir przywitał mnie i poprosił, bym policzył świadków.

Naliczyłem 52 i poinformowałem go o tym. Wtedy powiedział: “Ty jesteś pięćdziesiątym trzecim”. Gest jego ręki sugerował, że powinienem się przyłączyć do nich. Podszedłem do Micca, który przywitał mnie jakbyśmy się nie widzieli od lat. Był bardzo podekscytowany i zaczął przedstawiać mnie innym, którzy stali blisko niego.

[DW: Ambasador Micca jest członkiem pozaziemskiej grupy ludzkiej, która niegdyś odwiedzała Ziemię i znana była pod nazwą Olmeków, https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Olmeków . Kultura Olmeków pozostawiła za sobą ogromne kamienne głowy w Mezoameryce, które rzeźbione były na ich podobieństwo.

Niebiescy Awianie przedstawili nas Olmekom przez Corey i powiedzieli, że będą nam oni w stanie pomóc w miarę jak będziemy przechodzili przez proces Wzniesienia na Ziemi. Olmekowie stosunkowo niedawno pokonali frakcję Drako na swej rodzinnej planecie, jakieś trzy pokolenia temu. Ich długość życia wynosi około 300 lat]

Micca powiedział mi, że wszystkie istoty, które były tutaj obecne miały uprzedni kontakt albo z Niebieskimi Awianami albo ze Złocistymi Istotami Trójkątno-Głowymi przed transformacją ich rodzinnego układu gwiezdnego.

Różne grupy z Wnętrza Ziemi podchodziły do Opiekunów grupka za grupką, kłaniały się a następnie zaczynały komunikację z nimi.

POJAWIENIE SIĘ STRAŻNIKÓW

W chwili gdy grupy z Wnętrza Ziemi skończyły przywitania z Opiekunami, przybyli Strażnicy.

[DW: Strażnicy są szaro skórą rasą ludzką, która poprzednio pojawiła się tylko raz w roli ochrony potężnych budowli należących do Starożytnej Rasy Budowniczych, które Corey odwiedził na planecie Wenus. Wygląda na to, że są oni projekcją (holograficzną) żywych istot, które mieszkały niegdyś razem ze społecznością Rasy Budowniczych, która odeszła stamtąd bardzo dawno temu. Nie są oni Sztuczną Inteligencją, ale wygląda na to, że należą do pewnej formy projekcji z innego świata. 

Bardzo niewiele wiadomo na ich temat. Zazwyczaj nie pojawiają się oni w żadnych działaniach TPK. Gonzales jest kolejną osobą, która kiedykolwiek ich spotkała osobiście]

Strażnicy powitali Opiekunów i zaczęli mówić.

PORAŻKA NEGATYWNYCH SIŁ

Gdy zaczęła się komunikacja to zauważyłem bardzo wiele smug różnokolorowego światła, które rozbłyskiwały bardzo szybko w tłumach. Pokaz światła skupiał się wokół Opiekunów i Strażników. Całkowicie nie wiedziałem jaka była treść przekazu.

W chwili gdy spotkanie dobiegło do końca, każdy przesunął się z powrotem formując gigantyczne koło wokół tych, którzy przemawiali na środku.

Ponownie Tear-Eir przemówił do wszystkich przez moją osobę.

Oświadczył, że Sfery, które buforowały fale kosmicznej energii i utrzymywały nasz Układ Słoneczny w kwarantannie prawie całkowicie rozpłynęły się z naszej rzeczywistości. Dalej oznajmiał, że wiele negatywnych Pozaziemskich Grup będzie musiało wezwać posiłki lub uciec stąd w miarę jak wojna będzie rozprzestrzeniała się.

Jednakże blokada wzniesiona wokół naszego Układu Słonecznego pod koniec 2014 r. przez Galaktyczną Federację zapobiegła tej opcji.

Wyjaśniono, że jedyną drogą ucieczki jaka pozostała tym negatywnym grupom jest przez Sieci Portali Kosmicznych, które są bardzo dokładnie monitorowane przez Galaktyczną Federację śledzącą wszystkie negatywne grupy ludzkie i pozaziemskie, które są w stanie ich użyć.

Ekstremalnie mała liczba istot, którym uda się stąd uciec będzie uciekinierami do końca ich życia.

DOSTARCZANIE WSPARCIA I SPOTKANIE Z NOWYMI OPIEKUNAMI

Następnie Tear-Eir zwrócił się przeze mnie do Świadków.

Zakomunikował przeze mnie, że każdy świadek jest kanałem łączącym (tę rzeczywistość) z informacjami znajdującymi się w wyższym wymiarze. Zostało nam powierzone zadanie przyniesienia wiedzy grupom świadomości zamieszkującym w każdym z naszych (lokalnych) układów gwiezdnych. W dalszej części informował nas, że wszyscy inkarnowaliśmy się z różnych grup będących częścią Galaktycznej Federacji. Setki tysięcy istot z tej samej grupy dusz żyje obecnie na swojej rodzinnej planecie. Każdy z nas przynosi ze sobą do poszczególnego systemu gwiezdnego wsparcie fizyczne i energetyczne.

Tak dzieje się z każdym układem planetarnym w miarę jak przechodzi on przez transformację energetyczną.

Następnie Tear-Eir oznajmił, że spotkamy się z dwoma grupami Opiekunów.

Co ważniejsze, ciągle będziemy pozostawali z nimi w kontakcie w miarę wejścia, poruszania się i zakończenia tej zmiany energetycznej, co ma nas dostosować do następstw tego procesu.

Partnerstwo z nimi pomoże nam w bezpiecznym przejściu do etapu końcowego, czyli ery prawdziwego decydowania o sobie samych.

NIEBIESCY AWIANIE POWRACAJĄ DO SWOJEJ PIERWOTNEJ GĘSTOŚCI

Powiedziano nam, byśmy się przygotowali na przywitanie Nowych Opiekunów. Wtedy pomieszczenie rozświetliło się olśniewającym, niebieskim światłem. Czułem wtedy wibrację każdej molekuły swego ciała.

Sala konferencyjna wypełniła się dosłownie tysiącami niebieskich sfer. Dwie nowe rasy Istot z Wyższej Gęstości stanęły przed nami.

Spojrzałem na Tear-Eir, który stał obecnie wraz z Raw-Rain-Eir i Raw-Mare-Eir -dwoma innym Niebieskimi Awianami, których poznałem w przeszłości. Obrócił się do grupy Świadków i oświadczył, że cała trójka nie będzie już manifestowała się fizycznie w naszej rzeczywistości. Zamiast tego będą utrzymywali z nami częsty kontakt w snach. Powiedział też, że każdy z nas wykonuje bardzo ważną pracę podczas snu z jednoczesnym szkoleniem jak inni na naszej planecie. Możemy się spodziewać dramatycznego nasilenia tego procesu. Każdej nocy przebywamy w pomieszczeniu klasowym pełnym astralnych studentów. Wykonywaliśmy tę pracę we śnie odkąd staliśmy się delegatami a to nasze Wyższe Ja zapobiegało zapamiętaniu zbyt wielu szczegółów na ten temat.

Podczas ostatniego Zaćmienia Słońca zeszłego lata słyszałem doniesienia o wielu ludziach, którym załadowano ogromną ilość informacji zarówno w snach jak i stanie świadomości.

Właśnie założyliśmy nową stronę internetową Projekt Pełne Ujawnienie, na której przedstawiamy 18 prezentacji dla ludzi za darmo: http://www.fulldisclosureproject.org/

SAMI MUSIMY SIEBIE ZBAWIĆ

Tear-Eir zaczął mówić, że obecnie doszliśmy do punktu, w którym musimy podjąć decyzję, by wstać z kolan i stać się naszymi własnymi zbawcami. Znaleźliśmy się na początku drogi prowadzącej do “Wielkiego Wybudzenia”, które doprowadzi nas do Renesansu Świadomości. Wiele Kosmicznych Ziaren przybyło tutaj, by doświadczyć trzeciej gęstości oraz by dostarczyć nam energetycznego wsparcia podczas procesu transformacji. Istoty te stają się obecnie w pełni świadome swoich z góry ustalonych misji. Dodał również, że nasze możliwości manifestowania znacznie się wzmocniły ze względu na dramatyczny wzrost poziomu zmian energetycznych naszego całego Układu Słonecznego, przez które obecnie przechodzimy. Jeśli zaczniemy używać naszego doświadczenia oraz umiejętności w celu dalszego wsparcia tej nagłej ekspansji świadomości to bardzo szybko odkryjemy nowe sposoby na manifestowanie naszej optymalnej linii czasowej.

Każdy nas zajmuje się misją i asystowaniem żądań w celu wydania ludziom ukrytych technologii.

Możemy postanowić robić wszystko co w naszej mocy, by pomagać i wspierać ekspansję duchowości oraz świadomości, które są obecnie dostępne dla wszystkich ludzi.

Wtedy Tear-Eir wraz z pozostałymi dwoma Niebieskimi Awianami oraz Złocistą Istotą Trójkątno-Głową poprosili, bym powiedział: “Służenie Wszystkiemu, Służenie Stwórcy”. Następnie obrócili swoje dłonie w kierunku zgromadzonych i ukłonili się każdej z obecnych delegacji. W chwili gdy to skończyli zaczęli wolno rozpływać się w powietrzu.

POWRÓT DO DOMU

Nowi Opiekunowie zwrócili się do nas i zaczęli przekazywać pewne podstawowe kosmiczne reguły w celu posuwania się do przodu. Powiedzieli nam, byśmy nie dzielili się na razie żadnymi informacjami co obejmuje nawet opis ich fizycznego wyglądu. Wtedy zniknęli.

Podekscytowanie w sali konferencyjnej sięgało zenitu w chwili gdy Niebieskie Sfery zaczęły napływać i kolejno zabierać poszczególnych świadków z pomieszczenia, jeden za drugim. Aree podbiegła do mnie szybko i uściskała mnie mocno. Wtedy wyciągnęła z torby moje ubrania i pokazała mi kąt gdzie mogłem się przebrać. Oddałem jej sandały i szaty i obserwowałem jednocześnie jak niebieskie sfery zygzakują cierpliwie czekając na nas. Zasygnalizowałem, że jestem gotowy do transportu i wkrótce ruszyłem z powrotem w niebieskim zamazanym świetle. Spodziewałem się, że wrócę do miejsce gdzie znajdowały się grupy z Wnętrza Ziemi, jednak dostarczono mnie z powrotem do domu.

Zgodnie ze wskazaniami zegara, nie było mnie tam tylko jakieś 10 minut pomimo tego, że czułem się jakbym był poza domem przez kilka dni.

PRZYGOTOWANIE NA SPOTKANIE Z TPK

Jak zazwyczaj po takich spotkaniach, przez kilka kolejnych dni zatopiony byłem w głębokich rozmyślaniach co często przybierało tak ekstremalną formę, że nie byłem świadom tego co się dzieje w moim otoczeniu.

Przechodziłem w mojej głowie przez każdy szczegół tak dokładnie, że często nie czułem styczności z gruntem. Jednakże bardzo szybko ściągnięto mnie w dół po otrzymaniu wiadomości, bym przygotowywał się na spotkanie z Sojuszem TPK w Dowództwie Operacji Księżycowych.

Byłem przekonany, że chcieli ode mnie pełnego raportu odnośnie poprzednich wydarzeń. Muszę przyznać, że denerwowałem się tym spotkaniem. Przecież Sojusz TPK musiał usunąć się ze sceny wydarzeń po tym jak Zygmunt wyciągnął ode mnie wszystkie informacje. Czułem się odpowiedzialny za śmierć dwóch szanowanych członków Sojuszu jak i również za wydanie kilku innych.

SPOŁECZNOŚĆ FUNKCJONARIUSZY W STANIE SPOCZYNKU

Gonzales powiedział mi ostatnio, że w miejscu do którego się przeprowadziłem znajdowała się dość spora społeczność emerytowanych funkcjonariuszy Amerykańskich Sił Powietrznych oraz CIA.

Potwierdziło się to gdy przeszedłem się z moim synem po sąsiednich domach na Halloween. Wielu z nich pracowało dla agencji rządowych. Kilku z nich mieszkających zaraz przy moim domu było geologami, którzy uzyskali emerytury z CIA.

Poinformowano mnie, że wokół mojego domu umieszczono wiele czujników mierzących poziom energii i atmosferę podczas gdy jestem odwiedzany lub zabierany przez grupy pozaziemskie.

SFERA NA BOISKU DO PIŁKI NOŻNEJ

Poinstruowano mnie, by dojechać samochodem do lokalnego boiska do piłki nożnej, które należy do lokalnych szkół i czekać aż mnie ktoś stamtąd odbierze. Około 2:00 po północy wsiadłem do samochodu i pojechałem do podanej lokalizacji. Siedziałem w samochodzie przez jakieś 20 minut aż do chwili gdy dostrzegłem na niebie białą kulę. Była ona bardzo jasna i schodziła z nieba poruszając się w moim kierunku. Nagle znikła zupełnie tak jakby to była bańka mydlana. Na jej miejsce pokazał mi się znany z poprzednich wizyt w DOK pojazd latający w kształcie szpiczastego trójkąta. Dryfował wolno i wylądował w miejscu między moim zaparkowanym samochodem a płytą boiska. Zostawił mi wolne przejście zanim dostanę się na pokład. Gdy podszedłem drzwi otworzyły się.

Spojrzałem do środka i zobaczyłem tylko dwóch członków załogi na przodzie. Jeden z nich machnął do mnie bym wsiadł i zapinał pasy. Wsiadłem i zacząłem je zapinać w chwili gdy wznosiliśmy się już w powietrze.

DOWÓDZTWO OPERACJI KSIĘŻYCOWYCH

W niedługim czasie docieraliśmy do Księżyca. Zdumiewał fakt jak szybko powiększył się on z niewielkiej plamy na niebie do tak ogromnego rozmiaru, że wydawało się jakbyśmy mieli się zaraz o niego rozbić.

Krater w którym mieści się DOK mijaliśmy kilka razy. Działa tam pewna technologia, która powoduje efekt mirażu ukrywając widok bazy właściwej.

W chwili gdy technologia maskująca została zdezaktywowana zobaczyliśmy DOK rozciągający się tuż pod nami i migający do nas zielonymi, czerwonymi i białymi światłami na strukturze budynków. Usłyszałem, że mamy pozwolenie na lądowanie. Wlecieliśmy prosto w otwór krateru znajdujący się w pobliżu bazy. Gdy dotarliśmy do systemu jaskiń z którymi DOK się łączył zobaczyłem pozostałą część struktury w kształcie dzwonu, która schodziła aż do samego podnóża jaskini.

Zauważyłem tam dwie platformy do lądowania z których wznosiły się i osiadały pojazdy latające. Następnie udawały się one w różnych kierunkach, w tym przypadku, podyktowanych kanałami wyżłobionymi przez lawę.

Wylądowaliśmy na jednej z platform i wysiedliśmy z pojazdu. Załoga zeszła pionową drabiną ewakuacyjną do metalowych schodów.

WINDA ZJEŻDŻAŁA NA ZNACZNIE NIŻSZE POZIOMY

Przywitał mnie tam Gonzales, który był odziany w mundur Amerykańskich Sił Powietrznych. Spojrzałem na niego na co odrzekł: “Powrót to starej maskarady, prawda?”. Wtedy jego twarz zrobiła się marsowa i powiedział do siebie: “Przestań!”.

Zeszliśmy w dół serią schodków do ogromnej windy. Stała tam młoda kobieta w mundurze podobnym do munduru Gonzalesa. Przywitała nas i powiedziała, że będzie nas eskortować na czas naszej wizyty. Zabrała nas do windy, przeciągnęła kartę magnetyczną przez czytnik a następnie umieściła swoją dłoń na jakimś innym czytniku. Winda zaczęła zjeżdżać tak szybko, że nie miałem nawet czasu by liczyć ile pięter minęliśmy. Znalazłem się obecnie na poziomie DOK znacznie niższym niż zgodnie z pozwoleniem z poprzedniego razu. Gdy spojrzałem wokół to trochę się rozczarowałem. Wszystko co mogłem dojrzeć to drzwi i korytarze, które były dokładnie takie same jakie można zaobserwować w placówkach naukowych na Ziemi.

Zamierzam rozpocząć współpracę z artystami grafiki komputerowej, by zilustrować te budynki do których uzyskaliśmy dostęp w DOK. Opublikuję je na mojej stronie https://www.secretspaceprogram.com wraz z Jordanem Sather’em w serii 12 częściowych filmów online, pt. “Ujawnienie Tajnego Programu Kosmicznego”.

SPOTKANIE Z SOJUSZEM TAJNEGO PROGRAMU KOSMICZNEGO

Poprowadzono mnie na poziom podobny do tego, który widziałem już poprzednio. Znajdowała się tam sala konferencyjna a także ogromna winda, która była na samym końcu piętra. Razem z Gonzalesem weszliśmy do sali gdzie garstka ludzi, która tam siedziała nagle powstała. W chwili gdy przechodziłem przez to pomieszczenie skanowałem członków Sojuszu TPK, by znaleźć znajome twarze. Ludzie ci wydawali się bardzo zdenerwowani wizją spotkania z Gonzalesem i mną. Spojrzałem wtedy na sam koniec stołu i doznałem szoku gdy zobaczyłem Zygmunta siedzącego i uśmiechającego się pod nosem na mój widok!

[DW: Zygmunt jest wysokiej rangi półkownikiem Amerykańskich Sił Powietrznych, który miał być kluczową postacią w MKP TPK (Militarny Konglomerat Przemysłowy Tajnych Programów Kosmicznych) ukazany ludziom podczas zaaranżowanego, częściowego ujawnienia. 

Nagle ludzkość odkryłaby, że posiadamy już zaawansowane, międzyplanetarne statki kosmiczne i znaleźliśmy ruiny budynków należące do Starożytnej Rasy Budowniczych w całym naszym Układzie Słonecznym. Częściową narracją tego “ujawnienia” miała być informacja o tym, że nie znaleziono żadnych żyjących osobników należących do Istot Pozaziemskich a tylko ruiny ich budowli. 

Celem ten niespodzianki było ściągnięcie presji z Realnej Władzy po tym jak Sojusz miał im zadać ostateczny cios wykańczający ich. 

Zygmunt porwał i torturował Corey 12 razy i użył go, by wydał członków Sojuszu TPK. Próbki włosów pobrane od Corey ujawniły śladowe ilości pierwiastków, o których Zygmunt wiedział, że musiały pochodzić z lokalizacji spoza naszej planety. Zaczął prowadzić dogłębne dochodzenie i w ostateczności odkrył, że Corey mówił prawdę o międzygwiezdnym TPK należącym do Marynarki Wojennej. Po tym Realna Władza postanowiła wyeliminować Zygmunta. Ostatecznie odkryliśmy, że musiał się ukryć]

INTUICYJNY EMPATA? 

Powiedziałem do Zygmunta: “Łał! Tutaj jesteś”. Kontynuowałem: “Jestem trochę zszokowany widząc cię tutaj po wszystkich moich sprawozdaniach, w których podejrzewałem, że możesz być wykorzystany do zinfiltrowania Sojuszu TPK”.

Zygmunt wstał i zaczął krzyczeć na mnie.

Wykrzykiwał, że nie mam pojęcia co musiał poświęcić, by się tutaj znaleźć: “Straciłem wszystko!”. Wyciągnął palca wskazując na moją twarz i powiedział: “Do dupy z Intuicyjnym Empatą”. Nastąpiła niezręczna cisza aż jeden facet powiedział: “Proszę usiąść byśmy mogli zacząć spotkanie”.

CIĄGLE MI NIE WIERZYSZ? 

Usiedliśmy z Gonzalesem i zaczęliśmy przekazywać szczegóły oraz tajne sprawozdania tym razem na temat Majów. Opisywał on również szereg innych ras pozaziemskich, które odwiedził gdy był z Majami.

Następnie poproszono mnie o przekazanie sprawozdania odnośnie moich ostatnich spotkań z Sojuszem Istot Kulistych, z grupą Anshar i Super Federacją. W miarę jak przekazywałem informacje Zygmunt przybrał iminę niedowierzania w chwili gdy wspomniałem Niebieskich Awian. Zapytałem: “Po tym wszystkim czego doświadczyłeś i nawet po przyłączeniu się do Sojuszu TPK ciągle jeszcze nie wierzysz?”.

Odpowiedział: “Widziałem video z pierwszego spotkania w DOK. Widziałem Wielkie Niebieskie Ptaki, tak jak każdy inny. Po prostu w to nie wierzę”. Ciągnął dalej mówiąc, że istnieje wiele różnych technologii, które mogą sprawić, że ludzie zaczną widzieć przeróżne rzeczy.

KOREA PÓŁNOCNA MOŻE BYĆ INICJATOREM

Wtedy zapewnił mnie, że był przekonany o tym, że to “Nordykowie” znowu bawią się naszymi umysłami. Chciałem się go zapytać co chciał powiedzieć, przez słowo “ZNOWU”, ale zostaliśmy wezwani do trzymania się protokołu spotkania.

[DW: Ludzie z MKP TPK wiedzą o istnieniu Nordyków czy Rasie Wysokich Białych. Odkryli również to, że istoty te potrafią manifestować wiele różnych form przy pomocy zaawansowanych hologramów. 

Była to jeszcze jedna metoda stosowana przez Realną Władzę na wyższych poziomach MKP TPK w celu “zdemaskowania” przypadków nieautoryzowanego spotkania z Istotami Pozaziemskimi]

Skończyłem moje sprawozdanie i odpowiedziałem na kilkanaście pytań od członków konferencji. Jeden z mężczyzn zaczął mówić na temat ram czasowych w których MKP TPK planowało ujawnić Opinii Publicznej pewne informacje. Scenariusz obejmował wojnę z Koreą Północną (NOKO) w celu ujawnienia ukrytych technologii, które omawialiśmy wcześniej. Zaczęliśmy również rozmawiać o sankcjach nałożonych przez Media Mainstreamowe na eks-gitarzystę zespołu muzycznego Blink-182 Tom’a Delonge’a.

KOMPROMITACJA POZA WSZELKĄ NADZIEJĄ NAPRAWY

Zapytałem ich dlaczego Delong nie współpracował z nikim z dziedziny Ufologicznej?

Zygmunt wszedł w słowo osobie, która właśnie miała mi odpowiedzieć i usłyszałem: “Ponieważ, (środowisko to) jest skompromitowane poza wszelką nadzieją naprawy”. Dalej mówił, że osobiście był zaangażowany na przestrzeni lat w zasiewanie kilku operacji psychologicznych w to środowisko. Inne społeczności Ufologiczne oraz Ezoteryczne również zostały zinfiltrowane przez to co on nazywa “Lucyferyczny Zakon Illuminati”. W miejscach gdzie Zakon ten ma swoje wpływy ludzie albo są jego członkami, albo dobrowolnie oddali się pod jego władzę.

Wtrąciłem: “Nie widziałem zbyt obszernej ewidencji na to zjawisko. Większość ludzi z którymi miałem do czynienia są bardzo chętni do pomocy (nam). Wiem, że istnieje grupa narcystycznych i socjopatycznych osobników, którzy żerują na Pracownikach Światła, ale natknąłem się na ten typ energii tylko kilka razy”.

NIE MA MOWY O ZAKOŃCZENIU RELIGII UFO

Zignorował mnie i powiedział: “W chwili gdy Jin z informacją o rozpowszechnionym na szeroką skalę satanizmie i handlu ludźmi wydostanie się z butelki, KAŻDY kto ma jakiekolwiek połączenia z Lucyferem zacznie uciekać i będzie musiał się ukrywać. Populacji ludzkiej nie będą obchodziły subtelne lub znaczące różnice pomiędzy tymi społecznościami. Wrzucą ich wszystkich do jednego wora”.

Jeden z obecnych tam mężczyzn skomentował, że w chwili gdy wszystko to wyjdzie na jaw, to spodziewa się, że ogromna liczba ludzi znowu pogna z powrotem do tradycyjnych kościołów i podda się wierzeniom religijnym wyniesionym z dzieciństwa.

Gonzales odezwał się ze sprzeciwem: “Mam duże wątpliwości odnośnie tej teorii. Po wyeksponowaniu ogromnej liczby pastorów i księży, którzy są również częścią tej siatki (Lucyferycznej), zaskoczyłoby mnie bardzo gdyby ktokolwiek zechciał powrócić do zorganizowanych religii”.

Zygmunt jeszcze raz zignorował to co było tutaj mówione i ciągnął dalej o tym, że środowiska te były tak często podburzane (przeciwko sobie) i warunkowane informacyjnie, że nie ma mowy, aby odłożyły one swoje Ufologiczne Religie oraz Zawodowe Ego na bok, by zjednoczyć się. Tyko zjednoczona organizacja w takiej postaci byłaby odpowiednim podmiotem, który mógłby zażądać od nas (Pełnego) Ujawnienia.

DLACZEGO WIĘC TEGO NIE ZROBIĄ? 

Zygmunt mówił dalej: “Pomyślcie tylko o tym jak społeczności te zareagowały na krzykliwe próby Rothschildów w celu wywołania “Wewnętrznej Wojny” w tych środowiskach oraz by zdyskredytować kilku ludzi działających w tej dziedzinie”.

[DW: Było to bezpośrednie odniesienie do tego co my nazywamy Czarnym Przymierzem. Ich działania objęły groźby śmierci skierowane do mnie, Corey i Emery Smith jak i również wprowadzanie kampanii rozmywania informacji]

Kontynuował dalej: “Dlaczego Amerykańskie Siły Powietrzne i Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony (DIA) miałyby ujawnić te technologie przez środowiska Ufologiczne?”. Mówił dalej, że obydwie te formacje postanowiły, że muszą ujawnić pewne sprawy tak, by nie były one w żaden sposób powiązane z jakimkolwiek środowiskiem Ufologicznym. Planowano ujawnić to w formie “okruchów informacyjnych”, które należało samemu połączyć. W ten sposób pominięto by najbardziej zagorzałych badaczy UFO.

Następnie przeszliśmy do innych tematów w tym  do przelotu nad DOK i w kanałach wyżłobionych przez lawę wewnątrz bazy. To miałoby wiązać się z podróżą do innej placówki nazywanej “DOK Bravo”.

COŚ NA DESER …

Osoba, która prowadziła tę konferencję skierowała naszą uwagę na ogromnego szklanego pada spełniającego rolę monitora, który wysunął się z sufitu. Zygmunt wstał i powiedział: “Mam tutaj dla was dwóch coś na deser”. Podszedł do monitora jednocześnie mówiąc:

“Monitorowaliśmy to co wyglądało na opuszczony statek kosmiczny, który poruszał się w kierunku naszego Układu Słonecznego. Była to ta sama “asteroida” w kształcie cygara, którą NASA, a za nią Główny Nurt Medialny ochrzcili Omuamua i rozpowszechnili wśród ludzi w tym samym czasie. Statek ten był bacznie obserwowany podczas zbliżania się do obszaru gdzie wzniesiono Barierę Zewnętrzną przez SIK. TPK spodziewał się, że rozbije się on w polu siłowym tej bariery lecz doznali szoku gdy okazało się, że przeszedł on przez ten region bez żadnego uszczerbku dla całej swojej struktury. Wygląda na to, że bariera ta została zniesiona, ale to właśnie wtedy po raz pierwszy Sojusz TPK uświadomił sobie ten fakt.”

SPÓJRZCIE CO TAM ZNALEZIONO

Zygmunt nadął się z dumą i powiedział: “Dowodziłem ekspedycją badającą pochodzenie i przynależność tego statku. Poczekajcie tylko jak pokażę wam co tam znaleźliśmy”.

Nagle na monitorze pokazały się wszelkiego rodzaju odczyty i pomiary. Usłyszałem również coś co przypominało starą transmisję radiową NASA. Słychać było dźwięki pilota określającego swoją pozycję, a także i statku na który chcieli się zadokować. Trwało to przez około 5 minut i widać było dwa statki kosmiczne zbliżające się spiralnie do siebie.

W chwili gdy pilot dostosował prędkość obrotową swojego statku do prędkości obiektu docelowego można było zauważyć na zewnętrznym poszyciu tego cylindrycznego obiektu pasma lodu. Było oczywiste, że wykonany był ze skały i widać było na nim liczne ślady różnych kolizji i uderzeń meteorytów.

Nagle wideo zaczęło pokazywać scenę na której ludzie w skafandrach kosmicznych przeciskali się przez wywierconą w skale dziurę.

WEJŚCIE NA POKŁAD

Wahadłowiec zadokował na tajemniczym statku kosmicznym bardzo blisko metalicznej owalnej kopuły, która osadzona była w jednej trzeciej długości kadłuba statku. Po śladach uderzeń i wgnieceniach widać było, że została ona wielokrotnie naruszana.

Następna scena pokazywała ludzi w stanie nieważkości z latarkami na klatce piersiowej, na głowach i na nadgarstkach. Rozdzielili się i rozmawiali przez system komunikacyjny wbudowany w skafandry. Jeden z nich zeskrobywał próbki z lodowej warstwy na podłogach i ścianach. Ten sam zamarznięty i organiczny osad znajdował się również na zewnątrz statku. Wyglądał on jak brudna, spieniona woda, która nagle zamarzła. Statek ten było bardzo stary. Nieznane rasy pozaziemskie wchodziły na jego pokład i ograbiały go wielokrotnie z technologii.

Zygmunt powiedział, że gdy później przebadano osad to okazało się, że po części należał on do pierwotnej załogi statku. Wiele paneli zostało usuniętych ze ścian, podłóg i sufitów pozostawiając za sobą puste komory gdzie wcześniej umieszczona była technologia.

“COŚ ZNALAZŁEM!”

Rozglądali się wokoło aż jeden z nich zawołał: “Coś znalazłem!”.

Oglądałem jak postać z kamerą przecisnęła się przez kilka otwartych paneli podłogowych i dalej przez sufit dostała się do pomieszczenia do którego go wzywano. Weszła ona do pomieszczenia, które wyglądało jakby dopiero co zostało otworzone. Panel zaklinował się o ścianę prawie całkowicie blokując drzwi.

Następnie wideo pokazało dwóch mężczyzn rejestrujących ten obraz a następnie jakieś istoty umieszczone w wysuwanych łożach jak w kostnicy, które były obecnie otwarte.

MORSKIE ISTOTY W KOMORACH HIBERNACYJNYCH

Na stole leżało zamarznięte na kość ciało dziwnie wyglądającej istoty. Wyglądała ona trochę podobnie do pterodaktyla z jaśniejszą, niebieską skórą wpadającą w kolor biały.

Zaczęto wysuwać kolejne łoża gdzie było jeszcze kilka innych typów istot. Jedna z nich miała pomarańczowo-brzoskwiniowy kolor skóry i na pierwszy rzut oka wyglądała na ssaka. Dopiero później odkryłem, że była to istota morska, która była podobna do ośmiornicy lub kalmara. Mierzyła sobie ponad 3 metry a zamiast ramion i nóg miała macki. Trzy długie palce uwydatniały się z każdej macki. Bardzo małe, prawie niewidocznie przyssawki były umieszczone na wewnętrznych stronach rąk. To potwierdziło, że był to członek oryginalnej załogi tego statku. Odkryto, że ogromna część komunalna statku była kiedyś wypełniona wodą pod ciśnieniem.

[DW: W świetle dociekań potencjalnej  tożsamości Starożytnej Rasy Budowniczych ciekawe jest ich podobieństwo do Złocistych Istot Trójkątno-Głowych, co omówimy później.

Możemy mieć tutaj do czynienia z bardzo mocno opóźnionym rozwojem ewolucyjnym rozciągniętym ponad niewyobrażalną długość czasu]

DO KOGO NALEŻY TA TECHNOLOGIA? 

Kontynuowano pakowanie ciał i transportowanie ich do ich statku. Gdy to robiono ciała zaczęły rozczłonkowywać się i latać w przestrzeni po całym pomieszczeniu. Jeden z mężczyzn chwycił kawałek panela i użył go jak szpachelki, by zabrać pozostałe części i umieścić w workach.

W tym momencie Gonzales zapytał: “Do kogo należy ta technologia?”

Zygmunt spojrzał na nas i odpowiedział: “No cóż, możemy tylko oszacować wiek szczątków organicznych na coś ponad miliard lat. Wyznaczyliśmy wsteczną trajektorię ruchu tego statku na punkt początkowy z niezbyt dalekiego nam układu gwiezdnego. Ten statek kosmiczny był uwięziony przez miliony lat na orbicie jednego z systemów planetarnych zanim nie został wyciągnięty stamtąd przez siłę naszego Słońca”.

CZY JEST TO STAROŻYTNA RASA BUDOWNICZYCH? 

Gonzales zapytał: “Czy może to być Starożytna Rasa Budowniczych?”.

Zygmunt uśmiechnął się i wolno przyłożył palec wskazujący do czubka nosa … co oznaczało, że Gonzales zgadł.

Gonzales zaczął następnie zadawać taką ilość pytań, że Zygmunt nie miał czasu na odpowiedź. Podniósł wtedy rękę do góry dając znak, by Gonzales przestał gadać, co poskutkowało. Następnie powiedział: “Tak, znaleźliśmy oszałamiającą technologię pomimo tego, że większość z niej była usunięta stamtąd bardzo dawno temu”. Dodał jeszcze: “Poczekajcie chwilkę, nie widzieliście jeszcze najlepszego!”.

PISMA I HIEROGLIFY 

Wtedy kontynuował oglądanie filmu. W tym momencie ktoś podekscytowany krzyknął, że znalazł coś jeszcze innego. Kamera pokazała pomieszczenie gdzie na ścianach i suficie znajdowały się dwa rodzaje pisma i hieroglifów. W sumie znaleziono tam kilka takich pomieszczeń. Najbardziej ekscytującym było to, że to właśnie tutaj po raz pierwszy uzyskaliśmy dostęp do jakiegokolwiek pisma należącego do Starożytnej Rasy Budowniczych.

TPK był w pełni świadom, że w ruinach każdej budowli należącej do Starożytnej Rasy Budowniczych wszystkie pisemne dokumenty i ślady ich skryptów zostały celowo usunięte. Wyglądało to tak jakby ktoś później wtargnął w tą rasę pozaziemską i chciał zniszczyć wszystkie sposoby umożliwiające nam zrekonstruowanie ich historii.

Widniały tam bardzo zawiłe, wyglądające na hieroglify litery wraz z ogromną ilością innych rytów na ścianie, które składały się z długich linii, kresek i kropek.

JĘZYK WIELOWYMIAROWY

Zygmunt oznajmił nam, że istnieją podobne starożytne języki, które zostały odkryte przez ludzi na Ziemi jak i również w kilku innych układach planetarnych naszej lokalnej gromady gwiazd. Rozszyfrowanie tego pisma nie nastręczyło większych problemów. Odkryto, że hieroglify te były mieszanką języka i wielowymiarowych form matematycznych.

Zdołano zinterpretować większość wiadomości ze statku i wysłano wyniki do kilku grup naukowych. Następnie rozmowa zeszła na informacje odnoszące się do tajnych operacji, które na razie muszę zatrzymać dla siebie.

WYCIECZKA 

Gdy skończyliśmy konferencje Zygmunt wstał i powiedział: “A teraz udamy się na wycieczkę do lokalizacji DOK Bravo. Wszystkie informacje zasłyszane tutaj są tajne aż do czasu gdy dostaniecie autoryzację na uwolnienie ich. Zrozumiano?”

Przytaknęliśmy i wstaliśmy od stołu. Zabrano nas do większej windy na tej samej kondygnacji i zaczęliśmy poruszać się w dół. Dotarliśmy do otwartej przestrzeni, która była kolejnym lądowiskiem dla statków kosmicznych.

WIELKA HALA 

Spostrzegłem, że znajdowaliśmy się pod tym samym poziomem jaskini przez który wlecieliśmy do wnętrza przez otwór krateru, gdy przybyliśmy po raz pierwszy.

Zabrano nas do ogromnego wahadłowca, który następnie wyleciał z jaskini. Wkrótce zlatywaliśmy w dół ogromnym kanałem wyżłobionym przez lawę z bardzo dużą prędkością. Wlecieliśmy w inną, jeszcze większą jaskinię gdzie w dolnej jej części na posadzce mogłem dostrzec stworzone przez ludzi struktury budynków. Usytuowane były wokół otworu wlotowego.

Najpierw udaliśmy się do niewielkiej placówki, która wyglądała jakby wyrastała z powierzchni Księżyca pośród struktur z których składało się DOK. Widziałem tam kobiety i mężczyzn ubranych w mundury Amerykańskich Sił Powietrznych a także w uniformy należące do NASA. Przywitało nas kilku doktorów, którzy byli bardzo podekscytowani na nasz widok. Powiedzieli nam, że zostaniemy wyposażeni w odpowiednie ubrania ochronne a następnie zostaniemy przetransportowani do Wielkiej Hali.

GIGANTYCZNE, STAROŻYTNE MASZYNY

Ubrano nas w te same skafandry, których używałem podczas mojej służby w TPK. Następnie udaliśmy się wraz z naukowcami na krótką sesję szkoleniową odnośnie używania sprzętu, który był dość prosty. Powędrowaliśmy z powrotem na obszar lądowiska gdzie zapakowano nas na ten sam wahadłowiec i zlecieliśmy w dół przez dolne sklepienie jaskini. W tym momencie przelecieliśmy przez sztucznie wykonany otwór, który otwierał drogę do systemu jaskiń. Była to Wielka Hala. Jej rozmiar był tak bardzo niewyobrażalny, że aż zapierało dech w piersiach. Znajdowały się tam gigantyczne, starożytne maszyny podobne do  traktorów z gąsienicami. Były tam również belki zrobione z szarego, krystalicznego materiału, które leżały pokruszone i porozrzucane na posadzce. W sklepieniu można było zobaczyć kilka ogromnych, okrągłych tuneli wychodzących w różnych kierunkach.

BYLIŚCIE JUŻ TUTAJ

Powiedziałem Gonzalesowi, że nigdy wcześniej nic takiego nie widziałem. Zygmunt spojrzał na mnie i powiedział: “Corey, byłeś już tutaj wcześniej tylko tego nie pamiętasz”. Spojrzałem na Gonzalesa, który miał taką samą zdziwioną minę jak ja. Spytałem czy miało to miejsce podczas jednej z moich służb w programie “20 i z powrotem”? Zygmunt tylko kiwnął przytakująco głową. Dodał jeszcze: “W niedalekiej przyszłości będę stał tutaj z reporterem z jakiegoś głównego kanału informacyjnego. Na razie, jednakże, wszystko co tutaj widzicie musimy utrzymywać w tajemnicy”.

Następnie zabrano mnie na oszałamiającą wycieczkę, na której ponoć już byłem wcześniej. Zeszliśmy w dół kilkoma rzędami schodów na obszar gdzie znajdował się system kolei podziemnej. Wsiedliśmy do pociągu i wyruszyliśmy na pięciogodzinną wycieczkę po tej gigantycznej, starożytnej placówce.

BYŁO TO  NIESAMOWITE

Chciałbym powiedzieć coś więcej co tam widziałem ale z wielu powodów nie mogę tego zrobić. Wszystko co mogę powiedzieć, to: było to NIESAMOWITE.

Jeśli rzeczywiście będziemy mogli w przyszłości zwiedzać te jaskinie to stanie się to punktem zwrotnym w rozumieniu ludzkiej cywilizacji.

Gdy skończyliśmy wycieczkę zabrano nas do jadalni gdzie coś zjedliśmy i wzięliśmy prysznic. Następnie zabrano nas z powrotem do DOK skąd osobnymi pojazdami latającymi dostarczono nas z powrotem do domów.

PODSUMOWANIE DAVIDA WILCOCKA

Artykuł ten przedstawia ogrom informacji do przyswojenia i przeanalizowania na tematy których można sporo spekulować. 

Ogólnie widzimy tutaj decydującą, pozytywną zmianę w wojnie o wolność zarówno na Ziemi jak i w naszym Układzie Słonecznym. Niektóre z lini czasowych, o których ostrzegano Corey nie dalej jak 6 miesięcy temu, obejmują ludzkość zdominowaną przez Drako i żyjącą w niewolniczym społeczeństwie. Ponaglano nas, byśmy pomagali sobie wzajemnie i kroczyli ścieżką prawdy duchowej. Ja sam osobiście wziąłem je sobie mocno do serca i przyłączyłem się do tej bitwy. 

Z tego powodu doznałem ogromnej ulgi gdy usłyszałem te doniesienia. Obecnie wszystko wskazuje, że znajdujemy się na bardzo pozytywnej linii czasowej a może nawet w “optymalnej tymczasowej rzeczywistości”, na temat które Corey już wcześniej był instruowany. 

Przyznaję, że jestem rozczarowany, że nie udało mi się osobiście spotkać Niebieskich Awian zanim odeszli z naszej rzeczywistości. Dotychczas moje interakcje ze światem, którego doświadczył Corey ograniczały się tylko do snów i stanów wizjonerskich mojej świadomości. Użyłem tam wielu metod w celu potwierdzenia prawdziwości słów Corey, dla swojej osobistej satysfakcji. 

Obejmuje to bezpośrednie spotkania w snach z grupą Anshar oraz innymi Istotami. 

KROKI PROWADZĄCE DO KONTAKTU

Możecie sobie wyobrazić, że od pewnego czasu zmagam się z wiarą w to co Corey przekazuje i bardzo chciałbym zobaczyć te wszystkie miejsca na własne oczy. Za każdym razem gdy pytam o te kwestie to treść odpowiedzi mówi o tym, że nie rozwinąłem w sobie jeszcze wystarczająco mocnego balansu duchowego i medytacyjnego, czyli nie jestem na to gotowy. Nie ma to dla mnie żadnego sensu gdyż wymagania opisane w Prawie Jedności odnośnie wysokiego poziomu duchowego są bardzo rygorystyczne. 

Corey nie cierpiał z powodu tej samej klauzuli ograniczenia “wolnej woli” opisywanej w Prawie Jedności skoro już odzyskał świadomą pamięć swej pracy wykonanej w TPK. Tak szczerze po części dlatego postanowiłem umieścić w swojej nowej książce wytyczne, które odebrałem odnośnie tego co należy zrobić, by przygotować się do pierwszego kontaktu. Olśniło mnie po powrocie Corey z trzydniowej wycieczki do Wnętrza Ziemi, z której przywiózł mi wiadomości, że wytyczne, które otrzymałem są dość archetypowe. 

Wszyscy możemy skorzystać z praktykowania tego konceptu. 

WYMAGA TO OGROMNYCH NAKŁADÓW PRACY

Obecnie znajduję się na etapie wprowadzania w życie szeregu daleko idących zmian, które pomogą mi osiągnąć znacznie więcej spokoju. Obejmuje to również dość prawdopodobną zmianę mieszkania, choć jestem bardzo szczęśliwy w tym, w którym mieszkam obecnie. Mam nadzieję, na szybkie wyjaśnienie tej sytuacji. 

Tylko samo myślenie o perspektywach Istot żyjących w wyższych gęstościach lub wymiarach jest bardzo ciekawe. Pod wieloma względami jest to nam całkowicie obce. Żyją one w królestwie Miłości Bezwarunkowej. Rutynowa nienawiść jakieś doświadczamy na np. portalach społecznościowych nie istnieje u nich – przynajmniej w grupach pozytywnych. Powiedziano mi, że bardzo dobrze rozwinąłem swoje możliwości intelektualne lecz ciągle jeszcze utrzymuję tylko połowę swojej skuteczności z powodu nie używania ich w moim życiu duchowym. Posiadam wszystkie narzędzia jakich potrzebuję by stać się biegły w tej dziedzinie. Po prostu nie używam ich w moim życiu codziennym. Prawo Jedności mówi o tym, że “zniekształcenie bycia ciągle zajętym” może być szkodliwe dla każdego rodzaju kontaktu z Wyższym Ja, a ja przez ostatni rok byłem bardzo, bardzo zajęty. Każdy z nas może znaleźć czas na relaks, na spowolnienie życia, oddychanie i połączenie się z naszą Wewnętrzną Istotą. 

RZECZY BĘDĄ SIĘ ZDARZAŁY 

Być może Czytelniku nie chcesz wierzyć we Wzniesienie lub w nic co tutaj przeczytałeś. Rozumiem to i nie obawiam się tego. Nawet jeśli możesz połączyć się z tymi informacjami odbierając je jako science fiction – ja osobiście wierzę, że Corey mówi prawdę – ciągle wyciągniesz z tego korzyści. Każdy z nas musi przejść przez korytarz, który nazywany jest śmiercią. Nie ma nikogo, kto by znalazł jak to obejść … przynajmniej jak na razie. Wzniesienie jest całkiem innym doświadczeniem niż śmierć. Jest to spontaniczna ewolucja – coś tak jak ponowne narodziny. 

Nie przytrafi się to nam przypadkowo. Musimy sobie na to zasłużyć … przez skrzętne wysiłki, koncentrację i pilne dążenie do celu. Określenie “wysiłki” może być tutaj mylące gdyż większa część tego procesu wymaga relaksacji, bycia szczęśliwym i wybaczania sobie oraz innym. Wiele duchowych tradycji sugeruje, że Ziemia jest szkołą w której się uczymy a gdy przerobimy daną lekcję to otrzymujemy promocję na wyższy poziom. 

Wzniesienie jest innym określeniem podobnego konceptu, jednak nie zawierającego w sobie śmierci fizycznej. 

NAUCZYĆ SIĘ  UZIEMIAĆ I RÓWNOWAŻYĆ

Wierzę, że informacje odnośnie mojego podejścia intelektualnego dotyczą wszystkiego tego co można znaleźć w omawianej przez nas tutaj dziedzinie wiedzy. Bardzo często widziałem komentarze uderzające w to, że w danej publikacji nie ma żadnych “nowych informacji”. Jest to najlepszym przykładem przerostu intelektualnego. Ponadczasowa wiedza nauczana w Prawie Jedności i wielu innych tekstach jest tym, co zawsze nosimy w sercu. Buddyści Tybetańscy wyrażają to w postrzeganiu Wszechświata, który w ostateczności składa się  ze “Świadomości, która jest Pusta”. 

Następnie należy medytować nad sobą, postrzegając siebie w kategoriach tej samej Świadomości. Najłatwiej to zrobić w przepięknych okolicznościach naszej natury. Prawo Jedności opisuje “leśną atmosferę” co oznacza rodzinny dom otoczony drzewami. Jest to najlepsze miejsce do życia, by wykonywać tego typu pracę osobistą. 

Mnisi Tybetańscy, którzy zdołali medytować nad Pustą Świadomością przez 13 lat i utrzymywać każdą myśl w pełni miłości, byli w stanie aktywować swoje Tęczowe Ciało Świetliste. Jest to znacznie trudniejsze i bardziej zaawansowane niż Wzniesienie do czwartej gęstości do której się obecnie poruszamy, jednak jest możliwe do osiągnięcia. 

Mam nadzieję, że powyższa koncepcja pomoże Wam w podejmowaniu decyzji pełnych szczęścia i miłości. Rezultat jaki z tego wyniknie może przewyższyć Wasze najśmielsze oczekiwania. 

Autor: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Strona źródłowa: https://divinecosmos.com/start-here/davids-blog/1225-abr-legacy?showall=&start=1 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Mega-Aktualizacja Corey Goode: Starożytna Rasa Budowniczych – Odzyskiwanie Dziedzictwa Ludzkości sprzed Miliardów Lat

CZĘŚĆ I

11 stycznia 2018 r., 11:11PM

Tajny Program Kosmiczny dotarł i dostał się do wnętrza tajemniczego obiektu-asteroidy w kształcie cygara, nazywanego przez NASA Oumuamua, co zostało podane w grudniowym ogłoszeniu.

Znaleziono tam Krainę Czarów z technologią, której wiek oszacowano na około miliarda lat i która zgodnie z doniesieniami informatorów należy do Starożytnej Rasy Budowniczych.

Rasa ta najprawdopodobniej pozostawiła za sobą kryształowe kopuły, piramidy, obeliski i podziemne miasta porozrzucane po całym Układzie Słonecznym a także i w sąsiednich układach gwiezdnych.

Zostało to opisane w książce “The Ascension Mysteries” gdzie przedstawiono również zniewalające fotografie pewnych ruin na Księżycu, asteroidach i w innych lokalizacjach, które były opublikowane przez NASA.

Oszałamiający “powrót do korzeni” jest tylko jednym wydarzeniem z całej serii, które rozjaśniły środowisko TPK w grudniu 2017 roku.

Corey Goode był uczestnikiem w dwóch ważniejszych wydarzeniach z całej serii wizyt, które odbył od zimy 2016 r. a być może nawet i wcześniej. W jego spotkania włączyły się wszystkie postacie omawiane w naszej sadze. Wiele z tych historii rozwinęło się w zadziwiający sposób.

Ostateczną korzyścią jest to, że w końcu udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę w tej wojnie z ciemnymi siłami, która toczy się w naszym Układzie Słonecznym a także poza jego granicami.

Moim zdaniem poniższa aktualizacja jest najlepszą i najciekawszą jaką Corey kiedykolwiek napisał. Czuję się zaszczycony i dumny z możliwości przedstawienia jej tutaj.

NIEZBĘDNE SĄ PEWNE WYJAŚNIENIA

W celu zrozumienia tego co zostanie tutaj opisane musimy uświadomić sobie, że artykuł ten jest obszerną narracją tego co zaczęło się w marcu 2015 roku. To właśnie wtedy doprowadzono Corey po raz pierwszy od wielu lat do rzekomej bazy na Księżycu, która nazywa się Dowództwem Operacji Księżycowych.

Stało się to niemalże natychmiastowo po tym gdy zakończył przekazywanie mi swoich zeznań drogą telefoniczną na przestrzeni czterech miesięcy, co jest zachowane w formie dowodów audio.

Corey twierdzi, że pracował dla Tajnego Programu Kosmicznego (TPK), który jest niepotwierdzoną ściśle tajną, zorganizowaną strukturą ludzką zapoczątkowaną w połowie XX wieku.

Powodem dla którego bardzo poważnie podszedłem do doniesień Corey jest fakt odbycia wielu rozmów z innymi informatorami posiadającymi bardzo wysoki poziom klauzuli tajności i którzy potwierdzili jego wiarygodność.

ZBYT WIELE NA SZALI

W jednym z moich ostatnich artykułów, który ukazał się w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, podałem listę moich 10 najważniejszych informatorów. W tym samym artykule zadebiutował mój kolejny informator towarzyszący mi od 10 lat – Emery Smith, który przez wszystkie te lata po cichu przekazywał mi informacje.

Twierdzi on, że przebadał ponad 3 tys. martwych ciał należących do Ras Pozaziemskich w czasie gdy pracował w Laboratoriach Sandia w bazie wojskowej Amerykańskich Sił Powietrznych na Kirtland. Wiele rzeczy, o których mi donosił zostało później zweryfikowanych przez inny niezależnych informatorów takich jak Corey Goode.

Głębia i poziom kompleksowości, którymi wykazywały się doniesienia od poszczególnych informatorów przekonały mnie, że mówią oni prawdę i rzeczywiście odwołują się do istniejącej większej struktury.

Emery zdecydował się na ujawnienie swojej twarzy po tym jak ukradziono mu wszystko co posiadał i zostawiono przeciwpancerną kulę na blacie w kuchni a następnie wciągnięto w samochodową czołową kolizję.

Jego oficjalny debiut miał miejsce w programie Kosmiczne Ujawnieni w odcinku, który został wyemitowany w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia po “miękkim starcie” dwóch poprzednich odcinków w tygodniu poprzedzającym.

Dosłownie następnego dnia trzy czarne furgonetki porwały mu psa. W ciągu kolejnych kilku godzin nagle zapadł na grypę, która zmusiła go do udania się na pogotowie ratunkowe. W chwili gdy publikujemy ten artykuł musiał on ponownie wybrać się do szpitala ze względu na dotkliwe objawy chorobowe.

Wydarzenia te potwierdzają tylko fakt, że ktoś – a mianowicie Realna Władza – bardzo nie chce, by ujawniał  te oszałamiające informacje.

COREY PRZECHODZI PRZEZ TĄ SAMĄ GRYPĘ

Co smutniejsze to samo spotyka obecnie Corey. Miał on wystąpić w programie Jimmy’ego Church’a w związku z pierwotną publikacją jego artykułu. Zamiast tego, zarówno on jak i jego córka zarazili się tą samą bardzo ciężką grypą do tego stopnia, że po jego bezpośredniej prośbie musiałem pomóc mu w ostatniej chwili z dokończeniem tej publikacji. Miał on gorączkę ponad 39 st. Celsjusza co nie jest jeszcze zagrożeniem życia o ile ona nie wzrośnie. Doświadczył również objawów dotkliwego bólu w oku po wcześniejszej operacji (siatkówki).

Mówię to tylko po to, by zaznaczyć, że wszystko powinno być ok. Nie jest to choroba, która zagraża jego życiu. Następnego dnia był już w stanie wyjść na zewnątrz.

Wszystko to sprawia, że publikacja tego artykułu staje się jeszcze bardziej nagląca tak, byście również otrzymali odpowiednie informacje w formie pozwalającej wam na przyswojenie ich nawet jeśli jesteście całkiem nowi w tej dziedzinie.

ISTNIEJE WIELE SPOSOBÓW NA ZAPOZNANIE SIĘ Z TYM

Jeśli regularnie oglądacie (czytacie) program Kosmiczne Ujawnienie to znacie przegląd informacji, które tutaj będę opisywał. Omawialiśmy dość obszernie wszystkie te historie w ciągu ostatnich 2,5 roku w cotygodniowych półgodzinnych odcinkach na łamach telewizji Gaia TV.

Co ważniejsze, przedyskutowałem całą historię raz jeszcze oraz przedstawiłem “daleko sięgające” implikacje w audycji radiowej emitowanej na żywo 10 stycznia 2018 r. Uważam, że jest ona słuchowiskiem obowiązkowym dla wszystkich, którzy pragną to lepiej zrozumieć. Pojawiam się tam w 33 minucie i 27 sekundzie i mówię przez następne 2,5 h. Na całe szczęście udało nam się omówić całą treść tego artykułu.

Corey był pod wrażeniem tego w jaki sposób udało nam się pokryć wszystkie kluczowe informacje jego aktualizacji wywiadowczych na przestrzeni jednego trzygodzinnego programu radiowego.

KLIKNIJ TUTAJ BY PRZEJŚĆ DO ORYGINALNEJ STRONY

ODŁAM CYWILIZACYJNY

By zrozumieć to co jest tutaj napisane koniecznym jest zwolnienie sobie wystarczająco dużo miejsca na ekstra wyobraźnię, by przedstawić bardzo epicką wizję przyszłości.

Wybiega ona znacznie dalej poza to co znają ludzie w Społecznościach Ufologicznych, a nawet sięga daleko poza granice wyznaczane przez większość wersji ezoterycznych. Wypadek w Roswell i odzyskane inne szczątki zaawansowanej technologii powinny dać nam możliwości rozwinięcia podróży międzyplanetarnych oraz między gwiezdnych. W wyniku tego rozpoczęło się tajemne budowanie baz w całym naszym Układzie Słonecznym w tym na Księżycu, Marsie i innych lokalizacjach.

Przeprowadzona w latach 1950 operacja “Drenaż Mózgu” rozpoczęła dziesięcioletnią, gigantyczną akcję przeniesienia do tamtych lokalizacji 35 milionów ludzi, którzy byli najbardziej utalentowanymi ludźmi z różnych dziedzin. To z kolei zapoczątkowało to co Richard Dolan nazywa “Odłamem Cywilizacyjnym” o populacji liczącej setki milionów osobników.

Mamy tutaj do czynienia z ludźmi, którzy posiadają znacznie bardziej zaawansowaną technologię niż ta, którą dysponujemy tutaj na Ziemi i którzy mają całkowity zakaz powrotu na rodzinną planetę.

Tajny Program Kosmiczny został założony i kontrolowany przez bardzo negatywną elitę rządzącą na Ziemi, którą nazywamy: Realną Władzą, Kliką (Cabal), Nowym Porządkiem Świata czy Illuminati. Pomimo posiadanej przez nich super-zaawansowanej technologii, życie w TPK było znacznie gorsze niż to prowadzone na Ziemi, co było spowodowane ich straszliwą kontrolą.

KTO TAK NAPRAWDĘ ZNAJDUJE SIĘ NA SZYCIE WŁADZY?

Podczas dochodzenia odkryjemy, że na bardzo wysokim poziomie Realna Władza jest kontrolowana przez ekstremalnie negatywne siły pozaziemskie o wyglądzie gadzim. Frakcja ta nazywana jest Drako lub Saurianie.  Wielu informatorów, z którymi rozmawiałem potwierdziło istnienie tego typu Istot co obejmuje również Williama Tompkinsa. Istoty Reptyliańskie są obecne i widoczne w TPK.

Podczas II Wojny Światowej William Tompkins osobiście przesłuchiwał 23 różnych Amerykańskich szpiegów, którzy osadzeni byli w Niemieckim TPK i którzy słyszeli o tych nieprzyjaznych Istotach Pozaziemskich, które pracowały bezpośrednio z Niemcami. Ostatnio Corey doniósł nam, że Drako są naszpikowani zaborczymi “nanoidami”, będącymi częścią niezwykle wrogiej Sztucznej Inteligencji. Celem tej SI jest w rzeczywistości zniszczenie życia biologicznego. W ostateczności nawet frakcja Drako jest tylko pionkiem w wielkiej grze manipulatorskiej prowadzonej przez SI, w celu osiągnięcia większego celu.

W wielu religijnych tekstach znajdujemy odniesienia do Szatana jako do “Zła”, które wydają się niejasno opisywać tę negatywną świadomość, która komunikuje się z nami tylko przy użyciu technologii.

SI wie, że jeśli wcieli się w formę biologiczną to zacznie podlegać Prawu Karmy i to właśnie z tego powodu komunikuje się ona z nami tylko i wyłącznie przy pomocy środków pozabiologicznych. Osiągnęła ona sukces w niszczeniu całych planet, układów gwiezdnych a nawet galaktyk, jednakże w naszym przypadku wygląda na to, że wygrywamy tę wojnę.

TAK. Jak widzicie wchodzimy bardzo głęboko do nory króliczej. W jakiś sposób, wszystkie te historie znajdują odzwierciedlenie pośród innych informatorów wysokiego szczebla.

KILKA SŁÓW O ISTOTACH POZAZIEMSKICH

Z powodu faktu, że Emery Smith postanowił się ujawnić teraz mogę precyzyjniej opisać pewne rzeczy, o których dowiedziałem się na przestrzeni lat.

Okazuje się, że nasza galaktyka przepełniona jest planetami typu Ziemia oraz innymi inteligentnymi cywilizacjami. NASA publicznie ogłosiła, że wedle jej szacunków tylko w naszej galaktyce znajduje się 40 miliardów planet takich jak Ziemia.

To czego dowiemy się z informacji z “wnętrza organizacji” to fakt, że pozaziemskie cywilizacje posiadają w znaczniej większości ciała humanoidalne a przynajmniej zbliżone wyglądem do humanoida.

Emery nazywa to formacją pięciogwiezdną: głowa, dwie kończyny górne i dwie kończyny dolne. Nie jest to utarta konfiguracja ale jest ona bardzo powszechna.

Kompleksowa biosfera, którą możemy zaobserwować na Ziemi rzekomo wydaje się być pospolitym wzorcem na innych planetach typu Ziemia. To co się tam zmienia to poszczególne rasy, które ewoluują w formę ludzką.

Z tego powodu można spotkać istoty humanoidalne, które mogą mieć wygląd charakterystyczny dla każdej formy biologicznej jaką można znaleźć na Ziemi włączając w to: insekty, formy morskie, inne ssaki, ptaki i gady.

Na całe szczęście 95% wszystkich ras przebywających w kosmosie należy do pozytywnych. Repytliańska frakcja Drako jest tak naprawdę ciemiężcą naszej galaktyki.

SOJUSZ TPK I SOJUSZ ISTOT KULISTYCH

Zeznania Corey odnośnie międzygwiezdnych społeczności wybiegały znacznie poza to co posłyszałem od innych informatorów. Ciągle jednak znał on bardzo wiele szczegółów i sciśle tajnych danych, o których już wcześniej słyszałem, ale nigdy nie opublikowałem.

Nikt z nas nie mógłby się spodziewać czegoś takiego co zdarzyło się w marcu 2015 r. gdzie pojazd latający należący do TPK wylądował w jego ogrodzie i zabrał go do Dowództwa Operacji Księżycowych.

Omawialiśmy już wcześnie, że został on wprowadzony do pomieszczenia konferencyjnego wypełnionego ludźmi różnych ras z Ziemi, którzy zazwyczaj ubrani byli w jednoczęściowy kombinezon zdradzający przynależność do TPK. Byli oni kluczowymi członkami Sojuszu zawiązanego wewnątrz TPK, który poszukiwał sposobu na złamanie kurtyny tajności i na przekazanie ludzkości całej technologii oraz wszystkich (kosmicznych) placówek.

Poproszono Corey, by wystąpił na scenie wraz z Gonzalesem, członkiem Sojuszu TPK, którego dopiero co spotkał. Tuż przed tym wydarzeniem nie podano mu żadnych wyjaśnień.

Nagle na scenie pojawiły się dwie nieznajome, wysokie Istoty Pozaziemskie, które stanęły za Corey. Poniższa ilustracja przedstawia rasę nazywaną przez nas Niebieskimi Awianami oraz Złocistymi Istotami Trójkątno-Głowymi. Na scenie pojawił się jeden przedstawiciel każdej z tych ras.

WIELKA KONFERENCJA I PRAWO JEDNOŚCI

W tym momencie Corey stał się przekaźnikiem, przez który przemawiały te Istoty do zgromadzonego tłumu. Z jakichś powodów Istoty te nie mogły się kontaktować bezpośrednio z Sojuszem TPK. Musiały mieć mediatora i wybrały do tego celu Corey.

Stało się to natychmiastowo po tym jak spędził on jakieś 4 miesiące na opowiadaniu wszystkiego co wiedział na temat TPK i ujawnił się pod swoją prawdziwą tożsamością.

Sojusz TPK zdawał sobie sprawę, że miał do czynienia z bardzo znaczącą nową grupą pozaziemską. Jednym z pierwszych pytań było: “Czy jesteś Ra z Prawa Jedności?”.

Prawo Jedności jest pięcio-tomową serią channellingową odbytą przez grupę naukowców pomiędzy 1981 a 1983 r. Książka ta ukształtowała moje całe życie odkąd zacząłem ją czytać w 1996 r. Pierwszy raz na informacje o niej natknąłem się w innej książce dr Scott’a Mandelker’a, który powiedział, że jest to bez wątpienia najlepsza rozprawa naukowa i filozoficzna jaką kiedykolwiek czytał. Zrobił doktorat z dziedziny psychologii Wschód-Zachód i miał wrażenie tak jakby uchwyciła ona najgłębszą esencję nauk Buddyjskich oraz innych religii Zachodu.

Prawo Jedności było rezultatem 20 letniego badania naukowego, którego zadaniem było doskonalenia procesu channellingu po tym jak pionier W.B. Smith udowodnił, że może ono być precyzyjne w szczególnych okolicznościach.

Słownictwo tam było bardzo trudne i wyglądało to tak, jakby źródło (channellingu) musiało stworzyć całkiem nowy język, by zakomunikować pewne koncepcje. Bardzo często zatrzymywałem się na jednej stronie po 45 minut. Materiał ten łączył ze sobą tak wiele wątków, że zacząłem mieszkać razem z Carlą Rueckert i Jim’em McCarty od 2003 do końca 2005 roku. Byłem pierwszą osobą, która zamieszkała w pokoju zadającego pytania Don’a Elkins’a, który umarł 1984 r. Pomieszczenie to pozostało niezmienione aż do mojego przyjścia.

Największą niespodzianką było dla mnie uzmysłowienie sobie faktu, że Carla i Jim byli prostymi ludźmi.

NIESPODZIEWANE POTWIERDZENIE

Kolejną niespodzianką podczas mieszkania tam było uświadomienie sobie znacznie większej wagi przekazów Prawa Jedności niż Carla nawet pomimo tego, że to jej głos wymawiał wszystkie przekazywane słowa.

Całą serię Prawo Jedności można przeczytać za darmo online i wyszukać tam kluczowych słów na stronie https://www.lawofone.info .

(Polska wersja tutaj)

Książka w twardej oprawie też może być dobrą opcją i można ją nabyć na stornie: http://www.llresearch.org

W rzeczywistości postrzegam ten materiał jako doktorat channellingowy. Don Elkins był doktorem fizyki i nawet pomimo tego bardzo często trudno było mu zrozumieć treść przekazu.

Gdy odkryłem te przekazy to dość szybko uzmysłowiłem sobie fakt, że jest to najbardziej wymowny i zmieniający całą postać rzeczy materiał jaki kiedykolwiek miałem w rękach.

Moja pierwsza książka “The Source Field Investigations” bardzo obszernie podaje udowodnione modele naukowe, które można znaleźć w Prawie Jedności. Moja kolejna książka “The Synchronicity Key” wchodzi w wiedzę o nauce cykli (czasowych). Trzecia najnowsza książka “The Ascension Mysteries” w pierwszej części podaje moje osobiste perypetie, o które bardzo często mnie pytano a w drugiej części zamieszone są informacje potwierdzające kosmiczną historię naszego Układu Słonecznego, przedstawioną w Prawie Jedności.

Obecnie, nawet pomimo napisanych przeze mnie trzech 500 stronicowych ksiąg i tak odnoszę wrażenie, że jest to tylko wierzchołek góry lodowej, biorąc pod uwagę wszystkie informacje, które zawarte są w Prawie Jedności. Nic podobnego jak ta seria ksiąg nie jest obecnie dostępne.

POTWIERDZENIE

W czasie gdy Corey pojawił się ponownie w DOK w roli gościa Sojusz wiedział już kim on jest a także to, że współpracował ze mną.  Zdawali sobie również sprawę z tego, że jeśli chcą rozmawiać z Istotami, które nazywały siebie Opiekunami, to musi to się odbywać przez jego osobę, której obecności zażądali osobiście.

Gdy zapytano ich: “Czy jesteś Ra z Prawa Jedności?”, jeden z Blue Awian odpowiedział: “Jestem Ra Tear-Eir”.

Każda odpowiedź w tej serii rozpoczyna się od tych samych wyrazów: “Jestem Ra”. Była to bardzo przekonywująca wskazówka. Była to po prostu najbardziej dosadna odpowiedź jakiej mogli udzielić zważywszy na to jak bardzo są oni przewrażliwieni odnośnie zachowania wolnej woli.

Gdy zadałem to samo pytanie po tym gdy to usłyszałem, uzyskałem w mojej głowie odpowiedź: “Wyjdź teraz na zewnątrz”. Gdy to zrobiłem to zobaczyłem czekającą na mnie przepiękną tęczę nad doliną.

Około roku później istoty te rzeczywiście potwierdziły Corey, że są one autorami serii Prawo Jedności. Do tego czasu byliśmy już przekonani o ich połączeniach z tworzeniem tej serii. Przez wszystkie lata badania tego materiału nie wyobrażałem sobie nawet, że Istoty te mogą pojawić się nam w swojej fizycznej formie. Zawsze zakładałem, że pozostaną one w ukryciu na bliżej nieokreślony czas i pojawią się tylko po tym gdy dokonamy skoku kwantowego w naszej ewolucji, który większość ludzi nazywa Wzniesieniem.

WIELKI ROZBŁYSK SŁONECZNY I WZNIESIENIE

Kolejnym kluczowym aspektem nauki zawartej w Prawie Jedności jest zakorzeniony na wiele sposobów pomysł, że przechodzimy obecnie przez proces Wzniesienia. Być może tego nie zauważamy gdyż życie wpędza nas w depresję i jest bardzo surowe, jednakże obecnie na scenę wydarzeń weszły potężne siły.

Omawiałem w swoim programie “Wisdom Teachings” fakt, że nasz cały Układ Słoneczny przechodzi przez ogromne zmiany klimatyczne podobnie jak ma to miejsce na Ziemi. Są to  potężne, pojawiające się co jakiś czas wydarzenia i dane naukowe są aktualizowane w oparciu o nie. Stają się one coraz intensywniejsze i jest to coś co każdy musi sam zobaczyć.

Zauważamy, że Słońce i planety w naszym układzie stają się jaśniejsze, gorętsze i wzrasta natężenie ich pola magnetycznego. Produkują one więcej ozonu i naładowanych (wysoko-energetycznych) cząstek a także emitują więcej promieni Roentgena itd.

35 różnych starożytnych kultur zebranych razem przez historyków Santillana i von Dechend’a przewidziało, że po przejściu przez ten proces wejdziemy w “Złoty Wiek”.

Największe z tych kultur przepowiadają, że proces ten nabierze pędu po tym jak nasze Słońce wypuści Wielką Flarę (Wyrzut Masy Koronalnej) i rozbłyśnie znacznie jaśniej niż zazwyczaj. Wszystkie sezony programu “Wisdom Teachings” poczynając od drugiego do ostatniego poświęcone są omówieniu różnych przepowiedni, które odkrywamy w związku z tym wydarzeniem. Wiedza o tym jest wpleciona we wszystkie główne religie a także w wiele starożytnych nauk. Wszystkie te podobieństwa sugerują, że musiano podjąć zjednoczone i tajne wysiłki po to, by przewidzieć nastąpienie tego zdarzenia w naszym czasie.

UKOŃCZENIE SZKOŁY ZIEMSKIEJ

Naukowcy z TPK zidentyfikowali źródło tych zmian, które spowodowane są wejściem naszego Układu Słonecznego w bardzo gorącą i naładowaną magnetycznie chmurę.

NASA tylko raz formalnie ogłosiła te dane w celu wsparcia dzieł dr Merav Opher’a na początku 2009 r. o czym donosiłem w moim programie “Wisdom Teachings”.

TPK wysłało tam swoje statki kosmiczne i badało szczegółowo tą “spienioną” chmurę cząstek jak i również określili całkowity wpływ jaki to będzie miało na nasz Układ Słoneczny. Widoczne zwiększenie ładunków elektrycznych planet w naszym Układzie są główną oznaką nadchodzącego Wielkiego Rozbłysku Słonecznego. Wszystko jest to zmierzone przez instrumenty pomiarowe i wygląda na to, że proces ten dąży do punktu kulminacyjnego. W niektórych przypadkach wygląd całych planet uległ radykalnym zmianom tylko na przestrzeni kilku ostatnich lat.

William Tompkins powiedział mi, że wszyscy ludzie z wewnątrz organizacji wiedzieli, że coś takiego nadchodzi, jednakże różne grupy miały różne pomysły odnośnie tego jak to się odbędzie i czym się zakończy.

We wszystkich pięciu księgach Prawa Jedności przeplatają się perspektywy tego, że będzie to potężny, skok kwantowy w ewolucji ludzkiej.

Tylko najbardziej negatywne istoty ucierpią bardzo w wyniku tego procesu – dla nich skończy się to śmiercią. Wszystkie inne istoty albo “ukończą ziemską szkołę” jeśli są na to gotowe albo uzyskają bilet na bezpieczną Arkę Noego, która dowiezie ich do innej planety tak, by kontynuowały lekcje “trzecio-gęstościowe”.

CZWARTA GĘSTOŚĆ (ŚWIADOMOŚCI) 

Ludzie, którzy pozostaną na Ziemi skończą w “czwartej gęstości”. W niej, istoty ciągle posiadają fizyczne ciało humanoidalne, jednakże wewnątrz jest ono bardziej energetyczne i posiada większe zdolności.

Jest to coś co wiele różnych starożytnych przepowiedni ze wszystkich stron świata mówi nam od tysięcy lat, nie podając przy tym szczegółów takich jakie można znaleźć w Prawie Jedności.

Przepowiednia Wzniesienia jest również kamieniem węgielnym we wszystkich główniejszych naukach religijnych w tym: w Judaizmie, Chrześcijaństwie, Islamie, Buddyzmie i Hinduizmie.

Ciało należące do czwartej gęstości będzie miało znacznie większe możliwości telepatyczne, będzie posiadało świadomość życia po śmierci oraz swoich poprzednich reinkarnacji do których będzie musiało się zaadaptować.

Prawo Jedności wyjaśnia to bardzo przejrzyście, że ukończenie (trzeciej gęstości) nie następuje automatycznie – trzeba sobie na to zasłużyć przez bycie pozytywną osobą. Można do dosłownie wytłumaczyć na byciu w 51% skoncentrowanym na “służeniu innym” oraz byciu kochającym i współczującym.

Dana osoba ciągle jeszcze może posiadać 49% chęci manipulacji i kontrolowania innych oraz być nakierowana na “służenie sobie”, jednakże nawet wtedy będzie w stanie osiągnąć wyższą gęstość. W zasadzie polega to na tym, że wgłębi duszy każda osoba musi być bardziej kochająca i współczująca niż manipulacyjna i kontrolująca.

Jeśli Czytelnik wyniesie tylko jedną rzecz z tego artykułu to mam nadzieję, że będzie to informacja o tym, by praktykować większe współczucie w życiu osobistym, zaczynając od teraz.

GIGANTYCZNE SFERY I 2012 r.

Byłem mocno atakowany na Internecie gdy nastąpił koniec daty Kalendarza Majańskiego i nie doszło do Wielkiego Rozbłysku Słonecznego oraz do wydarzeń prowadzących do Wzniesienia.

Wszelkie dane naukowe przemawiające za tym wydarzeniem były bardzo obszerne, jednak w miarę jak zbliżaliśmy się do tego czasu zdawałem sobie również sprawę z tego, że jako planeta nie jesteśmy na to gotowi.

TPK był bardzo ciekawe dlaczego w 2012 roku setki gigantycznych sfer wielkości planet napłynęło do naszego Układu Słonecznego, zajęło pozycje i zamaskowało się.

Ra wyjaśnił zebranym ludziom przez osobę Corey, że wszystkie te sfery mają za zadanie zapobieżeniu Wielkiemu Rozbłyskowi aż do czasu gdy będziemy na to gotowi duchowo jako kolektyw ludzki. Jedną z najważniejszych rzeczy przygotowujących nas na to wydarzenie jest doprowadzenie do Kosmicznego Ujawnienia, przynajmniej odnośnie tego kim jesteśmy i co tak naprawdę się tutaj dzieje. Obnażenie obrzydliwości Realnej Władzy obejmującej satanizm i pedofilię jest tylko pierwszym krokiem tego procesu. Znacznie ważniejsze jest, by doprowadzić do zniesienia barier tajności otaczających zjawisko UFO oraz istnienie TPK.

Budząca podziw i trwogę psychologiczna zmiana spowoduje duchowe wybudzenie mas ludzkich i w znacznie większym stopniu przygotuje nas na nadchodzące Wzniesienie.

W rzeczywistości Prawo Jedności mówi o tym, że ostatecznie to my wyznaczymy czas wystąpienia tej zmiany poprzez osiągnięcie ogólnego, kolektywnego i odpowiedniego poziomu naszej duchowości.

KIEDY TO NASTĄPI?

Ponieważ 2012 r. był fałszywym alarmem większość ludzi uważa, że cała ta historia jest “oszustwem” i przez to została zdyskredytowana. Jest to bardzo dalekie od prawdy.

Międzyplanetarne zmiany klimatyczne intensyfikują się. (Pełne) Ujawnienie na Ziemi rośnie w siłę. To co dobre staje się jeszcze lepsze a to co złe ulega pogorszeniu.

Miliony ludzi doznaje potężnych (proroczych, przyp. tłum.) snów i innych wizjonerskich doświadczeń na ciągle rosnącą się skalę. Dążymy w kierunku Wzniesienia z ogromną prędkością.

Pomimo tego, że nikt tak naprawdę nie wie kiedy Wielki Rozbłysk ma się wydarzyć to TPK użyło wielu różnych metod w celu obliczenia prawdopodobnego okna czasowego w którym można spodziewać się tego wydarzenia. Gdy połączymy doniesienia od Istot Pozaziemskich, o których wspominał Corey z wiedzą przekazaną nam przez informatorów to wiele wskazuje na to, że wydarzy się do lub w 2023 r. Być może nastąpi to szybciej ale jest bardzo prawdopodobne, że nie zostanie przeciągnięte ponad ten rok. Powtarzam ponownie, że kluczowym komponentem tutaj jest nasza kolektywna gotowość.

Sojusz TPK bardzo żywo zainteresował się tym co Ra ma do powiedzenia na temat tego wydarzenia oraz konsekwencjach jakie ono za sobą pociąga. Miało to miejsce na tym bardzo ciekawym spotkaniu w marcu 2015 roku. Sojusz odkrył, że wszystkie te gigantyczne sfery buforują (energię) po to, by proces ten przebiegł gładko. Gdy znajdziemy się blisko tego wydarzenia to sfery te rozpłyną się i usuną z naszej rzeczywistości.

Właśnie teraz to ma miejsce. Sfery te są tak ulotne, że w każdej chwili mogą zniknąć. Jest to tylko niewielka część ostatniej odprawy, którą uzyskał Corey ze strony Istot Pozaziemskich.

STAROŻYTNA RASA BUDOWNICZYCH 

W sadze Corey Goode Kosmiczne Ujawnienie pojawiło się bardzo wiele różnych ciekawych charakterów. Od czasu do czasu umieszczę kilka zdań z wyjaśnieniami w miarę poruszania się przez ten artykuł.

Zanim zaczniemy warto tutaj dodać jedną bardzo ważną uwagę dotyczącą zrozumienia Starożytnej Rasy Budowniczych, która łączy się z Prawem Jedności.

Po pierwsze musimy zrozumieć, że istnieją dwa różne Tajne Programy Kosmiczne: jeden należący do Marynarki Wojennej, w którym służył Corey i drugi należący do Amerykańskich Sił Powietrznych czyli Militarny Konglomerat Przemysłowy, o którym donoszą różni informatorzy.

Działania MKP ograniczają się w większości do używania zamaskowanych pojazdów latających takich jak te, które możemy zobaczyć w filmie “The Avengers”. Ich statki kosmiczne nie są w stanie opuścić naszego Układu Słonecznego.

Ujmując rzecz ogólnie, frakcja ta została stworzona na potrzeby scenariusza “ujawnienia częściowego” tak, by bardziej zaawansowany, międzygwiezdny TPK należący do Marynarki Wojennej ciągle pozostawał tajny. Gdyby zacząć przesłuchiwać członków MKP, a nawet gdyby poddano ich torturom to z uporem twierdziliby, że są oni szczytowym osiągnięciem naszej cywilizacji. Ludzie ci są w pełni świadomi, że nasz Układ Słoneczny jest wielkim “kosmicznym cmentarzyskiem” prastarych kryształowych ruin takich jak: ogromne kopuły, obeliski, piramidy i podziemne miasta. Najstarsze z tych budowli sięgają wstecz jakieś 2,5 miliarda lat. Ludzie, którzy pierwotnie wybudowali je są nazywani Starożytną Rasą Budowniczych.

Bardzo niewiele wiadomo na ich temat ze względu na to, że wszelkie pisemne dokumenty zostały zniszczone a ich technologia splądrowana.

BEZPOŚREDNIE POŁĄCZENIA Z PRAWEM JEDNOŚCI

Po tym jak Corey podzielił się ze mną tymi informacjami uzmysłowiłem sobie, że łączą się one bezpośrednio z serią Prawo Jedności. Szczególnie jeśli chodzi o cywilizację nazywającą siebie “Ra”, która twierdzi, że pochodzi z planety Wenus zlokalizowanej w naszym Układzie Słonecznym. Wyjaśniali, że budowali oni piramidy i obeliski oraz osiągnęli wyjątkowo zaawansowany poziom technologiczny zanim wznieśli się do czwartej gęstości. Ponadto bardzo jasno wyjaśnili, że wyewoluowali z trzeciej gęstości na planecie Wenus w przybliżeniu 2,6 miliarda lat temu zgodnie z pojmowanym przez nas poczuciem czasu. Zawsze o tym pamiętałem od chwili gdy przeczytałem to po raz pierwszy w 1996 roku.

Kamienie Klerksdorp’a (https://en.wikipedia.org/wiki/Klerksdorp_sphere ) często o kształcie sferycznym mają inteligentną budową i zostały znalezione w warstwie skalnej, która liczy sobie około 2,8 miliarda lat.

Być może jest to tylko jedna z malutkich wskazówek archeologicznych, która udowadnia, że cywilizacja ta odwiedzała Ziemię mniej więcej w tym samym czasie. Znacznie więcej danych na ten temat posiada TPK. Oszacowano tam wiek wielu różnych ruin na coś pomiędzy 1 a 2 miliardy lat (a nawet i dalej), używając przy tym bardzo zaawansowanych metod. Nie od razu zrozumiałem, że grupa “Ra” była Starożytną Rasą Budowniczych, jednak gdy to nastąpiło to znalazłem wiele odpowiedzi na pytania jakie zrodziły się po ujawnieniu materiału Corey.

Dokładny czas wejścia w nasz Układ Słoneczny Oumuamua nie jest przypadkiem, biorąc pod uwagę to czego Corey był świadkiem w grudniu 2017 roku.

Kulminacją tej kosmicznej sagi, którą będziecie mieli okazję przeczytać poniżej jest odkrycie przez MKP TPK ocalonego, starożytnego statku kosmicznego należącego do Starożytnej Rasy Budowniczych i wejście na jego pokład.

Powtarzam ponownie, że statek ten jest nazywany przez NASA Oumuamua i bardzo szybko może stać się najbardziej znaczącym narzędziem prowadzącym do ujawnienia.

BEZ ZBĘDNYCH CEREGIELI … 

Przejdźmy teraz bezpośrednio do aktualizacji Corey. Nadmieniam tutaj ponownie, że od czasu do czasu umieszczę kilka zdań wyjaśnienia na wypadek gdyby Czytelnik po raz pierwszy spotkał się z tymi informacjami.

Wszystko co tutaj przeczytacie jest oparte na jego rzekomych, osobistych doświadczeniach, które miały miejsce w grudniu 2017 roku.

Przekaz od Corey jest niezmieniony poza poprawkami nieznacznych błędów gramatycznych oraz korektą struktury zdań.

POCZĄTEK AKTUALIZACJI COREY

CG: Przez ostatnich kilka tygodni odbieram zwiększoną dawkę komunikacji w snach od Tear-Eir. [DW: Tear-Eir jest kluczową postacią z grupy Ra z którą Corey współpracuje od czasów gdy wszystko to się zaczęło]

Większość przekazów dotyczyła przygotowań podejmowanych przez różne rasy pozaziemskie w związku z przybyciem dwóch nowych ras Opiekunów, które są częścią Sojuszu Istot Kulistych.

[DW: SIK składa się z tych gigantycznych Sfer, które są żywymi istotami oraz pięciu innych bardzo zaawansowanych grup pozaziemskich takich jak: Niebiescy Awianie czy Złociste Istoty Trójkątno-Głowe] 

W tym samym okresie czasu przeszedłem również przez ogromną ilość spotkań instruktażowych z Sojuszem Ziemskim, Sojuszem TPK i grupą Anshar. Miałem również bardzo dziwne spotkania z Gonzalesem i grupą Majańską.

[DW: Grupa Anshar wygląda tak jak ludzie i żyje w ogromnych miastach pod powierzchnią Ziemi. Są oni wymieniani wielokrotnie w Prawie Jedności jednak pod inną nazwą. Grupa Majańska jest grupą ludzi pochodzącą z cywilizacji Majów, którzy zdołali wyrwać się w przestrzeń kosmiczną dzięki nawiązanym w tamtym czasie kontaktom z innymi grupami pozaziemskimi]

SPOTKANIA WIELKIEJ WAGI

Wszystkie te odprawy doprowadziły do spotkań o ogromnym znaczeniu pomiędzy SIK, Super Federacją i Federacją Drako.

[DW: Super Federacja jest grupą złożoną z przynajmniej 60 ras pozaziemskich, które majstrują naszymi genami na Ziemi od tysięcy lat. Powiemy na ich temat coś więcej w miarę rozwoju aktualizacji. Federacja Drako jest sojuszem negatywnych istot Reptyliańskich i innych grup pozaziemskich, które pozostają pod ich kontrolą]

W ostatnim czasie brałem udział w spotkaniu pomiędzy Grupami z Wnętrza Ziemi, Strażnikami oraz delegatami z SIK reprezentującymi nasze sąsiedztwo lokalnej gromady 52 gwiazd, które zostały przedstawione naszym nowym Opiekunom.

[DW: Strażnicy występują w roli nadzorców ruin budowli Starożytnej Rasy Budowniczych, które Corey rzekomo odwiedził na planecie Wenus w 2016 roku jako gość]

W konsekwencji tego Niebiescy Awianie oraz Złociste Istoty Trójkątno-Głowe zostawiły nam przekaz zanim pożegnały się z naszą gęstością.

OTOCZONY PUDŁAMI

Zacznę od okresu czasu z połowy października 2017 r. gdy siedziałem w pokoju gościnnym w mieszkaniu, z którego właśnie się wyprowadzaliśmy w Plano w Teksasie. Była około 3:30 po północy i wpatrywałem się w ilustracje, które mieliśmy użyć w noweli graficznej noszącej tytuł “Powrót Opiekunów”, nad którą obecnie pracowaliśmy.

Otoczony byłem przez pudła i plastikowe skrzynki z rzeczami, które musieliśmy zabrać do Kolorado. Nagle bez żadnego ostrzeżenia znalazłem się w trakcie transportowania mnie przy pomocy błysku świetlnego na Majański statek kosmiczny, który znajdował się gdzieś na orbicie Ziemskiej. Dostarczono mnie do jednego z tych długich korytarzy, które widziałem przy okazji moich poprzednich wizyt.

Zazwyczaj gdy udaję się na ich statek kosmiczny odczuwam nieopisaną “błogość”, tym razem doznawałem energii szaleństwa.

WCIĄGNIĘTY W BITWĘ

Gonzales szybko chwycił mnie i zaczął ciągnąć w kierunku podwójnych drzwi, które prowadziły do jakiegoś pomieszczenia.

[DW: Wspominaliśmy o tym poprzednio, że Gonzales również pozostawał w kontakcie z SIK i był pierwszą linią komunikacji pomiędzy Corey a Sojuszem TPK]

Odkąd przeszedł on przez dogłębne “Leczenie Majańskie” jedyne co widziałem w jego oczach to radość. Tym razem jednak jego spojrzenie było pełne niepokoju. Wczepiłem się nogami w podłogę i starałem się chwycić rękoma ściany, by powstrzymać go i zorientować co się tam działo. Na statku Majańskim miały miejsce bardzo nietypowe działania.

Zauważyłem Majów trzymających w rękach ogromne kamienie w kształcie toporów. Chwytali je za krawędź lub za jedną stronę używając ich jako broń lub tarczę. Bardzo ostrożnie weszli do pomieszczenia znajdującego się przed nami. Wszystko wskazywało na to, że toczyli właśnie bitwę. Gonzales powiedział mi, że nie ma czasu na wyjaśnienia jednocześnie ciągnąc mnie za ręce w kierunku wejścia. Oświadczył mi, że jedyne czego ode mnie oczekują to pokazania się w tym pomieszczeniu tak, by wszyscy mnie tam zauważyli. Dodał: “To wszystko czego od ciebie chcemy”.

Właśnie miałem zaprotestować i żądać więcej wyjaśnień gdy wepchnął mnie do środka przez drzwi.

ISTOTA REPTYLIAŃSKA W BĄBLU PARALIŻUJĄCYM

Znalazłem się w otwartym pomieszczeniu podobnym do tego, w których poprzednio poddawano mnie leczeniu medycznemu.

[DW: Grupa Majańska specjalizuje się w praktykach leczniczych ludzi ocalałych po traumie z TPK, którzy zaangażowani byli w jego najczarniejsze działania]

Widziałem kilkunastu Majów stojących z bronią skierowaną na drugi koniec pomieszczenia gdzie znajdowała się istota lewitująca w bąblu paraliżujacym … gdzieś w połowie wysokości pomiędzy podłogą a sufitem. Natychmiastowo poczułem ich emocje – byli ekstremalnie zestresowani. Gdy spotykałem ich poprzednio to biła od nich tylko miłość. Kolejną rzeczą jaką zauważyłem to od 5-7 Majów leżących na podłodze i było oczywiste, że są oni martwi. Ich broń w kształcie topora unosiła się około 60 cm nad poziomem podłogi. Spojrzałem z powrotem na istotę lewitującą w drugim końcu pomieszczenia. Była to Istota Reptyliańska ze układem kostnym podobnym do ludzkiego. Wyglądała ona zupełnie tak jakby oliwkowo-zielona skóra węża naciągnięta była na szkielet ludzki. Jej głowa była nieco wydłużona. Na poniższej ilustracji możemy zobaczyć przybliżone odzwierciedlenie graficzne opisywanej sytuacji pochodzące z dostępnych źródeł konwencjonalnych.

PODOBIEŃSTWO DO NACZELNEGO DRAKO

Z powodu efektu mirażu nie byłem w stanie dokładnie zobaczyć twarzy tej istoty lecz mogłem zauważyć, że jej charakterystyka jest podobna do ludzkiej. Widziałem jej wąskie źrenice otwierające się i zamykające co chwilę. Ruch ten powodował rytmiczne błyski raz żółtej tęczówki a raz czarnej źrenicy co przypomniało mi to co widziałem już wcześniej w oczach Królewskiego Białego Drako.

[DW: Na wcześniejszym etapie tej sagi Corey spotkał dowódcę Imperium Drako, ponad 4 metrową istotę o kolorze białym.

Jej oczy zachowywały się w taki sam sposób i wywierały one straszliwy, hipnotyczny wpływ na innych]

Istota ta mierzyła sobie około 2,2 metra wysokości posiadała bardzo dobrze zarysowaną i żylastą strukturę mięśni. Nie miała na sobie butów i ubrana była w jednoczęściowy, czarny uniform i owinięta w brązowo-niebiesko-złoty szal.

TRZASK! 

Istota ta gwałtownie obróciła głowę w moją stronę i zaczęła nazywać mnie imieniem nadanym mi przez Niebieskich Awian: “Raw-Hanush-Eir”.

Usłyszałem tylko słowo “Hanush” gdy usłyszałem głośny TRZASK!

Wtedy uzmysłowiłem sobie, że nie przyprowadzono mnie tam w celu negocjacji a tylko po to, by odwrócić uwagę tej istoty w celu zabicia jej.

HANUSH = HENOCH

[DW: W słuchowisku radiowym Jimmy Church’a wspomniałem określenie “Hanush” i wygląda na to, że jest to synonim imienia “Henoch” w odniesieniu do Księgi Henocha. Dokładna pisownia Hebrajska tego słowa jest “khanokh” lub kn.n.kh, co można przetłumaczyć jako nauczyciel, ten który prowadzi lub posłaniec. 

Księga Henocha jest tak stara jak Księga Rodzaju i równie ważna. Opisuje ona rasę olbrzymów żyjących na Ziemi, którzy stali się ludożercami pożerającymi rodzaj ludzki. Olbrzymi ci przy pomocy Henocha wystosowali petycje do przyjaznych Elohim o ułaskawienie gdy dowiedzieli się, że nadchodzi wielki potop, który miał zbalansować ich karmę. Prosili o to, by ich zabrano gdzieś wysoko w górę lecz odmówiono im. 

Co ciekawe Biały Królewski Drako również użył Corey by wyżebrać bezpieczne wyjście z naszego Układu Słonecznego zanim nastąpi Wielki Rozbłysk Słoneczny – i podobnie jak wtedy odmówiono im.

Z tego powodu spekulowałem, że słowo “Henoch” jest odpowiednikiem politycznego określenia w języku pozaziemskim, które może oznaczać “dyplomatę” lub “ambasadora”. 

W naszych obecnych czasach wydaje się, że ta rola została powierzona Corey. Nie jest on Mesjaszem ani nie powinien być postrzegany jak ktoś wyjątkowy zupełnie tak samo jak Carla, Jim, Don czy ja. 

Corey napotyka bardzo wiele trudności i gróźb i ciężko mu dostosować się to tych wszystkich dziwnych rzeczy, które mu się przytrafiają]

“DOBRA ROBOTA” 

Majowie natychmiastowo napłynęli masowo do pomieszczenia, by zaopiekować się ich zmarłymi i zabezpieczyć ciało Istoty Reptyliańskiej, które zostało gdzieś zabrane. Gonzales także pośpiesznie wszedł do środka i podszedł do tego ciała. Następnie podszedł do mnie i powiedział mi: “Dobra robota!”.

Ciągle jeszcze byłem nieco zszokowany i definitywnie niezbyt szczęśliwy z powodu tego, że zostałem wykorzystany do tego, by odwrócić uwagę istoty tak, by mogła być ona zabita, bez żadnego ostrzeżenia ani wyjaśnień.

JENIEC DRAKO

Gonzales zauważył, że jestem mocno zdenerwowany więc zatrzymał się wyciągnął rękę w górę, nabrał głębokiego oddechu i wolno wypuścił powietrze jednocześnie opuszczając swoje ramię. Zatrzymał się na chwilę z zamkniętymi oczami a następnie spojrzał na mnie i powiedział: “Bardzo nam przykro, że musieliśmy cię w to wciągnąć. Właśnie przewoziliśmy ostatnio pochwyconego jeńca Drako, który należał do ich elit. Złapaliśmy go kilka godzin wcześniej w kompleksie jaskiń pod kontynentem afrykańskim. Majowie najwidoczniej przecenili swoje możliwości uwięzienia go przy użyciu ich technologii unieruchamiającej.”

Następnie zaczął rozwodzić się na temat tego, że Reptylian ten był w trakcie transportu do specjalnej placówki więziennej dla istot, które dopuściły się naruszenia pewnych porozumień, które zawarto w niedalekim czasie. Powiedział mi, że przekazałby mi więcej informacji … ale nie miał na to czasu. Spojrzał na Majów stojących przy jednym z kamiennych paneli sterujących, który rozbłyskiwał teraz normalnymi kolorami i symbolami.

Odwrócił się, spojrzał na mnie i powiedział: “Pozwólmy im zerknąć na to co się stało”. Zanim zdążyłem zapytać co miał na myśli nastąpił kolejny błysk świetlny.

ROZCZAROWANIE Z POWODU NIEDOPROWADZENIA WIĘŹNIA

Znalazłem się w ogromnej jaskini wraz z Gonzalesem, garstką Majów i ciałem Istoty Reptyliańskiej.  Byliśmy w wyżłobieniu, którego ściany prowadziły do płaskiej powierzchni znajdującej się jakieś 27 metrów nad nami. Na jednej półce skalnej mogliśmy zobaczyć wysokie blond istoty wraz z Ebensami.

Na drugiej półce skalnej widzieliśmy wiele różnych istot owadzich w tym Istoty Mrówki i Istoty Modliszki. Obydwie grupy oglądały się za siebie jakby komunikowały się z kimś kto był poza naszym widokiem. Nagle poczułem coś jakby chór umysłów połączył się z moimi myślami. Wszystkie te istoty odgrywały z powrotem wydarzenia mające miejsce na Majańskim statku, których byliśmy świadkami. Wydaje mi się, że odtworzyli te wydarzenia kilkanaście razy zanim odłączyli się od moich myśli.

Ciągle jeszcze byłem zdezorientowany i trochę zszokowany tą męczarnią. Zauważyłem, że Majowie i Gonzales przeszli przez ten sam proces.

Gdy wszystko to się skończyło to uchwyciłem rozczarowanie Majów i Gonzalesa z powodu tego, że nie byli w stanie doprowadzić żywego więźnia. Właśnie miałem podejść do Gonzalesa i zażądać wyjaśnień odnośnie tej całej sytuacji gdy nagle zostałem przeniesiony z powrotem do domu w błysku światła.

Postanowiłem nie odpuszczać sobie tej sytuacji i byłem zdeterminowany, by w przyszłości zażądać więcej informacji na ten temat.

KOMENTARZ DAVIDA WICLOCKA 

[DW: W programie radiowym Jimmy Church’a wskazywałem na fakt, że doszło tutaj do lustrzanej synchronizacji wydarzeń, których jesteśmy świadkami na Ziemi.  

Ostatnie doniesienia o których mówiłem wskazują na aresztowanie 40 tys. różnych osób zamieszanych w handlem dziećmi i innymi zbrodniami powiązanymi z tym procederem. Wszystko to miało miejsce w 2017 r.

Czystka ta jest ostatnim ruchem otwierającym drogę do osób na najwyższym poziomie Realnej Władzy, gdzie wytoczono akty oskarżenia przeciwko 10 tys. osób. Dochodzą do nas wiadomości, że ludzie ci są przetrzymywani w różnych placówkach śledczych takich jak okręty Marynarki Wojennej lub nawet w bazie Guantanamo na Kubie. 

Wygląda na to, że podobne kroki zostały podjęte w “wojnie kosmicznej”. W szczególności jeśli chodzi o aresztowanie i uwięzienie elit Drako, które prawdopodobnie zostaną przesłuchane. Powyżej wymieniony członek elity Drako mógłby ujawnić dużo szczegółów ich planów. 

Majowie nie docenili jego potężnej natury. 

Z powodu tego, że Istota ta wiedziała kim jest Corey, jego nagłe pojawienie się tam dało Majom wystarczający czas na odwrócenie jej uwagi i zabicie jej zanim zdołała ona zamordować kolejną osobę. 

Z tego powodu bardzo ciekawie jest obserwować wyraźne przesłanki na to, że wojna jest wygrywana na obydwu frontach – na Ziemi i w Przestrzeni Kosmicznej]

KOMUNIKACJA W SNACH I NIEBIESKIE SFERY

CG: Zrobiłem co mogłem, by zapomnieć to straszliwe doświadczenie z Gonzalesem i Majami i z powrotem wejść w “tryb pracy”.

W jednym z przekazów odbytym podczas snu powiedziano mi, bym przygotował się na serię spotkań z Super Federacją i “Radą Saturna”, które mają nastąpić w ciągu kilku kolejnych dni.

W sobotę 16-go grudnia 2017 roku zaraz po 3:30 po północy po raz kolejny pojawiła się w moim pokoju niebieska sfera. Wstałem i ubrałem się w schludne ubrania, które położyłem przy łóżku poprzedniego wieczora.

[Ciekawe jest to, że tego samego dnia pojawiły się sankcje dotyczące ujawnienia zjawiska UFO przez Toma DeLonge’a co omawiałem na Święta]

Gdy zapinałem guziki koszuli zastanawiałem się przez chwilę jak będę wyglądał gdy udam się do studia Gaia TV w celu nakręcenia kolejnych odcinków programu Kosmiczne Ujawnienie. Wtedy Niebieska Sfera pojawiła się tuż przede mną i zasygnalizowałem, że jestem gotów do transportu.

Jak zwykle nie przekazano mi prawie żadnych informacji odnośnie tego czego mogę się spodziewać lub tego, czego oczekuje się ode mnie.

PRZYBYCIE NA BAZĘ SUPER FEDERACJI

Na odosobniony obszar bazy Super Federacji zlokalizowanej w pobliżu Jowisza dotarłem schodami, usytuowanymi w pobliżu dekoracji z kwiatów w holu pomieszczenia konferencyjnego.

Od razu poznałem gdzie się znajduję i rozpocząłem skanowanie przestrzeni, by rozpoznać jacy ludzie znajdują się wśród tłumu. Zauważyłem Gonzalesa i Majów, którzy stali niedaleko mnie. W chwili gdy Gonzales mnie zobaczył wyrwał do mnie pozostawiając swoją eskortę w tyle.

Położył mi na ramionach obydwie ręce i zapytał: “Czy jesteś na to gotowy?”. Odpowiedziałem: “Na co?” i powiedziałem, że nie mam zielonego pojęcia co się tutaj dzieje. Wtedy rozpromienił się, uśmiechnął i powiedział: “Typowe. Prawdopodobnie jest to dla twojego dobra. Gdybyś wiedział to prawdopodobnie traciłbyś rozum ze zdenerwowania”.

Przymrużyłem oczy patrząc na niego i miałem właśnie skomentować jego słowa gdy spojrzał on na swoich Majów, skinął na nich głową i poprowadził mnie przez schody w holu do jednych z drzwi sali konferencyjnej.

Zapytałem go: “Tym razem obędzie się bez tego żałosnego, fioletowego garnituru?”. Uśmiechnął się tylko i szybko skierował wzrok do przodu wprowadzając mnie do pomieszczenia, mijając przy tym różne grupy pozaziemskie. Wewnątrz różne istoty przygotowywały się do konferencji.

ISTOTY MORSKIE

Gdy przechodziliśmy przez hall zauważyłem, że był on wyjątkowo pełny. Były tam obecne różne gatunki istot, których nie widziałem od dziesiątek lat lub całkowicie były mi nieznane.

Pośród grup pozaziemskich, których wcześniej nie spotkałem były Istoty Morskie, które wyróżniały się z tłumu z powodu ich szczególnych potrzeb dotyczących ich naturalnego środowiska.

Zauważyłem tam pięć całkiem innych form Morskich, z których trzy nie posiadały nóg ani stóp a tylko ogony. Niektóre z tych ogonów wyglądały podobnie jak u morsów podczas gdy inne wyglądały jak u węgorza.

Jeden z artystów pracujących nad grafiką do nowego Komiksu SBA, Steve Cefalo, wykonał ilustrację przedstawiającą jeden z gatunków tych Istot.

Więcej na ten temat możecie znaleźć na stronie internetowej: https://www.returnoftheguardians.com

NIECH PRZEJDĄ WAM CIARKI PO PLECACH

Te trzy gatunki beznogich istot umieszczone były w cylindrycznych pojemnikach wypełnionych wodą, które unosiły się nad podłogą. Woda musiała być utrzymywana przez siły tworzące cylinder wewnątrz którego utrzymywane było środowisko kontrolujące odpowiednie warunki środowiskowe dla ich ciał.

Widok tych istot spowodował, że poczułem się nieswojo na poziomie intuicyjnym. Gdy przechodziliśmy koło nich odchyliłem się do Gonzalesa i zapytałem: “Czy te Istoty Morskie sprawiają, że przechodzą ci ciarki po plecach?”.

Wtedy zatrzymał się i wyciągnął szklanego pada z kurtki. Patrzył na niego przez chwilę jednocześnie uzyskując dostęp do pewnych informacji a następnie podał mi go.

Powiedział mi, że Istoty te prowadzą ogromną ilość eksperymentów w oceanach i przez to bardzo nie lubią ludzi, których uważają za raka oceanów tej planety oraz życia morskiego.

Powiedział również, że nie chciałbym się znaleźć przez przypadek na jakimkolwiek akwenie, na którym przeprowadzają one swoje eksperymenty. Spojrzałem na szklanego pada i zobaczyłem tajny raport wojskowy z czasów Wojny Koreańskiej.

WYPADEK Z CZASÓW WOJNY KOREAŃSKIEJ

Zgodnie z raportem, który miałem na ekranie szklanego pada, amerykański bombowiec zmuszony był do wodowania na oceanie przy Półwyspie Koreańskim.

Załoga samolotu była w stanie wysłać wezwanie o pomoc zanim wpadli w lodowate wody pacyficzne. Wszyscy przetrwali upadek i zdołali dotrzeć na tratwy ratunkowe. Samolot utonął bardzo szybko pozostawiając ocalałych w trzech różnych tratwach oddalonych od siebie o jakieś 90 metrów.

Użyto tam wioseł, by zbliżyć się do siebie w celu zwiększenia szans przetrwania. Nagle usłyszeli krzyk na jednej z łodzi ratunkowych. Był to zmierzch więc widzialność była ograniczona.

To co zobaczyli znacznie nadwyrężyło ich wyobraźnię.

Ujrzeli to co wyglądało jak postacie ludzkie wyskakujące z wody i wciągające jednego z ocalałych pod wodę trzymając go za kamizelkę ratunkową. Humanoidalna istota usiłowała wciągnąć człowieka pod wodę jednak nie udawało się jej to ze względu na wyporność kamizelki.

Krzyki przeniosły się drugą tratwę ratunkową gdyż coraz więcej postaci wyskakiwało z wody tym razem próbując wciągnąć pod wodę coraz więcej ludzi.

Grupa na trzeciej łodzi ratunkowej składała się z pilota i załogi samolotu. Widząc co się dzieje bardzo szybko wyciągnęli podręczną broń i przygotowali się do obrony.

ATAK NA ŻOŁNIERZY

Pozostali żołnierze zaczęli skanować powierzchnię wody w celu zlokalizowania łodzi podwodnej, z której mogli pochodzić wrodzy nurkowie. Nagle trzy Istot Morskie wyskoczyły na brzeg ich łodzi chwytając rozbitków. Pilot oraz inni członkowie otworzyli ogień zabijając wszystkie trzy. Zostawili ich ciała zwisające na burcie łodzi ratunkowej.

Aż do świtu wszyscy ocaleli pozostawali w pozycji plecami do siebie by chronić się wzajemnie. Ogony zwłok zabitych Istot Morskich zwisały przez łódź co pozwoliło ich towarzyszom wciągnąć dwie z nich z powrotem do wody. Z tego powodu pilot wciągnął trzecią istotę na pokład łodzi na wypadek gdyby udało im się przetrwać.

Tak naprawdę ocaleli zostali uratowani osiem godzin później przez Marynarkę Wojenną. Ciało zabitej Istoty Morskiej zostało usunięte z łodzi i przesłane do badania. Oficjalny raport mówił o tym, że ocaleli ucierpieli z powodu traumy spowodowanej upadkiem samolotu do wody a pozostali, zaginięci członkowie załogi zostali zaatakowani i zabici przez rekiny.

Na Hawajach w Kona 18 marca tego roku wraz z dr Salla przedstawię szczegółową prezentację w której opiszę te Istoty, podmorskie bazy oraz doświadczenia oceaniczne.

Więcej informacji na temat “Fal Ujawnienia” możecie znaleźć w tym odnośniku:

http://www.joanocean.com/Seminars.html#COREY

OCHRONNE POLE ENERGETYCZNE TWORZĄCE RODZIMĄ ATMOSFERĘ

Raport ten zaniepokoił mnie i zacząłem rozglądać się wokoło i spoglądać na inne istoty biorące udział w zgromadzeniu. Zapytałem Gonzalesa czy one też dysponują tym samym polem energetycznym generującym ich rodzinną atmosferę? Odpowiedział mi: “Tak, zupełnie tak samo jak ma się sprawa w przypadku Istot Morskich. Każdy z nich posiada swoje własne pole energetyczne utrzymujące warunki atmosferyczne typowe dla ich rodzinnej planety. Wokół nas też ono jest”.

TWOJA KOLEJ ZASIĄŚĆ NA MÓWNICY

Spojrzał na kopułę sufitu ponad nami a następnie w dół na platformę. Zatrzymał się na chwilę i powiedział: “Ta stacja kosmiczna jest bardzo stara i bardzo zaawansowana. Jest w stanie przeskanować każdą przybywającą istotę, by natychmiastowo odtworzyć jej środowisko atmosferyczne. Ma ona również zdolności do komunikowania się z każdą istotą na poziomie świadomości i ułatwia dwustronną komunikację pomiędzy wszystkimi obecnymi”.

Podszedł on do jednego z krzeseł usytuowanego na obszarze ustawionym w podkowę, zatrzymał się i rozejrzał wokoło.

Spytałem go: “Dzisiaj ty jesteś rozmówcą czy ja?”. Odpowiedział mi: “Nie, ty będziesz tam siedział”. Jednocześnie skierował swoją rękę na platformę mówniczą. Zaczął chichotać gdy spojrzałem na niego z przerażeniem z miejsca z którego miałem przemawiać. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Powiedział: “Nie przejmuj się. W spotkaniu pomiędzy Super Federacją a Opiekunami nic nie może pójść złymi torami, prawda?”. Znowu rozejrzał się wokoło i rzekł: “Dobra, teraz podejdź tam do tej platformy i masz czas dla siebie. Możemy zaczynać”..

Zapytałem: “Co możemy zaczynać?”. Nic mi na to nie odpowiedział tylko usiadł i uśmiechał się pod nosem.

“JESTEM GOTÓW”

Wszedłem na podium i odwróciłem się przodem do zgromadzonych. Oczy każdej Istoty w sali konferencyjnej skierowane były na mnie. Czułem obecność tych wszystkich istot.

Spojrzałem na Delegację Ziemską i rozpoznałem tam jedną osobę, która była członkiem Komisji 200, z którą spotkałem się już poprzednio.

Zacząłem się trochę trząść gdy nagle uzmysłowiłem sobie, że po prostu muszę to pokonać. Pomyślałem sobie: “Jestem gotów!”.

Natychmiast po tym pojawili się za mną na scenie Tear-Eir i Złocista Istota Trójkątno-Głowa zupełnie tak samo jak miało to miejsce gdy pojawili się wraz zemną po raz pierwszy na spotkaniu Sojuszu TPK w Dowództwie Operacji Księżycowych.

Tear-Eir zwrócił się od mnie i powiedział: “Powtarzaj dokładnie to co ci powiem” na co skinąłem głową zgadzając się. Wtedy ponownie odwróciłem się przodem do wszystkich delegacji i zacząłem mówić.

Wymawiałem słowa: “Witamy was z Miłością w imieniu Jedynego Nieskończonego Stwórcy”. W tym momencie zarówno Tear-Eir jak i Istota Trójkątno-Głowa zaczęły podnosić jedną rękę nieco w górę i kłaniać się. Powtarzałem po nich to samo. Odczuwałem rozmyślną i pełną miłości energię bijącą od Tear-Eir. Wyglądało na to, że tym razem otworzył się przede mną więcej niż poprzednio.

Emocje targały mną. Pomimo tego, że nie płakałem głośno to łzy płynęły mi po policzkach tak, że nie mogłem zobaczyć zbyt dokładnie zgromadzonych tam istot.

SUPER FEDERACJA NARUSZYŁA KOSMICZNE PRAWO

Kontynuowałem mówienie w imieniu Tear-Eir nie rozumiejąc tak naprawdę zbyt wiele z tego co wygłaszałem.

Była tam mowa o pewnych kosmicznych prawnych porozumieniach a następnie zaczęto omawiać sprawy 22 genetycznych programów, które były zarządzane przez Super Federację.

Tear-Eir kazał mi zwracać się do poszczególnych grup nazywając je po imieniu oraz po ich pochodzeniu.

[DW: Zapytałem Corey o szczegóły, ale odpowiedział mi, że istnieją pewne protokoły bezpieczeństwa, które powodują amnezję odnośnie tego typu detali. Dzieje się tak, by podtrzymywać dyrektywę wolnej woli opisaną w Prawie Jedności]

Tear-Eir zaczął omawiać kosmiczne prawa, które na przestrzeni czasu zostały naruszone przez te programy. Wygląda na to, że każdy z 52 układów słonecznych znajdujących się w naszej lokalnej gromadzie gwiazd przeszedł przez takie same programy genetyczne.

[DW: Super Federacja pobiera próbki DNA z calej naszej galaktyki i miesza je z naszym przy pomocy tych programów dając nam super moc potrzebną do Wzniesienia]

Tear-Eir ogłosił, że Super Federacja jaką znamy w jej obecnej postaci wkrótce zostanie rozwiązana tak jak to miało miejsce w niezliczonych układach gwiezdnych. Jest to w pełni zgodne  z Prawem Kosmicznym. Ponadto oświadczył on, że niedługo wejdą na scenę wydarzeń jeszcze dwie Rasy Opiekunów, które zastąpią Niebieskich Awian i Złociste Istoty Trójkątno-Głowe. W tym momencie rozpoczną oni prowadzenie Super Federacji do skonsolidowania oraz zamknięcia wszystkich tych programów genetycznych.

STSTEM PRZYPOMINA SUTENERSTWO

Zaraz po skończeniu tych słów jedna trzecia sali wstała i zaczęła mówić jeden przez drugiego wypowiadając swoją opinię. Niektóre z tych grup używały mowy a niektóre z nich komunikowało się przy tym telepatycznie.

[DW: Członkowie Super Federacji wierzyli, że uda im się kontynuować “zarządzanie” rodzajem ludzkim przez kolejnych kilka tysięcy lat po Wielkim Rozbłysku Słonecznym. Uważali oni, że jesteśmy ich stworzeniem a nie autonomicznymi istotami. Z tego powodu każdy był bardzo dotknięty faktem, że stracą nad nami kontrolę]

W tej chwili zadziałał pewien automatyczny system blokowania komunikacji. Niektóre z istot poruszały rękami i mówiły, ale nie można było usłyszeć żadnego dźwięku.

Tear-Eir powiedział mi wtedy: “System przypomina sutenerstwo”.

Nagle doznałem przebłysku pamięci przypominając sobie konflikt militarny pomiędzy kilkoma grupami Super Federacji a Grupami Opiekunów, które wymuszały podobne sytuacje w bardzo odległych systemach gwiezdnych bardzo dawno temu.

Przypadek ten wydawał się znaczący dla wszystkich obecnych grup poza Delegacją Ziemską i mną.

MIEJSCE W RADZIE

Delegaci powrócili na swoje miejsca i oczekiwali aż ponownie się do nich zwrócę.

Tear-Eir przekazał mi, bym powiedział: “Ludzkość ma wiele trudności do pokonania. Na nowym etapie Rada zostanie rozwiązana. Kosmiczna Rodzina Ludzkości będzie asystowała im w uzdrowieniu się oraz poprowadzi ich przez  zarządzanie swoim własnym genetycznym oraz duchowym rozwojem.

Obecna tu Rada będzie asystowała swoim członkom, którzy inkarnowali się na Ziemi aż do czasu gdy ludzkość zażąda ich usunięcia. Ludzkość dostanie wtedy oficjalne miejsce w Radzie Super Federacji”.

Wtedy kazał mi jeszcze powiedzieć: “Służenie Wszystkiemu, Służenie Stwórcy”.

‘CZY ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ CO TO OZNACZA?”

Wtedy zarówno Tear-Eir jak i Złocista Istota Trójkątno-Głowa zniknęły i zostałem sam na scenie. Spojrzałem na siedzenie Gonzalesa, stał on i wykonywał bezgłośne ruchy klaskając rękami.

Szybko do niego podszedłem a on poprowadził mnie za łokieć do wyjścia. Bardzo szybko opuściliśmy pomieszczenie konferencyjne i minęliśmy trzech Majów, którzy stali w tym samym miejscu gdzie ich zostawiliśmy. Doprowadził mnie do tego samego miejsce gdzie się spotkaliśmy, czyli przy dekoracji kwiatowej, obrócił mnie wkoło i powiedział: “Czy zdajesz sobie sprawę z tego co to oznacza?”.

Spojrzałem na niego i powiedziałem: “Ludzkość nie będzie już więcej kontrolowana i poddawana eksperymentom przez dziesiątki różnych grup pozaziemskich, które uważają się za bogów?”. Uśmiechnął się i odrzekł: “Zgodnie z naszymi mitami są oni bogami … Jednak masz rację. Oznacza to także, że Galaktyczna Federacja, której częścią jest również Sojusz Istot Kulistych będzie asystowała nam w (pokonaniu) Imperium Drako. Nie usuną ich oni za nas, ale dostarczą wszelkiego wsparcia, które umożliwi nam posprzątanie naszego własnego podwórka. Wtedy będziemy musieli tylko stawić czoła zagrożeniu ze strony Sztucznej Inteligencji aż do czasu gdy nastąpi seria Rozbłysków Słonecznych oczyszczających cały nasz Układ Słoneczny”.

TO NASZĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ BĘDZIE WYPLENIENIE DRAKO

Byłem w lekkim szoku i powiedziałem: “ SIK jest frakcją nie używającą przemocy, w jaki sposób skonfrontują się z Reptylianami?”. Odpowiedział na to: “Myślę, że wspólnie będziemy obserwowali jak to się rozegra. Po seri Rozbłysków Słonecznych Drako będą usunięci energetycznie z tego Układu Słonecznego. Niekompatybilna dla nich energia będzie emanowała ze Słońca przez jakieś tysiąc lat. Wielu z nich będzie starało się ukryć na Ziemi w tymczasowych polach ochronnych lub w mocno chronionych energetycznie bazach usytuowanych głęboko pod powierzchnią Ziemi tak jak to miało miejsce podczas poprzednich cykli. Ludzkość będzie odpowiedzialna za wyplenienie ich ze wszystkich ich kryjówek. W tym czasie Drako nie będą w stanie powrócić do tego układu gwiezdnego”.

TYSIĄCLETNIE, ENERGETYCZNE POLE OCHRONNE

Zapytałem wtedy: “Dlaczego tysiąc lat?”, odpowiedział: “Brzmi jak w Biblii, prawda? Ziemia znajduje się w pobliżu Super Portalu Gwiezdnego. Są to wyjątkowe okoliczności.

[DW: Sprawdziłem te dane umieszczone w mojej książce “The Ascension Mysteries” i odkryłem, że informacje pochodzące z NASA potwierdzają fakt, że blisko naszego Słońca znajduje się gigantyczny komin plazmy, który może być portalem do sąsiednich galaktyk]

Prawo Kosmiczne zapobiega zamknięciu jakichkolwiek Super Portali przed rasami, które zamierzają je użyć. Jedynym rozwiązaniem jest zablokowanie im dostępu do systemu planetarnego, w którym ten Super Portal się znajduje. Po tym jak ludzkość przejdzie przez (Pełne) Ujawnienie i Wielki Rozbłysk Słoneczny Reptylianie będą bardzo niewielkim zagrożeniem”.

Zapytałem: “Kto będzie zarządzał tym źródłem tysiącletniego, energetycznego pola ochronnego?”.

Wtedy Gonzales odrzekł: “Wygląda na to, że tysiącletnie, energetyczne pole ochronne jest naturalnym cyklem systemu Sieci Kosmicznych oraz naturalną częścią przepływu energii”. Dodał jeszcze, że pole ochronne nie jest czymś co zostało nałożone przez członków Galaktycznej Federacji.

W tym momencie zjawiła się Niebieska Sfera i zaczęła zygzakować wokoło.

Niektóre istoty uczestniczące w tej konferencji obserwowały mnie jak krąży ona przy mojej klatce piersiowej, a następnie zabrała mnie i zniknąłem im z widoku.

CZYTAJ CZĘŚĆ II

Autor: 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Strona źródłowa: https://divinecosmos.com/start-here/davids-blog/1225-abr-legacy?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+DavidWilcockBlog+%28David+Wilcock+Newsletter%29 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

KU: Operacja Chaos

Od Tłumacza: Witam Czytelników po krótkiej przerwie. Oto kolejna część KU, które ze względu na prawa autorskie będą musiały być publikowane w takiej formie. Życzę przyjemnej lektury i zapraszam ponownie. 

SL

Sezon 9, Odcinek 4

DW: Witam ponownie w programie Kosmiczne Ujawnienie. Nazywam się David Wilcock i jestem gospodarzem programu i razem z Corey Goode będziemy po raz kolejny odkrywali ogromny zasięg tego co nieznane.

Witaj w programie Corey.

CG: Witam, dziękuję.

DW: Chciałbym przez chwilę porozmawiać na temat Operacji Northwoods (https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Northwoods ). Dokumenty te zostały w rzeczywistości zatwierdzone przez Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolegium_Połączonych_Szefów_Sztabów ) podczas prezydentury Kennedy’ego.

Autoryzowano tam plan fałszywego porwania samolotu pasażerskiego po to, by oskarżyć o to Kubę w celu dokonania inwazji.

Na początek chciałbym cię zapytać czy spotkałeś się z Operacją Northwoods lub innymi tego typu planami wewnątrz Rządu?

CG: Tak, z podobnymi.

DW: Wiemy na pewno, że dokumenty odnośnie Operacji Northwoods są autentyczne. Były one oficjalnie odtajnione i opublikowane przez Amerykański Rząd.

CG: Łał!

DW: Nikt o tym nie mówił.

CG: Czyli było to jedno z tych ukrytych odtajnień?

DW: Tak. Jedną z bardziej szokujących rzeczy w tej Operacji jest to, że otwarcie planowano tam użycie aktorów, którzy …

CG: Kryzysowych aktorów.

DW: Tak, kryzysowych aktorów, którzy udawaliby, że znajdują się w samolocie ale tak naprawdę byliby to podstawieni ludzie z CIA. Musieliby odgrywać swoją rolę wewnątrz tej katastrofy i zachowywać się przed kamerą tak, jak im powiedziano … inni ludzie z personelu CIA byliby pasażerami ale samoloty te byłyby zamienione dronami, które miały spaść na Ziemię. Tak naprawdę nie używano by tam prawdziwych samolotów.

CG: Używanie przez agencje wywiadowce kryzysowych aktorów jest ich brudną sztuczką, która jest praktykowana od długiego czasu. Fakt ten dopiero niedawno dotarł do społeczności alternatywnych. Informacja ta jest jak najbardziej prawdziwa a wyciek jej bardzo im zaszkodził.

DW: Czym jest “kryzysowy aktor”? Jak to osobiście rozumiesz?

[…]

Czytaj ciąg dalszy:

KOSMICZNE UJAWNIENIE: OPERACJA CHAOS

Komentarz do Usunięcia bloga Kosmiczne Ujawnienie

Witam wszystkich czytelników

W związku z ogromną liczbą komentarzy i pytań śpieszę z wyjaśnieniem tego co się stało z blogiem Kosmiczne Ujawnienie. Wysłano do nas maila z prośbą o usunięcie naszej strony Internetowej ze względu na to, że używaliśmy grafiki i tekstów, które należą do Telewizji Gaia. Ponieważ dostaliśmy na to 24h nie było zbyt wiele czasu na to, by zastanowić się nad odpowiednimi działaniami. Ostateczna decyzja odnośnie zamknięcia bloga należała do założycielki KU Vorteny i poniżej podaję oficjalne wyjaśnienie, które przesłała jednemu z naszych czytelników:

Witam,

Chciałabym wyjaśnić, że decyzję o zamknięciu bloga podjęłam ze względu na groźby prawne, które otrzymaliśmy od GaiaTV. Dostaliśmy 24 godziny na zamknięcie bloga, w przeciwnym razie mieli podjąć kroki prawne. Nie interesowały ich żadne wyjaśnienia, nawet takie, że Corey Goode oraz zespół Spherebeingalliance dobrze wiedzieli o istnieniu naszego bloga. Mnie nie stać na walkę prawną z korporacją i nie chcę narażać mojej rodziny na takie nieprzyjemności. Nie jest też moją intencją układać się z korporacją, która szerzy ujawnienie – ale tylko za pieniądze.

Nie chcę również, aby powstały jakieś teorie spiskowe, że to jakieś „ciemne siły” zmusiły mnie do usunięcia tego bloga. Zrobiła to sama GaiaTV, która posiada prawa autorskie.

Pozdrawiam,

Vortena

Mam nadzieję, że to rozwieje wątpliwości odnośnie tego co się stało oraz zapobiegnie powstawaniu „teorii spiskowych”.

Pozdrawiam wszystkich

SL

Usunięcie bloga Kosmiczne Ujawnienie

Z przykrością zawiadamiam, że zmuszony zostałem do zamknięcia oryginalnej strony:  https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.co.uk/

Wszelkie opublikowane dotychczas odcinki będą ciągle dostępne na stronie: https://pl.spherebeingalliance.com/news/short/cosmic-disclosure.html  

Przepraszam za wszelkie niedogodności.

Proszę pozostawać w kontakcie, będę informował na bieżąco.

Sławomir Lernaciński