Corey Goode – Aktualizacja Wywiadu Cz. 2

Corey_Goode_Update_Part_2

22 sierpień 2016, 16:00

Raw-Tear-Eir przywitał mnie jak zazwyczaj. Raw-Tear-Eir, Raw-Mare-Eir i Złocista Istota Trójkątnogłowa stały w odległości około 9 metrów od nas i wydawały się skupiać swoją uwagę na mnie.

Tear-Eir zaczął komunikację ze mną używając podobnych słów jakie można znaleźć w Prawie Jedności.

Gdy byłem na konferencji na Joshua Tree tego lata przeszedłem przez doświadczenie, które spadło na mnie z zaskoczenia. Zaczęło się to wtedy, gdy wielu uczestników z konferencji “Kontakt na Pustyni” zauważyło niebieskie, migające światło wysoko na niebie. Nie było tam typowego dla samolotów czerwonego światła jakie normalnie towarzyszy mu. “Niebieski migacz” nie poruszał się wcale jak samolot, przemieszczał się do przodu do tyłu oraz na boki wedle różnych lini. Zawołałem Davida podekscytowany gdy zobaczyłem to na własne oczy, a gdy on wyszedł obserwowaliśmy to razem przez dłuższą chwilę.

Następnego ranka znajdowałem się w mojej kabinie i leżałem na łóżku gdy nagle usłyszałem chór głosów ludzi w różnym wieku i różnych płci powtarzających: “Jesteśmy posłańcami i zarządcami Jednego Nieskończonego Stwórcy”. Natychmiastowo wyskoczyłem z łóżka i wyszedłem na zewnątrz, aby zobaczyć czy źródło tych głosów jest gdzieś widoczne. Nic nie zobaczyłem skanując teren pustyni oraz niebo nade mną. Głos przestał mówić. Wszedłem z powrotem do kabiny i usiadłem na łożku zastanawiając się nad tym co się właśnie wydarzyło. Zerknąłem na kopię książki Prawo Jedności (Law of One), która znajdowała się na półce nad łóżkiem.

Próbowałem czytać tę książkę od wielu miesięcy  ale nie byłem w stanie utrzymać w głowie żadnych wiadomości, które przeglądałem. Gdy próbowałem coś z niej studiować to mój umysł wędrował gdzieś daleko. Słowa wydawały się unosić nad kartką, powodując u mnie pewne mdłości oraz zawroty głowy gdy starałem się zmusić do czytania jej. Sięgnąłem po nią i zacząłem czytać i po raz pierwszy zapamiętywałem informacje, które czytałem.  Po skończeniu tej lektury byłem zaskoczony moją następną komunikacją z Tear-Eir podczas której używał on tego samego słownictwa co w Prawie Jedności. Byłem teraz w stanie zadawać bardziej bezpośrednie pytania i otrzymywać odpowiedzi, które były łatwiejsze do tłumaczenia na język ludzki.

Mniej więcej tydzień później zostałem ponownie obudzony przez niebieską sferę wnikającą do mojego pokoju. Zostałem następnie zabrany do jednej z gigantycznych sfer-statków w której czekał na mnie Tear-Eir. Podczas tego spotkania zostało potwierdzone, że właśnie uzyskałem mój pierwszy kontakt ze Złocistymi Istotami Trójkątnogłowymi gdy słyszałem frazę: “Jesteśmy posłańcami i zarządcami Jednego Nieskończonego Stwórcy”. Imię jakie Tear-Eir użył dla tej istoty jest niemalże nie do wymówienia językiem ludzkim, był to bardzo krótki dźwięk. Wiedziałem do kogo się odnosił, gdy padło to imię dzięki ogólnemu kontekstowi tej dyskusji.

Na naszym obecnym spotkaniu stałem przed Tear-Eir i zaczął on komunikację. Moja uwaga była z powrotem przykuta do tej kosmicznej sceny, która rozwijała się wokół nas. Obserwowałem sfery wolno poruszające się w kierunku Wenus i Ziemi w drodze powrotnej z naszego Układu Słonecznego. Wyglądały one jakby coraz bardziej rozpływały się w przestrzeni. Słońce zaczęło strzelać tymi samymi elektrycznymi wyładowaniami, których już byłem świadkiem podczas mojej ostatniej wizyty kilka dni wcześniej. Wyglądało to, jak pióropusz łuków elektrycznych emanujących ze Słonecznej korony.

Tear-Eir wysłał mi wizualizację Słońca uwalniającego serię potężnych wybuchów energetycznych następujących w impulsach. Następnie zobaczyłem fale energii uderzające w Ziemskie pole magnetyczne i zawijające się wokół niego. Energia ta została skierowana do jądra Ziemi przez biegun północny i południowy a następnie wystrzeliła na zewnątrz przez całą powierzchnię kuli Ziemskiej.

Pomyślałem wtedy, że będzie niemożliwym, aby ukryć się pod ziemią od tych energetycznych fal nie ważne jak głęboko jesteś lub jak zaawansowaną technologią dysponujesz. Oczekiwałem, że kolejna komunikacja będzie w odniesieniu do tej sceny, której byłem świadkiem. Tear-Eir zakomunikował mi, że nasza współtwórcza kolektywna świadomość również odgrywa swoją rolę w tym, co już niedługo pojawi się.

Wcale nie zszokowały mnie te energetyczne, kosmiczne oraz kolektywnej świadomości komponenty odnośnie tego co o wydarzało się w naszym Układzie Słonecznym. Byłem jednakże zaskoczony odkryciem jak ogromny wpływ na tą rzeczywistość odgrywa nasza kolektywna świadomość. Tear-Eir przekazał mi, że każdy ostatni człowiek na tej planecie jest ważnym czynnikiem w tym procesie, żaden z nas nie jest ważniejszy lub bardziej specjalny do tego drugiego. Jest to przesłaniem Jedni – głównym założeniem serii Prawa Jedności.

Przekazywał mi on dalej, że świadomość innych istot – obecnie uwięzionych w naszym Układzie Słonecznym – również przyczyniała się do tego procesu. Tea-Eir powiedział następnie, że wzrost tych fal energetycznych powoduje behawioralne zmiany na Ziemi jak i również na pokładach innych statków kosmicznych oraz bazach, które rozlokowane są w naszym układzie planetarnym. To wszystko również zakłóca pracę sieci “modyfikacji behawioralnej”, która ma wpływ na nasze myśli oraz zachowania ludzi na tej planecie od wielu tysięcy lat. W wyniku tego, sieć ta została podkręcona do maksymalnego poziomu, aby wywierać pożądany wpływ na naszą populację, co – poinformowano mnie – będzie również zwiększało skutki uboczne.

Te zmiany energetyczne i zwiększenie mocy sieci “modyfikacji behawioralnej” będą również powodowały, że ludzie zaczną zachowywać się chaotycznie, staną się apatyczni oraz mało efektywni. Zauważyłem w ciągu ostatnich miesięcy skutek jaki wywiera to na mnie oraz na tych, którzy operują w moim otoczeniu.

Tear-Eir oznajmił mi, że osiągnęliśmy punkt wzmożonego scalania się “ziemskich rzeczywistości”, które nadal będzie odbywało się w postępie wykładniczym w miarę jak coraz więcej energii zostanie wyemitowanych przez naszą gwiazdę.

Otrzymałem wiadomości z pytaniami na temat “Efektu Mandeli” (Mandela Effect), ale nie miałem jeszcze czasu na zajęcie się tym tematem.  W jednym z naszych ostatnich wypadów w celu kręcenia nowych odcinków “Kosmicznego Ujawnienia” jeden z producentów z Gaia zaczął szczegółowo rozmawiać na ten temat. Moja ciekawość sięgała zenitu i przyjrzałem się bliżej temu efektowi gdy wróciłem do domu.

Tear-Eir przekazał mi następnie wiadomość, że było to bezspornie prawdziwe doświadczenie oraz przykład tego, czego będziemy doświadczali coraz częściej aż do czasu ostatecznego połączenia się wszystkich rzeczywistości. Powiedział on, że nasza współtwórcza świadomość ukierunkowuje nas w celu podjęcia decyzji na tema tego jakiej doczesnej rzeczywistości będziemy ostatecznie doświadczać. Będzie to bardzo niewielkie okno czasowe, przez które razem wspólnie będziemy mogli przepchnąć się w celu wspólnego doświadczania naszej rzeczywistości.

W kolejnym etapie wspólnie z nim przedyskutowaliśmy kilka innych tematów w tym moje sprawy osobiste lub sprawy związane z ludźmi działającymi w moim otoczeniu. Pośród omawianych tematów był ten o szokująco niskim procencie ludzi, którzy byliby gotowi na Wzniesienie gdyby wystąpiło ono w obecnym czasie. Byłoby to w przybliżeniu tylko 0,042% ludzi – czyli mniej niż jedna osoba na  2300 (mniej niż na 2400, przyp. tłum.).  Było oczywistym, że czas ucieka nam wszystkim, aby przetworzyć naszą karmę i zwiększyć nasze nastawienie na “służenie innym”.

Zapytałem czy będzie jakiś sposób, aby dowiedzieć się czy nakierowaliśmy się na optymalną ziemską rzeczywistość. Tear-Eir po prostu odpowiedział, że “gdy świat zatrzęsie się” wokół Davida i mnie to wtedy będziemy wiedzieli czy nasza kolektywna świadomość wybrała “coś innego niż optymalną rzeczywistość doczesną”. Jeśli tak się sprawy mają to David i ja zaciśniemy zęby ale rozpoznamy to co wydarzyło się.

Rozmyślałem o tym, że może to być trzęsienie Ziemi ale David i ja żyjemy dość daleko od siebie.  Prawdopodobieństwo doświadczenia razem tego samego trzęsienia Ziemi jest bardzo niewielkie. Jednakże po przedyskutowaniu tego z Davidem stwierdził on, że scenariusz dotyczący przebiegunowania Ziemi będzie obejmował jednoczesne trzęsienia ziemi na całej kuli ziemskiej jak i również, erupcje wulkanów, tsunami oraz ogromnych rozmiarów huragany. Jest ważnym, aby zanotować tutaj to, że posiadamy zdolności, aby przekierować naszą przyszłość na “optymalną ziemską rzeczywistość”. Wymaga to przeciągnięcia nas przez proces Pełnego Ujawnienia oraz wykonywanie każdy swojej pracy, aby zwiększać naszą pozytywną polaryzację oraz dążenie do Wzniesienia.

Miałem zamiar zadawać więcej pytań na temat tego o czym rozmawialiśmy, ale właśnie zauważyłem przybycie niebieskiej sfery. Sfera ta przywiodła Gonzaleza i postawiła go obok trzech pozostałych istot o których wcześniej wspomniałem. Stał do nich przodem i oczywiście rozmawiał z nimi. Cała grupa wydawała się płynąć do nas przez ten dystans około 9 metrów gdzie Tear-Eir i ja przyłączyliśmy się do tej konwersacji.

Gonzales pozdrowił mnie z ogromnym uśmiechem na ustach i zapytał: “Mam nadzieję, że nie tęskniłeś zbytnio za mną?”. Miło było zobaczyć, że ciągle posiada on to samo poczucie humoru. Właśnie wrócił on ze spotkania z Sojuszem TPK gdzie również grupa Majańska była obecna. Następnie położył mi rękę na ramieniu i poprowadził mnie, abym przespacerował się z nim. Zaczął teraz dostarczać mi pozostałe wiadomości, których przekazywanie zostały przerwane przez pojawienie się niebieskich sfer, które zabrały go.

Wtedy zapytał siebie: “Na czym to skończyliśmy? Ah tak.”. Następnie zaczął opowiadać o rzeczach, które już omawialiśmy wcześniej, aby kontynuować od momentu gdzie ostatnio skończyliśmy.

Gdy ponownie doszedł do szczegółów na temat Antarktydy to wspomniał o kilku nowych informacjach, których nie przekazał mi we wcześniejszej konwersacji. Najbardziej wyróżniała się wiadomość gdzie stwierdził on, że niedaleko od tych ruin, które ja widziałem odkryli oni starożytne cmentarzysko. Znajdujące się tam groby pochodziły z okresu od 18 do 60 tys. lat wstecz. Szczątki istot wykopanych tam należały do rasy pozaziemskiej z podłużnymi czaszkami i dziwną strukturą kostną. Szczególnie ich klatki piersiowe oraz okolice bioder nie posiadały tych samych proporcji jakie posiada normalna istota ludzka. Był to opis, który natychmiastowo rozpoznałem, gdyż zgadzało się to z doniesieniami na temat wyglądu Egipskich faraonów takich jak Echnaton (link tutaj) oraz Nefertiti (link tutaj).

Co więcej, całkowicie zamarznięte i dobrze zachowane szczątki tych samych istot zostały znalezione w pokrywie lodowej razem z różnymi prehistorycznymi zwierzętami.

Niektóre z tych ruin zostały również wyniesione na powierzchnię i wszystko to zostało również zamrożone w mrożącym impulsie. Wyglądało to tak jakby gigantyczna fala tsunami nagle została zamieniona w lód. Cokolwiek wydarzyło się tam, nastąpiło bardzo szybko, prawie bez ostrzeżenia dla mieszkańców tych struktur – bardzo podobnie jak mówi  o tym teoria dotycząca przebiegunowania Ziemi.

Gonzales powiedział mi, że gdy przebywał pod ziemią przez tych kilka tygodni z grupą Anshar to widział bardzo interesujące rzeczy. Dokonał tych obserwacji w wyniku rekonesansów podziemnych polegających na zwiedzaniu wszystkiego czego mógł oraz przypatrywaniu się temu co tam zobaczył. W dwóch różnych przypadkach zauważył on dwóch kapłanów kastowych idących korytarzem, który zakończony był litą ścianą. Weszli oni wprost w tę ścianę, ale on nie był w stanie tego powtórzyć. Było dość trudnym znalezienie innej drogi to tego pomieszczenia do którego oni weszli lecz ostatecznie odkrył  szczelinę w skale co umożliwiło mu zobaczenie pomieszczenia gdzie się udali. Gdy spojrzał tam zobaczył wiele różnych olbrzymów, którzy rozmawiali z kapłanami. Ich rozmiar różnił się znacznie między sobą. Te gigantyczne istoty były bardzo zdenerwowane. Wyglądały one na więźniów lub uchodźców. Ten większy rozmawiał z kapłanem na przodzie i trzymał swoją głowę w obydwu dłoniach. Wytwarzał on dźwięki, które Gonzales odbierał za jęczenie. Krótko po tym incydencie Gonzales nadużył ich gościnności i poproszono go o opuszczenie ich kompleksu. Nie posiadał on żadnych informacji na temat tego dlaczego te olbrzymy znajdowały się tam.

Gonzales przeszedł następnie do szczegółów odnośnie negocjacji pomiędzy Sojuszem Ziemskim a syndykatami, które składają się na to do czego wielu odnosi się jako do Kabala.

Negocjacje te poruszają się wolno i dążą do nikąd. Obecnie debatują oni nad losem członków syndykatów i tych, którzy pracowali dla nich zarówno świadomie jak i nie świadomie.  Syndykaty te nalegają na to, aby albo każdy z nich uzyskał immunitet i ułaskawienie albo żaden ich członek. Odnosili się oni do każdego kto pracował w rozmaitych tajnych programach na ziemi jak i również i do tych, którzy służyli w zadaniach poza planetą takich jak ja w TPK.

Nalegają oni również na przeprowadzenie kontrolowanego ujawnienia szczątkowego, które odbyłoby się stopniowo na przestrzeni stu lat. Są przeciwni jakiemukolwiek zrzutowi dokumentów, upierając się przy tym, że zdestabilizowałoby  to cały system ekonomiczno-socjalny na naszej planecie. Argumentowali oni tym, że Pełne Ujawnienie doprowadziłoby do chaosu i wielu ofiar śmiertelnych z powodu zamieszek, gniewu ludzi oraz paniki ze strony państw będących ofiarami Kabala.  Państwa te mogą rozpocząć niszczenie swoich gospodarek i podjąć nagłe i zuchwałe akty agresji przeciwko sobie nawzajem, doprowadzając do wojen na wielką skalę. Większa część członków Sojuszu Ziemskiego ma również podobne obawy odnośnie tego scenariusza, który może mieć miejsce w przypadku Pełnego Ujawnienia.

Gonzales zaczął w następnej kolejności mówić o tym, że syndykaty przygotowały się już na wypadek ogromnego zrzutu danych do Internetu. Opracowali już wyłącznik awaryjny Internetu i mogą unieszkodliwić komunikację oraz nawet sieć elektryczną w niektórych regionach, aby powstrzymać przeglądanie tych danych. Mogą załagodzić reakcje tych, którzy już te dane widzieli choćby przez komunikaty z ich kontrolowanego przedsiębiorstwa mass mediów. Mogą również przypudrować oraz usunąć filmy, artykuły oraz posty na portalach społecznościowych, które przeciwstawiają się ich porządkom. Gonzales powiedział, że zrzut danych będzie wydarzeniem rozpoczynającym wojnę danych.

Afera Panama Papers wydaje się być pierwszym uderzeniem Kabala, aby pokazać Sojuszowi, że oni również posiadają na nich obciążającą ewidencję, która mogłaby postawić wielu z nich w stan oskarżenia.

Obecnie uważa się, że zrzut dokumentów musi odbyć się w formie nagłego wypływu po to, aby zwiększyć prawdopodobieństwo rzeczywistego dotarcia ich do populacji ludzkiej. Syndykaty te nieustannie naciskają na rozpętanie Trzeciej Wojny Światowej bez żadnego sukcesu.

W dalszym ciągu grożą spowodowaniem naturalnych klęsk żywiołowych, które obejmują zdetonowanie ładunków powodujących erupcję dwóch super wulkanów co spowodowałoby wydarzenie poziomu wymarcia życia na ziemi. Szczerze wątpię czy wydarzenie to zostanie autoryzowane lecz większość z Sojuszu Ziemskiego nie chce ryzykować takiej rozgrywki.

Cały czas mają miejsce potyczki w wyższych partiach atmosfery w różnych obszarach wokół Ziemi i na innych ciałach niebieskich w naszym Układzie Słonecznym. Obydwie grupy szczerze obawiają się, że zaawansowany technologicznie pojazd latający rozbije się gdzieś na zaludnionym terenie.  Obie strony utrzymują swoich członków w pełnej gotowości, aby wskoczyć gdy taka katastrofa powietrzna rzeczywiście nastąpi.

Przygotowali oni już historyjki tuszujące z udziałem rozbicia się satelity z napędem nuklearnym, które spowodowało skażenie na ogromnych obszarach.  Może to zmusić ludzi albo do porzucenia ich domów lub do pozostania w nich aż zostaną poinformowani, że mogą wyjść na zewnątrz. Wymyślonych jest już obecnie wiele historii maskujących, które pozwolą im uprzątnąć szczątki zanim zostaną one zobaczone lub sfotografowane przez lokalną ludność.

Wiele różnych wojskowych satelitów i platform wojskowych zostało zniszczonych w tych utarczkach, powodując ich spalenie w naszej atmosferze lub wyrzucenie ich z orbity ziemskiej. Pewna liczba usterek, które spowodowały straty tych aktywów została przypisana ciągle wzrastającej aktywności słonecznej.

Rozmawialiśmy na inne tematy, które zakończyły się dostarczeniem przez Gonzaleza gałązki oliwnej od Sojuszu TPK co było wspomniane podczas naszej ostatniej konwersacji. Zostało mi przekazane, że gdyby ciągle posiadali dostęp do DOK i tej leczniczej technologii udostępniliby ją mi. Problemem jest to, że obecnie żadnego dostępu tam. Oznajmili, że zdołali zabezpieczyć pewien medyczny kapitał, który mógłby pomóc mi w moich pewnych problemach zdrowotnych, które są wynikiem służby w TPK i programu “Dwadzieścia Wstecz”.

Również zaoferowali mi  publiczne przeprosiny “Wranglera”. Samo wspomnienie tej osoby spowodowało u mnie napięcie a prospekt ponownego przebywania w jego otoczeniu nie był szczególnie ekscytujący. Gonzales jak gdyby czytał w moich myślach powiedział, że ten osobnik został umieszczony w areszcie domowym gdyż odmówił zaniechania nękania mnie przez swoich przedstawicieli.

W dalszej części Sojusz TPK chciałby, abym zaakceptował ofertę, którą Wrangler usiłował wcisnąć mi w gardło. Chcieli, abym stał się ich aktywem podlegającym ich rozkazom. Odbierałbym logistyczne oraz finansowe wsparcie jeśli zgodzę się, ale musiałbym poskromić rozgłaszanie wszystkich szczegółów Davidowi lub komukolwiek innemu. Sprawiło to, że poczułem jakby przyniesiona gałązka oliwna została zaoferowana bez żadnych owoców. Grzecznie odmówiłem.

Gonzales powiedział jednakże, że pojawiałbym się w przyszłości jako łącznik między nimi a Sojuszem Istot Kulistych. Niektórzy z nich byliby również obecni w przyszłych spotkaniach zaaranżowanych przez inne grupy spoza ziemi. Z tego powodu musiałbym utrzymywać z nimi ciepłe stosunki, co na razie wydaj się być nie możliwym.

Rozmawialiśmy następnie o nadchodzących wyborach prezydencki w USA jak i również na tematy bardziej przyziemne przed zakończeniem naszej konwersacji. Gonzalez powiedział, że Kabal nie pozwoli Trumpowi zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych nawet, gdyby mieli wysłać swoje aktywa ludzkie, aby zadźgali go w dniu jego inauguracji.

Wtedy poruszył on inny temat o którym rozmawialiśmy kilka miesięcy temu. Mają miejsce pewne tajne ruchy aktywów oraz agentów DHS (Department of Homeland Security, link tutaj), którzy zajmują pozycje w celu przygotowania się na niepokoje społeczne. Mają oni zamiar użyć siły, aby nie dopuścić do jakichkolwiek zamieszek. Zmusiło to różne grupy wojskowe, aby pokryć tych agentów oddziałami sił specjalnych. Grupy te podróżują samolotami w cywilnych ubraniach i podejmują pracę tam gdzie zostali przydzieleni, aby wmieszać się w tłum.

Gonzales oznajmił, że grupy Kabala cieszyły się z ostatnich operacyjnych sukcesów w celu rozdmuchania niezgody na tle rasowym oraz spowodowania zamieszek. Oczekują oni, że operacje te rozwiną się w ciągu miesięcy prowadzących do wyborów prezydenckich oraz po nich. Powiedział on, że spodziewa się wyprzedawania obligacji skarbu państwa (Rezerw Federalnych USA, przyp. tłum.) przez państwa Sojuszu Ziemskiego i całkowitego porzucenia dolara amerykańskiego jako operacji mającej na celu odwrócenie uwagi mas społecznych.

W tym momencie obydwoje zostaliśmy zabrani prawie nieprzygotowani przez niebieskie sfery. Nagle znalazłem się w swoim własnym domu. Usiadłem i przeszedłem ponownie przez te informacje, które otrzymałem na kilka godzin przed rozpoczęciem mojego codziennego życia rodzinnego.

W ciągu następnych kilku tygodni odbyłem kilka spotkań z Kaaree, które w większości miała charakter osobisty.

3-go sierpnia nagle skontaktowała się ze mną i powiedziała mi, abym przygotował się do naszej powrotnej podróży do placówki Starożytnej Rasy Budowniczych na planecie Wenus i na zewnętrznej orbicie Saturna. Zacząłem medytować i starałem się wprowadzić siebie w odpowiedni stan umysłowy oraz wibracyjny, aby przygotować się na to spotkanie. Było oczywistym, że jeśli tego nie zrobię to istnieje ryzyko, że zostanę zawrócony tak jak Gonzales.

Tydzień później – 10-go sierpnia – spotkanie to w końcu odbyło się. Byłem podekscytowany i trochę poddenerwowany tym, że mogę nie uzyskać pozwolenia na wejście.

Trochę po 3:00 rano (CST, Czasu Centralnego) kończyłem ubierać się gdy nagle biały błysk światła pojawił się w moim pokoju. Znalazłem się stojąc przed Kaaree i dwoma innymi mężczyznami z grupy Anshar. Byliśmy w tym samym pomieszczeniu co poprzednio, który usytuowany był na zewnątrz ich hangaru.

Weszliśmy do Latającego Autokaru z niebieskimi siedzeniami i ruszyliśmy w podróż przez niebieskie pole spiralne rozciągające się nad nami. Pole to następnie pojawiło się pod nami w momencie gdy pojawiliśmy się nad oceanem zanim wyskoczyliśmy prosto z naszej atmosfery. Przeszliśmy przez obszar, który służy do przebijania się z i do naszej ziemskiej atmosfery przez pojazdy z DOK oraz inne grupy, które zarządzają ruchem powietrznym. Wydawało się, że tym razem dotarliśmy do Wenus szybciej gdyż lot trwał tylko jakieś 10 minut.

Następnie zatrzymaliśmy się w takiej samej odległości od planety jak poprzednio. Nie było żadnego innego ruchu pojazdów latających poza tym, co wydawało się być małymi asteroidami oraz innym szczątkami, które zostały przechwycone na orbitę Wenus. Czekaliśmy tam trochę dłużej niż trwał lot na tę planetę. Kaaree oznajmiła wtedy: “Mamy pozwolenie, jesteś gotowy?”.

Ruszyliśmy wtedy zygzakiem na powierzchnię z taką szybkością, że ledwie byłem w stanie spostrzec grubą, żółtawą pokrywę chmur przez którą lecieliśmy.  Zatrzymaliśmy się na wysokości około 1000 stóp (305m) nad powierzchnią planety. Uległa ona głębokiej erozji przez wiatr i deszcz. Niektóre z gór uformowały się w bardzo dziwne kształty co przez niektórych mogłoby być postrzegane jako nieco sztuczne struktury.

Latający Autokar Anshar zmienił swoją strukturę na przeźroczystą i nagle wszystkie dane zaczęły pojawiać się wokół mnie.

Gdy spojrzałem w dół zobaczyłem wewnątrz krateru ogromną strukturę w kształcie litery “H”. Był tam symetrycznie usytuowany tunel, który został umieszczony po środku tego “H”. Głęboko w tym tunelu przeświecał pewien obszar poprzez technologię tego statku w którym znajdowaliśmy się. Przemieszczaliśmy się do tej lokalizacji z bardzo dużą prędkością. Pomimo tego, że nie odczuwałem żadnej bezwładności to mój umysł i tak wytworzył uczucie opadania żołądka. Nie jest łatwym dla mnie ponowne odczuwanie tego stanu po wszystkich tych moich perypetiach.

Dotarliśmy do dolnej części tej struktury “H”, która była tak ogromna, że nie mógłbym jej porównać z jakąkolwiek inną znaną mi budowlą. Nasza podróż zakończyła się na poruszaniu się pod tą strukturą wewnątrz jaskini. Jej ściany błyszczały jakby były z kryształu, lecz nie były one przeźroczyste.

Istniało tam również kilka struktur, które przypominały obeliski i jak okiem sięgnąć miały one również ten sam symbol litery “H”, prawie tak jak pale totemów Indian Północnoamerykańskich.

Staliśmy przed ogromnym wejściem do znacznie większej jaskini. Bez żadnego ostrzeżenia pojawiła się przed nami istota wysokości 14-stu stóp (4.3m). Posiadała ona białą, alabastrową skórę i ubrana była cała na biało. Grupa Anshar nazywała go “Strażnikiem”.

Ubrania Strażnika błyszczały się tak jak plastik lub wypolerowana skóra. Jego oczy były czarne a nos miał dziwny wygląd. Zakrzywiał się on w dół na jego twarzy i posiadał nieprawidłowo wyglądającą strukturę na szczytowych obszarach jak gdyby ponownie opadał w dół. Jego kości policzkowe były bardzo wyraźnie zarysowane, wyglądały niemalże jakby były zrobione z prostych linii. Nie wypowiedział żadnego słowa. Zamiast tego obrócił się i nieznacznie poruszył głową, aby zachęcić nas do podążania za nim do środka większej jaskini.

Z miejsca gdzie staliśmy przed jaskinią widziałem pod pewnym kątem część większej, szklanej struktury. Miała ona nieznacznie szaro-czarny odcień podobnie jak szyba okna samochodu. Dwóch pilotów zostało przy wejściu do jaskini a Kaaree poruszała się razem ze mną.

Gdy weszliśmy do środka groty bylem zaskoczony tym, że struktura ta była częścią pewnego rodzaju gigantycznej, szklanej piramidy. Podstawa tej piramidy nie była kwadratowa. Zamiast prostych linii każda krawędź zakrzywiała się do wewnątrz, tworząc pewnego rodzaju łuk w miarę jak poruszała się do góry. Każdy z czterech boków posiadał również ogromne, otwarte powierzchnie, które pozwalały na wejście do wnętrza tej struktury co w kolejnym kroku uczyniliśmy.

Gdy weszliśmy do wnętrza tej budowli to na wszystkich jej przejrzystych ścianach zaczęły zapalać się jednolite symbole. Sufit wewnątrz jej miał wysokość ponad 300 stóp (91m). Cała struktura piramidy miała wysokość znacznie ponad 1000 stóp (305m) i zakończona była obszarem, który wydawał się być około 100 stóp (30m) poniżej stropu tej jaskini.

Strażnik połączył się z moim umysłem. Było to znacznie mocniejsze doświadczenie niż to podczas komunikacji z Białym Królewskim Drakonem, lecz nie było ono gwałtowne lub napastliwe. Doświadczenie zaczęło się czymś w rodzaju “przeglądu życia”.  Zacząłem widzieć migawki pamięci z całego mojego istnienia – np. mojego ojca w starym, dziwnym, niebieskim fotelu bujanym, który kiedyś mieliśmy. Pamięć tych wydarzeń pojawiała się w nagle wyskakujących scenach zupełnie tak jak film na szybkim przewijaniu. Było oczywistym, że poruszam się wstecz w czasie od chwili obecnej i całe moje życie było tam zawarte gdybym tylko mógł zwolnić to co się tam odbywało. Następnie zacząłem doświadczać kolejnych “migawek pamięciowych”, które nie należały do mnie – przynajmniej nie z obecnego życia. Pojawiały się i znikały tak szybko, że nie mogłem zachować żadnej z nich. Uczucie związane z tą pamięcią miało charakter kosmiczny, śmiertelny lecz było mi ono znajome. Przypominało mi to oglądanie cennych danych poprzez przeskakiwanie przez ekran komputera, gdzie odbywało się to tak szybko, że nie mogłem świadomie zachować żadnych informacji.

Odkąd przeszedłem przez to doświadczenie czuje jakby ogromny skompresowany plik został załadowany do mojego umysłu. Zajmuje on ogromną ilość miejsca lecz ciągle nie posiadam hasła, aby dostać się do jego zawartości.

Wtedy Strażnik zwrócił się do mnie tylko jeden raz.

Zapytał: “Czy chcesz posiąść wiedzę na temat tego kim byłeś, kim jesteś i kim będziesz?”. Zaskoczył mnie komunikacją, którą odczuwałem nie tylko w swojej głowie ale w całym moim ciele. Ponownie byłem zmuszony, aby powiedzieć nie. Powiedziano mi, że odpowiedź na te pytania drastycznie zmieniłaby charakter moich osobistych związków na wiele sposobów, których nie można przewidzieć. To sprawiło, że zaniepokoiłem się o dobro mojej rodziny pośród innych rzeczy.

Zauważyłem wtedy kątem oka pewien ruch. Zerknąłem okiem na Kaaree, która patrząc w dół ze skrzyżowanymi rękami uśmiechała się szeroko. Wygląda na to, że upór o którym wspomniała gdy zadała mi to samo pytanie ciągle utrzymywał się jednakże czułem się pewnie z moją odpowiedzią.

Nagle cała struktura ożywiła się. Różnego rodzaju symbole nagle zaczęły poruszać się wokół tej szklanej budowli. Spojrzałem na Kaaree i na Strażnika, aby dostrzec ich reakcje. Kaaree szybko wskazała swój chudy palec z powrotem na szklaną strukturę i powiedziała: “Patrz!”.

Widziałem coś co wydawało się być dwoma rodzajami symboli.  Niektóre z nich były ogromne i statyczne a niektóre z nich poruszały się we wszystkich kierunkach i zmieniały kolory. Odczuwałem jakby dźwięki pojawiały się wewnątrz mojej głowy zamiast być fizycznie słyszalne w tej strukturze. Muszę przyznać się, że byłem bardzo zaskoczony widząc wyświetlane tutaj podobne symbole jak i te pojawiające się w ostatnich kręgach zbożowych. Nawet jeśli ta informacja jest mistyfikacją to i tak być może umysły tych, którzy stworzyli ją zostały zainspirowane przez tą samą świadomość, która teraz kontaktuje się ze mną. W chwili gdy zobaczyłem pewne symbole wewnątrz kryształowej piramidy nagle przyszło mi na myśl, że są to liczby oraz równania matematyczne.

2

Zapytałem Kaaree czy są to matematyczne wzory ona odpowiedziała zniecierpliwiona “Jest to matematyczny język Starożytnych (Budowniczych, przyp. tłum.)”. Wskazała z powrotem na strukturę i powiedziała, żebym ciągle patrzył tam. Nagle wszystkie te symbole znikły poza tymi, które już były tutaj gdy weszliśmy do piramidy. Strażnik zniknął wtedy bez żadnej komunikacji. Kaaree odwróciła się i wyszła z piramidy a ja podążałem za nią. Byłem bardzo zdezorientowany i trochę rozczarowany tym doświadczeniem. Myślałem sobie: “To wszystko?”.

Powiedziała mi wtedy, że teraz udajemy się do placówki Starożytnej Rasy Budowniczych na zewnętrznej orbicie Saturna.

Zatrzymałem się i zapytałem jej co wydarzyło się tam? Powiedziała mi, że zostały mi dostarczone informacje jak i również zostały odebrane informacje ode mnie i to wszystko nabierze więcej sensu w przyszłości. Zastanawiałem się jakie informacje mogliby oni chcieć uzyskać ode mnie o których już nie wiedzieliby? Chciałem pociągnąć ten temat lecz odczułem, że nie miała zamiaru rozwinąć wypowiedzi, którą już oznajmiła mi.

Dołączyliśmy do dwóch pilotów z grupy Anshar, którzy znajdowali się w środku swojego Latającego Autokaru. Opuściliśmy wtedy jaskinie poniżej struktury w kształcie litery “H” i natychmiastowo znaleźliśmy się w przestrzeni kosmicznej.

Zobaczyłem wtedy planetę Saturn a szacując jego wielkość z perspektywy tamtej chwili był on rozmiarów srebrnej dolarówki. Weszliśmy wtedy w jeden z tymczasowych bąbli anomalii czasoprzestrzennej tak jak to ma miejsce podczas lotu na spotkania Super Federacji mniej więcej w tej samej lokalizacji na orbicie Jowisza. Gdy pokonywaliśmy barierę tego bąbla zobaczyłem identyczną replikę stacji ambasady gdzie odbywają się spotkania Super Federacji. Żadne inne statki kosmiczne nie były zadokowane przy tej stacji kosmicznej. Dane wyświetlane wewnątrz statku Anshar wskazywały na brak jakiejkolwiek aktywności lub innych znaków życia.

Zadokowaliśmy i weszliśmy do środka. Przeszliśmy przez długą, wąską część stacji i doszliśmy do tego samego hallu, który rozpoznałem ze stacji kosmicznej znajdującej się na Jowiszu. Tak nagle jak to miało miejsce w placówce Starożytnej Rasy Budowniczych na Wenus, pojawił się przed nami Strażnik. Tym razem nie wypowiedział ani słowa. Strażnik połączył się z moim umysłem tak samo jak ten poprzednio.

Tym razem zobaczyłem wizję ogromnych sferycznych obiektów kierujących wiązkę energii elektrycznej na ogromny statek kosmiczny wchodzący w układ planetarny. Nie mogłem dokładnie zrozumieć czym te sfery były czy księżycami czy planetoidami, były one tak ogromne. Nie wyglądały one podobnie do sfer, które odwiedzają obecnie nasz Układ Słoneczny i były one znacznie bardziej fizycznymi oraz namacalnymi obiektami.

Obserwowałem coś co wydawało się być setkami scen bitewnych, które poruszały się bardzo szybko, przedstawiając podobne wydarzenia. Następnie byłem świadkiem sfery strzelającej wiązką energii elektrycznej na planetę, która wydawała się być Marsem gdy ciągle jeszcze posiadał atmosferę i płynną wodę. Piorun ten przedarła się przez powierzchnię Marsa tworząc przy tym ogromny kanion. Jego atmosfera została wypełniona szczątkami, które rozgrzały się do czerwoności. Niektóre szczątki zostały zdmuchnięte poza planetę a niektóre spadły na jej powierzchnię.

Atmosfera tej planety została wypełniona oparami. Ogromna ilość pary wodnej została wyrzucona poza planetę gdzie zamieniła się w lód w miarę dryfowania jej w przestrzeń kosmiczną. Kolejne sceny błyskały mi w myślach i ponownie zostałem przywiedziony na planetę Mars.  Obecnie była ona dotkliwie zniszczona i zaczynała wyglądać podobnie jak obserwujemy to teraz.

W kolejnej wizji zobaczyłem ogromną chmurę w kształcie grzyba podczas gdy gigantyczne statki kosmiczne uciekały z tej planety we wszystkich kierunkach. Niektóre z nich kierowały się na Ziemię podczas gdy inne poruszały się w przeciwnym kierunku. Wiedziałem, że było to całkowicie oddzielne wydarzenie, które miało miejsce znacznie później od początkowego zniszczenia tej planety. Wyglądało to na globalną wojnę jądrową.

Zacząłem zauważać, że mój oddech oraz bicie serca dramatycznie wzrosły. Poczułem ucisk niepokoju w klatce piersiowej. Wyświetlanie tej sceny zakończyło się równie nagle jak się rozpoczęło i Strażnik zniknął.

Kaaree spojrzała na mnie z niepokojem i zapytała mnie czy potrzebuję chwili dla siebie. Spytałem jej o to co właśnie się wydarzyło? Powiedziała, że otrzymałem zmagazynowane dane od Starożytnej Rasy Budowniczych, która nie jest dla mnie dostępna na poziomie świadomym. Zapytałem w jaki sposób pomaga mi to jeśli nie mam do niej dostępu i nie mogę jej przekazać dalej? Uśmiechnęła się i oznajmiła mi, że wszystko to nabierze sensu w niedalekiej przyszłości. Odpowiedź ta nie zaspokoiła mojej ciekawości na temat tego co wydarzyło się w obydwóch ostatnio odwiedzonych miejscach.  Niemniej jednak wiedziałem, że na razie nie otrzymam więcej informacji.

Przeszliśmy z powrotem korytarzem na stacji Saturna aż znaleźliśmy się w Autokarze Anshara. Powróciliśmy do ich hangaru tam gdzie zaczęliśmy naszą podróż. Prawie nie odnotowałem naszego wylotu ze stacji ani naszego przybycia do hangaru ponieważ zagłębiony byłem w swoich myślach. Czułem się wyprany z energii. Zostałem wysłany z powrotem do mojego domu, gdzie przeczołgałem się do łóżka w ubraniach i natychmiast zasnąłem.

Od czasu tamtego wydarzenia przeprowadziłem jeszcze kilka eterycznych konferencji z Kaaree jak i również odbyłem kilka spotkań z Sojuszem TPK. Przekazano mi trochę nowych informacji ale nic co miałoby jakieś faktyczne znaczenie w kategoriach kosmicznych. Nie zaoferowano mi jakiegokolwiek wsparcia o którym wspominał Gonzales na tym spotkaniu. Oczekiwałem, że pomogą mi.

Gdy zapytałem dlaczego pomoc nie nadchodzi to powiedziano mi, że nie najpierw musimy poruszyć jeszcze kilka innych spraw. To doprowadziło mnie do przekonania, że nie przekażą mi oni żadnej leczniczej technologii, aby pomóc mi zredukować lub usunąć niektóre z symptomów mojej regresji starzenia się związanej ze służbą w programie “Dwadzieścia Wstecz”. Ciągle będą jakieś warunki do wypełnienia.

Byli oni również bardzo zainteresowani uzyskaniem pewnych danych od Starożytnej Rasy Budowniczych ukrytych głęboko w mojej podświadomości i zaoferowali mi pomoc w wydobyciu ich. Stało się oczywistym, że dążyli do tego, żebym dołączył do ich aktywów. Ich warunkami było usunięcie się z oczu publiczności oraz praca poza sceną. Nie byliśmy w stanie osiągnąć porozumienia i spotkanie skończyło się obopólnym rozczarowaniem.

Od czasu gdy wydarzyło się to zainwestowałem ogromną ilość czasu, aby uzyskać dostęp do informacji otrzymanych od Strażnika Starożytnej Rasy Budowniczych. Jak dotąd bez większego sukcesu. Dopiero później zasygnalizowano mi, że gdybym zaakceptował propozycję Strażnika to naprawdopodobniej uzyskałbym natychmiastowy dostęp do tych informacji.

PRZYPIS DAVIDA WILCOCKA 

Z ciekawością czytam ostatnie doświadczenie Corey.

Pomimo tego, że jeszcze nie czytał on zbyt wiele z książki “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Mysteries) to istnieje ogromna liczba bezpośrednich korelacji pomiędzy kontekstem tej nowej książki, która ma się ukazać 30-go sierpnia, a tym co Corey doświadczył.

Książka łączy wywiad informatorów, starożytne nauki religijne oraz wiedzę pochodzącą z serii “Prawo Jedności”, aby opowiedzieć historię o prastarej walce pomiędzy dobrem a złem, która rozpętała się w naszym Układzie Słonecznym i trwa od pięciuset tysięcy lat.

Historia zaczyna się od Starożytnej Rasy Budowniczych, którzy pochodzą stąd (z naszego Układu Słonecznego, przyp. tłum.)  sprzed ok. 2,6 miliardów lat wedle “Prawa Jedności”. Grupa ta najpierw zamieszkiwała planetę Wenus.

Wydaje się, że Corey obecnie uzyskał bezpośrednią wycieczkę po niektórych z tych oryginalnych obiektów, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Został on przedstawiony holograficznej formie albo jednej z tych istot, albo jednemu z ich opiekunów występującemu w postaci Strażnika.

Grupa znana jako “Strażnicy” podarowała Starożytnej Rasie Budowniczych potężną technologię obronną, aby ochraniali siebie przed inwazją innych istot pozaziemskich.  Przybrało to formę całych księżyców, które działały jako broń podobnie jak Gwiazda Śmierci z franczyzy filmu Gwiezdne Wojny.

Broń ta pierwotnie chroniła zarówno nasz jak i kilkanaście sąsiednich układów gwiezdnych od wszelkich wrogich najeźdźców, gdyż znajdujemy się w bardzo pożądanej części galaktyki.

Nasz własny Układ Słoneczny wydaje się być używany jako coś w rodzaju “kosmicznej kolonii karnej” gdzie ludzie, którym nie udało się osiągnąć Wzniesienia w innych światach zostali przeniesieni tutaj w nadziei na reformację.

Zamiast tego ludzie ci ostatecznie zawarli umowę z negatywną i drapieżną rasą Sztucznej Inteligencji, która szpikuje swoje ciała nanoidami dającymi im nadludzkie umiejętności.

Z potężną mocą kruszącą SI oddaną do ich dyspozycji byli w stanie włamać się w te obronne księżyce i użyć ich jako broni ofensywnej, która nigdy nie była stworzona do tego celu.

Grupa ta, którą ja nazywam Imperium stała się ekstremalnie wojownicza. Atakowali oni sąsiednie planety, przysparzając sobie bardzo potężnych wrogów.

Gonzales sugerował już wcześniej, że zniszczenie Marsa nastąpiło z powodu użycia broni z jednego z tych księżyców bezpośrednio uderzającego w tę planetę. Wizje Corey wydają się teraz potwierdzać te podejrzenia.

Ciekawi mnie to, że istoty obecnie współdziałające z Corey rozmawiają używając tego samego typu słownictwa jaki możemy zauważyć w serii “Prawo Jedności”. Cały czas miałem przeczucie, że mamy do czynienia z tymi samymi bytami.

Uzmysłowienie sobie tego, że źródło “Prawa Jedności” pokazało się nam tutaj osobiście w fizyczny sposób jest dla mnie jedną z największych niespodzianek jaka spotkała mnie w życiu.

Corey doświadcza tego typu rzeczy osobiście, podczas gdy ja muszę słuchać jego relacji – przynajmniej dotychczas, z kilkoma znaczącymi wyjątkami na temat których nie wyszliśmy jeszcze na forum publiczne.

Zakres i głębia tych doświadczeń są równe jego osobiście płaconej cenie, których wpływów jestem świadkiem. Jest bardzo mało prawdopodobne a nawet niemożliwym, żeby on kłamał. Wszystko co widzę i zgodnie z tym co wiem mówi mi, że przechodzi on przez całkowicie prawdziwe doświadczenia.

Oboje doświadczamy potężnych i ciągle trwających “negatywnych pozdrowień”, w ujęciu przekazu “Prawa Jedności”.

Spowodowało to, że ludzie z którymi pracujemy na każdym poziomie są niezadowoleni z obydwu nas i odbierają oni to tak, jak byśmy nie robili wystarczająco dużo, aby popychać do przodu tę inicjatywę.

Razem z Corey przeszliśmy ostatnio przez głębokie zmiany osobiste oraz przez doświadczenia uzdrowicielskie, które miejmy nadzieję pozwolą nam zwiększyć naszą produktywność oraz proaktywność (link tutaj) w miarę poruszania się do przodu.

Informacje, które Corey otrzymał odnośnie tego słonecznego wydarzenia prowadzącego do pewnego rodzaju masowego Wzniesienia jest bardzo szczegółowo przebadane w mojej książce. Nowe elementy informacji w dalszym ciągu potwierdzają tylko ogromną wagę tego o czym napisałem.

Nie zapominajmy również o tym, że okładka książki powstała na podstawie przekazanej mi wizji a gdy przybył ten końcowy produkt to Corey odwiedził Sojusz z Wnętrza Ziemi po raz pierwszy.

Okładka książki posiada obelisk ze świecącym światłem na jego szczycie oraz obraz planety Saturn znajdującej się z nim, ta jak zostało mi to przekazane.

Pochodzenie grupy Kaaree wywodzi się z Saturna i noszą oni naszyjniki z symbolem tej planety. Posiadają oni również ogromny obelisk w kompleksie swoich ogrodów z jasnym światłem na jego szczycie – zupełnie taki o jaki ja poprosiłem, aby umieszczony został na okładce mojej książki.

Prawdopodobieństwo, że to wszystko jest zbiegiem okoliczności jest bardzo wyjątkowo niewielkie a na poziomie moich osobistych rozważań nawet śmieszne.

Jedyną realną pozycją jaką sceptycy mogliby tutaj przyjąć jest ta, że Corey i ja w jakiś sposób kolaborowaliśmy nad tym wszystkim. Jest to jednakże bardzo dalekie od prawdy.

Karma dosięga mnie z tak ogromną precyzją, że nie śmiałbym kłamać na ten temat. Zmagam się z tym, aby każda moja myśl była tak bardzo jak to tylko możliwe pozytywna i pełna miłości do mnie jak i również w kierunku innych.

Żaden z nas nie bogaci się na tym, a  problemy finansowe Core są ciągle istniejącym czynnikiem z którym musimy się liczyć oraz wedle którego planować.

Corey przechodził przez tak intensywne doświadczenia, że bardzo często zmuszony jest do całkowitego wycofania się na kilka tygodni. Znajdowałem się w bardzo podobnej sytuacji w pierwszej połowie tego roku, która przysporzyła mi bardzo dużo problemów.

Zostały nam przekazane krytyczne informacje do natychmiastowego ujawnienia a gdy nie udało nam się ich opublikować to obydwoje cierpieliśmy z powodu dotkliwych karnych konsekwencji.

Corey przeszedł przez znacznie straszniejsze doświadczenia niż jakiekolwiek spotkały mnie w moim życiu.

Obecnie zbieramy w jedną całość nasze życia i rozmyślamy w jaki sposób zharmonizować tę bezsprzecznie dziwną sytuację.

Nie oczekuję, że uwierzycie we wszystkie te fantazyjnie brzmiące wydarzenia.

Prowadzimy “Kosmiczne Ujawnienie”, cotygodniowy program w którym możecie zobaczyć Corey opisującego osobiście to wszystko i sami zadecydujecie czy wierzyć mu czy nie.

Pierwszy miesiąc jest praktycznie darmowy gdyż zobaczycie wszystkie programy za 99 centów bez żadnych dodatkowych kosztów w przypadku anulowania subskrypcji.

Tysiące oglądających jest zdumionych głębią oraz powagą zeznań Corey gdy odpowiada on na moje spontaniczne pytania.  Nigdy nie pominął niczego ani nigdy nie złapałem go na sprzecznych informacjach.

Moja nowa książka jest szczegółowo pokryta tak ogromną liczbą faktów naukowych oraz zeznaniami pochodzącymi od różnych informatorów potwierdzającymi to wszystko, jaką tylko zdołałem zebrać.

Wasze wstępne zamówienie książki przed trzydziestym sierpnia zapewni wam to, że otrzymacie ją jako pierwsi jak i również pomoże nam osiągnąć pozycję na liście bestselerów w gazecie New York Times po raz kolejny, co znacznie zwiększa jej ogólną wiarygodność.

Z tego co mi wiadomo wszystko to jest prawdą. Rzeczywistość jest bardzo dziwna w rzeczy samej. W niedalekim czasie sami odkryjemy to co wydarzy się.

W międzyczasie “Prawo Jedności” podkreśla ogromne znaczenie miłości, współczucia, wybaczania oraz służenia innym jako najważniejszych czynników w osobistym oraz planetarnym procesie Wzniesienia.

Jeśli martwisz się czy uda ci się to “osiągnąć”, to odpowiedź na to jest prosta: “Bądź dobry!”.

Jest niemalże śmiesznym to, że tak złożony materiał można sprowadzić do tak prostego przesłania lecz jest to naturą tego z czym mamy do czynienia.

Wydaje się, że w naszej przyszłości zobaczymy znacznie więcej namacalnych oznak tych zmian i gorąco zachęcam was, abyście przygotowali się do Wzniesienia … wiecie, tak na wszelki wypadek.

Tagi: kaaree, intel, anshar, micca 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-super-earth.html 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Corey Goode – Aktualizacja Wywiadu, Cz. 1

Pict 01

16 sierpnia 2016, 16:00

Nasza planeta oraz nasz Układ Słoneczny przechodzą przez zmiany znacznie głębsze niż większość ludzi mogłaby sobie wyobrazić. Nie tylko Istoty Pozaziemskie są prawdziwe, ale również pozytywne jak i negatywne ich grupy są zaangażowane w życie ludzi znacznie bardziej niż jesteśmy tego świadomi. Pomimo tego, że większość ludzi nie docenia tradycyjnych nauk duchowych, które otrzymujemy przez milenia, to okazuje się, że nie ma niczego co mogłoby mieć większą wagę niż studiowanie i praktykowanie ich.

Służyłem przez 20 lat w „Tajnym Programie Kosmicznym”, który do dnia dzisiejszego jest nieznany większości ludzi. Ciągle jeszcze coraz więcej ludzi wtajemniczonych pojawia się, choćby inżynier z branży lotniczej William Tompkins, który niezależnie ode mnie może potwierdzić wiele aspektów moich zeznań.  Możemy zobaczyć Tompkinsa w „Kosmicznym Ujawnieniu”, cotygodniowym programie nadawanym przez Gaia, który pomógł mi podzielić się tą wiadomością z większą audiencją obecnie przekraczającą oglądalność kanału telewizyjnego CNN.

Dane pochodzące z naszego świata codziennego również w coraz większym stopniu potwierdzają rzeczy które słyszałem oraz widziałem. David Wilcock, który przeprowadza ze mną wywiad w „Kosmicznym Ujawnieniu” opublikował dnia 19-go czerwca 2016 roku wyczerpujący raport związany z tymi wydarzeniami oraz z potwierdzonymi dowodami.  Ostatni rozdział tej publikacji pojawił się na kilka minut przed jego lotem do Kolorado, którym udawał się na kolejną rundę nagrań do programu Kosmiczne Ujawnienie. Artykuł ten jest niezbędną lekturą dla wszystkich, którzy podążają tropem tej historii.

Patrz:  Ta Wojna Przybiera Na Sile, Cz. 3

Potwierdzone dowody obejmują wiele szeroko rozpowszechnionych raportów odnośnie bardzo dziwnych zjawisk z udziałem meteorytów. NASA starała się twierdzić, że te dziwne smugowate wzorki pojawiające się na niebie Phoenix 2-go czerwca były dziełem „asteroidów”. Tego typu wydarzenia bardzo niepokoją cały świat informatorów gdyż istnieje obawa, że super zaawansowany statek kosmiczny może w końcu rozbić się na jakimś gęsto zaludnionym terenie miejskim.

Mój wywiad doniósł, że podczas tej odbywającej się wojny pomiędzy pozytywnymi i negatywnymi Istotami Pozaziemskimi jak i również zaangażowanymi w nią grupami z baz ziemskich, zestrzelenia tego typu będą występowały znacznie częściej. To z kolei będzie prowadziło do zjawisk widzialnych na niebie. Wywiad ten został niemalże natychmiastowo potwierdzony przez wydarzenia nakreślone w artykule Davida.

Główni bohaterowie naszej historii zawierają w sobie Kabala czyli grupę, którą wielu ludzi nazywa “Nowy Porządek Świata” (New World Order). Jest niewiadomym dla większości ludzi, że Kabalowi stawiany jest bardzo skuteczny opór ze strony grupy sojuszników zarówno na Ziemi jak i w Tajnym Programie Kosmicznym (Secret Space Program). Ich finansowa oraz polityczna kontrola jest systematycznie rozmontowywana.

Grupy należące do Sojuszu Ziemskiego, walczące o nasze dobro zawierają w sobie ogromną część ludzi z amerykańskich formacji obronnych oraz z wywiadu. Walka ta zawiera w sobie różnego rodzaju włamania komputerowe, które już eksponują tą ukrytą prawdę.  Dochodzą do nas również informacje o pojawieniu się ogromnego zrzutu danych w przyszłości, który odkryje opinii publicznej Pełne Ujawnienie – w tym wszystkie okropne rzeczy popełnione przez Kabala oraz prawdę na temat Tajnego Programu Kosmicznego (Secret Space Program).

Jednoznacznym jest fakt, że Kabal został stworzony i prowadzony przez grupę negatywnych Istot Pozaziemskich obejmujących w sobie reptyliańską grupę zwaną Drako. Ludzie w grupie Kabala nie są zmiennokształtnymi reptylianami gdyż życie biologiczne nie posiada takich umiejętności. Jednakże, niektórzy członkowie Kabala posiadają telepatyczne połączenia z tymi istotami u których pewni wysoko intuicyjni ludzie będą dostrzegali kryjące się pod warstwą skóry twarze reptyliańskie. Są to przypadki o których donosi David Icke w swoich wczesnych książkach.

Drako są rasą typowo najeźdźczą a nowe zeznania Tompkinsa ujawniły nowe fakty, że kontakt z Nazistami miał nie tylko na celu zniewolić Ziemię ale także stworzyć armię, która miała być również użyta do inwazji na wiele innych światów.  Naziści posiadali mentalność oraz przemysłową wiedzę pożądaną przez Drako i zaczęli kolonizować oni przestrzeń kosmiczną przy pomocy technologii pozyskanej od Drako we wczesnych latach trzydziestych.

Stany Zjednoczone rozwijały swój własny program kosmiczny ze względu na przejęte aktywa ale nie odnieśli sukcesu nawet blisko tego poziomu na którym znajdowali się Niemcy.  Ostatecznie USA zostało zastraszone i szantażowane, aby połączyło się z Niemieckim Tajnym Programem Kosmicznym a ich jedyną nadzieją było to, że będą mogli przejąć ten program i zgnieść Niemców. Niestety działo się odwrotnie – przynajmniej przez wiele lat.

Poziom technologii posiadanej przez TPK przyćmiewa wszystko co my posiadamy tutaj na Ziemi a obejmuje ona replikatory, teleportację, podróże w czasie, anty-grawitację, darmową energię i technologie lecznicze, które dezaktualizują wszelkie wszelkie choroby, epidemie oraz proces starzenia się. Technologie te przetransformowałyby nasze społeczeństwo w prawdziwy kolektyw Start Trek w ciągu dnia. Wszystkie te urządzenia już istnieją na naszym niebie ale po prostu nie pokazuje się ich nam za czym stoi Kabal oraz ich panowie.

Rozwinęła się, jednakże, ciągle rosnąca w siłę kolumna oporu w TKP, którą my nazywamy Sojuszem Tajnego Programu Kosmicznego. Pomimo tego, że moja poprzednia praca dla TKP skończyła się w 1987 r. to skontaktowała się ze mną ostatnio nowa bardzo potężna grupa Istot Pozaziemskich i to przywróciło mnie z powrotem do służby po ich bezpośredniej prośbie.

Ta nowa grupa początkowo była nazywana “Istotami Sferycznymi” gdyż przybyli oni we wspaniałym szyku gigantycznych sfer, z których pewne były średnicy Neptuna.  Pomimo tego, że pierwsza ich sfera pojawiła się w latach osiemdziesiątych to nie zaczęli pojawiać się w większej liczbie aż do późnych lat dziewięćdziesiątych. Kolejny ich ogromny napływ pojawił się około końca kalendarza Majańskiego czyli z końcem roku 2012-go. Sfery te odmówiły jakiejkolwiek komunikacji z TKP oraz z Sojuszem TKP w sposób, który wzbudził zaniepokojenie oraz tajemnicę.

Zacząłem pracować blisko z Davidem Wilcockiem od października 2014-go roku po naszym początkowym pięcioletnim pisemnym kontakcie. Pomimo tego, że David początkowo był bardzo sceptycznie nastawiony do moich doświadczeń oraz wniosków to wkrótce uzmysłowił sobie, że potwierdzałem dziesiątki różnych informacji, które słyszał on od innych informatorów. Byłem również bardzo zaskoczony jak wiele wiedział on o TKP czego nie ujawnił wcześniej publicznie. Informacje te zostały zachowane w tajemnicy, aby dowiedzieć się kto mówi prawdę a kto jest oszustem.

Zapisywał on skrupulatnie wszystko w czasie rzeczywistym w miarę jak mówiłem do niego co urosło do objętości stupięćdziesięciostronicowego dokumentu pisanego linijka pod linijką ukończonego pod koniec lutego 2015-go roku. Rozpoczęliśmy obecnie proces przekształcania tego dokumentu w publikację książkową i będziemy informowali was w miarę progresu.

David podzielił się również treścią tego dokumentu z najważniejszymi ludźmi w telewizji Gaia TV, którzy uwierzyli mu. Zainicjował on “wyciek” danych otrzymanych ode mnie wraz z danymi od innych informatorów na konferencji Conscious Lfie Expo tego samego miesiąca. Spowodowało to niezłe zamieszanie wśród ludzi wtajemniczonych i wpędziło mnie to w sytuacje, w których doszło do zastraszania mnie pomimo tego, że to nie ja przekazałem mu większość tych informacji.

Możecie zobaczyć mnie na ścieżce video, którą przetworzył on i opublikował 2-go sierpnia 2016-go roku jako film pod  tytułem Tajemnice Wzniesienia (The Ascension Mysteries).

Wkrótce po tym gdy wyszliśmy do opinii publicznej z tą informacją a “Istoty Sferyczne” ostatecznie skontaktowały się z Sojuszem TPK. Zapytały się o mnie imiennie. Zostałem przywiedziony przed ich oblicze początkiem marca 2015-go roku i przedstawiony najważniejszym ludziom Sojuszy Tajnego Programu Kosmicznego poprzez mój kontakt w postaci ppłk. Gonzaleza, z którym Istoty Sferyczne również skontaktowały się.

Istoty, które zorganizowały to spotkanie kontaktowały się już ze mną w przeszłości. Wyglądały one jak ludzie, ale posiadały również charakterystyczne cechy ptaków takie jak: niebieskie i fioletowe pióra i stąd nazywano je Niebieskimi Awianami. Dwie z tych istot, z którymi doświadczyłem największych interakcji nazywają siebie Ra-Tear-Eir oraz Ra-Rain-Eir. Pierwsze słowo “Ra” było wypowiadane niemalże jak słowo “Raw” (z ang. surowy, niedoświadczony, czysty, przyp. tłum.) 

Niebiescy Awianie odmówili komunikowania się bezpośrednio z Sojuszem TPK więc skończyło się na tym, że używali oni mnie jako swojego tłumacza podczas pierwszego spotkania. Stali oni za mną wraz z innym typem istot, którą my po prostu nazywamy Trójkątnogłowe Istoty i komunikowały swoje odpowiedzi na pytania Sojuszu poprzez mówienie bezpośrednio w moim umyśle. Wtedy ja przekazywałem te odpowiedzi tak skrupulatnie jak tylko potrafiłem.

Było to ogromną niespodzianką oraz pierwszym z wielu spotkań, które nastąpiły później.  Stałem się jednostką przenoszącą wiadomości do Sojuszu TPK oraz dla ich wysiłków mających na celu uzdrowienie naszej planety, aby stały się one szeroko znane dla ludzkości. Wysiłki te były mocno wspomagane przez asystę oraz współpracę z Davidem i wzmocnione jeszcze bardziej po tym jak Gaia TV postanowiła stworzyć całą serię programów telewizyjnych o nazwie Kosmiczne Ujawnienie, który omawiał te wszystkie wydarzenia.

We wrześniu 2015 r niedługo po tym jak Kosmiczne Ujawnienie rozpoczęło swoją cotygodniową emisję zostałem przedstawiony nowemu sojuszowi tym razem grupie inteligentnych cywilizacji żyjących wewnątrz Ziemi. Nie jest to w żadnym wypadku “wydrążona Ziemia”. Istnieją tam kieszenie przestrzenne podobnie jak w pszczelim ulu głęboko pod powierzchnią Ziemi, które są przeobrażane w zamieszkane obszary przy użyciu wystarczająco zaawansowanej technologii.  Obszary te są już gęsto zaludnione przez cywilizacje, które są znacznie bardziej rozwinięte niż nasza własna.

Chociaż słyszałem już o cywilizacjach zamieszkujących wnętrze Ziemi służąc w TPK to zakres tego czego byłem świadkiem zaskoczył mnie. Grupa, która nazywała siebie Anshar była bezpośrednio zaangażowana w duchową ewolucję ludzkości.  Wyglądali oni podobnie do ziemskiej grupy nordyckiej chociaż posiadali białe włosy oraz nieznacznie większe oczy. Zostałem przedstawiony kapłance z grupy Anshar, która miala na imię Kaaree i doświadczyłem z nią to co może być tylko określone mianem stopienia umysłowego.

Wydarzenie to wywarło na mnie trwający do dzisiaj wpływ co poskutkowało niemalże natychmiastowym rozpoczęciem jedzenia zdrowszego pożywienia oraz zgubieniem znaczniej ilości wagi co zauważalnie wpłynęło na mój wygląd.

Ogólna wiadomość od grupy Anshar jest lustrzanym odbiciem tego co Niebiescy Awianie nam przekazują a mianowicie to, że nasza planety oraz cały Układ Słoneczny jest na progu przejścia przez dramatyczną zmianę energetyczną, która jest równoznaczna z ogromną transformacją duchową w każdym z nas. Czym bardziej kochający, pomocni, życzliwi oraz współczujący jesteśmy tym bardziej skorzystamy na tej zmianie gdyż jest to ostatecznie pewnego rodzaju ukończenie szkoły duchowej. Posiądziemy nowe umiejętności takie jak te, które posiadają wzniesieni mistrzowie o których czytamy w księgach spirytualnych.

Negatywne siły mają pozwolenie na oferowanie nam pokus oraz pewnych kształtów myślowych ilekroć dajemy im na to zaproszenie. Jest to częścią kosmicznego prawa wolnej woli przez które cały nasz Wszechświat jest zarządzany.  Te negatywne istoty ostatecznie żywią się naszym strachem, gniewem i smutkiem czyli energią, która często nazywana jest “loosh” i która dosłownie jest źródłem energetycznego pożywienia dla nich.

Wiele z tych pozornie niewytłumaczalnych i autodestrukcyjnych działań Kabala nabiera więcej sensu gdy zrozumiemy, że Drako używają planet takich jak nasza, aby zbierać “żniwa strachu”. Planeta z mniejszą populacją, która może być dokładniej kontrolowana wytwarzałaby większą ilość “loosh” dla Drako niż obecnie ma to miejsce. Dlatego też obserwujemy ich ciągle trwające wysiłki, aby doprowadzić do “depopulacji”, zabicia miliardów ludzi jak i również doprowadzenia do “Nowego Porządku Świata”.

Bardzo wiele informacji o tej kosmicznej bitwie opisanych jest w serii Prawo Jedności, która jest zbiorem stu sześciu pytań i odpowiedzi, podzielonych na sesje pomiędzy doktorem fizyki a domniemaną pozaziemską inteligentną istotą nazywającą siebie Ra. Zostałem poinformowany o tej serii tekstów podczas gdy służyłem jeszcze w TPK i dana propaganda sugerowała, że są to przekazy negatywne. David Wilcock  studiował oraz nauczał materiały z Prawa Jedności od niemalże 20-stu lat w czasie gdy zacząłem mówić mu o wszystkim czego byłem świadkiem.

Niebiescy Awianie prosili mnie, abym przeczytał materiały z Prawa Jedności zaraz po tym jak skontaktowali się ze mną. Gdy Sojusz TPK dostał szansę na rozmowę z nimi jedno z ich pierwszych pytań było: “Czy jesteś istotą Ra z serii Prawa Jedności?”. Ich jedyną odpowiedzią było “Jestem Ra”. dokładnie tak jak źródło tych informacji przedstawia się na początku każdej odpowiedzi, która podawana jest w dialogach Prawa Jedności.

Gdy David zapytał się czy ta grupa jest Ra z serii Prawa Jedności, usłyszał bardzo wyraźnie trzy słowa w swoim umyśle: “Wyjdź na zewnątrz”.  Wyszedł więc przed dom i zobaczył ogromną tęczę, która dostarczała pośrednie jednakże bardzo przekonujące potwierdzenie tego z kim naprawdę miał do czynienia. Dyskutowaliśmy z Davidem również na temat w restauracji podczas nakręcania nowych odcinków i gdy wyszliśmy stamtąd to obydwoje też zobaczyliśmy tęczę.

Prawo Wolnej Woli zezwala negatywizmowi na tworzenie wyniszczających oraz denerwujących wydarzeń w stopniu jaki jest dopuszczony w danej sytuacji. Myto jakie zapłaciłem ja oraz moja rodzina było bardzo duże. Istoty te wyjaśniają, że doświadczę tylko tego na co dałem swoją “autoryzację” i dlatego też można uniknąć niemalże wszystkich z tych wydarzeń jeśli będziemy w stanie konsekwentnie podążać za ich przesłaniem.

Jest to znacznie trudniejsze niż się wydaje gdyż nieustannie jesteśmy poddawani wyzwaniom poprzez rzeczy, które zachęcają nas do pobudzania negatywnych emocji. Wykonywanie tej pracy, którą obecnie robię zwiększa dramatycznie występowanie tych pokus.

David przekazał mi najświeższy wywiad, który był dostępny w tamtym czasie w artykule z 19-go czerwca 2016. Obejmowało to smutną historię ppłk. Gonzaleza, mojego głównego kontaktu w Sojuszu TPK obracającego się przeciwko mnie.

Nastąpiło to po tym jak grupa TPK niższego szczebla schwytała mnie i użyła zaawansowanej technologii, aby “wyciągnąć” ze mnie nazwiska trzech członków Sojuszu, których znałem osobiście. Pokazali mi oni serię zdjęć na czymś przypominającym iPad aby zarejestrować na tym urządzeniu moje podświadome rozpoznawanie ludzi, których już wcześniej widziałem. To zdradziło osobę Gonzaleza i zmusiło go do ukrywania się.

Wtedy przeszedłem przez niezwykle czarny etap mojego życia, gdzie wielokrotnie byłem porywany oraz poddawany przesłuchaniom przypominającym tortury przez wykwalifikowanego specjalistę z Sojuszu TPK, którego zadaniem było “mobilizowanie do pracy mało wydajnego kapitału”. Wypaliłem się i nie wykonywałem swoich obowiązków oczekiwanych ode mnie przez Sojusz nawet w blisko tego, czego ode mnie oczekiwano. Nabrali oni podobnych, negatywnych sentymentów odnośnie Davida.

Bagaż życia codziennego przy wykonywaniu tej pracy stał się niezwykle trudny do dźwigania i pojawiły się wpływy świata duchowego, które miały na celu odwrócenie naszej uwagi, spowodowanie frustracji, opóźnień oraz zaburzanie naszych umiejętności, aby poruszać się do przodu w przekazaniu tego przesłania.

Specjalista z Sojuszu TPK przydzielony dla mojego przypadku, który kazał na siebie mówić “Wrangler” ignorował wszelkie wymówki. Widzą oni przepotężne zmiany zachodzące na Ziemi, które mogą doprowadzić do Pełnego Ujawnienia w niedalekiej przyszłości. Nie jest to coś, co dzieje się przy pomocy magii. Musimy o to walczyć a negatywne siły stają do walki ryzykując utratę wszystkiego, jeśli nam się powiedzie.

Wrangler zaoferował mi pracę Gonzaleza. Dostałbym za to pieniądze i uzyskałbym znacznie wyższy poziom dostępu do informacji lecz jednocześnie musiałbym utrzymywać wszystkie moje działania w całkowitym utajnieniu. W chwili gdy zadecydowałem, że nie zaakceptuję tej oferty nagle zostałem oszczędzony od dalszych interakcji z tym facetem. Gdybym tam poszedł, byłoby bardzo prawdopodobnym, że zostałbym poddany  torturom znacznie straszniejszym niż poprzednio.

Artykuł Davida został opublikowany natychmiastowo przed naszą kolejną serią nagrań w Boulder w Kolorado i było to najlepsze streszczenie natury tych wydarzeń, którą mogłem zaoferować. Nagraliśmy odcinki opisujące te wszystkie aktualności, które już zostały wyemitowane w Kosmicznym Ujawnieniu. To o czym tutaj przeczytacie będzie pisemnym sprawozdaniem z tego zdarzyło się w moim życiu od czasu wydarzeń zaistniałych w TKP.

Nie długo po po moim powrocie do domu z Boulder w Kolorado skontaktowała się ze mną Kaaree przy użyciu metody “eterycznego połączenia” Anshara. Donosiła ona o kilku ostatnich spotkaniach w których uczestniczyła w tym w jednym z kilkoma reprezentantami Sojuszu TPK.

Podczas tych sprawozdań dowiedziałem się o tym, że ostatni lot zwiadowczy w jaskiniach Antarktydy bardzo mocno zakłócił spokój jednostek chroniących te instalacje.

4_Antarctica_base_with_ships

Najbardziej zszokował ich fakt, że ich zaawansowana technologia nie wykryła obecności Latającego Autokaru Anshara (Anshar Bus Craft).

anshar_bus_craft 2

Miało to nie tylko psychologiczny wpływ na tych, którzy pracują w tych obiektach ale również przekazane zostały mi informacje o udostępnieniu przez nich pewnych obszarów dla społeczności. Są to starożytne miasta, które mają znaczenie na wielu poziomach.

Dopiero później odkryłem, że pozostałości tych starożytnych cywilizacji były właśnie odkopywane. Katalogowali oni wszelkie artefakty, technologię oraz znajdowali bardzo ciekawe szczątki mieszkańców.

Doniesienia dostarczone wywiadowi dla pewnej grupy Sojuszu dotarły zbyt późno, aby były one użyte w celach operacyjnych. W czasie oryginalnego przekazywania tego wywiadu frakcja Sojuszu była już rozstawiona na pozycjach oraz przeprowadzała operację w regionach Antarktydy.

Kaaree została ostrzeżona przez reprezentanta Sojuszu TPK, że Wrangler nie tylko wyraził osobiste zainteresowanie, aby zemścić się na mnie ale także uruchomił pewne kontakty w celu dostarczenia mu dostępu do mojej osoby.

Nie rozumiałem dlaczego było to tak osobistą sprawą dla Wranglera? Zostałem poinformowany, że osobnik ten był w stanie ogromnego pobudzenia i pozostawał on pod ścisłą obserwacją.

Zapytałem jej czy posiada jakiekolwiek informacje o Gonzalezie? Dowiedziałem się, że pozostawał on pod opieką starożytnej cywilizacji wydzielonej z grupy Majów. Wtedy to eteryczne połączenie zostało rozłączone a krótko po tym, Kaaree i ja przeprowadziliśmy konwersację na temat kilku osobistych spraw.

W ciągu następnych kilku tygodni Kaaree kontaktowała się ze mną w krótkich konwersacjach, przekazując bardzo niewiele informacji z jej spotkań z Sojuszem TPK. Czułem się wyłączony oraz tak bardzo bezużyteczny.

Zapytałem Kaaree dlaczego ciągle komunikuje się ze mną jeśli ostatnio mam tak niewiele do zaoferowania? Uśmiechnęła się i stwierdziła, że ciągle mam pewną rolę do odegrania w przyszłych wydarzeniach. Oznajmiła mi, że po naszym “stopieniu umysłów” stworzyliśmy więź w sposób, który daje jej wgląd we mnie do końca mojego życia. Pamiętam rozmowę z Raw-Tear-Eir gdzie powiedział mi, że w miarę wzrostu energii kosmicznych te statki sferyczne będą powoli znikały z naszego Układu Słonecznego. W tamtym czasie były z nimi dwie rasy, które ujawnią się i będą współpracowały z ludźmi bardzo blisko w chwili gdy dokonamy tej przemiany. Kaaree wychwyciła to o czym myślałem i wtrąciła: “Ty i ja będziemy w kontakcie na długo po tym jak nasi Stróżowie odejdą stąd”.

41_Kaaree_holding_out_hands

10-go lipca o godzinie 3:40 obudziło mnie znajome jasno niebieskie światło przedostające się przez moje powieki. Otworzyłem oczy, aby zobaczyć niebieską sferę w pokoju wykonującą swój zwyczajowy taniec zygzaków pod samym sufitem, podczas jednoczesnego oczekiwania na moją reakcję. Wstałem, założyłem ubrania jakiekolwiek miałem pod ręką i zasygnalizowałem, że jestem gotowy do transportu. Nie miałem pojęcia w tym momencie o tym, że miało się odbyć spotkanie ani o miejscu gdzie ono nastąpi.

Gdy dotarłem zobaczyłem sylwetkę Raw-Tear-Eir i znacznie mniejszą postać stojącą po jego prawej stronie. Wyglądało to jakby stali oni dość daleko. Nagle moją uwagę przyciągnęły zjawiska odbywające się na zewnątrz tej gigantycznej sfery w której znajdowaliśmy się. Zauważyłem inne statki sferyczne o różnych rozmiarach oddalające się od Słońca.

Sfery te były rozświetlone bardziej niż to co widziałem poprzednio – z perspektywy przebywania wewnątrz ich. Wydawało się jakby skrzyły się one i stawały bardziej przeźroczyste. Poruszały się one wolno ale nieustannie w kierunku orbit Wenus i Ziemi.

Spojrzałem wtedy na nasze Słońce. Ściana tego kulistego statku zachowywała się tak, jakby była była filtrem, który zmienia nasze normalne widzenie Słońca. Spostrzegłem coś co wydawało się być rozbłyskami elektrycznymi promieniującymi z jego korony.

Następnie moja uwaga została ponownie skierowana do wewnątrz statku gdzie Raw-Tear-Eir i inny osobnik stali, tym razem około 3 metrów ode mnie. Pozdrowiłem Tear-Eir i rzuciłem spojrzenie na osobę stojącą koło niego. Patrzyli oni na mnie najbardziej miłosiernymi oczami jakie kiedykolwiek widziałem.

Nowa osoba była około 178 cm wzrostu i nosiła błyszczącą zieloną szatę i jasno brązowe sandały. Jej twarz wydawała się być mieszanką różnych etnicznych cech obejmując w tym również charakterystykę afrykańską. Był to mężczyzna i jego oczy były brązowe wielkości naszych a jego włosy wyglądały jak mieszanina “pieprzu i soli” z większą przewagą koloru czarnego niż bieli. Jego twarz wyglądała jak kogoś, kto należał do starszyzny jego rasy dzięki widocznym zmarszczkom na jego twarzy. Jego skóra posiadała kolor taki jak skóra mieszkańców północnej Afryki z wyjątkiem tego, że posiadała ona nieznacznie pomarańczowy odcień. Jego głowa miała nieznacznie inny kształt niż nasza, trochę bardziej okrągła, lecz ogólnie wyglądał on jak przedstawiciel naszej rasy.

Pomyślałem wtedy: “Ciekawi mnie czy odczuwam to samo co odczuwali rdzenni mieszkańcy Ameryki gdy Hiszpanie przybyli i zobaczyli siebie nawzajem po raz pierwszy”.

Tylko zgaduję, że szczęka mi opadła gdy zwrócił się do mnie mówiąc doskonałym językiem angielskim. Nie mogłem wcale rozpoznać żadnego obcego akcentu. Nazywał mnie imieniem jakim zwracali się do mnie Niebiescy Awianie.  Przedstawił mi się jako “Micca”.

Oświadczył, że jego planeta znajduje się w naszej lokalnej gromadzie gwiazd a jego ludzie są naszymi “gwiezdnymi kuzynami”, dzielącymi z nami około 94% tych samych genów. Twierdził, że jest ambasadorem jego układu planet na planetę Ziemię. Micca powiedział, że jego ludzie są oczarowani naszą kulturą oraz sztuką piękną lecz zawsze  niepokoiły ich nasze zdolności w kierunku przemocy. Powiedział on, że jego ludzie rezydowali na Ziemi w przeszłości jako uchodźcy podczas ich własnej bitwy o wolność. Oświadczył również, że jego ludzie tylko kilka pokoleń wstecz pokonali tyraniczne istoty, które zniewoliły ich.

Zapytałem Micca dlaczego rozmawiał ze mną w języku angielskim zamiast komunikować się niewerbalnie? Powiedział, że jest on całkowicie zdolny do komunikacji niewerbalnej lecz chce raczej rozmawiać ze mną w moim ojczystym języku.

Powiedział wtedy, że jego ludzie przeczesywali nasze radio, telewizję i dane w Internecie od samych ich początków, aby dowiedzieć się więcej o zachowaniu naszego obecnego społeczeństwa oraz tego na jakim poziomie świadomości obecnie znajdujemy się. Wiele z ich ludzi ogląda w tym czasie różne formy naszych rozrywek oraz sposobu przekazu informacji z czystej ciekawości. Oświadczył on również, że wiele jego ludzi jest podekscytowana prospektem możliwości przybycia na Ziemię w przyszłości, aby asystować nam po tym jak uzyskami prawdziwą suwerenność wyzwalając się spod jarzma  tych samych istot.

W dalszej części Micca oświadczył, że współpracował on blisko z Raw-Tear-Eir podczas zmagań swoich ludzi oraz że przeszli oni ostatnio przez proces podobny do tego przez jaki my przechodzimy.

Stwierdził, że jego ludzie nie mieli aż tak dużo wyzwań jakie znajdują się na Ziemi lecz istnieje wiele podobieństw. Powiedział, że jeśli będziemy chcieli przyjąć ich pomoc, to ich wkład mógłby być bardzo wartościowy w naszej niedalekiej przyszłości. Rozmawialiśmy trochę więcej na temat tego co jego ludzie chcieliby robić wraz z ziemianami w przyszłości. Potem nagle przerwał tę rozmowę i pożegnał się.

Zaskoczyło mnie to jak szybko zakończyła się ta konwersacja i oczekiwałem, że Raw-Tear-Eir odezwie się. Wtedy zobaczyłem za nimi niebieską sferę, która zygzakiem przyleciała bezpośrednio przed moją klatkę piersiową i błyskawicznie zabrała mnie ona z powrotem do mojej sypialni. Odnoszę wrażenie, że nie był to ostatni raz gdy widziałem Ambasadora Micca.

Próbowałem później przejść do mojego normalnego harmonogramu zajęć. Nie bylem w stanie rozmawiać z Davidem odkąd widzieliśmy się ostatnio w Boulder pod koniec czerwca podczas nakręcania ostatnich odcinków do programu Kosmiczne Ujawnienie gdyż tak wiele myśli chodziło mi po głowie. Planowaliśmy nasze rodzinne wakacje na Long Beach, od których spodziewałem się, że dadzą mi możliwości przedyskutowania ostatnich wydarzeń. David został przechwycony przez większe fizyczne oraz emocjonalne czystki, które ostatecznie zaowocowały pozytywnymi zmianami lecz nasze plany nie zgrały się ze sobą.

Sześć dni po tym jak spotkałem się z Micca, czyli 16-go lipca, niebieska sfera ponownie pojawiła się w moim pokoju. Powtórzyłem ten proces tak jak poprzednio i znalazłem się w ogromnym statku sferycznym ze stojącą przede mną sylwetką Raw-Tear-Eir oraz jeszcze jedną mniejszą osobą stojącą trochę dalej. Ponownie wpatrywałem się w tą przytłaczającą kosmiczną scenerię i doświadczyłem widoku, który był bardzo podobny do tego poprzedniego. Po raz kolejny spojrzałem i zobaczyłem Raw-Tear-Eir i jeszcze jedną osobę stojącą przede mną. Wtedy dostrzegłem również Raw-Mare-Eir, Raw-Rain-Eir i Istotę Trójkątnogłową stojące w pewnej odległości od nas. Pozdrowiłem Tear-Eir i skoncentrowałem się na osobie towarzyszącej mu. Zajęło mi to dobrą chwilę, żeby uzmysłowić sobie, że tą osobą był Gonzales. Muszę przyznać, że byłem w szoku i trochę zdenerwowany gdy go zobaczyłem.

Kilka ostatnich naszych spotkań nie odbyło się wcale w atmosferze serdeczności. W zasadzie zostałem przekazany Wranglerowi. Ostatnią wiadomość jaką otrzymałem o Gonzalezie była ta, że przebywał on z Majańską grupą otrzymując od nich “uzdrowienia” emocjonalne. Gdy spojrzałem na jego twarz, aby ocenić jego usposobienie zauważyłem, że nie miał on twarzy wykrzywionej w groźnym grymasie ani nie grały mu na twarzy mięśnie szczęk jak podczas ich nerwowego zagryzania. Następnie ogromny uśmiech pojawił się na jego twarzy i zapytał mnie co u mnie słychać?

Po krótkim przywitaniu wyjaśnił mi, że z jego perspektywy oraz wedle jego percepcji czasu, był on w izolacji przez prawie 6 miesięcy. Powiedział, że technologia grupy wydzielonej z cywilizacji Majów jest po prostu magiczna. Cały czas myślałem o tym z jaką błogością zachowywał się oraz o jego niezwykłej przemianie w ogólnej energetyce jego osoby.

Mayan_Group

Oświadczył mi, że dowiedział się kim naprawdę jest i że znalazł prawdziwy cel swojego życia. Powiedział, że próbował znaleźć cel przez służbę w jednostkach wojskowych oraz zadedykowanie siebie danej misji i robienie wszystkiego co było potrzebne, aby tę misję wykonać.

Przekonał siebie, że działał dla wyższego celu i był końcowym ogniwem oraz typem osoby “służącej innym”. Wpadł w pułapkę na niższej gęstości polegającą na egotyzmie oraz byciu zaabsorbowanym samym sobą. Razem z Gonzalezem dyskutowaliśmy kiedyś jak Tear-Eir i Kaaree pytali mnie raz czy chcę wiedzieć “Kim byłem, kim jestem i kim będę?”.  Moja odpowiedź była “nie” w obydwu przypadkach zupełnie tak, jakby coś głęboko wewnątrz mnie podpowiadało mi, że powinienem unikać tej informacji.

Kaaree powiedziała mi nawet, że odpowiedź na te pytania zmieniłaby charakter moich osobistych związków. Myślałem o mojej rodzinie i czułem się komfortowo z tą decyzją. Gdy pojawiło się to w naszej rozmowie z nią, powiedziała mi: “Upór wydaje się podążać za tobą przez wszystkie twoje inkarnacje”.

Gonzalez powiedział mi, że ogromny przełom w jego “uzdrowieniu” wystąpił dopiero wtedy gdy odpowiedział “tak” na to samo pytanie, gdy grupa Majańska przedstawiła mu tę ofertę. Poświęcił trochę czasu na omówieniu tego ze mną i gorąco zachęcał mnie do zrobienia tego samego jeśli taka okazja nadarzy się ponownie.

Wtedy przybrał poważny wyraz twarzy i przeprosił mnie za jego ostatnie zachowanie. Chciał usłyszeć jak mówię mu, że wybaczam co oczywiście zrobiłem. Wydawał się odczuć ogromną ulgę gdy upewnił się, że nie chowam do niego żadnej urazy.  Powiedział mi wtedy, że spotkał się z kilkoma osobami z Sojuszu TPK. Nie mógł wśliznąć się ponownie na swoją poprzednią pozycję po zniknięciu, ale był w stanie utrzymywać kontakt z kilkoma pewnymi osobami.

Miał zamiar zostać z grupą Majańską i być swojego rodzaju kontaktem między nimi a innym grupami czekającymi na asystowanie ludzkości. Gonzalez powiedział, że nie ma dla mnie wszystkich nowych informacji wywiadowczych lecz rozwinie te wcześniejsze, którymi podzielił się już kiedyś oraz przekazuje mi gałązkę oliwną od Sojuszu TPK. Posiadam deficyt nowych informacji od wielu tygodni więc byłem zadowolony, aby usłyszeć cokolwiek miał do powiedzenia.

Zaczął opowiadać mi o wszystkich tych działaniach mających miejsce na naszej południowej półkuli, które zostały przekazane przez Davida Wilcocka, Dr. Micheala Salla oraz mnie. Wszedł w niektóre szczegóły odnośnie wydarzeń do których przygotowują się te różne frakcje Kabala. Każda z tych frakcji posiada inne pojęcie na temat tego co może wydarzyć się z naszą planetą. Każdy z nich spodziewa się, że dojdzie do rozładowania ogromnej ilości energii z naszego Słońca, która rozprzestrzeni się natychmiastowo w każdym kierunku.

Wilcock szczegółowo odkrywa te informacje od strony naukowej oraz duchowej w swojej książce “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Mysteries), która będzie wydana z końcem sierpnia. Czytałem prototyp tej książki i czuję, że ma ona niezwykle pożyteczny wpływ na całokształt tej dyskusji.

Gonzalez powiedział: “Nikt naprawdę nie wie co wydarzy się” gdy to wyczekiwane wydarzenie słoneczne odbędzie się. Powiedział również, że wiele ludzi z elit wierzy, że nasza gwiazda dokona pewnego rodzaju “resetu”. Zgodnie z jego doniesieniami zdarzało się to prawie regularnie nie tylko w naszym Układzie Słonecznym ale również wewnątrz całej gromad gwiazd przeze eony czasu.

Perspektywy “Prawa Jedności” wskazują, że jest to naturalnie pojawiające się zjawisko, które promuje ewolucję oraz Wzniesienie w całym Wszechświecie w ciągle powtarzającym się cyklu czasowym. Większość naukowców oraz pragmatyków z tych “tajnych syndykatów” wierzy, żę cała powierzchnia korony Słońca rozbłyśnie w gigantycznym wyrzucie energii. Wierzą oni, że wtedy Słońce niemalże całkowicie zgaśnie na wiele dni zanim ponownie rozbudzi się w stanie nowej równowagi.

Należące do syndykatów “kujony naukowe” wierzą, że przebieg tej fali energetycznej oraz jej działanie unieszkodliwi całkowicie całą naszą komunikację, urządzenia elektroniczne oraz wszelkie źródła energii elektrycznej istniejące na Ziemi. Będzie to miało bardzo negatywny wpływ na naszą obecną infrastrukturę lecz faktycznie usunie wszelkie ślady zagrożeń płynących z używania Sztucznej Inteligencji w naszym Układzie Słonecznym. Dostarczyłoby to również doskonałej okazji na natychmiastowe odtajnienie oraz rozpowszechnienie technologii na całej naszej planecie.

Niektóre z tych syndykatów uważają, że dojdzie również do przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi co będzie miało dramatyczny wpływ na wszystkie żyjące na ziemi istoty. Cały układ neurologiczny oraz pole magnetyczne naszych ciał będzie również tym dotknięte jak i również wpłynie to na naszą świadomość.

Istnieją rozbieżności pomiędzy różnymi wierzeniami co do tego jak potężne będzie to “kichnięcie słoneczne” i jak ogromny wpływ będzie to miało na naszą atmosferę oraz powierzchnię Ziemi. Niektórzy wierzą, że będzie to pomniejsze wydarzenie, od którego regeneracja zajmie tylko kilka dekad podczas gdy inni oczekują dramatycznego wzrostu aktywności wulkanów oraz trzęsień ziemi na ogromną skalę na całej kuli ziemskiej. Ta szczególna grupa grupa syndykatu wierzy, że spowoduje to zimę na skalę całej planety, która powtórzy upadek całej powstałej uprzednio cywilizacji, co wydarzyło się przed naszą ostatnią epoką lodowcową.

W każdym przypadku wszystkie te grupy tajnych syndykatów oczekują pojawienia się na powierzchni oraz rozciągnięcia kontroli nad ocalałymi po tym jak opadnie już cały kurz bitewny.  Wierzą oni, że gdy przywrócą “porządek z chaosu” będą oni postrzegani jak bogowie, którzy służą utopijnej planecie opartej na systemie Nowy Porządek Świata (New World Order).

Gonzalez zauważył zaniepokojenie na mojej twarzy i powiedział: “To wydarzenie nie jest nieuchronne i jest to tylko coś czego spodziewają się niektóre z tych syndykatów”. Powiedział on, że te bardziej ezoteryczne syndykaty wierzą, tak jak wielu w naszej społeczności, że będą to żniwa duchowe (patrz przypis). Jest to również perspektywą Prawa Jedności, o którym David donosi oraz udowadnia naukowo już od dwudziestu lat. Myślą oni, że mogą schować się od tego wydarzenia głęboko pod powierzchnią czapy lodowej choćby na Antarktyce.

W tym momencie uświadomiłem sobie, że stanęliśmy bliżej innych Niebieskich Awian oraz Trójkątnogłowej Istoty. Gonzales rzucił kilkakrotnie okiem na Tear-Eir i powiedział, że musi przerwać naszą konwersację.  Niebieska sfera przybyła wtedy spojrzał on na mnie i powiedział: “Myślę, że Tear-Eir chce powiedzieć ci coś na ucho do czau zanim nie wrócę”. Odwrócił się przodem do tej błękitnej kuli i został zabrany.

Spojrzałem na Tear-Eir oraz rzuciłem okiem na innych. W końcu udało mi się przeczytać Prawo Jedności Pierwszą Księgę. Odkąd zacząłem czytać tę książkę na poważnie, Tear-Eir zaczął komunikować się ze mną w podobnym tonie przy użyciu podobnych fraz. Byłem teraz w stanie zadać więcej pytań i zrozumieć więcej z tego co mi przekazywał. Zastanawiałem się jakie informacje zostaną mi przekazane w tej naszej konwersacji.

Koniec Cz. 1

Tagi: kaaree, intel, anshar, micca 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/corey-goode-intel-update-part-1-aug-2016.html 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego